Jump to content

LukaszM

Members
  • Content Count

    111
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

Personal Information

  • Location
    Warszawa
  • Interests
    modelarstwo, marynistyka, II wojna światowa,

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Wydaje mi się, że właśnie to jest pozycja hangarowa.
  2. Lubie merytoryczne uwagi. Dzięki. Niestety nic już nie poprawie bo model był na zamówienie. Odleciał. A te austarijskie chodniki no to cóż. Na początku ich miałem nie dawać, ale później przekonała mnie instrukcja. Jak już mówiłem, nie zgłębiałem jej merytoryki.
  3. "a taki ładny był, amerykański...“ ;-) Marcin, nie zgłębiałem poprawności intrukcji i oznaczeń. Być może masz racje.
  4. Warsztat mam w drugim pokoju, nie w Internecie ;) Nie wiem w czym lepsza jest Tamiya bo niestety nie miałem okazji jej obejrzeć ale domyślam się, że bije na głowę poprawnością merytoryczną i składalnością zestaw Italeri. Solo, ok, dzięki. Może i nie umiem bardziej brudnego, albo zwyczajnie mi się aż takie, jak na zdjęciach bywają, nie podobają. Nie ma obowiązku aby model był "usiurdolony"... I tak uważam, że zaszalałem.
  5. Tomact w przepopularnym malowaniu Jolly Rogers. Skala 48, producent Italerka. Bez dodatków.
  6. Nie korzystałem z gotowca. Powycianłem elementy ze skrzydła i podorabiałem brakujące powierzchnie.
  7. Nie mam pewności czy ten egzemplarz latał bojowo czy raczej był formą celebracji takiego czy innego wydarzenia. Wiele jego zdjęć nie znalazłem a te co znalazłem były "czyste". Jeśli chodzi o zróżnicowanie malunkiem, to cóż, kiepski ze mnie fotograf bo one są, a widać, że ich nie widać.
  8. Mimo, że ... to postanowiłem tutaj jednak wrzucić. Ale nie jest to pierwsze miejsce prezentacji, więc nie wiem czy tak można. Niniejszym, przedmiotem prezentacji jest mów Prowler w skali 1:48 od Italeri. Dodałem trochę blach z Eduarda i zmodyfikowałem jedno skrzydło tak aby elementy uwypuklające profil były w pozycji wysuniętej. Te elementy zwiększające Cx też.
  9. Generalnie nie, choć gdzieniegdzie było to konieczne po sklejeniu i innej obróbce.
  10. A wg. mnie Flanker w swoich prawdziwych kolorach wygląda tak mało wyraziście. Jakby wyblakły, trochę nudnawy. Z resztą mi nie przyświeca cel odwzorowania oryginału. Macie racje jeśli chodzi o dysze. Tu mogłem coś poszaleć ale i tak mnie trochę zmęczył. Takie będą. Klocki też tak zostaną. Fakt trzeba było to na twardym podłożu przyklejać...
  11. Malowałem czym akurat miałem w pudełku.
  12. Jak w tytule. Zvezdowy Flanker w 72. Bez dodatków.
  13. Czytając te wszystkie pytania o spasowanie itp, odnoszę wrażenie, że generalnie "jest" strach przed szpachlowaniem. Zupełnie tego nie rozumiem. Również nie uważam żeby do F-14 Hasy było potrzebne jakoś przesadnie dużo szpachli. Model mi się podoba p_bladku. Gicior!
  14. Trochę czasu minęło, więc szczegółowej kolejności nie wymienię. Ale stosowałem: sól, rolowanie patyczkiem higienicznym i rozmazywanie kropek. Ot i cała tajemnica .
  15. Oj tam zaraz gonie. Sesje robiłem kilku na raz to tak wygląda. Chociaż mogę powiedzieć, że te modele to także jeden z obowiązków. Rozjaśnienia kolorów to malowanie jeszcze przed kolorem bazowym różnymi odcieniami. Używałem białych, przeźroczystego niebieskiego i szarego do podkreślenia lini i marmurku. Na to poszła jasna baza, też nie koniecznie równomiernie, następnie ciemna obwoluta i plamy ciemniejsze w taki sam sposób jak jaśniejszy szary. Przy okazji regulowałem szerokość obwoluty. Syfing tu i tam z aerografu przy użyciu różnych odcieni gotowych siuwaksów.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.