Jump to content

jan-kol

Members
  • Posts

    104
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

jan-kol last won the day on August 9

jan-kol had the most liked content!

Reputation

78 Excellent

Personal Information

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dzięki. Właśnie o to chodzi żeby całość miała prawidłowe kształty-z pewnością nie jest idealnie, ale jestem wyczulony na zachowanie tego czegoś. Bo nie trudno jest zrobić model, trudniej jest go zrobić tak, by wyglądem miał takie samo "coś" jak oryginał-co nie zawsze jest łatwe. Plan jest taki, że będzie podstawka, i będzie Pan obsługujący właśnie. Nie myślałem o kanapce ale-to jest dobry pomysł i mleko postawić na błotniku
  2. Dzięki. Czekajcie aż kiedyś to pomaluję
  3. Pomyslałem, że zobaczę jak się prezentuje tak na sucho złożony do kupy-oczywiście brakuje paru detali. Jak powiedział Anioł patrząc na powieszoną tablicę ogłoszeń na klatce schodowej-"jest cuś w tym".
  4. Takie coś mi wpadło w oko, ale dostępny jest tylko ten jeden bok...Ale ja nie robię ze zgniecionym zbiornikiem No i u mnie tylne błotniki będą oryginalne. I jedno jest najgorsze...te wężownice długie będę musiał mozolnie i długo robić ręcznie, nawijając drut na osłonkę z przewodu...niestety AutoCad jest tak głupim-lub tak b. wymagającym i uporządkowanym programem, że wyrysowałem to elegancko a on nie chce wyeksportować do .stl...coś mu się po drodze nie podoba i pozamiatane... W późniejszych planach chcę też zrobić wywrotkę, tą typową krótką SHL, ale już na krótkiej kabince...którą właśnie tworzę. Jednorazówka taka.
  5. Tak jak kiedyś tam wspomniałem, realizuję cierpliwie mój kolejny projekt. Tym razem Jelcz 315 w wersji skrzyniowej (niestety pokazywany będzie szambowóz, bo taki prywatnie dla siebie robię). Parę słów o modelu. Jak się przekonacie, skończyłem z niezliczoną ilością elementów fototrawionych-to fajna sprawa, ale nie dla każdego i wymaga lutowania a i mnie odstrasza już tyle lutowania-człowiek się starzeje. Kolejne projekty też będą w podobnym tonie, a następny już zaraz będzie składany- klasyk PRL-u, ikona polskiej motoryzacji w średniej ładowności.. Samych elementów odlewanych jest ok 80 jak nie więcej-dokładnie nie liczyłem. Blaszka trawiona ma wymiar 15x12cm i zawiera tylko niezbędne elementy. Samego lutowania prawie nie ma. Mimo, że części są odlewane, nie zostały wykonane topornie. Model w dalszym ciągu jest filigranowy i nadal będzie tylko dla obeznanych z rzemiosłem modelarskim-moje modele są dla koneserów. Zestaw podstawowy będzie zawierał to co wspomniałem, a rozszerzony z nieduża dopłatą będzie wzbogacony o elementy drukowane 3D takie jak zaworki, jakieś tam odmrażacze, króćce itp. Nie każdy jest aż tak zboczony by takie rzeczy koniecznie mieć w modelu więc jest to element dodatkowy dla szczególnie wymagających-moja szambiara oczywiście będzie to miała, no bo jak? Acha-kierownica będzie drukowana w 3D i dołączana do każdego modelu-niesłychanie ciężko jest ją odlać, a przednia szyba-UWAGA-będzie wyprofilowana z VACU więc nie będzie ogromnych trudności z jej doginaniem-ukłon w stronę "Bożo w Pożo" Na deskę rozdzielczą trawiona blaszka a pod nią jak zwykle klisza z zegarami. Na bieżąco będę pokazywał fotki z relacji. A propo-szambiarka to mój prywatny wymysł. Ze względu na duże gabaryty dodatkowych elementów i nie opłacalność odlewania, zbiornik i cała resztę sobie wydrukowałem. Koszt takiego upgrad'u jest na tyle duży, że spokojnie ostudzi zapędy nawet najbardziej spragnionych czegoś...specjalnego, toteż zrobiłem taką tylko jedną A aby uciąć różne spekulacje, które już pojawiły się na moim fan page-jakobym był kiepskim modelarzem albo że części są mizernej jakości, bębny tylnego mostu nie są zbyt pięknie obrobione z nadlewek, bo i tak będą zakryte przez koła w tym miejscu i cały ten szajs nie będzie absolutnie widoczny więc luz.
  6. No ok, wykonałbym wydruk próbny, tak jak pisaliśmy w rozdzielczości 50 mikron, jakieś detale wyszłyby nie aż tak dobrze jak w rozdzielczości 20 i byście się jeszcze podłamali Acha jeszcze jedna wskazówka-w tej technologii żaden element nie może zostać w powietrzu bo zostanie przyklejony do pow. "kuwety" tam już zostanie-innymi słowy nie wyjdzie. Dlatego też każda nowa warstwa-jesli nie ma zakotwiczenia w poprzedniej-musi mieć podporę, która scala to z platformą roboczą. W załączeniu przykładowe elementy. Te szare punkciki to punkty podpór. Pow. robocza to 140x140. Części w ramki łączyć nie ma sensu, jedynie jakieś np. małe elementy razem, zrobić gdzieś jakąś nóżkę-w technologii odlewania miałoby to nazwę wlew i to zakotwiczyć w jakimś prostokąciku o grubości powiedzmy 1,5mm. Połączyć to tak, by gorsza-niewidoczna strona detalu (niektóre elementy takie posiadają)-była po tej samej stronie wszystkich elementów (ładniejsza-w sensie ilości detali itp-by była po przeciwnej)-żeby druk wyszedł ok, nierzadko elementy trzeba pochylić. Generalnie każdy element pochylam-wyjątkiem są koła, które drukuję "jakby stały". Odległość aby elementy się nie połaczyły-mało, kilkadziesiąt mm? Ale jeśli mają to być oddzielne elementy warto zachować ten 1-2mm odstępu, żeby później było chociażby lepiej je odrywać, czy przeciąć podłoże. Mogę posłużyć się przykładem prostopadłościanu-najoptymalniejszym położeniem takiej figury w druku 3D jest pochylenie go tak, by oś Z wypadała po przekątnej bryły.
  7. Gdyby tak było to bym podał. Nie ma firmy która poda Wam koszt zanim nie dostanie pełnego zamówienia. A konkretne koszta druku tego co dostałem do tej pory, zostały podane w mailu podczas pisania z jednym z Was-nie muszę sypać cenami tutaj na forum. Chcecie się dowiedzieć to proszę bardzo pisać PRIV. A poza tym kolega Marcin Snakowski mógłby poruszyć ten temat (bo to z nim pisałem), a nie wysyła mi maila z plikami, dostaje wycenę, a potem całe forum się pyta ile za to, ile za tamto. Naprawdę nie ma między Wami jakiegoś porozumienia-przecież to projekt grupowy- mam każdemu z osobna pisać to samo? Zróbcie jeden pełny zestaw części, dostaniecie konkretną wycenę druku jednego zestawu i np. 4 czy więcej (zależy ile się zmieści) i będziecie mogli podejmować decyzje, bo wysyłając mi parę elementów do wyceny do niczego nie dojdziecie, a tylko cena Was niepotrzebnie przestraszy. Teoretycznie taki scenariusz. Dostaję 1 element. Koszt druku załóżmy wychodzi 100zł. Ale gdybym drukował ten element np w ilości 20 sztuk to cena wyszłaby powiedzmy w granicach 200-300zł. Więc cena na element się rozkłada. Analogicznie zestaw-Jeden będzie powiedzmy kosztował 400zł, ale np. 4 będą łącznie kosztować np. 1000 i koszt 1 zestawu robi się wtedy 250, dlatego, że największe koszta generuje wysokość elementów-czyli ilośc warstw w osi Z. To wpływa na ilość roboczogodzin, które drukarka musi poświęcić by wydrukować elementy. Natomiast koszt "po powierzchni" nie wzrasta już tak bardzo jak druk po wysokości. I np. Dostanę 50 elementów małych, np. parę milimetrów wysokości, ale jeden detal będzie mial np. 1-2cm i koszt druku, pomimo tego, że części są przecież małe, będzie już co najmniej 2x większy bo jest więcej warstw... do tego też dochodzi ilość podpór, które trzeba edytować ręcznie by uzyskać najb. optymalny efekt wydruku, to też generuje ilość zużytego materiału-to jest dosć złozony proces. Jak pisałem-i ile muszę to razy powtarzać-drukuję w systemie SLA-jest to technologia najb. precyzyjna, ale nie jest to DLP, w której koszt druku jednej warstwy jest taki sam bez względu czy wydrukuję szpilkę, czy 1000 szpilek za jednym podejściem i żeby precyzyjnie oszacować koszta muszę mieć wszystkie części. W mojej technologii laser musi naświetlić każde 50 mikron w płaszczyźnie XY. Musi sobie "polatać" trochę wiazka lasera by zrobić jedną warstwę 1 czy 50 elementów. W technologii DLP warstwę naświetla ekran LCD i robi całość w tym samym czasie jak projektor. W jednym momencie naświetla się wszystko. Dlatego DLP jest tańsze, ale bardziej zawodne (czesto pojawiają się rozerwania elementów, oderwania od platformy roboczej, urwie się coś i szkło zabezpieczające ekran pęka, potrafi się wtedy rozerwać folia i żywica wyleje się z drukarki niszcząc sprzęt i wszystko dookoła), mniej precyzyjne bo pixel ma kształt kwadratu a nie plamki jak w SLA, przez to nie da się wyeliminować efektu schodków ani w osi Z ani w XY.
  8. Tego nie da się nawet z grubsza określić. Wycena jest robiona na podstawie tego, co jest umieszczone na platformie roboczej drukarki w programie. Wtedy podane są wszystkie parametry kształtujące cenę. Części mogą być nieduże-w sensie niewysokie-ale trafi się jeden większy element i cena rośnie bo wzrasta ilość warstw. To tak nie do końca jest, że cena jednostkowa spada...za część tak, ale generalnie dokładając więcej detali cena np. w przeliczeniu na zestaw, wzrasta mniej. Można też wydrukować w precyzji 50 mikron/warstwa, ale wtedy precyzja jest ciut mniejsza bo jednak warstwa jest 2x grubsza, ale i czas wydruku 2x krótszy. nie stosowałem do takiej drobnicy takiego parametru dlatego nie jestem w stanie powiedzieć czy to będzie satysfakcjonujące. Ja pisałem w mailu jednemu z Waszych kolegów. Podesłał mi do wydruku jakiś resor, koła jezdne i obejmę. W druku 25 mikron wyszło to Xzł. Potem napisał mi docelowo ile sztuk potrzebuje. Mniej więcej było tego 2x więcej więc zrobiłem symulację. Zwiększyłem ilość elementów i cena wyszła Y wzrastając o jakieś 40%, ale częsci przeszło 2x więcej. Tak to wygląda.
  9. Kolejne kilka fotek. Rama na koło zapasowe z osłoną koła pasowego prądnicy
  10. Koronkowa, to fakt, ale zaczyna mnie to już troszkę męczyc, szczególnie jak do własnej kolekcji chce się mieć kilka zabudów. Dlatego też następne modele-a mam w projekcie kilka nowych ciężarówek z PRL, będą już jako odlewane z żywicy, a blaszki będą ograniczone do minimum, aby nawet średnio-zaawansowanym modelarzom nie nastręczało trudności budowanie. Oczywiście zestawy są tak zaprojektowane, że będą w dalszym ciągu zdetalowane jak dotychczas i nie będzie mowy o toporności-bo można zrobić modele żywiczne, filigranowe, niekoniecznie toporne, grube i przeskalowane-jak widziałem takich/takiego prezentacje tu na forum niedawno, z klimatu również PRL. Gdy projekty dobiegną końca wstawię odpowiednie relacje z budowy modeli a na razie nie zdradzam co to będzie-ale będzie kultowo.
  11. Kolejna porcja zdjęć: Rama dźwigu
  12. Fotki ukończonego modelu koparki Jak w tytule-klasyczny "Waryński" K611 czyli średniej wielkości polska koparka z okresu PRL. Skala 1/35.
  13. I pomału trzeba by wrzucać zdjęcia z postępów prac... Korpus dźwigu, w którym znajdują się wszystkie mechanizmy elektryczne.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.