Witam
Za radą @bazylms zakładam warsztat modelu który obecnie składam - E-50 Standardpanzer firmy Trumpeter. Jako że dopiero rozpoczynam przygodę z modelowaniem, jestem otwarty na, a wręcz proszę o wszelkie sugestie, rady, krytykę.
W obecnej chwili jestem na etapie składania zawieszenia czołgu - jak widać na zdjęciu:
Koło napędowe i koło napinające są już przyklejone, natomiast każda z 3 par kół jezdnych jest tylko nałożona - nie chcę tego kleić dopóki się nie upewnię - chciałbym pomalować mój model, czy jeżeli nałożę zawieszenie z kołami i gąsienice, nie stracę dostępu do burty kadłuba w celu jej pomalowania? (Znaczy się wiadomo, że stracę dostęp do okolic zawieszenia, ale czy tam w zasadzie maluje się modele?) Czy może powinienem założyć i malować na końcu, z założonymi wszystkimi elementami podstawowymi (wieżę i górę kadłuba domyślam się że najlepiej założyć wszystkie włazy, pokrywy etc., ale przed założeniem dodatków w stylu liny holownicze, skrzynki z narzędziami i inne dodatki, tak?). Zaznaczam, że posiadam jedynie farby, nie mam aerografu.
Dodatkowo gąsienice:
Gąsienice są gumowe, jednoczęściowe. Czy mogę je kleić klejem do modeli? (teoretycznie jest to klej "do plastiku", klej "Mr. Cement"). Dodatkowo, jak montować gąsienice w czołgu - czy najpierw je zakleić w pierścień, a potem zakładać na zamontowane już zawieszenie, czy wpierw zamontować, a potem dopiero skleić? W zasadzie to przymierzając bez zamontowanych kół jezdnych wydaje się, że po zaklejeniu wciąż wystarczy luzu, żeby gąsienice nałożyć na koła.
Zakładam również, że gąsienice należy dokleić do kół po założeniu?
Ukończyłem klejenie tylnej płyty pancerza - to jak do tej pory największe wyzwanie (najwięcej malutkich części do doklejania) - w tej chwili wygląda tak (jeszcze nie montuję w kadłubie):
Na razie to tyle, w miarę postępu pracy dorzucę dalsze zdjęcia.
Pozdrawiam
rumcajsek