Claoodiush
Użytkownicy-
Liczba zawartości
87 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Claoodiush
-
każdy modelarz z talentem i odpowiednimi narzędziami...
-
10,5 cm leFH 18 auf 3t Zgkw czyli armata na hanomagu w 1/72.
Claoodiush odpowiedział Claoodiush → na temat → [M]Warsztat
Dzięki wielkie. Działo wbrew pozorom wygląda całkiem porządnie, jak mu się bliżej przyjżeć Złośliwiec zajrzyj na "pancerne ciekawostki" na stronie odkrywcy, życia nie starczy żeby to wszystko zbudować -
Zdjęcia pewnie będą "hurtowo" z kilkoma innymi modelami, bo niestety nie mam w tej chwili miejsca ani czasu na fotografowanie modeli...
-
10,5 cm leFH 18 auf 3t Zgkw czyli armata na hanomagu w 1/72.
Claoodiush odpowiedział Claoodiush → na temat → [M]Warsztat
się przyda... bo jak pomyślę o tej armacie... -
Ha, nowy miesiąc, nowy projekt... Tym razem składak pod tytułem: 10,5cm leFH-18/40 (Sf) auf 3t Zgkw Natknąłem się na ten eksperymentalny pojazd wemahtu szperając po forach w poszukiwaniu czegoś ciekawego. Jest to po prostu niemiecka haubica leFH-18/40 na podwoziu ciągnika półgąsienicowego 3 tonowego czyli sdkfz 251/sdkfz 11. A wyglądał tak: Zdjęcie pochodzi z http://forum.valka.cz/viewtopic.php/p/233219#233219 tam tez znajduje się więcej informacji o rzeczonym pojeździe. Znalazłem także na: http://www.panzer-modell.de/berichte/10_5lefh_auf_3t/10_5lefh.htm relację z budowy tego pojazdu z użyciem konwersji firmy New Connection w skali 1/35, początkowo chciałem skopiować go w skali 1/72. Po analizie dostępnych zdjęć doszedłem jednak do wniosku, że konwersja ma niewiele wspólnego z oryginałem (szczegóły się nie zgadzają..). Pancerna "buda" była niemalże identyczna z tą stosowaną w sdkfz 251 aush.D, co znacznie ułatwiło sprawę w przeróbce istniejących zestawów. Do budowy użyję więc: Jako podwozie, sdkfz 251 D dragona: A działo to oczywiście ACE (.....no comments.....): Na początek przeróbka "budy", w pudełku kadłub wyglądał tak: no i zaczęło się: zabawa z nożykiem, pilnikiem i szpachlą. Odciąłem tylną część hanomaga, i przerobiłem przedział kierowcy, trzeba było odciąć część skośnych płyt podwozia,w budowanym przeze mnie pojeździe nie było bowiem zasobników z boku kadłuba, więc wewnątrz było troszeczkę więcej miejsca (załoga zaglądała jak gsyby do zasobników "od środka", trochę trudno opisać o co mi chodzi, ale jak ktoś zna anatomię sdka dragona zrozumie w czym rzecz..) Wygląda to tak: Ogółem są to tylko cztery części ale ich spasowanie po usunięciu 1/3 pojazdu proste nie było... Po całej operacji zostało mi sporo plastiku: Sorry za małe i niewyraźne fotki, ale to na razie warsztat...
-
zapomniałem wczoraj wrzucić: http://panzerkeil.dre.hu/harcjarm/spw/sdkfz251/gal/gal_251.htm galeria zdjęć "hanomagow", u góry po lewej plan podwozia, a na dole po prawej zdjęcia z renowacji.
-
Ja się cieszę, że są. Nie podobają ci się nie kupuj. Skoro wprowadzaję nowe modele to chyba się rozwiją. Jakość form naprawdę pozostawia wiele do życzenia ale nauczyłem się, że z modelami jest jak z kobietami: dużo tapety, ciemnawo i z żaby zrobisz księżniczkę. Nawet nie wiecie jak się nanarzekałem na modele ACE ( 1/72 i produkowane w tej samej technologi) ale z efektów mojej pracy (długiej co prawda...) jestem zadowolony. Tak więc są to modele którymi trzeba się zająć, nie zbuduje się ich porządnie w 2-3 dni. "Jest to doskonała baza do dobrego modelu", ale jak ktoś chce zrobić je "prosto z pudła" bo inaczej nie umie, będzie miał problemy. Ale narzekacie... W zasadzie to RPM robi pojazdy z września 39'....... MARS też robi polskie konstrukcje z lat 30 i początku wojny... w 1/72 i z papieru mośna zrobić naprawdę wiele pojazdów z września 39' zarówno polskich jak i niemieckich.
-
Dobra... 1/72 to skala najlepsza na świecie! Dzięki temu,że ją wybrałeś, wygrałeś pomoc: Sdkfz 251 był napędzany był silnikiem Maybach hl 42 TURKM (więc się nie pomyl bo maybach hl 42 był budowany w kilku wersjach :TURKM TUKRR TRKMS i jeszcze jakiś inne) i na wszystkich zdjęciach odrestaurowanych pojazdów i zdjeciach z epoki ma trzy "korki" na pokrywie bloku silnika (inne wersje miały od dwóch do czterech) http://www.geocities.com/motorcity/pit/3515/251/251-motr.htm - plan silnika z fabryki maybacha, dziwne bo ma cztery "korki". http://www.panzer-modell.de/referenz/in_detail/sdkfz11/gal1.htm -zdjęcia silnika muzealnego - sdkfz 11 -miał ten sam silnik co sdkfz 251 www.armorfortheages.com -strona o odbudowie hanomaga, bardzo dobra, świetnie widać szczegóły układu napędowego i ramy. Niestety ostatnio coś rzadko się włącza ... http://www.wt-shop.com/index.html?halbkettenfahrzeuge_(21).htm -zdjęcie silnika wyciągniętego z błota I parę fotek ze strony www.sdkfz251.com Swoją drogą, takie silniki w 1/72 zrobiłem już trzy... i podpowiem ci, że górna pokrywa bloku silnika ma ok 8 mm. długości Jakbyś coś jeszcze chciał wiedzieś o sdkfz 251 to pytaj śmiało.
-
Podaj chociaż skalę w jakiej chcesz zrobić silnik... tu masz zdjęcie żywicznego silnika: z e-bay Powinno wystarczyć
-
Kutwa, pozytywne komentarze!!! Ale jak to mówią "już po ptokach" bo model zyskał gustowny, zimowy kamuflaż
-
Po kąpieli, nałożyłem washa ze spirytusu i suchej pasteli. Po wyschnięciu zmywałem masę patyczkami do uszu zamoczonymi w alkoholu. Na modelu było to jednak słabo widoczne, czarne zacieki na ciemnym panzergrau, sprawiły,że pojazd naprawdę zaczął przypominał kawałek węgla: był zdecydowanie za ciemny... moja własna czarna dziura: Co w połączeniu z ciemnym silnikiem i czarnymi oponami nie wyglądało zbyt zachęcająco: po prostu nudnooo!!!!!!!!! Zastanawiając się co z tym fantem zrobić, dorobiłem reflektory i tłumik ze starej ramki. No i włazy z blaszki aluminiowej, odpowiednio przyciętej, oszlifowanej i pomalowanej znacznie rozjaśnionym panzergrau Pactry.
-
No i po problemie! Wykąpałem model w wodzie z proszkiem do prania wyszło ciekawie bo w niektórych miejscach wash wysechł a w innych nie, porobiły się czarne brudne plamy.
-
pigment w oleju artystycznym na akrylu... dodam ,że normalnie ta dosyć gęsta mieszanka w cienkiej warstewce zasychała po dwóch dniach....
-
No i pierwsze zgrzyty: pomalowałem model ale okazało się, że plastik jest strasznie nierówny, mnóstwo małych jamek niewidocznych przed malowaniem. Musiałem usunąć farbę, niestety z niektórymi szczegółami Wyszlifowałem, pomalowałem drugi raz... i kolejny babol nałożyłem na to wszystko czarny wash olejny, niestety schnie on już trzeci dzień... zdarzało się już komuś żeby olej wysychał tak długo??? Od dzisiał będę kładł washa tylko na paliwie do zapalniczek/podpałce do grila...
-
SZUKAMY informacji i zdjęć o sprzęcie państw OSI do II WŚ...
Claoodiush odpowiedział Łukasz G. → na temat → [M]1:1
Zgaduję, że chodzi ci o zdjęcia pokazowe prototypu... Tych rzeczywiście jest wszędzie pełno... Chodzi mi o zdjęcie konkretnego pojazdu z rysunku, jest to ponoć bergehetzer o nr 322519 wyprodukowany w zakładach BMM w lutym 45'. Na jego podstawie firma "New Connections" stworzyła konwersje do hetzera Dragona. Podejrzewam,że zjej instrukcji jest to malowanie. Jakieś zdjęcia więc muszą być. -
SZUKAMY informacji i zdjęć o sprzęcie państw OSI do II WŚ...
Claoodiush odpowiedział Łukasz G. → na temat → [M]1:1
Masz jakieś zdjęcia tego pojazdu?? Wychodzi na to ,że cały pojazd malowano na minię z dopełnieniem dunkelgelb i bieli... dziwne bo: "Od listopada 1944 roku jako kolor bazowy stosowano RAL 6003 zaś kolor RAL 7028 był barwą uzupełniającą." -
SZUKAMY informacji i zdjęć o sprzęcie państw OSI do II WŚ...
Claoodiush odpowiedział Łukasz G. → na temat → [M]1:1
W przerwach między lepieniem sdkfz 252 zacząłem zbierać się do bergehetzera> I tu moje pytanie czy takie malowanie ma w ogóle sens?? znalezione na:http://ww2drawings.jexiste.fr/Files/1-Vehicles/Axis/1-Germany/07-Others/Bergepanzers/Bergepanzer38(t).htm Dziwi mnie nieco kolor wnętrza i ogólny dobór barw, malowanie z lutego 45'. Jeżeli ktoś ma jakieś schematy bergehetzer'ów przyjmę z przyjemnością... -
HETZER - WEHIKUŁ CZASU .... tam królował blues
Claoodiush odpowiedział rollingstones → na temat → [M]Warsztat
Wiem rollingstones ,że będzie to totalnie wyrwane z kontekstu, ale czy mógłbyś podać mi wymiary kuchni polowej z pierwszej strony??? -
Prace idą naprzód, na razie szczegóły: Robie pojazd "porozbierany" także z narzędzi saperskich, uchwyty ulepiłem z cienkich pasków blachy aluminiowej: Jako, że schowek w prawym błotniku był niewłaściwego kształtu (w sdkfz 252 był on nieco mniejszy niż w 250) zrobiłem nowy, otwarty: Z powodu świetnie spasowanych połówek kadłuba, musiałem lekko przebudować tył kadłuba wklejając pasek plastiku:
-
A dlaczego ławki są czarne?? W wersji D ławki były już drewniane i malowane chyba "jak leciało" na kolor wnętrza... PS Kto twierdził, że bez aero nie da się robić świetnych modeli
-
Jedyne do czego moim zdaniem można sie przyczepić, to toporne części: rama szyby, z której można było przynajmniej wyciąć imitację lusterka i wyznaczniki skrajni, trzeba je dorobić z drutu. Razi też szpara na łączeniu cześci "tyłu" twojego pojazdu, więcej szpachli, śmiało. Bo malowanie wygląda naprawdę dobrze...
-
Za jasny ale dzięki temu "modele nie wyglądają jak czarne dziury" jak to kiedyś jeden modelarz powiedział... A model rzeczywiście świetny 1/72 jednak górą...
-
Ponieważ moje wakacje skończyły się dużo wcześniej niż planowałem, mogę skończyć co zacząłem. Zabrałem się za podwozie, czyli wspaniały gąsienicowy układ jezdny... wykonany marnie, kółeczka koślawe, bandaż gumowy maluje się dość trudno (brak jakiejś wyraźnej granicy z "felgą"), środkowy rząd kół jest tylko jeden i to w dodatku nie do końca na środku gąsienicy, bo ośki są po prostu za krótkie. Gorzej, że wskutek dziwnej geometrii kółeczek, znalazły się one na różnej wysokości i niektóre z nich wiszą w powietrzu (albo inne sa za nisko, jak kto woli... ). Ale nic to trocha pilnikowania rozwiązało sprawą. I tu pojawia się prawdziwy hit: Fototrawione gąsienice dodawane do modeli ACE!!!!!!!!! Przy składaniu nawet się miło zdziwiłem: wyglądały całkiem nieźle, miały nawet wystający grzebień(czy jak to się tam nazywa...) i klocki gumowe- za płaskie co prawda, ale to szczegół. Wszystko ładnie pięknie, aż do próbnego założenia... wtedy przypomniałem sobie dlaczego ich tak nie cierpię: 1) Grzebień na gąsienicy jest ZBĘDNY, bo w środkowym rzędzie kół i tak NIE MA NA NIEGO ROWKÓW... Zaczęło się więc mozolne ich usuwanie tam, gdzie gąsienica styka się z kołami (poleciało jakieś 60% ząbków ) 2)Powtarza się feler z RSO... Zęby koła napędowego nie pasują do otworów w gąsienicy, przesunięcie jest minimalne 5 zębów leży normalnie , ale następne trzeba już obrabiać (ja je wyciąłem... ) Fotek nie prezentuje bo i tak wszystko będzie widoczne na gotowym modelu a poza tym aparat jest na wakacjach 8)
-
Tytuł sugeruje pzkfw VI a na fotkach pzkfw IV... Na oko to revell w 1/72 (powinieneś umieścić skalę i nazwę modelu w tytule...) a bliskie zdjęcia szkodzę tej skali... zmniejsz fotki. A model jak to pierwszy model, długa droga przed tobą: -farba za gruba -zaprzyjaźnij sie ze szpachlą, pilnikiem, nożykiem i papierem ściernym -staraj się robić modele zgodne z oryginałami -przeczytaj to: http://www.modelarstwo.org.pl/technika/redukcyjne/abc/index.html
-
Raczej nie, pewnie podstawkę jakąś...
