Jump to content

bigmodel

Members
  • Content Count

    780
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

10 Good

Personal Information

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. bigmodel

    T-55A projekt 3D

    Same koło napędowe ( środkowa część koła bez wieńców z zębami ) było takie same wymiarowo w obu przypadkach. Jedynie same wieńce pod ogniwo RMSh były szersze. Ogniwo OMSh to jest ogniwo tzw-lekkie, ogniwo RMSh to ogniwo ciężkie, czy jak to się nazywało. Jak spojrzysz na ogniwo OMSh, to ogniwo jest bardziej filigranowe, delikatne, natomiast ogniwo RMSh jest bardziej masywne. 14 ząb na wieńcu do ogniw RMSh, został dodany najprawdopodobniej przez zmianę, rozstawu miejsc w które wchodzi ząb. Jak by, nie dołożyli tego jednego zęba, to taśma gąsienicy podczas jazdy spadła by z k
  2. bigmodel

    T-55A projekt 3D

    Na pierwszym skanie widać dobrze, różnice w szerokościach rozstawu wieńców na obu kołach napędowych. Dodatkowo gąsienice RMSh występowały w dwóch wersjach, stricto radzieckiej i zmodernizowanej - polskiej. Na drugim skanie widać standardową gąsienice RMSh ( u góry) i na dole po prawej, polska odmiana RMSh, różnica była w wysokości grunto-zaczepu i braku otworu ulgowego po środku ogniwa. Zmodernizowane ogniwa były/są głównie używane w pojazdach saperskich. Obecnie, tylko w czołgach mostowych BLG-67.
  3. bigmodel

    T-55A projekt 3D

    Szerokości były takie same, z tego co pamiętam. Koło napędowe przeznaczone do gąsienic typu OMSh nie obsłuży gąsienic typu RMSh. Powodem jest inny sposób zachodzenia wieńca z zębami w kole napędowym na gąsienice. W gąsienicy OMSh ząb wchodził w otwór który był, powiedzmy w środku bryły ogniwa. W gąsienicy RMSh ząb wieńca wchodził już na rant ogniwa. Przez to wieńce z zębami do gąsienicy RMSh zostały wysunięte bardziej na boki. Poniżej koło napędowe i gąsienica typu OMSh I koło napędowe z gąsienicą RMSh, widać różnice w zachodzeni
  4. Parę nowości książkowych; SU-85/100/122 T-54/55/62 - w środku sporo ciekawych zdjęć do T-55U oraz T-55 AM. KV-I/II oraz KV-85 - ciekawostka, w środku znajdziemy kilkanaście zdjęć do odrestaurowanego KV-I z 1939 r z armatą L-11. SU-76 M I na koniec, trochę to trwało ale w końcu dotarły, dwa albumy typu Walk Around poświęcone - BRDM-2 M96/M97 - BRDM-2M96ik (Szakal) oraz - Inżynieryjny System Minowania - ISM "Kroton" / Transporter Rozpoznania Inżynieryjnego - TRI.
  5. Tylko ten 7 TP z MWP, to jest totalny składak. Części z 7TP jest w nim może z 35-40 %. Swego czasu rozmawiałem w Gostyniu z poprzednim właścicielem tego 7TP, ten czołg ma mocno zużyte ogniwa, grunto-zaczepy na gąsienicach są już bardzo mocno starte. Więc wcale się nie dziwię, że ogniwa w modelu są za cienkie i wyglądają jak wyglądają. Jeżeli chodzi o wydruki 3D autorstwa jan-kol, to potwierdzam, najwyższa jakość wydruku. Marcin drukował nam, praktycznie całe wnętrze do KTO Rosomak, elementy do ISM-Kroton, czy elementy do WZT-2.
  6. Transporter "Opal" jest polskim rozwinięciem radzieckiego MT-LB (produkowanego na licencji przez HSW od 1976 roku). Główne zmiany to przebudowa przedziału kierowcy, zwiększenie prędkości w wodzie, wymiana starej wieżyczki uzbrojonej w PKT na nową, uzbrojoną w wkm NSWT oraz nowy silnik diesla SW680. Transporter "OPAL-2" ma mocniejszy silnik 300 km, i została wydłużona, przez co dodano jedną parę kół jezdnych. Wszystkie transportery OPAL i OPAL-2 posiadają już koła jezdne w wypukłymi przetłoczeniami. WPT Mors, TRI, ISM- Kroton czy 2S1 Goździk, budowany na wydłużonym
  7. Tylko z tą różnicą, że ja wiedziałem dużo, dużo wcześniej, że IBG będzie robić Rosomaki Można powiedzieć, że odstąpiłem im temat, a znaczną część swoich kwitów do Rosomaka. przekazałem IBG.
  8. I ostatnia książka, już nie taka nowość. T-72, omówienie całej rodziny pojazdów. Wszelkie modyfikacje i modernizacje. Między innymi rozdział o T72M1 + plany, PT91 oraz T-72M2D Zdjęcia wszystkich wersji, detale zewnętrzne oraz wnętrze i sporo planów. http://hobbyjapan.co.jp/books/book/b504990.html
  9. Druga książka poświęcona IS-1, IS-2, IS-3/IS-3M Niestety nie ma w niej rysunków w stylu serii "Achtung Panzer", jak w książce o T-34, ale, są za to bardzo dobre plany, między innymi ciągnika ewakuacyjnego IS-2T Sporo zdjęć archiwalnych, jak i pojazdów zachowanych do dnia dzisiejszego. Dodatkowo dużo zdjęć detali zewnętrznych jak i samego wnętrza. Jak kogoś interesują Egipskie IS-3, to jest ciekawy rozdział poświęcony Egipskim IS oraz plany. http://hobbyjapan.co.jp/books/book/b524316.html
  10. Pierwsza z nowości to książka poświęcona T-34-76. Bardzo duża ilość zdjęć archiwalnych, jak i zdjęć, pojazdów zachowanych do dnia dzisiejszego, nawet jest rozdział ze zdjęciami poświęcony T-34/57. Książka w stylu książek z serii Achtung Panzer. Gorąco polecam tą książkę fanom Fińskich T-34, sporo ciekawych zdjęć. http://hobbyjapan.co.jp/books/book/b524241.html
  11. TMD, obecnie nie robi żadnego wnętrza do Shermana. Resicast robi dwa wnętrza, pierwsze do Shermana M4A4.V i drugie do Shermana M4A4.V.c
  12. Na tych dwóch zdjęciach, jest SP Gun Sexton Mk.II o nazwie własnej BREDA. Nr S - 234046. Do "BREDY" są 4 zdjęcia, Drugim najlepiej obfotografowanym Sextonem, jest SP Gun Sexton Mk.II o nazwie własnej JORDANÓW. Nr S - 234089, do niego jest 5 zdjęć. Marcin, czołgi RAM I i RAM II w wersji OP były w 1 PAM, Widać ja na zdjęciu które zamieściłeś. Przed inwazją zostały zastąpione przez Shermany M4A4.V - OP.
  13. Sexton ze zdjęcia, o którym pisałem wcześniej, to pojazd z numerem S-234077, pojazd dotarł do 1. PAM-u w ramach uzupełnień, 29 sierpnia 1944. Sexton o nazwie własnej "ŁAŃCUT" posiadał numer S - 234577.
  14. Oprócz tego Sextona Mk.II, co jest na zdjęciu powyżej, na gąsienicach CDP, w 1 PAM jeździł jeszcze Sexton Mk.II o nazwie własnej "ŁAŃCUT". Jeżeli będziesz chciał zrobić Sextona z tego zdjęcia, to zauważ, że ma on przymocowany kawał blachy na początku jarzma armaty. Numer na burcie, to prawdopodobnie S-233.77 ( 4-tej cyfry nie udało mi się odcyfrować )
  15. Stuarty M3A3 V czy M5A1 VI były dostarczane do Dywizji w oryginalnym kolorze Olive Drab. I nikt ich nie przemalowywał. Najwcześniej mogły zostać przemalowane, pod koniec września 1944, podczas przerwy w działaniach wojennych. W tym czasie uzupełniano sprzęt, załogi oraz dokonywano napraw i remontów sprzętu ( i wtedy najwcześniej, mogły zostać przemalowane na kolor SCC-15, podczas renowacji powłok lakierniczych ). Stuarty, które trafiły z 1 Szwadronu czołgów zapasowych, we wrześniu 1944, były w oryginalnym kolorze US - Olive Drab i nie były przemalowywane.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.