Witam wszystkich.
Po dwóch latach nieobecności na forum dzięki synowi, który zakupił w lutym 2012 roku na Wystawie Modeli Redukcyjnych w Bytomiu czołg T-34/85 – 1/48 Hobby Boss zostało postawione mi nowe wyzwanie.
Pierwszy czołg od 30lat (jak miałem 8 lat z tatą sklejałem ISU-152 ze składnicy harcerskiej )
Dobra koniec owijania, w ostatnim czasie zabrałem się do roboty i mam zamiar w ciągu 2 tygodni zakończyć ten model.
Moje wrażenia jak na nowicjusza w pancerce są bardzo pozytywne jeżeli chodzi o ilość akcesori.
Poniżej przedstawiam zdjęcia z etapu budowy
Wanna wymalowana i wybrudzona (chyba trochę przesadnie)
KIlka cześci które po sklejeniu i pomalowaniu zostaną wsadzone do środka aby pozostać niewidocznymi.
-----------------------------
teraz pozostaje jeszcze górna część, korpus czołgu z wieżą i jej zawartością.
Po zakończeniu prac związanych w wnętrzem postanowiłem uzyskać fakturę odlewu na niektórych elementach czołgu.
Potraktowałem wieżę, korpus i pewne części wanny rozpuszczalnikiem Nitro i starą szczoteczką do zębów.
Na wieży dokonano pewnych modyfikacji, próbowałem wykonać imitację linii spawu na wieży
Efekty jak poniżej :-))
Dwa dni temu czołg został pomalowany warstwą koloru stalowego jako kolor podkładowy przed pomalowaniem kolorem bazowym, na wszystkie elementy naniesiono maskol + sól aby uzyskać w przyszłości efekt uszkodzeń i eksploatacji pancerniaka.
Wczoraj pomalowałem ruska kolorem zielonym rosyjskim.
Malowałem kilka razy aby spróbować uzyskać efekt odcieni dodawałem kolor biały , żółty lub czarny do zielonego i wyszło takie coś.
Dzisiaj nie wytrzymałem i nie poddając się krytyce pomalowałem model lakierem bezbarwnym.
Pozostała najtrudniejsza cześć roboty której nigdy jeszcze nie robiłem.
Mam na myśli użycie farb olejnych oraz pigmentów celem uzyskania śladów użytkowania na czołgu.
O"gąskach" jeszcze nie myślałem bo jestem całkiem zielony.
Poniżej modelik pomalowany lakierem bezbarwnym czekający na wskazówki, porady i wszelkiego rodzaju opinie które mogą mnie ukierunkować w dalszej pracy.