Jump to content

bigmodel

Members
  • Content Count

    766
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

4 Neutral

Personal Information

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Stuarty M3A3 V czy M5A1 VI były dostarczane do Dywizji w oryginalnym kolorze Olive Drab. I nikt ich nie przemalowywał. Najwcześniej mogły zostać przemalowane, pod koniec września 1944, podczas przerwy w działaniach wojennych. W tym czasie uzupełniano sprzęt, załogi oraz dokonywano napraw i remontów sprzętu ( i wtedy najwcześniej, mogły zostać przemalowane na kolor SCC-15, podczas renowacji powłok lakierniczych ). Stuarty, które trafiły z 1 Szwadronu czołgów zapasowych, we wrześniu 1944, były w oryginalnym kolorze US - Olive Drab i nie były przemalowywane.
  2. Drobne wyjaśnienie, nie jest to żadne wydawnictwo. Jest to projekt prywatny i nie jest przeznaczony do sprzedaży. "Pojazdy PKW", to rodzaj podziękowania dla osób/żołnierzy, którzy pomogli i wspierali merytorycznie projekt wnętrza i update set-u do KTO Rosomak. I nie są przeznaczone do sprzedaży, bez wiedzy i zgody właścicieli zdjęć. Może jedynym wyjątkiem będzie Kroton/TRI oraz Tom.I - KTO Rosomak M1.
  3. Jak się spotkamy, to powinny już być albumy o tym całym naszym zoo 😉
  4. Ale żeś mnie Andrzeju, tym wpisem w nastrój wspominkowy wpędził. To ja, przysiądę się obok, jak za starych dobrych czasów podczas naszych wieczornych spotkań w Kłodzku. W pewnej zacisznej sali, gdzie obok były regały pełne książek i stawiam drugą flaszkę zacnej "wody z myszy" i przyłączę się do kibicowania. A przy okazji, będę sobie kończył robić kwity do Żbika, a już mi nie wiele zostało 😉 Pozdrawiam Jacek
  5. bigmodel

    Star 266

    Przygotować można, tylko kto, za coś takiego zapłaci. Tak z grubsza, obstawiam że koszt przygotowania wzorca Stara 266 w skali 1/35, metodą druku 3d wraz z projektem, to może by się zmieściło w 3000 zł, jak nie więcej. Dodatkowo projekt detali foto-trawionych, o samym trawieniu już nie wspominam. O wykonaniu wzorca od podstaw ( scratch ) nawet nie myślę, bo to wymaga sporo czasu i zabawy. A żeby było weselej, to na linii projektant który wykonuje wydruk/wzorzec oraz odlewnik musi być współpraca, bo te części, muszą być tak zrobione, żeby dały się je odlać z żywicy. Do tego dolicz odlewnika, czyli wykonanie form, odlewów, to też jest niezła zabawa. A odlewnik też tego za dziękuje nie zrobi, a i sporo trzeba się nagimnastykować żeby odlewy wyszły perfekcyjnie. Tak dla przykładu, zerknij do działu Pojazdy Cywilne - dział Warsztat i zobacz sobie projekt Star 25L w 1/35. Star 266 jest jeszcze bardziej skomplikowany niż Star 25. I to pod każdym względem. Pozdrawiam Jacek
  6. Do tej głupiej decyzji przyczyniły się media, ( piszę z pamięci ) Powodem tej decyzji był incydent z tzw, Improwizowanym Ładunkiem Wybuchowym - IED. Rodziny poszkodowanych żołnierzy dowiedziały się o incydencie z mediów, a nie od przedstawicieli wojska. Drugim powodem było to, ze na rożnych forach internetowych, zaczęły się pojawiać zdjęcia uszkodzonych/zniszczonych pojazdów. I to przelało czarę goryczy w dowództwie WP. Przez to wyszedł zakaz publikacji zdjęć. A w internetach nic nie ginie. Wystarczy poszukać, prawdziwa kopalnia wiedzy, np o pojazdach LWP, jest na Facebook-u. Tak samo via Facebook, można znaleźć materiały np, na temat PKW Afganistan, trzeba tylko poświęcić trochę czasu, przeglądać, pisać, nawiązywać kontakty z żołnierzami. W prywatnych kolekcjach są takie zdjęcia, że głowa boli 😉 Książek palić nie będą, bo przecież nic nie ma, więc nie ma co palić 😉 Nawet dziś są książki, jak to się kiedyś nazywało - "książki z drugiego obiegu". Ten kto żył w PRL-u, to wie, co mam na myśli.
  7. Nie było wersji bazowej z krajowym pancerzem w Afganistanie, żadne dokumenty, wykazy o tym nie wspominają. Z tego co widziałem ( w sumie 4 zdjęcia ) były tylko bazowe z pancerzem Rafaela. Co do zdjęć z misji, bodajże w 2008 albo w 2009 r wszedł zakaz publikacji zdjęć z misji w sieci. Jakiś rok czy półtora roku później, prawie większość zdjęć "misyjnych" znikło z sieci. Ostały się nie liczne zdjęcia na zagranicznych forach. Na chwile obecną, jedynie w trzech numerach Mini Repliki był bodajże trzy częściowy cykl foto-relacji zdjęciowej misyjnych pojazdów z PKW Afganistan i to było wszytko. Na dzień dzisiejszy, jedynym sensownym rozwiązaniem, to rozmowa z żołnierzami którzy byli na misjach i pozyskanie zdjęć bez pośrednio od nich. Od razu odpowiedz dla kol. Chorąży. Zobaczę co się da zrobić, prześlij mi proszę na Priv, swój adres mailowy. Pozdrawiam Jacek
  8. Żadne z wyżej wymienionych. Miałem okazje sędziować PT-91 Twardy, made by Flachenty. I znam magiczny sekret, które "dżdżownice" pasują 😉 A że w planach jest WZT-3 i MID to trzeba znać wiedzę tajemną. MID posiada takie same gąsienice, co Twardy w wykonaniu Andrzeja, trzeba sobie sprawić gąsienice typu Diehl do Panzerhaubitze 2000 z Friullmodel. Trzeba tylko zmienić/przerobić wieniec koła napędowego.
  9. Witaj, Na razie odpowiedz na cz.I czyli mocowanie koła. To zapasowe koło było nad planowe i wyglądało to tak. Z jednej strony opierało się o ramię do której była zamocowana szyna osłon a z drugiej strony o zapasowe koło.
  10. Fakt. Te dwa zdjęcia zostały wykonane 21 kwietnia w Bolonii.
  11. Nie Amerykański, tylko Brytyjski. Biała gwiazda na dachu to znak rozpoznawczy dla alianckiego lotnictwa, że to pojazd aliancki. Podczas wojny krążył taki dowcip. Kiedy bombardują Niemcy chowają się Anglicy. Kiedy bombardują Anglicy, to chowają się Niemcy. A kiedy bombardują Amerykanie, to chowają się wszyscy. Dwa, jest to wersja M3A5 z nitowanym kadłubem z silnikiem Diesla, dodatkowo jest to wersja dowodzenia albo wersja OP.
  12. Może zabrzmi głupio ale mam jedno pytanie, chodzi mi o jakoś plastiku użytego w modelu Trumpetera. Czy jest tak samo miękki i elastyczny jak plastik użyty, np w Rosomaku z IBG czy Miniartoych T-55. ? Dla osób robiących model na półkę bez żadnych przeróbek, to materiał bez zastrzeżeń. Ale jeżeli ktoś ma w planach, ciecie, podklejanie polistyrenem, szlifowanie i przerabiane detali, to jest koszmar, plastik użyty, np przez Miniart czy IBG, jest strasznie miękki, po podklejeniu polistyrenem lubi się wygiąć. Dlatego do WZT-3 i MID-a, chyba jednak użyję sprawdzonej Tamiyi. Ledwo udało mi się uratować zrobioną dolną część wieży z Rosomaka. Po naklejeniu detali wykonanych z polistyrenu, po upływie ok dwóch tygodni, element przypominał miskę do zupy, tak się powyginał. Musiałem robić wszytko na nowo i zamiast detali z polistyrenu, musiałem użyć specjalnie w tym celu wykonanych detali foto-trawionych. Z plastikiem Tamiyi nigdy nie miałem takich problemów.
  13. Krzyże są w dobrych miejscach. i kawałek drugiej strony Pozdrawiam
  14. I według mnie, to jest strzał w 10. 😉 Foto by sil3nt - PoBitwie.pl
  15. Oto i on - Lublin 1995 r. https://www.flickr.com/photos/16498755@N07/page297 Kamilu, dzięki za link, WZT-2 nie znalazłem, ale parę innych ciekawostek wypatrzyłem. Między innymi naszego T-55 w trójkolorowym malowaniu z Lublina z 1995 roku.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.