Skocz do zawartości

HK1885

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 191
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez HK1885

  1. Zwykły Magic Tape Scotcha - taka mlecznobiała taśma klejąca. Naklejam kawałek na oszklenie, dociskam wykałaczką do ramy i docinam nożykiem. Sprawdza się na płaskich i rozwijalnych powierzchniach, na takich bańkach jak Malcolm trochę gorzej ale też daje radę.
  2. Szkoda pary i ładnych aftermarketów na tego paździocha Model to opcja niskokosztowa z szafy pułkownika Lesiaka, do nauki malowania.
  3. Obciąłem, żeby krawędź natarcia ładnie w tym miejscu wyprowadzić, bo mi to psychę ryło Łatwiej mi nawiercić i wkleić w tym miejscu kawałek plastiku niż bawić się paseczkiem papieru ściernego na zapałce.
  4. Najgorszy etap za mną - nie cierpię maskowania owiewki... Coś jest na rzeczy z sylwetką, ale pomylić się go z nie-spitfajerem nie da: Spód kadłuba, pasowanie idealne nie jest:
  5. Dlatego rozwalił mnie ich tekst z instrukcji: "...This kit has been engineered with the able assistants of IPMS (UK); namely by Ernie Lee, Dennis J. Mulligan and especially Graham L. Green, a life long Spitfire expert and enthusiast who was able to make available a considerable amount of information, much of it from original Supermarine drawings." W wolnym tłumaczeniu - model został zaprojektowany przy udziale Spitfajer-expertów, którzy udostępnili informacje, w tym wiele z oryginalnej dokumentacji zakładów Supermarine... Mają goście poczucie humoru. Ciekawe co by wyszło Koreańczykom bez tej pomocy... Tak czy owak do Spitfajera podobny.
  6. Witam po raz kolejny. XIX-ka schnie w oczekiwaniu na kalki, F 22 suszy kokpit przed washem no to czas zajrzeć znowu do szafy i wyciągnąć kolejnego Spita Tym razem Spitfire XIV Academy, pudełko jak widać nosi ślady eksploatacji. Zacząłem go w październiku 2004 albo 2005, skleiłem skrzydła i płat do kupy i tak już zostało na kilka lat. Urzekły mnie te ziejące pustką i rzewnie oklapnięte chłodnice. W kokpicie nieco odpustowo . Pamiętam, że coś pokulawiłem z drzwiczkami kierowcy przyklejając je i szpachlując burtę na gładko - dwie linie do odtworzenia. W 2007 w Brnie kupiłem u Czecha zestaw kalkomanii Tally Ho z zamiarem zrobienia dalekowschodniego Spita w mniej opatrzonym mundurku. Po niewczasie okazało się, że azjatyckie Spity to płat "e", więc zostaje opcja DWoD Newbury'ego, DLoK ma strasznie niechlujnie pasy wymalowane, a ja esteta jestem . Ogólnie model sprawia ciekawe wrażenie na pierwszy rzut oka, ale potem im głębiej w las tym więcej drzew - puste i oklapnięte chłodnice, płytkie wnęki podwozia, małe S-F na łączeniu centropłata z kadłubem, pancerna osłona w dzielonej wersji no i kalki - firmowe to samo ZŁO! Po za tym ideał, w sam raz do nabierania praktyki.
  7. Witam, W pracach przy PR XIX przerwa wymuszona oczekiwaniem na podeschnięcie szpachli czas zacząć kolejny model, żeby nie marnować czasu. Spitfire Mk 22 z Airfixa 1/72 - stosunkowo świeży, ale jakiś taki gruby trochę w porównaniu z innymi modelami. No ale to może taki styl Airfixa. Prezentuje się o niebo lepiej niż XIX-ka, szczególnie w obrębie kokpitu, niestety wnęki podwozia, mimo całkiem fajnego detalu zepsute przez projektanta form Model na luzie, bez żadnych dodatków, tak jak fabryka dała. Spuszczał się mocno nie będę bo skala już nie ta na stare oczy. Najważniejsze to po paru latach przypomnieć sobie jak się trzyma aerograf. Na razie stan jak poniżej. Części do siebie pasują całkiem ładnie, wygląda na to, że obejdzie się bez szpachli. "Zepsuta" wnęka pozdrawiam HK
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.