Skocz do zawartości

derdek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

26 Excellent

Informacje

  • Skąd
    Warszawa
  • Zawód
    {Mechanik|inżynier|okulista|lekarz|farmaceuta|psycholog|programista|weterynarz|piekarz|informatyk|projektant|BANKOWIEC|ekonomista|ELEKTRONIK|FOTOREPORTER|AKTOR|PEDAGOG|URZĘDNIK UNIJNY|górnik|synoptyk|kierowca}
  • Strona WWW

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. derdek

    Sd Kfz 251d Trumpeter 1/16.

    Nie, ale mogę dla porównania wymiarów wrzucić fotkę w gablocie.
  2. derdek

    Sd Kfz 251d Trumpeter 1/16.

    Fakt, wielkie to, A co do brudzenia: myślę, że co do czystości układu jezdnego to masz rację. Ogólnie to bałem się go za bardzo upaćkać ale po zrobieniu podstawki, w celu ujednolicenia z podłożem jeszcze trochę wypaćkam. Trochę nie chcę przesadzić i trochę nie chcę zepsuć.
  3. Witam wszystkich. Właśnie ukończyłem swój pierwszy model w 1/16. Zawsze ciągnęło mnie do tych olbrzymów ale przerażał mnie ich rozmiar i brak miejsca na ekspozycję. Model budżetowy, jak na tę skalę ubogi ale za to bardzo składalny. Dał mi mnóstwo radochy pomimo swoich niedociągnięć. Wady? Brak ryflowanej blachy na podłodze, poza Mauserami i mp nie ma tam jakiegoś nadmiarowego szpeju do wrzucenia na pakę albo na burty. To znaczy jest naddatek kół jezdnych ale na przykład bandaży już nie... Poza powyższym podczas kładzenia "łosza" popękały mi właśnie te bandaże... Ale to raczej wina chemii i brak mojej wyobraźni. Ogromną wadą w tym konkretnym egzemplarzu była kompletnie uszkodzona kalkomania (jeden z numerów bocznych) i dlatego go nie ma.... W produkcji jeszcze podstawka, figurka i zarzucona na burtę plandeka by zasłonić ten brak numeru bocznego... Fajna jest ta skala... Ale następny sobie kupię jak m się metraż zwiększy.
  4. A ja dziękuję za przygotowanie imprezy. Kleję od dziesięcioleci, coś tam nawet skrobnąłem 200 lat temu do poradnika Pawła Grochowskiego a wystawiłem swoje ulepy pierwszy raz. I jestem zadowolony. Pieczątki są, sklejacz zadowolony a córka była zachwycona tym, że każdy (bo chyba każdy?) młodzik został doceniony i za rok sama chce wystartować.
  5. Do zobaczenia. Ha, jestem na tym forum od uformowania się pokładów węgla a pierwszy raz jutro wystawię swoje ulepy. Miałem 13 letnią przerwę od forum, w życiu dokonałem rewolucji, zmiany miejsca zamieszkania, pracy, stanu cywilnego, wszystkiego... Do zobaczenia jutro. Do zobaczenia.
  6. derdek

    Polski T-55 MiniArt 1/35.

    Właśnie przez to fikuśne malowanie mnie ujął. No i temat wojny w Jugosławii zawsze był dla mnie arcyciekawy.
  7. derdek

    Polski T-55 MiniArt 1/35.

    Dziękuje wszystkim za wypowiedzi. Co do uwag, to pełna racja, za bardzo rozjaśniony, zużyty, beczki faktycznie sowieckie, jedynie znaki priorytetu są tylko zdjęcia tak wykadrowane, że umknęły. A w samej maszynie się zakochałem, nabyłem już z resztą teciaka Takoma, tym razem będzie chorwacka "Marina" z konfliktu bałkańskiego.
  8. Witam wszystkich, to mój pierwszy post tutaj. Po wielu zawieruchach życiowych w tym roku wróciłem do modelarstwa po ok. 10 latach przerwy. Kopie tak samo jak wcześniej, tutaj nic się nie zmieniło. Fajne jest to, że w modelarstwie te dziesięć lat to szmat czasu i jest się czego uczyć, nowe techniki, sporo nowej chemii a o poradnikach czy to Miga na półkach czy to na YT nie wspomnę. Człowiek ma ponad 45 lat na karku a cieszy się jak małe dziecko bo tak po prawdzie to dużo w tym naszym światku nowego... Ok, tyle powitań a teraz do rzeczy. Nieświadomy wyzwania porwałem się na T-55 z MiniArtu... I ostatecznie jestem bardzo zadowolony z wyboru, czołg jest świetnie zdetalowany, wiem, że nie do końca zgodny z prawdą historyczną, natomiast ilość wyprasek i przypadkowe umieszczanie na nich elementów spowodowało, że proces klejenia był do pewnego stopnia katorgą. Za dużo wachlowania wypraskami, było to zdecydowanie męczące ale co do jakości to nie mam uwag. Uczę się cały czas, w tej chwili staram się opanować realistyczne nakładanie pigmentów co jeszcze średnio mi wychodzi i dlatego zdjęcia są wykadrowane na górne partie pojazdu. Co do figurek to jest podobnie: wychodzą mi bardzo przeciętnie ale osobiście uważam, że sam pojazd bez nich jest zdecydowanie mniej ciekawszy więc uparcie szkolę się w nich dalej. Z coraz grubszymi soczewkami w lupie nagłownej. Tyle tego pisania, model już publikowałem na Facebooku ale stwierdziłem, że forma forum jest dla takiego starucha równie ciekawym medium. Pamiętam, że 10-15 lat temu rządziła PWM a teraz po mału zdycha. Model w zasadzie prosto z pudła, spodobały mi się płyty betonowe w sklepie to stwierdziłem, że coś z nich ulepię. Efekt na zdjęciach. Jak zawsze po zakończonej pracy jestem z niej umiarkowanie zadowolony ale cóż.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.