mamaciek
Użytkownicy-
Liczba zawartości
15 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
0 NeutralInformacje
-
Skąd
Łask
-
Zawód
Prawnik
-
Witam. Czy może Ktoś z Forumowiczów orientuje się czy Long Tom występował w innym kamuflażu niż cały w Olive Drab? Chodzi mi o okres II WŚ. Pozdrawiam
-
por. pil. Jan Borowski nr sł. P.-0250 pilot: 113 Eskadry Myśliwskiej w kampanii polskiej 1939 r. 302 Dywizjonu Myśliwskiego "Poznańskiego" w Bitwie o Anglię. Urodził się 31 maja 1912 roku w Radomiu. Tam też zdał maturę w Państwowym Gimnazjum Humanistycznym i rozpoczął studia na Wydziale Mechanicznym Politechniki Warszawskiej. Po zaliczeniu czwartego semestru zrezygnował i 15 października 1933 roku wstąpił do Szkoły Podchorążych Rezerwy Łączności w Zegrzu. Stamtąd kilka miesięcy później (3 stycznia 1934roku) przeszedł do Szkoły Podchorążych Rezerwy Lotnictwa w Dęblinie. Po jej ukończeniu (7 lokata) wstąpił do Szkoły Podchorążych Lotnictwa, którą w 1936 roku jako prymus - absolwent IX promocji SPL w Dęblinie z 1 lokatą. Mianowany podporucznikiem pilotem 15 października 1936 roku, został przydzielony do 113 Eskadry Myśliwskiej 1 Pułku Lotniczego w Warszawie. W połowie 1938 roku został zastępcą dowódcy por. pil. Wieńczysława Barańskiego. 1 sierpnia 1939 r. przeszedł do Oddziały Badań w Locie w Instytucie Techniki Lotniczej, jako pilot referent działu zwrotności samolotu. Był także reprezentantem Polski w strzelectwie oraz testował nowe rodzaje broni w Polskiej Fabryce Karabinów w Radomiu. Gdy 26 sierpnia ogłoszona została mobilizacja ppor. Borowski powrócił do jednostki. 29 sierpnia 113 Em, z IV/1 Dywizjonu Myśliwskiego w składzie Brygady Pościgowej została przerzucona na polowe lotnisko Poniatów k. Jabłonny. 1 września o godzinie siódmej rano 113 Eskadra została poderwana w celu osłony Warszawy przed nalotem niemieckich bombowców. Tego samego dnia po południu Jan Borowski i Jerzy Radomski zestrzelili nad lasem Kabackim dwa niemieckie Bf 109. Były to prawdopodobnie pierwsze w kampanii polskiej zniszczone samoloty tego typu. Jeden z nich był pilotowany przez asa pilotów Luftwaffe, weterana Legionu Condor, Oberstleutnanta Henschke, który zginął. 6 września por. Borowski uczestniczył w dwóch "wymiataniach myśliwskich", które przeprowadził cały IV/1 Dywizjon wsparty 1 kluczem z 113 Eskadry na trasie Konstantynów Łódzki - Poddębice - Uniejów - Koło - Ślesin. Podczas walki w okolicy Chełma n/ Nerem zginął plut. pil. Mieczysław Kaźimierczak - zaliczono mu udział w zespołowym zestrzeleniu samolotu nieprzyjaciela. 113 Eskadra była przenoszona na lotniska polowe: 3 września na polowe lotnisko koło Błonia, 7 września na lotnisko Bełżyce k/Lublina, 11 września na Lotnisko Łuszczowa k/Lublina. Piloci 113 Eskadry brali także udział w osłonie granicy wschodniej startując 15 września z lotniska Litanta k/Brzeżan i Petlikowice k/Buczacza, starli się kilkukrotnie z naruszającymi granicę sowieckimi samolotami. 17 września, po agresji wojsk sowieckich zostali ewakuowani do Rumunii (personel naziemny dzień później), a stamtąd do Francji. 1 listopada 1939r. Jerzy Borowski został awansowany na porucznika. We Francji przebywał w bazie Lyon - Bron. 8 czerwca 1940r. skierowany został na staż frontowy i brał udział w kilku lotach bojowych latając z lotniska le Luc z plut. pil. Michałem Cwynarem w kluczu frontowym GC III/6 "Ba" por. pil. Wieńczysława Barańskiego, w których nie doszło jednak do spotkania z nieprzyjacielem. Po zakończeniu kampanii francuskiej przeleciał z lotniska Perpignan znajdującego się nad Morzem Śródziemnym samolotem Dewoitine D520 do Afryki - do Algieru. Polscy piloci zdali samoloty i odpłynęli poprzez Casablancę i Giblartar do Wielkiej Brytanii. Por. Borowski po przeszkoleniu w 5 OTU w Aston Down. 17 października 1940 roku został przydzielony do 302 "Poznańskiego" Dywizjonu Myśliwskiego. Już następnego dnia, 18 października 1940 r. wykonywał lot bojowy na przechwycenie niemieckich samolotów. Podczas powrotu z lotu bojowego, w bardzo złych warunkach atmosferycznych i ograniczonej widoczności, eskadry Dywizjonu rozdzieliły się. Pięć samolotów Eskadry B zostało rozbitych podczas przymusowego lądowania w gęstej mgle. Pierwszy lot bojowy pod niebem Anglii por. pil. Jan Borowski zakończył tragicznie. Pilotownay przez niego Hawker Hurricane Mk I nr P3930 WX-X zderzył się z liną balonu zaporowego koło Kampton Race Course w Sunbury, Middlesex i runął na ziemię w płomieniach. Został pochowany na cmentarzu lotników polskich w Northwood (Londyn), grób nr H269. Por. pil. Jan Borowski pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Virtuti Militari V kl. nr 12049 oraz Polową Odznaką Pilota. Ogółem zaliczono mu 1 i 8/15 zestrzelenia pewnego ( 1 Bf-109, 1/3 Dp-17 zestrzelony między Kołem, a Uniejowem i 1/5 He-111 zestrzelony koło Uniejowa - wszystkie latając na PZL - P11c w składzie 113 EM podczas kampanii polskiej w 1939r.)
-
Podpułkownik obserwator inżynier Władysław Toruń urodził się 7 lipca 1889 r. w Nowym Sączu (rodzice Wojciech i Katarzyna z Nazimków). Szkołę realną ukończył we Lwowie, a następnie studiował na Wydziale Budowy Maszyn Politechniki Lwowskiej. W 1909 r. rozpoczął działalność niepodległościową w Związku Strzeleckim. 1 października 1911 r. został powołany do służby w austriackiej marynarce wojennej, gdzie ukończył szkołę jednorocznych ochotników. Po jej ukończeniu ukończeniu odbył ośmiomiesięczną służbę na krążowniku "St. Georg". Z chwilą wybuchu I Wojny Światowej przerwał studia, ponieważ dostał przydział do jednostki artylerii fortecznej. W sierpniu 1916 r. zostaje przeniesiony do szkoły lotnictwa morskiego i lata jako obserwator. Do końca wojny wylatał około 1000 godzin. Podczas bytności w październiku 1918 r. we Lwowie, nie powraca już na front, pozostaje w zakonspirowanym kółku lotników organizujących objęci lotniska w Lewandówce. Należał od początku do bohaterskiej trójki lotników (por. Bastyr, por. Toruń, por. de Beauurain), która 3 listopada objęła lotnisko lwowskie w posiadanie. Pierwsze odznaki wojskowe (polskie) na samolotach zostały 4 listopada pomalowane ręką por. Torunia. Mimo trudnych warunków zorganizował we Lwowie park lotniczy, czym umożliwił działalność bojową Lwowskiej Grupy Lotniczej. Władysław Toruń wykonał łącznie w obronie Lwowa (od 5 do 22 listopada 1918 r.) 27 lotów bojowych, najwięcej wśród obserwatorów. 21 listopada 1918 r. dzięki celnemu zrzutowi bomb rozbił zachodnią część Cytadeli, co umożliwiło polskim żołnierzom jej zdobycie - pilotem samolotu był kpt. Stefan Bastyr. Władysław Toruń do maja 1919r. uczestniczył w walkach na froncie ukraińskim wykonując dużą ilość lotów rozpoznawczych oraz szturmowych. Po tragicznej śmierci Stefana Bastyra obejmuje dowództwo III Ruchomego Parku Lotniczego. W sierpniu 1920r. wobec zagrożenia Lwowa przez bolszewików, przeniesiony na dowódcę połączonych warsztatów na lotnisku Rakowice w Krakowie. W 1921r. zostaje mianowany majorem. W październiku 1922 r. obejmuje kierownictwo Warsztatów Centralnych Zakładów Lotniczych w Warszawie. Podpułkownik obserwator Władysław Toruń zmarł 9 sierpnia 1924 r. w Warszawie. Pozostawił żonę Zofię i syna Mariana. W połowie lat trzydziestych postanowiono, że sławni lotnicy, obrońcy Lwowa (Stec, Bastyr, Toruń) powinni spocząć we wspólnym grobie na Cmentarzu Obrońców Lwowa. Ekshumowane szczątki Stefana Steca i Władysława Torunia zostały przewiezione z Warszawy do Lwowa. 25 listopada 1935 r. odbył się uroczysty pogrzeb obu lotników. Władysław Toruń został odznaczony orderem Virtuti Militari, trzykrotnie Krzyżem Walecznych i Polową Odznaka Obserwatora.
-
Witam. Myślę, że nie było jeszcze na Forum tematu o polskich lotnikach, więc takowy zakładam. Postaram się przybliżyć sylwetki przynajmniej kilkudziesięciu pilotów, jednych znanych bardziej innych mniej. Z góry chciałbym zaznaczyć, że interesują mnie piloci do '45 roku i raczej Ci walczący na zachodzie. Na chwilę obecną bez zdjęć. Z przyczyn zawodowych nie będę miał czasu na wstawienie więcej niż 3-4 postów tygodniowo. Na początek Jerzy Borowski i Władysław Toruń Pozdrawiam
-
Uważam, że określenie nonszalancko trochę nie pasuje. Dublowanie nazewnictwa wynikało z różnych reguł i norm prawnych (w tym prawa patentowego) regulujących właśnie ten aspekt. A było to skonstruowane dość przejrzyście, z tym że powstały czasem bałagan wynikał ze zbyt późnego zgłaszania projektów, lub wręcz odwrotnie ich nie zgłaszania do odp. instytucji. Co ciekawe każdy projekt miał też inny nr numeryczny (które były nadawane do końca '38 roku) pojawiający się w ewidencji "projektów".
-
Niby podobne, ale nie ta forma i kolorystyka. Przykładowo godło na Spadzie 61: http://cdnphoto.dobroni.pl/foto_news/61_4.jpg Przepraszam za OT. To już nie ten ten okres, czarne godło było wcześniej. Były przecież czerwone, niebieskie, białe itp. Zależnie od okresu, manewrów. Do '32 roku godła zostały zunifikowane. Jeśli się nie mylę czarne godło miał np Breguet XIX. Spady były dostarczane rok po Bre XIX.
-
Do tego to jeszcze daleko. To już finalna wersja Lublina?
-
Lublin też jest bardzo ciekawy. Szkoda, że nie doszło do produkcji seryjnej, bo to kolejny polski samolot, który miał potencjał. Ale cóż tu już zaistniały typowe prawidła biznesu. Mniejsza firma czasem pada...
-
O! Modelu PZL - 8 jeszcze nigdy nie widziałem, bo jak rozumiem mówimy o dwupłacie?. Gratuluję zacięcia. Nikola robi pewna "firma" z żywicy, ale pamiętając moje boje z tym "modelem" chyba polecam zrobienie od podstaw.
-
Jak tylko będę u Ojca to podeślę konkretne tytuły i rok wydania. A przy okazji Nikola może też robiłeś?
-
A coś się znajdzie. Wszytko leży u mojego Ojca, bo to on tak naprawdę jest skarbnicą wiedzy, ale jeśli potrzebujesz konkretne źródła służę pomocą
-
Godło istniało, ale w jakim konkretnie okresie było używane nie pamiętam, zdaje mi się że po '25 roku, ale muszę się upewnić.
-
Jeśli się mylę to proszę mnie poprawić, ale jest to zdaje się godło 11 esk. liniowej 1 pułku, przed zmianą oznaczeń, zakończonej w '32 roku.
-
Troszkę się wtrącę, a propos Bartela, więc wg relacji, w zasadzie wspomnień Pana Hołodyńskiego, podczas około 15 lotu wymieniono skrzydła, zamieniono ich "kolejność" i ponowiono lot. Nie pamiętam dokładnie ile czasu zajęła zamiana, ale podobno było to zadowalające dla konstruktorów. Informacje wg Skrzydlatej Polski, jeśli dobrze pamiętam z '34 albo '35 roku.
-
Witam Szanowne Grono Modelarskie. Dysponuje może ktoś jakimiś fajnymi zdjęciami Rotachut'a? Obojętne w której wersji. I może orientuje się ktoś, który polski pilot miał z nimi styczność. Pozdrawiam
