Skocz do zawartości

maestro

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    41
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez maestro

  1. maestro

    Dekalog malowania pędzlem.

    Dokładnie.
  2. wyglądają lepiej pomalowane na zielono, choć ja bym spróbował dać ich więcej. Nie przyklejaj ich jednak jeszcze jakbyś mnie posłuchał, mądrzejsi muszę się wypowiedzieć
  3. Bardzo mocne to brudzenie ale moim zdaniem całkiem akuratne Czym utrwalałeś to "przykurzenie"?
  4. Z rzeczy o które sam widzę to: - pozostawione ślady łączenia form na gąskach - miejscami nienaturalne obicia - łopata jest be - krzywa i niedomalowana (czego w rzeczywistości nie widać, wyławiają to dopiera zdjęcia) - tak sobie udany wash - nienawiercony wydech - w ogóle to wedle instrukcji łopata powinna być w drugą stronę
  5. Powiedziałem, że wrzucę lepsze zdjęcia to wrzucę. Żeby nie być gołosłownym. Dorobiłem podstawkę, bardziej w celu przełamania "lęku" przed eksperymentowaniem samemu niż z chęci wzbogacenia tego modelu. Aha, lufa się oczywiście "w boju" ułamała. Soooory.... Klikniecie prowadzi do wersji w normalnym rozmiarze (która nie jest nieostra tak jak te "miniaturki" które widać poniżej.
  6. No niby górnego przebiegu gąski po skończonym klejeniu nie będzie widać... Ale do wiszącej, niedotykającej kół gąsienicy trzeba też dorzucić nienaturalne, "ostre" zgięcia. No i klej chyba znalazł się na niektórych kołach. Te gąski są w kilku sztywnych kawałkach, które trzeba naciąć w celu zgięcia (układania), prawda?
  7. Co do malowania to obstawiam, że do wersji C powinieneś użyć tej farbki która znajduje się w opakowaniu ala Vallejo (na zdjęciu to ta pierwsza od prawej). Wszystkie inne farbki wydają się być za ciemne... Malowanie C to to przedstawione na grafice z pudełka Gorąco ci kibicuję!
  8. LordDisneyland - wielkie dzięki za linka, okazał się bardzo pomocny Na książeczkę chyba nawet się skuszę... Z jedną tylko różnicą - będzie Kindle Edition Wracamy jednak do naszych baranów: dojście do aktualnego stanu rzeczy zabrało mi ponad 10h... Jakim cudnem? Otóż Harrier składa się jak klocki lego. Z jednym drobnym wyjątkiem - spasowaniem polówek kadłuba jest PRAWIE idealne. Jednak chciałem, żeby było ładnie i zacząłem szpachlować. Popełniłem kardynalny błąd nie dając wyschnąć porządnie szpachli no i efekt był do przewidzenia... Szpachlowałem chyba ze 3 razy. Część modelu - ta która była już sklejona w momencie przeprowadzania poprawek z użyciem szpachli Humbrola została pokryta podkładem w celu wykrycia miejsc gdzie wymagane są poprawki. Niestety wciąż nie jest idealnie i muszę jeszcze oszlifować w paru miejscach... Płakać mi się chce jak tylko o tym pomyślę.... EDIT: Dopiero po wrzuceniu zdjęć ogarnąłem jak okropna miejscami jest "powłoka malarska" (duże słowo jak na szary podkład). Ale to już zostało poprawione papierem....
  9. Witajcie! Postanowiłem prowadzić warsztat przy budowie modelu tego cudownego samolotu z kilku powodów: - śledząc to forum zauważyłem, że często początkującym polecacie założenie warsztatu, - będę miał kilka pytań, kiedy dobrnę do etapu malowania , - dopadł mnie kryzys i chciałem troszku olać wnętrze ("tego i tak nie będzie widać" ) - jest warsztat -> muszę się starać, żeby wstydu sobie nie robić To będzie (mam nadzieję) mój 2 ukończony model - proszę o wyrozumiałość Model będzie prosto z pudła, inbox dostępny tutaj: http://www.britmodeller.com/forums/index.php?/topic/234945702-hawker-siddeley-harrier-gr1-172-airfix/ Na chwilę obecność składność, jak to w nowych Arifix'ach, nie jest zła. Aha, względy finansowe zmusiły mnie do korzystania z posiadanych farbek, mimo to nie odbiegają one zbytnio od tych zaproponowanych w instrukcji. Co do wnętrza - oglądałem sobie różne walkaround'y - jednak nie udało mi się znaleźć zdjęć przedstawiających wnętrze w Gr.1 - ma ktoś linka? Chciałbym sobie porównać z tym co proponuje Arirfix... Kalki mnie strasznie dobiły, a konkretnie kalka którą widać na poniższym zdjęciu. Jest ona zwyczajnie za duża - większa niż element na którym miała się znaleźć. Zabawa w jej układanie trwała baaaardzo długo - w końcu kalka przywarła na dobre i musiałem pogodzić się z jej wyglądem. Chciałem się pobawić w przycięcie jej, jednak po złożeniu na sucho okazało się, że będzie to po złożeniu modelu całkowicie niewidoczne.... Jak wiadomo lepsze wrogiem dobrego, więc postanowiłem pozostawić to tak jak jest... Trochę lipa Polecicie może coś do poczytania o Harrier'ach? Jak oceniacie jakość zdjęć? Liczę na wasze komentarze i rady. Nom, walczymy dalej!
  10. Owszem, Vallejo Black Green, Black, obicia Vallejo Steel (i tak, załapałem ironię - odpowiadam na pytanie tak dla porządku). Frabka dość ciemna + dość ciemne zdjęcie no i cóż...
  11. Heh, poprawione. I jeszcze popełniłem ten sam błąd 2 razy pod rząd... Dzięki za uwagę, zdjęcia ewentualnie wrzucę jutro choć już zaczynam żałować, że się tym modelem podzieliłem bo trochę wstyd No cóż. Takie pytanko do starszych stażem - z czasem jest lepiej?
  12. Prosiłbym jednak o jakikolwiek komentarz - również krytyczny (przy takim modelu ciężko o inny )
  13. Witaj! Psikając lakierem bezbarwnym popełniłeś jeden fatalny błąd - nie zamaskowałeś wcześniej owiewki - efekt jest taki że zmatowiała :( Przejście kolorów niebieski-srebrny jest momentami nieregularne (znaczy się nie jest linią prostą) - szczególnie na skrzydle, tam widać chyba niepokryty farbą plastik. No i kalkomanie ci się w kilki miejscach uszkodziły. Zacna podstawka Każdy następny model będzie lepszy - czego tobie i sobie życzę,
  14. Witajcie! Jest to mój pierwszy post na forum - śledzę je jednak od dłuższego czasu. Mam 17 lat i jak się okazało sporą przyjemnosć przynoszą mi moje tragiczne (pod względem estetycznym) próby tworzenia czegoś (co z załozenia ma przypominać TSK) z plastiku Jest to mój pierwszy (ukończony) model - jest tak okropny, że nie dzieliłbym się jego zdjęciami, jednak groźba znalezienia się w ogniu krytyki dopingowała mnie do wprowadzania poprawek a ten doping był mi bardzo potrzebny) - wielu błędów nie dało się zauważyć w rzeczywistości a "waliły po gałach" na zdjęciach... Z założenia model był polem do trenignu jak najdokładniejszego sklejania oraz pozbawionego większych wpadek pomalowania modelu - bałem się trochę powtórki scenariusza z budowy C7P 1/35 od Mirage. Tamtego nikt nie zobaczy Model przedstawia TKS zdobyczny - źli Rosjanie zabrali tankietke Pierwsze zdjęcie to pojazd sklejony, dwa następne - pomalowany. Także przepraszam wasz za uszkodzenia wzroku spowodowane oglądaniem tego potworka. Następnym razem będzie lepiej! Prawda? EDIT: Dopiero teraz dostrzegam szczelinę z tyłu pojazdu, w miejscu łącznia "góry" z "dołem". Ałć!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.