Skocz do zawartości

erni1979

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    19
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez erni1979

  1. oto moja pierwsza, w całości własnorecznie wykonana owiewka
  2. kupiłem 30 szt folii i okazało się za mało. Ciężko było wykonać odcisk tak aby folia zawinęła się pod spód w tylnej części. Ale z tego co zrobiłem udało się coś wybrać. Obecnie jestem na etapie robienia ramy oszklenia. Wierzch pójdzie dość szybko czego nie powiem o środku. Ale o tym już następnym razem
  3. Nadal błąd wynosi 54%. Potrafi sponiewierać. Pewnie kolega jest już dorosły i wie że rozpoczynając produkcję trzeba otworzyć dzialalność i opłacic składki. Te 54% zabierze fiskus i wszystko będzie jak książka pisze
  4. Nadal błąd wynosi 54%. Potrafi sponiewierać. Pewnie kolega jest już dorosły i wie że rozpoczynając produkcję trzeba otworzyć dzialalność i opłacic składki. Te 54% zabierze fiskus i wszystko będzie jak książka pisze
  5. Jako ze czekam na materiały i nie mogę ruszyć dalej z budową, postanowiłem wrócić do owiewki. Próbowalem prymitywnie zrobić pudełko do odciskania folii jednak odkurzacz najzwyczajniej je wessał. Postanowilem zrobić coś co posłuży trochę dłużej. Koszt sklejki to jakieś 16zł a resztę miałem w domu pod ręką więc czemu nie. Skrzynka sklejona ze sklejki 4mm. Na wierzch ponawiercana płytka PCV. Miałem jeszcze zrobić coś mądrego do przytrzymania folli, ale po prostu mi się nie chciało. Wymysliłem że przytrzymają ją gwoździki nabite od spodu. Póki co wszystko chodzi ładnie i szczelnie. Jeszcze dzisiaj bbiorę się za pierwsze próby tłoczenia. Trzymajcie kciuki
  6. Ktoś zwrócił mi słuszną uwagę że slot opadał przy max wysunięciu. Zrobiłem je jeszcze raz od nowa. Poprzedni wydawał mi się zbyt toporny. Teraz nie lutowałem dwóch blaszek tylko wyprofilowałem jedną i zalałem ją cyną od środka. Po wypilowaniu i poszpachlowaniu wygląda to znacznie lepiej.
  7. Zainspirowany pewnym filmikiem postanowiłem zrobić jeszcze wysunięte hamulce aerodynamiczne. element został wycięty i zastąpiony kawałkiem odpadu żywicy. Sam hamulec wykonany z blaszki miedzianej i zlutowany z dwóch kawałków tak aby uzyskać odpowiedni profil. Szlifowanie tego elementu z plastiku wydało mi się zbyt trudne. Profilowanie też nie poszło zbyt łatwo ale po kilku próbach znalazłem na to sposób. Chyba nie da się więcej ciąć i wreszcie będę mógł to poskładać do kupy. No chyba że mi się coś tam jeszcze przyśni... ;o)
  8. Przeróbek ciąg dalszy... końca nie widac Ale ta imitacja by mnie dręczyła
  9. Jeszcze jedna przeróbka na skrzydle a mianowicie światła na końcach skrzydeł. Kiedyś przeglądając jakieś forum natrafiłem na ten patent i postanowiłem spróbować. Wypiłowałem miejsce w którym powinny one się znajdować i wkleiłem wcześniej pomalowany od spodu kawałek przezroczystej ramki. Później tylko szlifowanie i polerowanie. Z druga stroną poczekam do jutra aż żona pójdzie do pracy i znów będę mógł podwędzić jej pilniczek do polerowania paznokci
  10. przespałem się z tymi zawiasami i od rana wziąłem się do roboty. Wczorajszy nie był dość dobry i wszystkie 4 zrobiłem od początku. Teraz bardfziej przypominają oryginały. A oto wyniki :
  11. Nadszedł weekend i mogłem popracować nad drugą gondolą silnika. Boczne panele łatwiej było mi wyciąć i zrobić je od podstaw z blachy miedzianej (przynajmniej tak sobie teraz wmawiam), niż szpachlować i szlifować połączenie dwóch plastików i żywicy. Tym bardziej że chciałem dorobić kanał doprowadzający powietrze do silnika. Nie wiem czy był to dobry pomysł ale operacja myślę że się udała. Miałem za mało komplikacji przy tym skrzydle i wyciąłem klapy. Z kierunkiem poszlo dość gładko. Wystarczyło wyciąć go skalpelem, skleić i gotowe. Po lekkim szlifie wpasował się bez żadnych problemów. Z drugą klapą poszło mi jeszcze łatwiej. Do czasu aż przymierzyłem te dziwne zawiasy. Chyba z 10 razy przeglądałem blaszki eduarda czy na pewno nie postanowili tego zwaloryzować. Jednak nie.... I żeby zrobić ją podniesioną muszę wykonać je sam. Tak to mniej więcej będzie wyglądało. Jeszcze tylko 3 takie zawiasiki i gotowe
  12. Pewnie było by to taniej i łatwiej ale nie o to tu chodzi. Dokładnie na tym właśnie modelu zakończyłem swoją przygodę z modelarstwem dawno dawno temu. Pożar w mieszkaniu i utrata wszystkich replik odebrała mi chęci. Po wielu latach postanowiłem wrócić do tego hobby i z sentymentu chciałem rozpocząć to zestawem którego wtedy nie zdążyłem skończyć
  13. Jedną część chciałem zamknąć tak żeby widać było bryłe samolotu. Drugi będzie całkiem otwarty. Silniczek który musiałem zainstalować wcześniej jest już na miejscu. Drugi ze względu na to że będzie bardziej odsłonięty, będzie mógł poczekać do końca budowy. Trochę pobawiłem się przewodami z drucika miedzianego i taśmy klejącej, a to efekty:
  14. Wstępnie powycinałem wszystkie pokrywy silnika i stery i już na samym początku napotkałem problemy. Pierwsza klapa nijak się miala do bryły osłony podwozia z zestawu. Cięcie, gięcie, prostowanie, dorabianie, sztuk wstawianie i wszystko zaczęło pasować. Reszta już poszła z górki. Choć i tak suszarką do włosów musiałem podgiąć niektóre elementy Nie wiem czy to jakieś fatum, ale jak przyłożyłem blok silnika do komory z airesa ręce mi opadły. Silnik z zestawu dedykowanego jest najzwyczajnie za duży. Kompletnie tego nie rozumiem o miałem w domu ten sam silnik DB 605 tylko że do innego modelu i ten pasował. Oryginalny jest o milimetr szerszy niż ten z zestawu do BF 110. Po małych przeróbkach udało mi się wstępnie zgrać to do kupy.
  15. Przyszedł czas że znów moglem trochę posiedzieć przy szerszeniu i tym razem wziąłem się za gondolę tylnego podwozia ( czy jak to się tam zwie). Proponowany przez REVEL-a skrót, (bo tak można to nazwać) nie za bardzo mi pasowal i postanowilem poszperać trochę w internecie. Od razu powiem że nie jest to moje autorstwo i po prostu zdublowałem wszystko z budowy innego modelu, ale myślę że uczyć się od kogoś trzeba. Prawie cały amortyzator wykonany jest z plastiku ramki rozciągniętego nad świeczką. Zabawa tą techniką pochłonęła mnie tak bardzo że narobiłem sobie zapas różnej średnicy drucików na kilka kolejnych modeli Jedynie średnica 2mm sprawiła mi problem i ją jedynie wytoczyłem w uchwycie miniszlifierki Przepraszam za fotki ale wciąż nad tym pracuje
  16. Dzisiaj przyszedł czas pobawić się z pasami. Trochę wzbogacilem zestaw w nadmiary pasów. Nie myślalem ze w ogóle dam rady poprzewlekać te wszystkie sprzączki jak je zobaczylem, ale sposobem jakoś sie udało. Dzisiaj jeszcze jeden fotel strzelca i będzie gotowe
  17. a teraz trochę zabawy z malowaniem. Obecnie w planach są pasy HGW i waloryzacja komory tylnego podwozia
  18. Wstępnie udalo mi się spasować główne elementy kokpitu i komory uzrojenia. Najwięcej problemów sprawiły mi tablice przyrządów. Myślałem że gdzies popełniłem błąd ale na Niemieckim forum znalazłem kogos kto juz się borykał z identycznie pokrzywionymi elementami. Myślę że operacja się udała. Niedługo dalsza część budowy. Jako nowicjusz proszę o porady i szczerą krytyke w razie potrzeb. Przepraszam z góry za fotki ale zrobione domofonem a to zdjęcia po zabiegach
  19. Witam Właśnie nastąpił ten czas kiedy postanowiłem wrócic do tego hobby. Na warsztat postanowiłem wziąć 410-ke ponieważ mam związane z nim wspomnienia i był to model którego niestety z pewnych powodów nie ukończyłem. Juz przy samym zakupie musiałem uzbroić się w cierpliwość ponieważ postanowiłem doinwestować go w żywice Airesa, a niestety revel nie produkuje tego modelu już jakiś czas. Nas szczęście pojawił się on ostatnio na aukcji. Oczywiście po trupach ale musialem wygrać Póki co jestem na etapie żmudnego spasowywania części kokpitu i komory uzbrojenia z kadłubem. Obiecuje niedługo wstawić już jakieś fotki a do tego czasu proszę bardziej doświadczonych kolegów o wsparcie i porady w budowie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.