krj1921
Użytkownicy-
Liczba zawartości
36 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
3 NeutralInformacje
-
Skąd
Częstochowa
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
-
HobbyBoss Tiger II Henschel 1944 w/Zimmerit 1/35
krj1921 odpowiedział krj1921 → na temat → [M]Warsztat
Witam wszystkich obserwatorów. Co do rady przedmówcy to jak najbardziej się tym zajmę (pooglądało się trochę YouTube-a ) ale dopiero jak wszystkie elementy Zimmeritu będą już na swoich miejscach. Wstępnie zacząłem bryłę wieży. Kociak dostał też już lacie po jednej stronie i zakończyło się to porażką. Nie jest to pierwszy model w którym robię ogniwkowe gąsienice ale zaryzykuję, że wyszły jeszcze gorzej niż moje pierwsze. Najbardziej bije po oczach fakt, że tył i przód są w różnej odległości od kół (obawiam się, że może to być konsekwencja "poziomowania" modelu). Trochę rozjechały się w dodatku z przodu, ale to akurat jeszcze jestem w stanie naprawić. Co dziwne "zęby" pasowały Najwyżej jak przegram z naprawą całości to ją odkleję i kupię sobie chociaż ogniwka z Tamki (cena nie jest jakaś dla mnie jeszcze zaporowa) i zacznę od nowa, bo nie przewiduję kapitulacji. Tak z innej beczki to ktoś może mi zarzucić, że nie przyklejam po kolei wszystkich haczyków i tego typu pierdółek; zamontuję je przed samym malowaniem, żeby jak najmniej z nich się urwało do tego czasu. Teraz będzie przerwa w relacji bo biorę się za wspomniane gąsienice. Pozdrawiam. -
HobbyBoss Tiger II Henschel 1944 w/Zimmerit 1/35
krj1921 odpowiedział krj1921 → na temat → [M]Warsztat
Witam Was wszystkich obserwujących. Co się zmieniło od ostatniego wpisu? Udało mi się wypoziomować model. Okazało się że nie jest to robota na pięć minut, ponadto wyjątkowo przeszkadzał mi fakt, że połączyłem już wcześniej wannę z górą przez co nie miałem dostępu do zawieszenia i trzeba było kombinować inaczej. Ponadto tył na 90% skończony, i doszło trochę elementów wyposażenia. Cały czas myślę nad malowaniem, bardzo chciałbym po raz pierwszy zrobić "ambush" tak jak powinien on mniej więcej wyglądać. Aż tu nagle w szufladzie "projektów niedokończonych" wygrzebałem takie coś. Spróbujemy, ale w swoim czasie. Póki co życzę spokojnej nocy. -
Witam Wszystkich po kilkunastoletniej przerwie w udzielaniu się na forum. Nie znaczy to jednak, że nic przez ten czas nie działałem Jak już wspomniałem w mojej galerii w temacie "Portfolio" (notabene przez 2 miesiące nie skomentowanej przez nikogo; czyżby było aż tak źle? ). Każdy model będę budował tutaj z Wami, żeby może nie był to model na Mosonshow, ale żeby wstydu nie było. Mam taką jedną przypadłość; robi mi się najlepiej jak mam kilka modeli rozgrzebanych na raz. Tak też jest i tym razem, równolegle będzie powstawać banalna winietka lotnicza, ale to w swoim czasie i w swoim dziale. Tyle tytułem wstępu, Tego Tygrysa zacząłem z półtora roku temu i z jakiś przyczyn wylądował w czeluściach szafy. Wyjąłem, otworzyłem i wszystko wydaje się ok. Dopiero jak robiłem zdjęcia przypomniało mi się co jest źle. Model jest klapnięty na jedną stronę, Coś nie wyszło mi tak jak trzeba ruchome zawieszenie. Naprawi się jeszcze dzisiaj. Co do "drukowanego" Zimmeritu jestem zadowolony- siadł bardzo ładnie, zobaczymy jak będzie się zachowywał przy malowaniu. Będzie to moje trzecie podejście do kamuflażu typu "ambush" poprzednie dwa wyszły " biedroneczki są w kropeczki..." Zapraszam do oglądania i komentowania.
-
Witam Wszystkich po ponad dziesięciu lat po napisaniu poprzedniego posta Tyle się przez ten czas działo zarówno w kwestii modelarstwa jak i tej prywatnej. Jednak co by się nie działo to hobby to towarzyszyło mi w zależności od tego jak pozwalał czas i finanse. Teraz wracamy na poważnie do tematu. Na początek udało mi się załatwić w zeszłym roku wystawę w Domu Kultury co znaczy , że te moje modele nie są aż tak "potworkowate" Od teraz każdy model będę prowadził w dziale "warsztat" bo na naukę nigdy nie jest za późno. Prezentowane w tym poście modele starałem się ułożyć w sposób chronologicznie. Części już nie ma i pozostały po nich tylko te zdjęcia. Na zakończenie mogę dodać, że moje modele nie stają się coraz "lepsze" wraz z biegiem czasu, tylko mam tutaj pewną sinusoidę. Zapraszam do oglądania części pierwszej czyli lata 2022-26.
-
- 1
-
-
Witam szanownych Forumowiczów Jakiś czas temu skończyłem kolejny model, wybór padł na tego "karaluszka". Po przygodach z Dragonami chciałem zrobić coś bezstresowego. Model idealnie spasowany, obyło się bez grama szpachli (jako ciekawostkę mogę napisać, że Tamiya zamieściła nawet specjalne narzędzie do sprawdzania czy zawieszenie zostało równo sklejone - ostatnia fotka). Starałem się go zrobić w wariancie "szyścioszek", bez żadnego błota itp. Malowany 100% pędzel akrylami Tamiya. Co do jakości zdjęć to nie umiem pracować ze swoim aparatem przy pogodzie innej niż pochmurna, stąd jakość fotek średnia. Poza tym nie błyszczy się w rzeczywistości tak jak na zdjęciach (z elementami stalowymi to aparat przegiął już na maxa ). Oto moje wypociny : Tutaj parę fotek z użyciem lampy błyskowej; kolory w rzeczywistości nie są takie "żywe" no i powychodziły ślady pędzla No i wspomniane "narzędzie": Pozdrawiam
-
Witam wszystkich Forumowiczów jakiś spory czas temu rozpoczęty został przeze mnie warsztat rzeczonej Pantery viewtopic.php?f=87&t=46996 ale coś wena i być może trochę też nerwy puściły i model tak sobie stał. Ale ostatnio nowe "twórcze" moce nadeszły i model w parę nocy skończyłem . Model składał się z problemami (Dragon spakował części z kilku różnych swoich zestawów i nie wszystkie do siebie pasowały a i zostało ich tyle, że jak bym tylko miał wannę to złożył bym drugą Panterę ). W tym modelu pierwszy raz użyłem innej techniki niż pędzel - malowany częściowo sprayami Tamki; efekt kamo science-fiction. Gąski kładły się też z problemami, mimo że DS-y to się łamały (w efekcie utrata kilkunastu zębów). Zaczęły mnie cieszyć detale, tu kabelek od lampy, tam uchwyt od linki itp. Zadowolony jestem z bambetli na pojeździe; wreszcie drewno wygląda jak drewno . Ale nie byłbym sobą jakbym czegoś nie spartolił (tym razem ten etap zostawiłem sobie na sam koniec ); kalki nie siadły na zimmie- porażka ale najgorsze gdy nie popatrzyłem jaki lakier biorę i prysnąłem go na koniec błyszczącym żeby to jakoś usunąć starałem się go mocno przykurzyć (lato, Francja itp.) w efekcie prawie cały etap wash-a poszedł w piz*. Wyprzedzając ewentualne pytania; zielenina na lufie z przymusu- spartoliłem tam tak malowanie, że trzeba było improwizować No ale dosyć przynudzania, oto moje "wypociny" (jakość zdjęć mocno kiepska, nie umiem ustawiać aparatu przy takim słońcu więc sorka) : Pozdrawiam i do następnego modelu
-
Ładne Kocię, aż wstyd mi wstawiać moje
-
Hej, nie wykluczam że i tak mogło być, instrukcja Dragona nie jest jednoznaczna jak dla mnie w kwestii który jest który. Dużo wolnego czasu sprawiło, że prace nabrały sporego tempa. Wspomniane listwy boczne i mocowania schurzenów DRAMAT! W zasadzie przyklejone są "na sztukę, żeby były i się trzymały (z otworami przygotowanymi pod nie nie mają nic wspólnego)", dodatkowo musiałem zrezygnować z pierwszego wspornika po obu stronach. Model jako taki złożony, przystąpiłem do pierwszych prac malarskich. Jako bazę zakupiłem sobie taki oto specyfik efektem jestem zachwycony, ładnie pokryło, detalu nawet najdrobniejszego nie zalało, żadnych mazów czy zacieków. Zaczynam zazdrościć ludziom pracującym na aero efekt póki co taki: w parę miejsc farba nie doszła, ale jak dojdą późniejsze operacje to śladu nie powinno być kamo zdecydowałem się wykonać takie jak na pudełku I mam w związku z tym pytanie, być może idiotyczne ale wolę się upewnić Czy plamki kamo nanoszone były też na górne powierzchnie pojazdu czy tylko boczne ze zdjęć na jakie do tej pory natrafiłem nie mogę jednoznacznie wywnioskować, a gotowe modele widziałem i takie i takie..... Pozdrawiam
-
Niestety nie pierwszy raz slysze, ze Dragon wypuszcajac wersje z zimmeritem, nie bardzo przyklada sie do sprawdzenia czy pozostale czesci ze starych wyprasek pasuja do nowych :/ Witam Macie Panowie racje, elementy w obrębie poszczególnych wyprasek idealnie do siebie pasują natomiast kompletnie nie współgrają z innymi wypraskami, co do listew bocznych to już mi nie pasują uchwyty na narzędzia a otwory robiłem podług zaznaczeń wewnątrz wanny, więc nie wiem jak to będzie z rzeczonymi listwami Jako, że miałem trochę więcej czasu to prace posunęły się do przodu i konstrukcja zaczyna przypominać czołg, zostało podoklejać resztę bambetli i można przystąpić do kładzenia bazy. Ps. blachy i jarzmo nałożone na sucho dla potrzeb zdjęć, więc trochę odstają Pozdrawiam
-
Dzięki za linka, przyda się widzę że nie tylko ja stoczyłem zaciętą walkę z kadłubem, właśnie trochę się dowartościowałem
-
Śliczności, wmontować go w jakieś zdjęcie z epoki i mało kto zauważy że to model. Zacne dzieło
-
Witam ponownie. Dzięki Chłopaki za informacje, z malowaniem zdecydowałem że kamo "ambushowe" zrobię jeśli nie wyjdzie mi pudełkowe (choć do etapu malarskiego jeszcze daleka droga i koncepcja może się zmienić). Model powoli powstaje, zrobiona tylna płyta wentylatory Natomiast przy próbie spasowania góry z dołem natrafiłem na poważny "error", elementy niezbyt do siebie na długość pasują, przy optymalnym spasowaniu przodu, tył wygląda tak: z początku myślałem że źle wkleiłem tylną płytę, ale po wnikliwej analizie doszedłem do wniosku, że nie da się jej inaczej wkleić. Zacząłem naciągać, prostować - brak efektu za to na plastiku zaczęły pojawiać się pierwsze ślady "zmęczenia materiału", więc zmieniłem strategię i zacząłem maczać model w wrzątku (trochę bałem się jak zniesie to zimmerit- ale przetrwał). Poszło trochę lepiej i udało mi się (jakoś) połączyć górę z dołem. O ile przód jeszcze jakoś wygląda (w razie czego zawsze można później przybłocić) o tyle z tyłu czeka sporo szlifowania i szpachlowania, niestety to jest max co z moimi umiejętnościami byłem w stanie wyciągnąć. Żeby się nie denerwować (bo nie o to w tym przecież chodzi) zabrałem się powoli za wieżę, ta akurat spasowana jest idealnie i to tyle póki co....
-
SzymczaS- dzięki mówisz masz ;) viewtopic.php?f=87&t=46996 co do zacieków to po przesadyzmie na Jadze, tutaj starałem się ograniczyć je do minimum, dalej zły kierunek?
-
Witam wszystkich Po miłych wspomnieniach z pierwszym tematem warsztatowych, zakładam swój drugi. Jako obiekt pastwienia się wybrałem ten oto model: Patrząc po cenach w sklepach internetowych i na allegro kupiony za pół darmo , niecałe 170 w modelarskim w Częstochowie, chciałem kolejnego Stug-a ale nie było, trudno pójdzie jako następny. Dla zainteresowanych inbox - http://www.mojehobby.pl/products/Panther-G-w-Zimmerit.html Planuję wykonać go w malowaniu pudełkowym (Dunkelgelb z delikatnymi plamkami), chociaż w odmętach internetu znalazłem takie oto: Mógłby mi to ktoś przetłumaczyć z "kacapskiego" na nasze? Zakładam że: "Pantera G,1-szy batalonion 116 pancernej(?????)1945 rok", maluje pędzlami więc z wyborem kamo muszę mierzyć siły na zamiary Póki co skleja się gładko jedyne co jest problematyczne to zgięta do środka wanna i pokrywa (zapewne w wyniku złego spakowania), póki co dostał drewniane rozpórki, jak to nie pomoże to rozpórki zostaną na stałe. k1 k2 Na wypraskach z kołami duże ślady łączenia form (na innych ramkach tego nie ma), naszlifowałem się tego dwa wieczory ale zrobiłem i wstępnie pomalowałem (wyszło po raz kolejny że nie potrafię malować bandaży, zawsze gdzieś zajadę/niedojadę, jak pójdę do plastyka uzupełniać oleje to kupię sobie jakiś "kółkownik" na przyszlość) Zrobiłem jeszcze tylną płytę i to tyle póki co Jako że zaczyna mnie ciągnąć w kierunku przeróbek własnych (chyba dobry objaw) mam parę pytań: -jaką długość powinna mieć antena? (znalazłem każdy możliwy wymiar tego czołgu tylko nie ten) -na kilku zdjęciach (modeli, nie z epoki) zauważyłem że zaślepka od km w przedniej płycie przy włożonym km-ie wisi sobie obok na łańcuszku, jest to prawda historyczna czy fantazja modelarzy? -wyciory do lufy były drewniane czy metalowe? Z góry dziękuję za odpowiedzi i ewentualny doping Ps. zdjęcia przy oświetleniu jakie miałem wyszły marne, następne powinny być lepsze Pozdrawiam i życzę samych udanych modeli w nowym roku
-
Zdjęcia w plenerze bajka , sam model z podstawką bez pleneru też jest śliczny. Będę wertował Twój warsztat jak zabiorę się za swojego L/70, ale to dalsza przyszłość
