Skocz do zawartości

skikut87

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 438
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez skikut87

  1. Szpachla tamiya - szara, zwykłą. Wyciskam trochę do jakiegoś kubeczka/ pojemnika następnie za pomocą pędzelka dodaję Mr.Color Thinner i rozcieńczam tak by przypominała coś jak Surface 500 lub trochę gęstsza . Następnie za podostrego pędzla ściętego na płask pokrywam niewielki obszar modelu i potem uderzam nim pod kątem pionowym w nałażoną szpachlę. W miarę upływu czasu rozpuszczalnik odparowuje i szpachla się granuluje tworząc taką strukturę. Potem w wybranych miejscach za pomocą starego rozdziawionego ( bez ścięcia na płasko) nanoszę masę i ponownie uderzam z góry pod katem zbliżonym do pionowego i tak aż do uzyskania efektu. Jak będę robił osłonę kmu to postaram się porobić kilka fotek z relacji
  2. Trochę czasu minęło ale prawdę mówiąc nie miałem za wiele luźnych chwil przy przysiąść jak należy nad modelem. Tak czy siak najtrudniejsze ( według mnie za mną) tj wloty powietrza z zestawu blaszek:
  3. Stronę znam na jej podstawie i chyba 4 lub 5 zamieszczonych tam teciaków z fabryki 174 zbroiłem to co widać. Natomiast ja do tej pory myślałem, że teciaki wieżę miały z dwóch połówek spawanych....
  4. Tak czy siak żaluzje już wkleiłem zgodnie z rysunkiem JSJ Jak na razie udało mi się skleić kadłub, oraz poprawić fakturę i spawy na wieży
  5. czyli jak dobrze rozumiem, otwierała się w kierunku - na zewnątrz pojazdu
  6. cześć powoli bo po świętach ale wracam z tematem i tak dwie rzeczy: 1. Poszukując informacji na temat pojazdu z numerem 174 natknąłem się na inny lepiej widoczny egzemplarz z Berlina oznaczony numerem taktycznym 30. Znalazłem na stronie jednego z producentów kalek info, ze pojazd ten pochodził z " 3rd Ud. Army, 1st Belorussian front" i szczerze zaczyna mnie to malowanie coraz bardziej kusić ze względu na konieczność namalowania oznaczeń ręcznie 2. Pytanie do znawców tematu bo ja jakoś nie mogę odnaleźć zdjęć... w którą stronę otwierane były żaluzje od bocznych nawiewów - wiem zboczeni bo tego nie będzie widać.... co do tylnych to na podstawie zdjęć i rysun ku ustaliłem, że w kierunku tyłu pojazdu. natomiast info na temat bocznych brak....
  7. Dzieki za info co do wpasowania to ja akurat trochę się nadszarpnąłem z tylna płyta i wanną śle to raczej na zasadzie tu złapać tam boki nagiąć.
  8. dzięki panowie za pomoc
  9. Powoli do przodu zespoły amortyzujące wklejone, tylna płyta wymagała trochę naginania ale w końcu jakoś spasowała zostawiając niewielkie otwory od spodu. Błotniki plastikowe usunięte to teraz można powoli brać się za wannę
  10. Cześć Na warsztat trafia teciak z dodatkami jak poniżej: Docelowo ma to być pojazd z numerem bocznym 174 z 9 korpusy czołgów ale tu pojawia się problem z materiałami dotyczącymi tego pojazdu. Po za jednym zdjęciem zamieszczanym przez dwóch producentów kalek nic nie ma... Pytanie czy ktoś z was może posiada jakieś materiały dotycząc tego ów pojazdu lub zna jego historię? Bo ja zaczynam mieć już problemy natury technicznej np którą osłonę transmisji zastosować...
  11. No niestety zamówiona lufa z RB też nie pasuje... swoją droga ktoś w sklepie zapakował mi przez przypadek L 50 i okazuje się, ze jest ona długości jak zestawowe. Przy porównaniu widać też, ze obie lufy od border nie mają za wiele wspólnego z oryginałem ( a temu bliższa jest RB). Zwróćcie uwagę na stożek ( ścięcie przy przejście z jednej średnicy na drugą) Reasumując Tak dałem się ponieść z tym modelem niby lepszy od italerii ale nie wart swej ceny - leci do piwnicy na przeczekanie aż ktoś ogarnie lufę
  12. Nic zamówiłem już ta z RB oznaczoną niby l 37 zobaczymy co z tego bezie ( 8 zł to nie pieniądz - mogę jeszcze tyle doinwestować ). Jak nie bezie pasować to sobie przypomnę jak się dawniej człowiek bawił z lufami... wszak nie jednego Aera, Zveszdę itp zrobiło mają do dyspozycji szpachlę tamki i pręciki wyciągnięte z rozgrzanej ramki
  13. Zostaw sobie nie warto 200 pln za to coś
  14. Pytanie czy L 36 nie jest za krótka? ja spotkałem się z opisem, że te crusaidery miały l43. Druga kwesia to po przeanalizowaniu zdjęć i metalowych luf okazuje się, że Border dał chyba za ostre zejście z grubej średnicy na mniejszą. Co do różnicy w grubości to ma się to tak....
  15. Ja potraktuję ten model jako leczenie pedantyzmu co do detali itp... czyli coś co mnie gubi przy tygrysach i panterach... Swoja drogą dlatego też zamówiłem m3 lee z miniartu i zrobię go jako ruska . Z innej beczki tak się zastanawiam jaka grubość lufy przy jarzmie jest prawidłowa???
  16. Chwile mnie tu nie było a tu aż bulgota co akurat mnie cieszy i jednocześnie chciałem tu podziękować za tyle merytorycznych wypowiedzi odnośnie kamo . Ja najprawdopodobniej skuszę się na opcję pink yellow, plamy ssc 1a spody białe. Co do samego modelu właśnie natrafiłem na kolejny babol... mianowicie dedykowana metalowa lufa jest za gruba by się zmieściła w jarzmie... a ta plastikowa no cóż... pod kątem wykonania bliżej jej do modeli za niższą cenę niż 200 zł... Coraz bardziej przekonuję się, że fakt model lepszy niż italerii no ale czego się spodziewać dzieli je jakieś 20 la, natomiast nie powala.... póki co realnie ocenił bym, że jest wart maks 150 zł . Reasumują póki co: gąsienice posiadają liczne otwory po wypychaczach biorąc pod uwagę wielkość ogniwek to bedzie dłubanina. Inwestycja friulmodel to ekstra przynajmniej 110 zł - pod warunkiem, że je jeszcze znajdziecie na rynku. Lufa ( czyli dodatek, którym się chwali Boder) skopany... aber pewnie z 50 zł czyli robi nam się już model za 360 zł
  17. i we Wrocławiu w ludzkiej jeszcze cenie też były :d
  18. No właśnie ja na tym foto widzę jak by cały bok wieży był biały No nic to zostaje jeszcze kwestia czy bawić się z zestawowymi czy kupić friulmodel ATL-69
  19. Czyli idziemy w brązy. Co do kamo poniżej zdjęcie z fajnie widoczną biła dolną częścią lufy
  20. Tak, leżakuje w piwnicy.... i w sumie od niej mi się tak wena skopała bo po niej zacząłem już z 5 modeli i żadnego nie skończyłem... Stąd też pomysł by kupić coś łatwego, bez konieczności walki z materią, przyjemnego co da się zrobić z pudła. Nie miał bym wątpliwości, gdyby właśnie nie ten biały na dole wieży...
  21. niestety to feler tego modelu.... na niektórych są mniejsze a na innych większe. No ale będę się martwił jak dojdę do tego etapu Też miałem epizod z tym czołgiem i ojcem tyle, że my lepiliśmy chyba hasegawę a może Esci
  22. W piątek przyszedł dom mnie Crusader i tak mnie męczył prawie cały weekend i w końcu dziś się złamałem ( rozpocząłem kolejny model)... Trochę o zawartości pudła. Znajdziemy tam metalową lufę, dwa arkusze blaszek, piękną podkładkę modelarską i świetnie odwzorowany detal na modelu. Z założenia model ma być prosto z pudła jedynie wzbogacony jakimiś gratami lub sobie jakieś worki czy szmaty które ewentualnie sam ulepię. Malowanie z bitwy El Alamein i tu wydaje mi się, że Boeder a właściwie ammo poleciało... plamy brązowe a nie czarne? spód wieży biały? No ale nic to jest do sprecyzowania. Póki co mam złożoną wannę i zrobiłem przymiarkę góry i tu nastąpiła chwila strachu... łączenie kraty wentylatora z górą i bokiem pancerza... już zaczynałem myśleć, czym i jak to szlifować ale całe szczędzicie po przejrzeniu instrukcji okazuje si, ze na to miejsce idzie kawałek płyty pancernej
  23. niewiele ale zawsze do przodu:) po części spowodowane to było faktem, koniecznością zamówienia blach edka. Niestety nie wiem na czym projektanci E.T się wzorowali ale skopali sprawę, choć by pasów mocujących z tyłu fartuch do pływania, pasów mocujących graty. Generalni zrobili coś na zasadzie pasa przewleczonego przez jakieś ustrojstwo klinująco blokujące a nie zwykłe szekle... No i jeszcze postanowiłem wreszcie zakupić sobie marker molotova - chrom. Tu akurat spisuje się rewelacyjnie.
  24. Raczej nikłe szanse by żyli - zdjęcie pochodzi z 69 roku czyli panowie urodzili się koło 40 roku, więc mają koło 80 lat. Tu nawet jeśli żyją może pojawić się problem z pamięcią Co do podobieństwa w jednostkach... Po lewej robiony przez mnie pojazd jeszcze bez siatki i bez osłony na karabinie po prawej kolega. Tutaj inne foto z operacji ( już z tajemniczą osłoną i siatką) z 1969 r i to już znane też z 1969 gdzie dodatkowo widać, że ładowniczy ma zrobioną osłonę przed ostrzałem z worków z ziemią. Niestety gdy tylko patrzę na poniższe zdjęcie coraz bardziej oddalam się od stwierdzenia, że ta osłona jest taka jak z modelu RFM. Bardziej obcuję, że jest to myśl twórcza jakiegoś warsztatu polowego. i to było na tyle zdjęć jeśli chodzi o hard core 7. Reasumując raczej zrobię Hardcora tylko z osłonami bocznymi takimi jak ma jego kolega ze zdjęć ponieważ: Osłona którą zwiera model RFM jest dość skomplikowana i pogięta pod różnymi kątami itp. Nie mam modelu RFM ani zestawu voyagera do niego wiec nie mam na czym się wzorować. Nie mam pewności, że to na pewno byłą ta osłona - z moich informacji jakie mam wynika, że osłony tego typu co w modelu RFM były stosowane w późniejszym etapie i na późniejszych pojazdach. Zdjęcie Hard core 7 pochodzi z jednych z pierwszych misji Sheridianów w Wietnamie i jest datowane na Luty 1969, ma lufę z pogrubieniem na środku - co świadczy, że jest to wczesn model ( wcześniej lufy były jak by dwuczłonowe grube, potem te co ma hardcore i na końcu bez pogrubienia na środku) - wiec wątpliwe jest by miał tak ową osłonę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.