No niestety, nie jestem zadowolony z farbek. Będę musiał wypróbować jakieś inne akryle. Jak nie to wrócę do olejnych.
W sumie poszedłem w akryle właśnie po przeczytaniu kilkunastu wątków na forum i innych stronach. Obawiam się jednak, że to był błąd.
Walnąłem już 3 warstwy Pactry (jakieś 8-10h po sobie) w miejscu pod gąsienicami i na kołach. Na kołach jeszcze to wygląda, ale na dużych elementach lipa. Plastik już właściwie przykryty, są delikatne prześwity, ale zacieki i ślady po pędzlu... ;/ Inna kwestia, że farbka jakby trochę w satyne zaczęła wpadać. Zacząłem rozcieńczać wódką. I wydaje mi się, że warstwa farby powoli robi się za gruba, mimo że starałem się robić jak najcieniej. Reasumując: albo muszę nauczyć się malować akrylami, albo po prostu Pactra mi nie leży.
Jutro wstawię jakieś zdjęcia z przebiegu prac.