Nie, Ktoś znalazł czołg-zabytek tuż po wojnie atomowej, bez farby. Na dziedzińcu muzeum. nikt go nie składał, nie dawał płyt z bramy od sąsiada. Nikt mu wieży od Abramsa nie doczepiał. I nikt go też nie malował w kolorki. To nie Mad Max. I są na to papiery! Screeny, concept arty, filmik no i gra. Płyty na silniku w moim mniemaniu powinny być ołowiane bo chronią załogę przed promieniowaniem z reaktora, który robi teraz za silnik. Jednak na screenach z gry wyglądają jak amelinium i się błyszczą i takie dorobiłem.
Co do rdzy i monotonności. Piszecie robisz SF możesz zaszaleć. Ja robię model na podstawie pojazdu z gry. Chciałbym żeby wyglądał jak tamten. Żeby czuć było klimat. A Fallout jest szary i zardzewiały do przesady. Robiąc R2-D2 z SW czy C3PO mogę im dodać różowe części i antenki z Polsatu ale to już nie będą roboty z SW. Bethseda taki świat wymyśliła i staram się jak mogę żeby to wyglądało jak Fallout a nie My Little Pony.
W Fallout 4 można znaleźć czołg używany "przed wojną" Nowszy od shermana o kilkadziesiąt lat, stoi se w polu i wygląda tak:
Farba jeszcze jest ale powiedzmy, że to nie jest ta sama farba co w 1944 roku i jakoś wytrzymała, materiały też pewnie inne, odporne na promieniowanie bo był napędzany fabrycznie energią atomową. Sherman staruszek powinien wyglądać gorzej w moim mniemaniu.
Dojdzie kilka uszkodzeń tak jak mi tu poradzono, na razie ćwiczę. Dojdą znaki Bractwa, pigmenty i szczegóły. I suchy pędzel.
Tak wygląda Hummer używany przez Bractwo:
A tło dioramy to będzie coś takiego:
Kto grał - zrozumie. Resztę przepraszam.