trudno się nie zgodzić z oceną , to może kilka zdań korzystając z uprzejmości kolegi który kleił modele i jego wpisów
model lublinka powstał 8 lat temu i była to pierwsza próba stworzenia czegoś co można by puścić w dystrybucje , okazało się to nie takie proste , żywica to nie taki prosty materiał a dostosowanie do odlewu technologicznie to jeszcze inna sprawa , zapewne kolega SAAB może to potwierdzić , jest jednym z najlepszych fachowców w polsce w tym temacie i ustrzec innych by dobrze przemyśleli zanim za coś takiego się wezmą , tym bardziej że trzeba uczyć się na własnych błędach, prawdziwi spece niechętnie dzielą się swą wiedzą i nie ma się co dziwić , jeżeli chodzi o stronę finansową to też kiedyś mnie zastanawiało dlaczego modele żywiczne muszą być tak drogie . Koszty są naprawdę sporę , jeżeli jeszcze samemu nie dysponuje sie wiedzą informatyczna czy graficzna to wszystko to kosztuje , mimo wszystko postanowiliśmy puścić lublinka po tym jak kolega niedawno go zrobił , jest z nim sporo pracy ale można zapewniam że cena jego nie pokrywa nakładów , był on odlewany w firmie wyspecjalizowanej w odlewach i sporo to kosztowało, podobnie blaszka , rysunek, dlatego też naklejki do naszych modeli są robione i sprzedawane przez firme wejkert, ma to tą zaletę że niektóre z naszych modeli można okleić z zapasów jakie każdy modelarz interesujący sie polskim lotnictwem posiada a nie podraża to jeszcze modelu, dlatego też instrukcje są tak siermiężne ale dla doświadczonego modelarza nie będą problemem , a modele są w króciutkich seriach temat też jest taki że nikt tu nie myślał o sprzedaży na rynki zagraniczne.
Spotkałem sie z wieloma modelami robionym w krótkich seriach , " chałupniczo " i często wygląda to dużo skromniej.
Ale próbujemy dalej i nikol jest juz dojrzalszym produktem, co do technologi to nie stosujemy odlewów malutkich elementów a zalecamy wykonanie ich samemu choć by z dołączonego materiału.Z doświadczenia wiem że drobne zastrzał czy inne pręciki ,choć dołączone do model to i tak trudno ich użyc i łatwiej wykonać je samemu z odpowiedniejszego materiału, podobnie ktoś zwrócił uwagę że skrzydła są nie potrzebnie robione z dwóch części,
żywica jaką używają odlewnie do metody ciśnieniowej ma tendencję do "obwisu " nawet na niewielkiej powierzchni
z czasem model wygląda jak by oklapł, sklejenie skrzydła z dwóch połówek temu zapobiega
tu chciał bym słowo w obronie kolegi Mirka , uważam że wybitnego modelarza , moze niepotrzebnie umiściliśmy jego nazwisko jako jedynego stwórcy tego modelu ( lublin ) wykonał on akurat najlepsze jego elementy jak właśnie skrzydła , silnik , wyposażenie kabiny ( nosze , fotele ) , dostało mu się od kolegi SAAB niesłusznie ale bardziej z naszej winy, część elementów robił jakis anonimowy modelarz w odlewni poprawiając je technologicznie
Generalnie wyszło jak wyszło i na przyszłość zadbamy o to by model najpierw przedstawić na forum tak by każdy mógł sobie wyrobić zdanie czy go chce czy nie , uczymy się a i modele chyba są coraz lepsze.
poniżej fotki P 11a
w najbliższym czasie konwersja Karasia i duży model w skali 48 , ten będzie drogi właśnie przez instrukcje robione przez grafika , blaszki , naklejki
Chciałem dodać że nie napisałem tego by uczestniczyć w dyskusji a bardziej by przedstawić sposób dzialania no i trochę się wytłumaczyć
pozdrawiam wszystkich modelarzy
WP
ps. mimo ze wyrób " chałupniczy " to wszystko legalnie , do każdego modelu jest dołączony paragon tak więc regon i nip są