Skocz do zawartości

modelożerca

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    95
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez modelożerca

  1. Witam Mam Orzełka w planach, Italerkę 1: 72 Czym się właściwie różni Eagle od strike eagla? Poza malowaniem, oczywista. Pzdr
  2. Witam Tamka Basic Type Putty Dobra Pzdr
  3. Witam A epoksyda z utwardzaczem dziabnięta na turkus, szmaragd i biały? Ta sztuczna woda ponoć ma konsystencję żelu do włosów, prawda? A jaki efekt po wyschnięciu? Słyszałem też o Games Workshop Water Effect. Można kupić w Bardzie i na www.cytadela.pl Pozdrawiam Wojtek
  4. Witam Ja po bardzo dłuuuugiej przerwie wziąłem się ostro do roboty i jako pierwszy poszedł Spitek Mk. V 1: 72 Airfixa, później Swordfish Revella, Hurricane tyż Revellek i Foczka 190 A8/ R11. Spitek,nawiasem mówiąc zdobył brąz na I Szczecińskim Paprykarzu Pozdrawiam Wojtek
  5. Witam. Ostatnimi czasy u mnie był w użyciu Mr. Mark Set. Bardzo porządny płyn, przynajmniej mój He 111 i bombki nie narzekały Polecam ====== Na warsztacie: He 111 - H 6 1:72 Revell (na ukończeniu!) Fw 190 D9 1:48 Eduard (Dorotka powolutku naprzód... ) Avro Lancaster Mk.I/III 1:72 Revell (w oczekiwaniu na lakiernika i stencile ) F4F Phantom II 1: 72 Italeri (-||- )
  6. Tak, Hurrie posiadał wnęki w kolorze aluminium. Ten kolorek wygląda mi raczej na interior green, raczej amerykańce go miały Pozdrawiam Wojtek ==== Na warsztacie: FW 190 D-9 1:48 Eduard He 111 - H6 1:72 Revell (PRAWIE KONIEC!)
  7. modelożerca

    Hawker Hurricane 1/72

    Ładny Hurrie Antena rzeczywiście powinna być ciut cieńsza... detale Ja mojego pędzelkowałem, ale to było wieki temu. Stencile też OK Dobra robota, Kasiu Pozdrawiam Wojtek ====== Na warsztacie: FW 190 D9 1:48 - Eduard He 111 H-6 1:72 - Revell (PRAWIE KONIEC!)
  8. Games Workshop Citadele i Pactra rulez. Amen A tak na poważnie to osobiście nie dzielę farbek na lepsiejsze i gorsze. Figsy z LOTRA malowałem już do tej pory wszystkim: pactrą, MM, Citadelkami , no chyba tylko poza olejami Revella i Humbrolkami ( które akurat do figurek pasują jak pięść do nosa, bo są zbyt tłuste i gęste.) I jak dotąd wszystko spox. Citadelki RULEZ Pozdrawiam wakacyjnie Wojtek Na warsztacie Revell Heinkel He 111 H-6 1/72 Eduard Focke Wulf 190 D-9 1/48 Weekend edition
  9. Witam Z moich doświadczeń z figsami LOTRa najlepiej sprawdzają się klasyczne Citdelki. Aczkolwiek zdarzyło mi się użyć tu i ówdzie Pactry czy Model Mastera; nie jest to jakieś wielkie vaux pa. Aha, na to wszystko jeszcze Purity seal, lakier błyszczący żeby się kolorki lepiej konserwowały. Pozdrawiam Wojtek
  10. Piękna maszinka Podziwiać, podziwiać. pozdrawiam Wojtek
  11. Witam Polecałbym akryl z serii figurkowych Citadelek Games Workshop o nazwie "Komando khaki" Dobry jest też "Camo Green"," Graveyard Earth" i ich mieszanki. W ogóle to polecam całą serię. Są naprawdę rewelacyjne. Mnie nigdy nie zawiodły. Pozdrawiam Wojtek
  12. Witam Osobiście większość moich modeli "dziabałem" akrylami i to właśnie pędzelkiem. Wydaje mi się, że bardzo wiele zależy zwyczajnie od jakości i konsystencji użytych farb akrylowych. No i również istotne jest co chce się nimi pomalować. Przetestowałem chyba większość akryli modelarskich po trosze z każdych i muszę stwierdzić, że z żadnymi nie miałem kłopotów. Najczęściej były to rzecz jasna biała i czarna pactra do kółek, piast, opon. Model Mastery wybierałem w dużej mierze pod kątem konkretnego modelu. Ale najlepsze z nich (dla mnie) okazały się: Clear blue, Clear Yellow, Jet Exhaust, którego użyłem do wydechu w Eurofighterze 2000, a także świetna Interior Green, zwłaszcza do kokpitu, wnęk i osłon w P -47 Thunderbolcie. Poza tym każdemu, kto zwątpił w dostępne akryle, mogę z czystym sumieniem polecić świetne farby, co prawda do figurek, które nawiasem mówiąc, także czasem maluję, obok samolotów, niemniej są to świetne "Citadelki" firmy Games Workshop. Bardzo szeroka gama kolorów, konsystencją i kolorystyką, nasyceniem i intensywnością barw w niczym nie ustępująca słynnej Tamiyi. Bardzo przydatne i niezastąpione mogą okazać się metalizery: Mithril Silver, Boltgun Metal, Tin Bitz, Chainmail, Shining Gold, Burnished Gold, Beaten Coppper, Brazen Brass. Również podstawowe Chaos Black i Skull White dla modelarza są spoko i super miodzio. Warsztatowo nie przedstawiają większych kłopotów a wymagają jedynie troszkę lepszych pędzelków, np. kozłowski lub kolibri, zwłaszcza małych, do szczegółów. Pamiętać trzeba jedynie o tym, żeby zanadto ich nie rozcieńczać, chociaż nawet wówczas okażą się świetne do robienia "washów". Także każdemu polecam Wojtek
  13. Witam Być może nie jest to zbyt oryginalna metoda; ale osobiście zawsze kleiłem owiewki na najzwyklejszy klej do plastiku, konkretnie "revellowską" Contactę Professional. Cały wszakże haczyk i sztuka polega na tym, aby nie aplikować jej "tradycyjnie", tzn. tak jak przy łączeniu części, czyli w postaci smużki, a punktowo; ja w tym celu używam najzwyklejszej igły do szycia, którą nakładam mikroskopijną dosłownie ilość kleju w ściśle określonym miejscu. Jak dotąd nigdy się nie zawiodłem. A co do "Clearfixa", to jeszcze nie testowałem, więc się nie wypowiadam. Natomiast o Tamce do przeszkleń słyszałem same pozytywy. Będę musiał kiedyś przetestować Pozdrawiam wszystkich "sklejaczy" Wojtek Na warsztacie: Revell Avro Lancaster Mk I/III 1: 72 Academy P-47 D Thunderbolt "Bubble Top" 1:72 Tamiya JU - 87/G-2 Stuka 1: 72 Italeri F-4S Phantom II 1: 72
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.