Jump to content

mruffka

Members
  • Posts

    10
  • Joined

  • Last visited

Reputation

0 Neutral

Personal Information

  • Location
    Zakopane
  1. Dziękuję - co prawda producent wypuścił wersję "beta" i kilka elementów nadal jest niewiadomą ( np. po co są 2 identyczne elementy pionowe lewej strony? ) ale i tak ułatwi złożenie.
  2. Widzę, że technika pozłotnictwa niesie wiele wątpliwości. To co jest na zdjęciach to kompletna surówka. po wyschnięciu (pełne wyschnięcie podkładu po 72 h) dokładam następną warstwę aby zlikwidować niedoróbki, docinanie skalpelem, szlifowanie.... trwa to wieczność, ale efekt myślę, że wart wysiłku. Obiecałem, że do niedzieli pokażę gotowy element, (na szczęście nie napisałem do której ) ale przeliczyłem się. Weekend pracy i mam dokończone 1/3 elementu (podobno modelarstwo uczy cierpliwości ) - aby pokazać efekt postanowiłem umieścić zdjęcie po pełnym zakończeniu prac nad nim. Za to w przerwach zająłem się artylerią 24-ro funtową tak aby była w miarę zgodna z oryginałem. Niestety, ta też okazała się pracochłonna i na przyszły weekend zostały poprawki malarskie: Oryginał 24 funty (niestety oświetlenie nie oddaje barwy łoża - zastanawiam się czy nie przypadkiem czarne?) . P.S. Co do RopeWalk - sprzedaż z instrukcją w języku włoskim (tylko -SIC!) to zbrodnia. Nadal siem tłumaczy mozolnie wklepując w google translator.
  3. Godzina nocna. Mam dość - jutro praca. Wczoraj (dzisiaj ?) siedziałem do 4 nad ranem mozolnie tworząc coś takiego: Przepraszam za słabą ostrość ale nad ranem stare oko niedowidzi Co do czasochłonności: od 19:00 do tej chwili mozolnie gruntowałem, kładłem płatek za płatkiem, docinałem szlagmetal... Aby po 5-ciu godzinach otrzymać to: Zaletą podkładu syntetycznego jest to, że farba idealnie go kryje, wada - że do wstępnej obróbki po położeniu szlagmetalu trzeba czekać minimum 30 minut. To na razie tyle. W sobotę składamy RopeWalk (zwaną przez żonę "maszynką do lin" ) - to zrobię mały warsztat w warsztacie P.S. Mam zakupione 25 arkuszy miedzi.... zastanawiam się czy ich nie wykorzystać przy Victory..,
  4. Zatem będę musiał obrabiać zdjęcia. Nic to...
  5. Czyżby tylko mi Maciej robił dowcipy? Sprawdzone na Safari i lisku
  6. Mam pytanie. Dlaczego zamieszcone zdjęcie na forum zostaje odwrócone o 180 st?. Tzn na moim serwerze jest wyświetlane normalnie (przykład z serwera) zaś na forum już obrócone o 180 st.( Pierwszy post). Coś nie opanowałem z wklejaniem zdjęć?
  7. Praktyka czyni miszcza . Błędem było położenie dużych płatków. Lepszy efekt uzyskuje się kładąc precyzyjnie płatki nie większe niż 5 mm. Poza tym lepiej się obrabia. Nie mogłem się doczekać i po cichu zacząłem obróbkę wczoraj położonych 2 cm2. Inspekcja pod mikroskopem i tylko kilka poprawek na wieczór. Postaram się wrzucić dzisiaj wieczorem (nocy?) zdjęcie z mikroskopu po położeniu, poprawkach i ogólne. Przy takiej szczegółowości zastanawiam się czy płatki 5 mm nie są nawet za duże. P.S. Maszynkę do lin żona będzie składać w sobotę. Zrobię mały OT.
  8. No co do pracochłonności to masz rację. Wczoraj (dziś ) siedziałem do 4:00 nad ranem i udało się pokryć ok 2 cm szlagmetalu. Zaletą tej technologi jest wysoka dokładność. Po wyschnięciu podkładu skalpelem można doprowadzić prawie do perfekcji (szczególnie, że posiadam z stereoskop z powiększeniem x40 ). Do niedzieli powinienem zrobić jeden element wraz z pomalowaniem to podzielę się efektami. Co do metalizerów to zakupiłem pastę AK-453 (old bronze) coby wykonać artylerię i próby wypadają całkiem pomyślnie. Jednak złoto , mimo trzymania koloru nie posiada "swoistego połysku" - jest nadal sztuczne. Dla tego pozostanie szlagmetal. P.S. Zdecydowałem się na drugą wersję zakładając, że "Z Bożej łaski Arcychrześcijański król Francji i Nawarry" żył jeszcze w czasie budowy drugiego flagowca, a jego uwielbienie do przepychu sugeruje pełną odbudowę wraz z brązową artylerią. Jednak nadal jakby ktoś miał jakiekolwiek dane historyczne to chętnie je przytulę. W odróżnieniu od Victory brak dokumentacji tworzy niesamowite pole do popisu co do kolorystyki, malowania, wyposażenia. Robi się go "ogólnie tak było w tej epoce to prawdopodobnie tak musi być " .
  9. Witam Po wielu (liczonych wręcz w dziesiątkach) latach powróciłem do swojego dawnego hobby "zaszczepiając" się na hellerowski model "Le Soleil Royal". Żona suszyła mi głowę, że to nie dla mojego wieku, że zabawka ... więc poprosiłem ją coby pokazała mi "co i jak z tymi dołączonymi sznurkami" ... i co powiecie? W domu stanęło drugie wielkie pudło z Victory, kobieta siedzi godzinami studiując zdjęcia, ucząc się wiązać, ba, kazała mi nawet zakupić sobie "maszynkę do lin" (sama ją z resztą znalazła). Kryzys małżeński zażegnany, a oba żaglowce będą robione wspólnie. Ale ad rem. Co innego w tym projekcie. Jak już napisałem w innym temacie,w tym modelu rażą złocenia. Farba nie oddaje połysku i koloru - czuć pewną sztuczność. Jak temu zaradzić.... odpowiedź to pozłotnictwo. Nie, nie jestem na tyle szalony aby kłaść 24-ro karatowe złoto, ale szlagmetal... Poniżej zdjęcie z pierwszego położenia płatków. Efekt zupełnie przyzwoity - niestety do obróbki trzeba czekać 24h od czasu położenia płatka aby podkład wysechł całkowicie stąd niedociągnięcia. Zdjęcie podrzucam aby pokazać efekt jaki chcę uzyskać. Warsztat postaram się prowadzić do kompletnego ukończenia modelu, jednak ponieważ poświęcić mu mogę tylko weekendy, relacja będzie ciągnąć się dość długo. P.S. Osiołkowi w żłobie dano... Wiadomo, że w epoce były dwa okręty flagowe "Le Soleil Royal" - pierwszy z połowy XVII w, drugi z końcówki. Pierwszy miał zabudowane balkony , drugi otwarte. Jak jestem skłonny do uwierzenia, że cała artyleria z okresu Ludwika Słoneczko była z brązu, tak nie bardzo chce mi się wierzyć aby następca był w nią wyposażony. (koszta) - przypuszczam, że tu zastosowano żeliwo. Druga wersja (z otwartymi balkonami) jest zdecydowanie bardziej efektowna, jednak chciałbym wiedzieć jaką artylerię posiadała (z brązu czy z żeliwa). Jak ktoś coś wie - będę zobowiązany za podzielenie się informacjami.
  10. Witam użytkowników. Przygodę z modelarstwem zacząłem jeszcze w latach "Małego modelarza" za czasów kiedy do kiosków dostarczano po kilka gazet, a głównym "sklepem" były bazary lub giełdy. Ach młodość.... Teraz mając kilkadziesiąt lat więcej postanowiłem powrócić do starego hobby i to z wielkim hukiem (dla siebie ;) ). Zaszczepiłem się na żaglowce i stare parowozy, ale od czegoś trzeba zacząć - padło na Le Soleil Royal i Victory Hellera. Przeglądając zdjęcia przy złoceniu czułem jakiś niedosyt (złoto niby złote ale jakieś ....), dlatego postanowiłem wykonać je metodą pozłotnictwa. Zakupiłem szlagmetal, podkład i wernix - mikroskop i do dzieła. Efekt przeszedł oczekiwania. Złoto z pełnym połyskiem, dokładność pokrycia bardzo wysoka... i problem. Dokupiony werniks Mecca Varnish który miał być bezbarwny , nadający lekki połysk, pozostawia biały osad i matuje szlagmetal. Poradźcie czym zabezpieczyć - jaki lakier byłby najlepszy. Mruffka
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.