Skocz do zawartości

Barthass

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 851
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Barthass

  1. Cześć! I stało się, ostatnie detale na miejscu- okablowanie tylnych świateł na ramie wyrzutni, tym samym zakończyłem montaż Pumy, czas na wyrzutnie Carpet (po ichniemu "Ritzoof")
  2. Własnie o tej, łee to lipa...
  3. Kiedyś Mass tłumaczył, że to właśnie stół warsztatowy, występuje tylko na pojazdach serwisowych, na innych wersjach M113 w IDF tej modyfikacji nie ma, co by tylko potwierdzalo tą wersję, bo czemu tu jest a tam nie Podejrzewam, że w książce Massa na pewno będą lepsze zdjęcia. Jak ja dostanę to na pewno podzielę się informacjami
  4. Fotka się znajdzie, tylko na stole coś pusto a i załoga niemiła Poszukam dalej, może coś więcej znajdę na dysku.
  5. O to to właśnie mi pierwsze na myśl przyszło
  6. Ten podest służy jako stół warsztatowy, może coś mocują do tego, jakieś narzędzie i blacha zapobiega rozwaleniu się tych drewnianych desek. Myślę, że tak właśnie jest, zauważ, że Chatapy bez dźwigu są zawsze oznaczone cyfrą "9".
  7. To konto na Allegro należy nawet do producenta tych gąsek Ostatnio szukałem czegoś na Ebay i nie wiem dla czego, ale pokazało mi, że z oficjalnego sprzedawcy Quicktracks nie mogę zamówić do Polski, pomimo, że wysyłka jest z Polski. Dziwne rzeczy
  8. No tak nie do końca, niestety to nie są takie same gąsienice. https://forums.kitmaker.net/t/challenger-1-track-versus-chieftain-track/28222
  9. Są też dostępne na Allegro. https://allegro.pl/oferta/quicktracks-gasienice-do-brytyjskiego-czolgu-challenger-1-14911228357
  10. Zasiadam w pierwszym rzędzie, zwłaszcza, że te karaluchy w wydaniu IDF są jednymi z ciekawszych, bo z każdej strony obwieszone są dodatkowym wyposażeniem, a te konkretne szykują się dodatkowo w wersji deluxe Mam dobre wspomnienia z opancerzeniem z Eduarda, jedynie trzeba tam było dorobić stelaż z przodu, bo według nich pancerz wisiał w powietrzu.
  11. Tym razem całą przednią część zamienili na gumową, zresztą sprytnie bo to jeden z pierwszych elementów ulegających uszkodzeniu podczas eksploatacji. Na pierwszym zdjęciu trzeci pojazd ma naderwany błotnik, na drugim zdjęciu już całkowicie zdjętą gumową część na jednym błotniku.
  12. To jest najnowsza wersja Pumy, sprawa błotników jest prosta, w tej wersji są one w przedniej części w pełni gumowe, a te elementy to przykręcone metalowe wzmocnienia.
  13. Są i kabelki, przód skończony
  14. Cześć! Działam dalej, im bardziej wchodzę w szczegóły tym więcej dorabiam i przerabiam Skupiłem się na przedzie pojazdu, konwersja Legend pozwala nam zbudować pojazd wczesnej wersji i taki tez zacząłem budować, ale w miarę budowy zmieniłem plany i robię wersję późniejszą. Jedną z różnic są błotniki z przodu, jednak nie przerobiłem obu tylko jeden gdyż znalazłem zdjęcia, gdzie pojazdy późniejsze mają założony zamiennie jeden błotnik wczesny, tak więc i u mnie jest taki mix, będzie ciekawiej. Dorobiłem też kanał kablowy, którym idzie przewód do lewej zagłuszarki IED, zagłuszarek nie będzie ale przewody do jednej jak i drugiej będą leżały pozwijane na kadłubie, czekam za cyną o odpowiedniej średnicy Przykleiłem też do wyrzutni granatów łańcuszki a do błotników uszy, które w oryginale służą do podniesienia i zablokowania błotnika podczas serwisowania zawieszenia. Patrząc od przodu z lewej strony błotnik wczesny, z prawej późny: Tutaj na odwrót Błotnik zabezpieczony wspomnianym łańcuchem: A to moje wypociny (błotnik wczesny) Późny:
  15. Starałem się to wszystko solidnie przykleić by uniknąć starej zasady, że gdy chcesz coś odkleić to nie chce się ruszyć, a czasem część, którą mocowałeś przez kilka minut przypadkiem odpadnie od samego patrzenia
  16. Dzięki Mirku! Im bardziej sterylnie teraz tym mniej niespodzianek po podkładzie Tymczasem łańcuszkologia skończona, dla urozmaicenia część rygli do zabezpieczania lin sobie wisi. W sumie zostało dosłownie kilka drobnych detali i w najbliższym czasie model idzie pod podkład i biorę się za wyrzutnię.
  17. W ramach odwlekania jak tylko mogę prac nad wyrzutnią zacząłem przyglądać się szczegółowym zdjęciom i dorabiać małe detale, tym razem padło na łańcuszki
  18. Działam dalej, udało mi się skończyć stelaże na zapasowe magazynki, powędrowały na miejsce razem z poręczą dla desantu.
  19. Generalnie to są wszystko proste i powtarzalne kształty, to jedno wielkie pudło, przynajmniej tak sobie tłumaczę To jest tylko wyrzutnia, same pociski są dostępne jako osobny zestaw LF1330 (10 pocisków w zestawie i do tego jeden kontener). Ja zrobię samą wyrzutnię, jakbym jeszcze miał się bawić tymi pociskami to pewnie skończyłbym w kaftanie
  20. Myślę, że to bardzo użyteczna pierdoła Z jednej strony sobie ułatwiłem, a z drugiej, no cóż spójrz jak wygląda wyrzutnia do złożenia. Dopiero jak sobie tak to ułożę to dociera do mnie w co się władowałem Ale nic, dokończę kilka pierdół na samym pojeździe i się za nią biorę.
  21. Dzięki, chwilowo z Magachem przerwa, naszła mnie wena na dokończenie Pumy i nie mogę z tego faktu nie skorzystać Dzięki! Staram się, pojazdy IDF na podwoziu Centuriona to mój ulubiony temat Na Mojehobby.pl są tego chyba ze trzy rodzaje, na zewnątrz, wewnątrz M113 i jeszcze coś, ale już nie pamiętam. Z blaszki to wychodził mi co 3 albo co 4 aż się skończyły
  22. Odkryłem ostatnio fajny produkt, zamiast męczyć się z fototrawionymi uchwytami do pasów, które doprowadzały mnie do szału nabyłem takie coś, zdecydowanie ułatwia życie
  23. Ja wiem właśnie o dwóch kompletnie zniszczonych, ten trzeci też był tak urządzony czy nadawał się do remontu? Swoją drogą to tak naprawdę o stratach nigdy się nie dowiemy, w interesie jednej strony jest zawyżanie strat, drugiej zaniżanie.
  24. Podobno drugi. Co do wieku poborowych i tego, ze nie chcą walczyć. Ja im się wcale nie dziwię, świat poszedł do przodu i ludzka świadomość też. Ci ludzie też chcą żyć a nie skończyć rozerwanym przez granat w okopie albo jako grzanka w czołgu albo bewupie, kiedy w tym samym czasie dzieci oligarchów piją szampana w Warszawie, Berlinie czy Paryżu a politycy siedzą w bezpiecznych schronach robiąc przy okazji potężne wały na pieniądze na tej wojnie. Dzięki internetowi widzą jak wygląda naprawdę wojna, nie ma to nic wspólnego z romantycznym bronieniem ojczyzny, to jest brud, smród i widoki, których jeśli przeżyjesz to nie zapomnisz do końca życia. Politycy pchają ludzi do wojny, nie ludzie sami z siebie, nie każdy chce umierać za ich interesy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.