Skocz do zawartości

rumcajsek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    7
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez rumcajsek

  1. Czołg już zaczyna wyglądać jak czołg - irytującym jest fakt, że niektóre części nie chcą do siebie pasować - np. osłona peryskopów kierowcy i radiooperatora są za małe żeby je nałożyć... Stwierdziłem że gąsienice zamontuję pod koniec - ze względu na to, że i tak je zepsułem, pierwszą rozciągając zbyt mocno, a drugą próbując zgrzewać zapalniczką - niestety zbyt mocno podgrzałem i guma się stopiła i zrobił się glut...
  2. Albo te gąsienice są do niczego, albo ja nie potrafię ich poprawnie zamontować. Chyba po prostu zrobię ten czołg w koncepcji "zniszczony w bitwie" z zerwanymi gąsienicami...
  3. Żeby podobserwować prawdziwego IS-2M polecam wybrać się do Warszawy do Muzeum Polskiej Techniki Wojskowej.
  4. Zdaje się, że te gąsienice są wręcz przystosowane do tego, żeby je rozciągać wedle woli - rozciągnąłem bez problemu, dziękuję. Znasz się może z kolei na przycinaniu gąsienic? Wygląda na to, że jedną gąsienicę rozciągnąłem aż za bardzo...
  5. Faktycznie, tu też za krótkie - przymierzyłem na zamocowane koła.. I cóż z tym fantem można począć?
  6. Witam Za radą @bazylms zakładam warsztat modelu który obecnie składam - E-50 Standardpanzer firmy Trumpeter. Jako że dopiero rozpoczynam przygodę z modelowaniem, jestem otwarty na, a wręcz proszę o wszelkie sugestie, rady, krytykę. W obecnej chwili jestem na etapie składania zawieszenia czołgu - jak widać na zdjęciu: Koło napędowe i koło napinające są już przyklejone, natomiast każda z 3 par kół jezdnych jest tylko nałożona - nie chcę tego kleić dopóki się nie upewnię - chciałbym pomalować mój model, czy jeżeli nałożę zawieszenie z kołami i gąsienice, nie stracę dostępu do burty kadłuba w celu jej pomalowania? (Znaczy się wiadomo, że stracę dostęp do okolic zawieszenia, ale czy tam w zasadzie maluje się modele?) Czy może powinienem założyć i malować na końcu, z założonymi wszystkimi elementami podstawowymi (wieżę i górę kadłuba domyślam się że najlepiej założyć wszystkie włazy, pokrywy etc., ale przed założeniem dodatków w stylu liny holownicze, skrzynki z narzędziami i inne dodatki, tak?). Zaznaczam, że posiadam jedynie farby, nie mam aerografu. Dodatkowo gąsienice: Gąsienice są gumowe, jednoczęściowe. Czy mogę je kleić klejem do modeli? (teoretycznie jest to klej "do plastiku", klej "Mr. Cement"). Dodatkowo, jak montować gąsienice w czołgu - czy najpierw je zakleić w pierścień, a potem zakładać na zamontowane już zawieszenie, czy wpierw zamontować, a potem dopiero skleić? W zasadzie to przymierzając bez zamontowanych kół jezdnych wydaje się, że po zaklejeniu wciąż wystarczy luzu, żeby gąsienice nałożyć na koła. Zakładam również, że gąsienice należy dokleić do kół po założeniu? Ukończyłem klejenie tylnej płyty pancerza - to jak do tej pory największe wyzwanie (najwięcej malutkich części do doklejania) - w tej chwili wygląda tak (jeszcze nie montuję w kadłubie): Na razie to tyle, w miarę postępu pracy dorzucę dalsze zdjęcia. Pozdrawiam rumcajsek
  7. Witam. Zaczynam swoją przygodę z modelarstwem jako że otrzymałem w prezencie model E-50 Standardpanzer firmy Trumpeter. Obecnie jestem na etapie montowania zawieszenia, zaraz za tym będę nakładał gąsienice. Tu mam pytanie - jak je zamontować? Wpierw skleić 2 końce, dopiero potem nałożyć na zamontowane już w kadłubie koła, czy wpierw naciągnąć na zamontowane koła, a potem kleić? Dodatkowe pytanie - malowanie modelu (w tym jestem totalnym żółtodziobem, do dyspozycji mam farbki, areografu niet) odbywa się na końcu, po złożeniu całego modelu? Czy jakoś w trackie składania? Czy w ogóle z pierwszym modelem zabierać się za malowanie, czy nabrać warsztatu w jakikolwiek inny sposób?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.