Mysza
Użytkownicy-
Liczba zawartości
14 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
0 NeutralInformacje
-
Skąd
Gdynia
-
Zainteresowania
Wędkarstwo, motoryzacja, modelarstwo
-
Zawód
Tynkarz murarz akrobata
- Strona WWW
-
Kolejna aktualizacja. Skleiłem i delikatnie wyszpachlowałem nadbudówkę. Wykonałem oczka do mocowania olinowania i relingi których nie ma na zdjęciu. Dodałem również istotny element, którego nie przewidziała firma Mirage - odbojnicę. Kadłub jest już w sumie gotowy do pokrycia podkładem.... Postanowiłem nieco upiększyć ster...niestety nie wyszło to najlepiej i najprawdopodobniej ten element zostanie jeszcze zmieniony. Czy stosowaliście kiedyś farby Złotol i Srebrol? Można je kłaść na polistyren czy lepiej nie próbować??
-
Elementy foto trawione raczej odpadają Jutro poszukam jakiegoś uszkodzonego silniczka i wymienię to co jest uszkodzone i pomaluje stosownym kolorem. Z bardziej skomplikowanych rzeczy muszę wykonać od podstaw stanowisko artyleryjskie. Prawdopodobnie wykonam je całkowicie z miedzi choć przy tej powierzchni oznacza to problemy z lutowaniem ale jakoś dam radę. Najwyżej wykorzystam kuchenkę
-
Gdzieś mi zero uciekło
-
Zabaw z lutownicą przy tym modelu będzie bardzo dużo. Mam kilka dylematów z tym związanych. Pierwszy z nich dotyczy relingów, które są wykonane z drutu 0.5 mm i drutu nawojowego z jakiegoś silniczka elektrycznego. Stan ich jest fatalny i zastanawiam się czy jest sens je naprawiać czy nie lepiej wykonać od podstaw.
-
Przedstawiam znalezisko z zakładu pracy mojej narzeczonej Stan okrętu doskonale widać na zdjęciach. Najlepsze lata ma już zdecydowanie za sobą. Nie mam pojęcia kto i kiedy go wykonał. Model jest wykonany częściowo z drewna (cały kadłub i drobne detale), metalu i kilku kg miedzianych gwoździ Skala ODS'a to 1:100. Zaopatrzyłem się już w niezbędne wydawnictwa: Typy broni i uzbrojenia nr.59 oraz Mały Modelarz 9/1977. Mój plan zakłada naprawę uszkodzeń, uzupełnienie brakujących elementów i pozbycie się gwoździ. Jednocześnie chciałbym zachować pewien specyficzny klimat tego modelu Jutro łajba wpływa do stoczni
-
Obecnie kadłub jachtu prezentuje się jak na poniższych zdjęciach. Jak już wspomniałem do malowania jeszcze długa droga. Dojdzie kilka elementów nieprzewidzianych przez firmę Mirage m.in odboje po bokach kadłuba, kilka mosiężnych wstawek na sterze i tylnicy. Dodatkowo wszystkie relingi zostaną wykonane od podstaw z miedzianego drutu Rozpocząłem prace nad pokładówką. Niestety dach wymagał zastosowania sporej ilości szpachli. Wszystkie bulaje zostały przewiercone. Po malowaniu pokładówki zostaną w nie wstawione "szybki". Prawdopodobnie będzie to folia lub fragmenty opakowania od cd-rom'u. Jak już wcześniej wspomniałem dokonałem zakupu wiertarki modelarskiej. Jest to wiertarka Piko Mechanik pamiętająca jeszcze mur berliński. Mimo niskiej precyzji decydowanie ułatwiła mi prace nad modelem.
-
Chyba będę rzucał monetą Na szczęście do malowania jeszcze długa droga więc czasu na podjęcie decyzji zostało sporo. Jutro postaram się dodać zdjęcia pokazujące postęp prac nad modelem. Obecnie czekam na materiał do pracy: polistyren o grubości 1 mm, drut miedziany o średnicy 0.8 mm, blacha mosiężna o grubości 0.1 mm. Dodatkowo ostatnio nabyłem wiertarkę Piko Mechanic . Wymagała drobnych napraw ale spisuje się bez zarzutu. Niestety ma straszne bicie ale wiertla nie pękają i da się wcelować w miejsce wiercenia więc można to pominąć
-
Moja książka to wydanie II z roku 1976. W moim wydaniu jest zdjęcie z wyładunku "Opty" ze statku MS "Orłowo". Jacht na zdjęciu jest brudny i niby widać pas. Zdjęcie pod Gryfem również mam - pasa brak.
-
Nie wiem czy jest to zależne od wydania książki ale u mnie są dwa zdjęcia na, których można mówić o jakiś różnicach w malowaniu kadłuba. Na pierwszym zdjęciu kadłub od linii wodnej jest cały czerwony natomiast na drugim malowanie jest takie jak pod PKiN.
-
Kolejna aktualizacja. Tym razem moje skromne miejsce do pracy uległo lekkiej modyfikacji. Jak widać stara półka na przyprawy też może się do czegoś przydać . Tak jak wczoraj pisałem na kadłub została nałożona druga warstwa szpachlówki. Po wyschnięciu przetarłem miejsca szpachlowania papierem wodnym o gradacji 1000 następnie 2000 tak aby usunąć niedoskonałości powierzchni. Tak wygląda mój model gotowy do malowania. Zostały do poprawy dwie kosmetyczne rzeczy i można malować Niestety już na tym etapie budowy udało mi się dać ciała Mam nadzieje, że ta gafa nie będzie się na mnie mściła przy dalszej pracy
-
No niestety takie były czasy MS "Słupsk" transportował "Opty" z Gdyni do Casablanki. Do kraju jacht przetransportował MS "Orłowo". Dziękuje za rade Jutro tzn. rano spróbuje się skontaktować z muzeum Jest jeszcze jedna opcja. Wyższa Szkoła Morska w Gdyni Do nich trafił jacht po rejsie i oni go użytkowali przez jakiś czas. Zastanawiam się czy pasek nie pojawił się podczas rejsu . Kadłub jachtu był na pewno oczyszczany i reperowany więc może podczas jednej z takich operacji.....ale to tylko takie gdybanie Zdjęcia z muzeum posiadam w swoich zbiorach. Nawet je zaprezentowałem w tym temacie Dobranoc
-
Przedstawiam zdjęcia po szpachlowaniu i szlifowaniu. Obecnie na kadłub nałożyłem kolejną warstwę szpachlówki tak aby usunąć drobniejsze ubytki. Całość przetrę papierem wodnym o gradacji 1000.
-
Może jestem mało doświadczonym modelarzem ale szpachlówkę Wamod'u szlifowało mi się całkiem dobrze. Nic się nie kruszy, nic nie odpada. Jedynie "smarkowaty" kolor jest nieco odpychający Ja akurat to wiem. Nie mam zamiaru składać czegoś o czym nie mam zielonego pojęcia . Posiadam skany tego numeru Małego Modelarza jednak nie rozwiewają one w 100% moich wątpliwości. Na kilku zdjęciach ewidentnie widać pasek. Niestety 99% zdjęć Optymista jest w odcieniach szarości przez co są słabo czytelne (jeśli chodzi o kolory). Zdjęcie zrobione po zakończeniu rejsu. Jacht był prezentowany pod PKiN w Warszawie. Pasek ewidentnie występuję. Czy posiadacie informację na temat ewentualnego remontu "Opty" lub samego malowania kadłuba? Przeczytany Mam jeszcze pytanie do szanownych kolegów modelarzy. Czy podkład Mr. Base White 1000 można rozcieńczać innymi środkami niż rozcieńczalnik firmy Gunze?
-
Witam. To mój pierwszy post na tym forum więc przede wszystkim chcę przywitać szanowne grono forumowiczów . Poniżej chciałbym zaprezentować początek bojów z wyrobem firmy Mirage Od razu zaznaczam, że jest to mój pierwszy model. Kiedyś jako małe dziecko coś sklejałem ale wstyd się przyznać... Obecnie dzięki mojemu szwagrowi (zajmuje się modelami szkutniczymi klasy muzealnej) podchodzę zdecydowanie poważniej do sprawy. Oto moj maly warsztat Mały in-box Masakryczna jakość . Niestety połówki kadłuba również pasują do siebie jak pięść do oka. Po 30 minutach podgrzewania pokładu zamocowanego do płaskiej powierzchni udało się osiągnąć taki efekt.... Obecnie pokład jest już sklejony z kadłubem. Całość została po szpachlowana i schnie. Jutro wstawię zdjęcia. Jeśli chodzi o malowanie kadłuba to mam zamiar odbiec nieco od instrukcji i wzorować się na Opty stojącym w Tczewie. Nie wiem czy jest to pierwsze malowanie Optymista ale według mnie jest zdecydowanie ładniejsze od tego proponowanego przez firmę Mirage. Dobranoc
