Skocz do zawartości

modelożerca

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    95
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez modelożerca

  1. modelożerca

    Ju-88 A4 Revell 1:72

    Mateusz Z, to jest Dust grey. Pozdro
  2. Koledzy polecają Airfixa i Academy na początek, a ja myślę, że taki Fw 190 A-8/ R11 by Revell czy Spitfire Mk v również nie jest złym pomysłem . Bardzo dobrym wyborem jest tez F4U Corsair Revella czy P-51 Mustang tego producenta . Ja zaczynałem od Zumbachowego Kaczora Donalda Airfixa, i to także jest świetny model dla początkującego. Farby polecałbym model Mastery akrylowe, bardzo dobre, Pactry są bardzo przyjazne, Gunze akrylowe tez, choć troszkę śmierdzą . Tamiya jest dobra pod pędzel jak każda inna farba, tyle że trzeba ja zwyczajnie rozcieńczyć wodą, wtedy maluje się jak marzenie . Revelle są również dobre, trzeba tylko zaopatrzyć się w rozcieńczalnik Wamodu albo Mr. Hobby Levelling Thinner. Pozdrawiam i czekamy na pierwszy warsztat ===== Bf 110 E Eduard 1:72 (ProfiPack) Junkers Ju 88 A-4 Revell 1:72 P-51 D Mustang Tamiya 1:72 (Korean War)
  3. Popieram Kolego Jacek 172 - jeśli nas tyko Słyszysz, do roboty, do roboty z Mustanżkiem I galeryjkę uprzejmie też byśmy poprosili Pozdrawiam Wojtek
  4. Proponuję zajrzeć do działu "Wydarzenia, spotkania, konkursy" Wątek: Trzeci Szczeciński Paprykarz modelarski" A Paprykarz, a teraz już trzecia jego edycja to odbywający się co roku w Szczecinie na jesieni ogólnopolski i też pozakrajowy, cieszący się się ogromnym zainteresowaniem i frekwencją (w moim odczuciu) festiwal modeli plastikowych i kartonowych wszystkich kategorii. Z super ludźmi, modelami i co najważniejsze klimatem. Polecam koledze ze Śląska, bez względu na to, co klei i jeśli może, zapraszam do Szczecina na nasz festiwal. Naprawdę warto! Pozdrawiam Wojtek
  5. Jak go już skleję, pomaluję i okalkuję, to pokażę, z tym, że nie na forum, bo za cholerę nie mogę dojść do ładu z wrzucaniem tu fotek (można się śmiać; ale to naprawę trudne, przynajmniej dla mnie), ale na jakimś festiwalu, a jako, że jestem ze Szczecina i członkiem SPM -u to choćby na przyszłorocznym Paprykarzu Modelarskim . Na tegorocznego też się wybieram z czterema modelami (uczestniczę we wszystkich od początku); pozostałe też miały być, ale się zwyczajnie nie wyrobiłem i nie dałem rady - zbyt dużo do zrobienia, za mało czasu. Także nie jest tak, kolego Banny że nic nie pokazuję . Zapraszam kolegę na Paprykarza do Szczecina, to będzie okazja i się poznać i popodziwiać wzajemne dokonania . P.S. A Ty Banny, skąd jesteś? Pozdrawiam Wojtek
  6. Witam Zgadzam się z Tobą, kolego Banny i przyznaję rację co do Airfixowej przewagi cenowo-efektowej. Wiesz, nie znamy się co prawda, ale myślę, że Potraktowałeś to, co napisałem albo zbyt osobiście, albo zwyczajnie złośliwie Przeinaczasz, bo nie chciałem swoim postem nikogo obrazić, poniżyć, zdeklasować ani wyśmiać. Moje uwagi miały wyłącznie charakter ogólny i odnosiły się do modeli i ich wykonania; nie zaś do metod ich wykonania przez modelarzy. I, pisząc w Twoim stylu, Wyobraź sobie że po pierwsze nie mam Cie za amatora, który klei modele od tygodnia, tylko za doświadczonego, służącego radami modelarza. A po drugie , bardzo cię szanuję. Pozdrawiam
  7. Witam, Powrócę jeszcze raz do tego Mustanga, choć nie wiem jak przyjmie to kolega Banny, którego przy całym szacunku prosiłbym jednak o zachowanie spokoju i odrobinę wyrozumiałości. Ja tam osobiście lubię odkopy, mam ich dwie półki i jestem zadowolony. W końcu od tego (też i również m. in.) jest to forum, nieprawdaż? Ale wracając do Pana Mustanga. Ostatecznie kupiłem Tamcię w 1:72 z wojny w Korei i muszę powiedzieć, że wbrew temu, co pisze kolega Banny, Tamiya bije Airfixa (śmiech na sali; bez urazy, ale tak zwyczajnie jest), a tym bardziej Italerkę, która może się schować ze wstydu, że tak nie dopracowała detali kadłuba, skrzydeł, kokpitu i uzbrojenia plus detali:podwozia, wnęk itd. Tamiya w dodatku to praktycznie zero szpachli, a klejenie to poezja. Nie chcę przez to powiedzieć, że Ci którzy kupili Airfixa albo Italkę są gorsi ślepi, albo się nie znają; jedynie to, że producenci mogli się odrobinę bardziej przyłożyć i byłoby spoko luz. No ale to już, jak wiadomo, nie zależy od nas, bo dostajemy, to co dostajemy, i możemy albo psioczyć, albo od razu, wiedząc, w co się wpakowaliśmy a nie chcemy władować następnym razem, świadomie od razu sięgnąć po Tamcię, którą nawiasem mówiąc, każdemu szanującemu się modelarzowi polecam z całego serca. Pozdrawiam wszystkich Mustangofanów Wojtek
  8. modelożerca

    Ju-88 A4 Revell 1:72

    Witam Mała prośba, szanowny kolego Is-7; nie znam osobiście, choć chciałbym, ale widzę, że niepotrzebnie, za przeproszeniem, Wygadujesz głupoty, które, co najśmieszniejsze, nie znajdują potwierdzenia w Twoim, notabene świetnie zrobionym modelu. Mam ten sam model i pomimo tego, co Piszesz, pomimo, że składałem skrzydła i kokpit jedynie na sucho, żadnych większych szpar i szczelin nie zauważyłem, a przynajmniej nie takich, którym nie dała by rady szpachla i odrobina wprawy. Od czego wprawa, doświadczenie i odrobina kreatywności. Choć nie chce mi się w to wierzyć, bo to też i mało prawdopodobne, każdemu trafiają się inne modele, jeden, jak choćby ja dostałem świetny i bez żadnych szpar, Ty mogłeś trafić na ten odrobinę bardziej pod tym względem niedopracowany. Się zdarza; choć nie Masz powodów, żeby tak biadolić, jak to Czynisz, choć nie Sklejasz, jak sam Piszesz za dużo samolotów. Z tego co widać n zdjęciach, Dajesz sobie radę i ze szpachla i z tym rzekomo fatalnym spasowaniem nadspodziewanie dobrze, by nie rzec - rewelacyjnie. Osobiście nic do Ciebie nie cierpię i nie pod Twoim adresem te uwagi, ale mówią (doświadczeni), że nie ma złych modeli, są jedynie źli modelarze. Żeby była jasność -nie uważam Cię za takiego; z tego co widzę to jest wręcz przeciwnie i tak Trzymaj. To po pierwsze, a po drugie złej baletnicy... Pozdrawiam i Daj najnowsze zdjęcia tego sympatycznego Potwora
  9. modelożerca

    Kalkomanie tamiya?

    Witam Zwracam jednakże po uważniejszym przyjrzeniu i próbie wody honor tym niebieskim kalkomaniom. Jednak się nie strzępią i nie rozpadają,; przenoszą idealnie i w całości, a jedynie z uwagi na bardzo cienką folię bardzo się mną; poza tym są naprawdę super; co najważniejsze przenoszą się w jednym kawałku i bardzo dobrze nakładają; jednakże są trochę psotne i mają ochotę się zwijać i skręcać; trzeba się namanewrować pensętą, zeby temu zapobiec. Niniejszym przepraszam szacowną, starą, świetną, zasłużoną Tamkę oraz jej jednak dobre kalki. Pozdrawiam Wojtek
  10. modelożerca

    Kalkomanie tamiya?

    Miałem do czynienia z dwoma typami: jedne; grube - te mi się kładły bez żadnych problemów. Ale są też inne, cienkie na niebieskim tle, które się nie nadają absolutnie do niczego. Jak tylko dostały wody, zachowywały się jak Academy. Innymi słowy - model świetny - kalki do wyrzucenia .
  11. To jeszcze nic. Muszę powiedzieć, że nasze kalkomanie są niestety marnej jakości. Akademiowskie to szajs totalny, podobnie jak nowe Techmody. Jak dla mnie najlepsze są Revellowe i te Italeri. Nikomu nie polecam też tych z "weekend edition"; sam model jest ekstra, ale kalki to nieporozumienie.
  12. Witam Takich przebojów jeszcze nie miałem, ale kiedyś palec mi zareagował z cyjanoakrylem; przeżycie, którego się długo nie zapomina. pozdrawiam
  13. Witam. Robię Bf 109 E w 1:48 i mam mały zgryz z kalkomaniami; zastanawiam się nawet nad kupnem tych zagranicznej produkcji; bo zestawowe są niestety fatalnej jakości. Z własnego doświadczenia najlepiej nakłada mi się kalkomanie jakości Revella - porządne, grube; nie rozlatujące się tak jak Academy czy badziewne nowe Techmody na niebieskim tle. Czy ktoś z forumowiczów używał już np. Aeromasterów, Eagle Claws, Kagero. Które z zagranicznych kalkomanii są najbardziej zbliżone właściwościami do Revelli? I które z tych najbardziej byście polecali? Byłbym niezmiernie wdzięczny za wszystkie podpowiedzi. Wojtek
  14. Masz zły kolor wnętrza. Na pierwszej fotce wygląda to jak RAF interior green, a to przecież nie spitfire. Na drugiej ten błękit RLM65 występował jedynie na spodnich powierzchniach samolotów Luftwaffe, nigdy we wnętrzu kokpitów. Jeśli już, wnętrze było w RLM 02 we wcześniejszych wersjach, albo RLM66 Schwarzgrau w późniejszych.
  15. Wcześniejsze wersje RLM 02, późniejsze RLM 66. Pozdrówka
  16. Witam. Zależy to od tego, co Chcesz postarzać. Jeśli to WW II, może być np. burnt sienna, burnt umber,ivory black to naprawdę wystarcza. Poza tym, człowieku, po jaką cholerę taka wielka tubka? Na modelarskie potrzeby w zupełności wystarczy Ci 20 albo 40 ml. 200 to jest tuba od bieli tytanowej, czyli największa. Najlepiej Wejdź sobie na np. www.sklep-plastyczny.pl i tam zobacz całą paletę, a później Dobierzesz sobie, co Ci pasuje. Pozdrawiam
  17. modelożerca

    BF-109 G-2 MALOWANIE

    Czasem warto i coś ODKOPać, jeśli jest tego warte . Przynajmniej ja lubię. W domu mam pół półki odkopów i jest gites majonez. Pozdrawiam ========= Heinkel He 111 H-6 Revell 1:72 - Skończony Focke - Wulf FW 190 D-9 Eduard 1:48 Bliżej niż dalej Messerschmitt Bf 109 E-3 Eduard 1:48 Powolutku ku końcowi.
  18. modelożerca

    BF-109 G-2 MALOWANIE

    Z tego co widać na fotkach, okapotowanie RLM 04 Gelb, kamuflaż domyślam się RLM 63 Hellgrau u góry albo RLM 70 Schwarzgrun albo RLM 66 Schwarzgrau. Spod najprawdopodobniej RLM 76 albo RLM 65 Hellblau. Pozdrawiam
  19. modelożerca

    BF109F2

    Postaram się wrzucić coś w przyszłym tygodniu, bo fotek jeszcze na forum nie wklejałem i muszę to rozgryźć Ale mógłbym Heinkla obfotografować, bo już jest fertig, gotowy znaczy. Z tym że muszę popracować nad tym zdjęciami. Aha, którym programem to wklejać? Może być Picasa? pozdrawiam Wojtek
  20. modelożerca

    BF109F2

    Nie mogę, jeszcze nie są gotowe; stan surowy plus waloryzacja (blachy w foczce). Ale jak już pomaluję, to obiecuję, że wrzucę fotki Pozdrawiam Wojtek
  21. modelożerca

    BF109F2

    Zwyczajnie nie lubię gdy ktoś odwala kaszanę i tyle w temacie Ty Pomalowałbyś spita na żółto w fioletowe ciapki? Pozdrówka Wojtek Warsztat: ========= Heinkel He 111 H-6 Revell 1:72 (skończony! ) Focke-Wulf Fw 190 D-9 Eduard 1:48 (Profipack - półmetek ) Messerschmitt Bf 109 E-3 Eduard 1:48 (Weekend edition -bliżej niż dalej! )
  22. modelożerca

    BF109F2

    Witam Kłania się elementarny brak wiedzy na temat messerów, żeby nie powiedzieć ignorancja. Od kiedy to Bf-ki mają wnętrze kokpitu na RAF interior green :roll ? Gdybyś robił Spitka Mk VB na przykład, to ten kolorek byłby ok. Ale tak się składa, że mietki w przytłaczającej większości posiadały wewnątrz RLM 66 Schwarzgrau (wersje późniejsze) bądź RLM 02 Grungrau A poza tym wszystko w jak najlepszym porządku Pozdro Warsztat ======= He 111 H-6 Revell 1:72 (SKOŃCZONY! ) Focke-Wulf FW 190 D-9 Eduard 1:48 (Profipack) Messerschmitt Bf 109 E-3 Eduard 1:48 (Weekend edition)
  23. modelożerca

    Ju-52 polska 1939

    Jeżeli ktoś myli ciotkę Ju -52 z Ju 87 Stuką, to jest bardzo źle. Pozdrawiam Warsztat ========= Bf 109 E-3 Eduard 1:48 Fw 190 D-9 Eduard 1:48
  24. Tak właśnie myślałem, ale wolałem się jednakowoż upewnić. Dzięki wielkie! Pozdro
  25. Witam Robię ostatnio kolejnego luftwaffiaka, tym razem w nieco większej skali, bo 1: 48, a konkretnie Messerka bf 109 e-3 i mam maleńki zgryz z pewnym, dość istotnym szczegółem. Chodzi mi mianowicie o sam kolor łopat śmigła mietka, jako że w tym co jest pokazane na planszach barwnych ( w tym przypadku czarno - białych, bo to weekend edition ) a także kolorkiem na samej ilustracji z pudełka, notabene świetnej i wiele mówiącej modelarzowi istnieje rozbieżność; nie wiem, czy czasem Edek sie tu nie rąbnął. Po dłuższym ślepieniu sie w kolor dochodzę do wniosku, że jedno z dwoch: plansza albo ilustracja ( obstawiam to pierwsze) kłamie, a przynajmniej jest nieścisłe. Jak byk bowiem stoi w tym prostokąciku z nazwą koloru, iż jest to RLM 71 dunkelgrun, czyli ciemna, lekko oliwkowo- brązowawa zieleń używana na większości kamuflaży szwabskich letadel zaraz na drugim miejscu obok RLM 70 Schwarzgrun. Natomiast na pudełeczku śmigiełko wyraźnie jest sosnowo zielono- czarne, co sugerowało by właśnie ów drugi kolorek. Więc sam nie bardzo wiem i choć skłaniam się, nie wiem czy słusznie, bo może nie we wszystkich wersjach i egzemplrzach Messery tego typu miały jaśniejsze lub ciemniejsze łopaty. To oczywiście w sumie mały detalikale z punktu widzenia modelarza istotny. Prosiłbym więc któregoś z szanownych kolegów forumowiczów specjalizujących się w luftwaffe o pomoc i podpowiedź. Bardzo by mi to pomogło. Z góry dziękuję i pozdrawiam Wojtek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.