Skocz do zawartości

Jamat

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    331
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Ostatnia wygrana Jamat w dniu 8 Grudnia 2025

Użytkownicy przyznają Jamat punkty reputacji!

Reputacja

945 Excellent

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Bardzo ale to bardzo powoli, jednak coś tam do przodu.
  2. Witam, za mną pierwsze kolorowanki. Jako że model kupiłem w outlecie z kilkoma brakującymi częściami masztu, to w całości zaprojektowałem nowy. A tu po dopasowaniu i przyklejeniu.
  3. Wolę męczyć się z maskowaniem niż kleić na farbę.
  4. Prace nadal trwają.
  5. Czas na kolejną porcję fotek. Na sam początek zająłem się rufą, usuwając to co jest na modelu i zastępując własnymi elementami. Jak ktoś by się pytał co to za płetwa, to niby ma zmniejszać zużycie paliwa. Druga iteracja zaczepów. Na samym początku w rurkach miały być wklejone paski polistyrenu ale klej CA często zaklejał otwory. Dlatego przy drugiej wersji użyłem pasków mosiądzu lutowanym od spodu a następnie w przygotowane otwory powsadzałem wykonane rurki, lekko wystając ponad pokład by na koniec zeszlifować na równo z powierzchnią. Dolną część też przerobiłem. Wał napędowy zamieniłem na mosiężny pręt, zaś podpory przerobiłem tak aby miały większy rozstaw. Czas na nadbudówki i o ile z rufową nie było większych problemów, to niestety z dziobową się trochę nagimnastykowałem. Wszystko przez zwichrowane burty ale przy użyciu siły, gwałtu i wewnętrznych rozpórek udało się mniej więcej wpasować na miejsce. Mniej więcej bo i tak użyłem szpachlówki by wyrównać powierzchnię. Na zdjęciach widać że jeden z pokładów wymieniłem na polistyren, ze względu na zastosowany przez producenta pokład ryflowany, który nie dość że wyglądał okropnie, to jeszcze na prawdziwym okręcie nie występuje.
  6. Dzień dobry Historia tego modelu zaczęła się wiele lat temu, gdy go kupiłem w promocji jako outlet, bo brakowało na wypraskach kilku części masztu. Dla mnie żaden problem dorobić, więc wziąłem się do roboty ale zapał po sklejeniu kadłuba szybko wyczerpał się po konfrontacji z nienajlepszym spasowaniem części. Po żmudnym szlifowaniu ostatnie chęci ulotniły się i model wrócił do pudła na tzw. kiedyś dokończę. Lata mijały, nowe technologie i trendy się rozwijały, aż pewnego razy przeglądając Facebooka wpadła mi w oko koreańska firma HS Model z ich wypustami 3d dedykowanymi dla niszczycieli Arleigh Burke. Więc długo się nie zastanawiając kupiłem kilka zestawów w Chinach wraz blaszkami Tetra, później resztę dokupiłem w Polsce jak już były dostępne. Gdyby miał wszystkie zestawy co są dostępne to bym pewnie zbankrutował. Ale na szczęście sam posiadam drukarkę 3d i w programie Plasticity (przy pomocy planów zamieszczonym w Modelarstwo Okrętowe) stworzyłem kilka elementów. Okręt wykonam we współczesnej konfiguracji, mniej więcej jak na zdjęciu tylko ze śmigłowcem na rufie. Zakupione wydruki 3d. Blaszki Tetra i maszty Orange Hobby. Własne prace. Sklejając kadłub te lata temu nie pomyślałem żeby stawiać model na śrubach/cokołach. Naprawiając ten błąd usunąłem dwa kawałki pokładu i do dna przykleiłem dwie nakrętki M6. Wszystkie otwory na kołki montażowe pozaklejałem, zaszpachlowałem w kadłubie także wszystkie dziury ponieważ są w złych miejscach. Szlifowanie kadłuba uszkodziło wiele elementów więc wszystkie zostały usunięte i zastąpione nowymi. Przewierciłem nowe otwory w kadłubie, oczywiście wejdą w nie rurki od Albion Alloys, więc wizualnie ulegną zmniejszeniu. Po przyklejeniu dziobowej nadbudówki wykonam jeszcze kilka otworów. Tak jak kadłub tak i lądowisko posiadał w złych miejscach i do tego zbyt mało otworów. Tutaj też rurki wejdą i poprzeczki z cienkiego plastiku. Usunąłem nadburcia bo nie podobała mi się ich grubość, więc nowe dorobiłem i dodałem brakujące ożebrowanie. I to tyle na dzisiaj, liczę na konstruktywną krytykę zwłaszcza że modele okrętów sklejam raz na kilka lat.
  7. Jamat

    Type 2 (Ka-Mi) Dragon 1/35

    Podziękował panowie za odbiór. A co do winietki to nawet na początku planowałem zrobić kawałek plaży z palmą i może bunkrem. Ale zmęczenie materiałem i chęć rozpoczęcia nowego projektu wzięło górę. Może kiedyś, ale to nic pewnego.
  8. Hurra po prawie 10 latach w końcu model ląduje w galerii. Nie będę kłamać, że całkowici straciłem serce do tego projektu porzucając nawet prowadzenie warsztatu, ale co by nie było już się skończyło. Model tutaj przedstawiony jest jako porzucony na plaży. Malowałem mieszanką farb Mr.Hobby a brudziłem przeważnie gauchami od Ak.
  9. Dziękuje, cieszę że się podoba. Co do błota to powstało zmieszania piasku oraz pigmentów i co najważniejsze spajacza ENML 2,0 Binders od firmy VMS w wersji matowej (są jeszcze satynowe i błyszczące).
  10. Jamat

    Type 2 (Ka-Mi) Dragon 1/35

    Trochę to trwało ale mamy kolejną aktualizację, jakoś ostatnio dopadła mnie modelarska niemoc. Jednak zacznijmy od początku: usunąłem resztę spawów i wkleiłem wydruki 3d. Nie utwardzałem światłem UV, żeby zachowały elastyczność, bo inaczej na obłych elementach strasznie się kruszyły. Nawet promienie słoneczne je utwardzały dlatego część pomalowałem pisakiem. Następnie usunąłem plastikowe uchwyty, poręcze i zawiasy zastępując je zaprojektowanymi przeze mnie elementami. Najpierw zabawę w projektowanie 3d zacząłem w Tinkercad a następnie przeszedłem na dające o wiele większe możliwości Plasticity. Na sam koniec gąski, model był sprzedawany z dragonowymi gumiakami, które nie przetrwały próby czasu krusząc się na wiele elementów. Dlatego zakupiłem gąsienice zakupiłem od ET. Model przewyższając cenne modelu 10 lat temu. A jakby ktoś spytał dlaczego sam ich nie zrobiłem, ponieważ brak czasy, planów i jak na razie skilla w projektowaniu 3d mi to uniemożliwił. Ok to tyle na dzisiaj.
  11. Jamat

    Type 2 (Ka-Mi) Dragon 1/35

    Zawsze jest to szansa na danie drugiego życia dla modelu, zwłaszcza tych bardzo starych, gdy przez kilka lat ,,skill" człowiekowi trochę podskoczył.
  12. Jamat

    Type 2 (Ka-Mi) Dragon 1/35

    Dzięki. Niby tak jednak pojawia się jedno małe ale, zaczepy nie mogły być przytwierdzone bezpośrednio do kilkumilimetrowej blachy, gdyż przy pierwszej fali zostałyby wyrwane. Musiała być jakaś konstrukcja wewnętrzna a poza tym te dziwne okrągłe pokrętła właśnie zbiegają się na linii zaczepów. Zdaje sobie sprawę że to co stworzyłem to raczej s.f., ale kto powiedział że włazu nie przykleję tak że prawie nic nie będzie widać.
  13. Jamat

    Type 2 (Ka-Mi) Dragon 1/35

    Po krótkiej przerwie wracamy do pracy. Mam w pudle kilka wraków więc od czasu do czasu jakiś odrestauruje. Do tego modelu dołożę metalową lufę, gąsienice i trochę własnych wydruków. Ale najpierw kąpiel w zmywaczu. Zawsze patrzę krytycznie na spawy o ile większość ich na modelu jest dobrej jakości to reszta już niekoniecznie. Zwłaszcza na zaobleniach tracą fakturę i są dwa razy grubsze od reszty, a poza tym wypatrzyłem kilka brakujących spawów. Dlatego wziąłem dłuto papier ścierny i wszystko usunąłem zastępując wydrukami 3d. Dla urozmaicenia postanowiłem jeden z włazów otworzyć choć nie mam zielonego pojęcia co powinno być w środku... … dlatego wkleiłem jakieś profile byle pustką nie wiało. Plastikowe barierki zastąpiłem metalem jak i kilka innych elementów. I na dzisiaj to wszystko, reszta w następnej aktualizacji.
  14. Dzięki tylko nie bij. Warsztat uważam oficjalnie za zakończony zapraszam do galerii:
  15. Witam współmodelarzy. Po 9 miesiącach walki udało się z sukcesem zakończyć pracę nad modelem. Nie będę się zbytnio rozpisywał, jak ktoś chcę się coś dowiedzieć to zapraszam do warsztatu: A o to fotki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.