Cześć wszystkim,
To kolejny post z serii "wracam do modelarstwa po latach ale teraz chcę to zrobić porządnie".
Na pierwszy ogień poszedł Su-34 od italeri w skali 1:72. Jakkolwiek na ten moment nie skompletowałem jeszcze wszystkiego, żeby było idealnie, chcę go zrobić jak najlepiej jak mi się uda, zwłaszcza, że samolot mi się strasznie podoba. Tzn. z jednej strony traktuję go jako trening więc pewne uproszczenia są OK, ale z drugiej chciałbym, żeby nie było wstydu. Model wymaga trochę miłości skalpelem i szpachli, ale ja nie o tym.
Maluję pędzlem akrylowymi pactrami i valejo. Podkład w sprayu od tamiyi. Pytań mam w tej chwili pięc.
1. Kamuflaż samolotu składa się mniej więcej w równych proporcjach z zielonego/niebieskiego/szarego. Czy w tej sytuacji jest sens malować całość jednym kolorem i nanosić plamy pozostałymi dwoma, czy może lepiej pomalować jeden kolor, zamaskować, drugi, zamaskować i ostatni?
2. czy taśma maskująca od tamiyi sprawdzi się w maskowaniu nierównych linii kamuflażu czy potrzebuję czegoś innego? Czego?
3. Jak malować metalizerami? One zawsze potrzebują jakiegoś podkładu? Czy suchy pędzel z metalizera na czarnym macie będzie dobrze wyglądał na dyszy silników? (nie sprawdzę, bo po metalizer dopiero do sklepu pojadę;)
4. czy malując owiewkę używać podkładu? Bo czytałem że najpierw maluje się kolorem wnętrza, więc jeżeli użyję szarego podkładu to chyba bez sensu. Dodatkowo podkład mam w sprayu więc chyba bym się trochę bał, nawet po zamaskowaniu taśmą.
5. Kupiłem półmatowy lakier. Czy przed naniesieniem kalkomanii mam nim psiknąć, czy wystarczy jakoś inaczej nabłyszczyć, np. kawałkiem filcu? I dopiero z kalkomanią polakierować?
pozdr.