Jump to content

evelion

Members
  • Content Count

    11
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

7 Neutral

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Witam. Z tym czymś na burcie to dziwna sprawa bo widać to tylko na zdjęciach. ale przyjrzałem się dokładnie i faktycznie coś jest w tym miejscu z lakierem bezbarwnym. Poprawię to już końcowej post-produkcji. Co do podstawki to jak mówiłem jest tymczasowa bo będzie mosiądz. Docelowo chcę zrobić 3 IX i 3 VII. kadłuby IX już mam ale musza poczekać na waloryzację. Blaszek nigdzie nie mogę dostać. będę robił je sam. Mam nadzieje że wyjdą. 3 VII już się robią. Będę wrzucał na razie wszystko w jeden temat jako warsztat. Jak skończę (jeśli skończę :)) zrobię dla wszystkich galerię. VII to Revell i dwie HB. HB ma ewidentnie ładniejsze kadłuby ale to łączenie ich na linii wodnej to kiepski pomysł. Do tego doklejane zbiorniki. Będzie trochę pracy aby to dopracować i żeby jakoś wyglądało. HB miały być wersja A i B. byłem pewny że kadłuby są takie same i że nikt nie fatygował się robić różnic pomiędzy A i B a tu miłe zaskoczenie A jest mniejszy... miło. W tej chwili VII są na takim etapie. Pozdrawiam
  2. Witam Faktycznie, pokład na zdjęciu jest trochę płaski. Spróbowałem go trochę wyciągnąć ale detal jest tak delikatny że było ciężko. Co do burty to lekka faktura jest. Tu był jeszcze nie skończony. ostatecznie wygląda tak. Podstawka nie zrobiona, gdyż docelowo będę mosiężne kołeczki na drewnianej podstawie. Pozdrawiam
  3. Popełniłem trochę malowania. Kolorystykę zaczerpnąłem z internetowego opracowania. Kolory lekko rozjaśnione dla oddania skali. Pas nadwodny i wieża na razie tylko baza.
  4. Witam, W związku z przygotowaniami to pracy nad U-Bootem 1:72, wstępnie i na próbę, chciałem pobawić się czymś mniejszym. Jako że na warsztacie stoi też Bismarck 1:350 postanowiłem dorobić mu małe wilcze stado. W tej chwili mam 3 IX i jedną VII jako trening przed pracą docelową. Zamierzam testować głównie kolorystykę bo już zebrałem ponad 40 farb w różnych odcieniach i nadal nie wiem które będą najlepsze. Także pozwolę sobie pochwalić się warsztatem i pewnie zbiorę jakieś opinie. Zapraszam IX mam 3 to kadłuby poszły do zrobienia na raz Następnie już skupiłem się na jednym. Blaszki są od Mirage Hobby a lufy i peryskopy od Abera. Kosz przedni zrobiłem sam. Wały z drutu stalowego. Niestety śruby są w opłakanym stanie gdyż nie szło wyciąć ich z ramek bez uszkodzenia. Rozpadały się same. ( taki odlew widać ). Tak już zostanie 😞 bo i tak chodzi mi głównie o malowanie. Ogólnie model ubogi w szczegóły ale spasowanie całkiem, całkiem, po uprzednim wyczyszczeniu nadlewek. Spodziewałem się większej tragedii. Jedynie trochę szpachli na dziobie i rufie. Tutaj już gotowy na podkład. Pozdrawiam
  5. evelion

    test 5

  6. chętnie tylko ja swoje figsy wrzucam na flickra. szczerze to nie chce mi się robić nowego albumu. W tym poście to chyba nie na temat. wrzuce narazie link do albmu flickra w podpis.
  7. Co do przedniego pancerza to tak jak się domyślałem. Wczesne wersje miały pancerz odlewany, późniejsze spawany. Tak czy inaczej złożenie płyt i ich spawy nie wyglądały jak na modelu. Tak czy inaczej trzeba to poprawić. Wybrałem wersję wczesną. Co do gąsienic to czaję o co chodzi ze szpilkami. Jednak może ktoś ma odsprzedać gąsienice do ISU ewentualnie do ISa bo chyba takie same. Jak na razie brak jeszcze zabawy w rzeźbienie. Trzeba poprawić kilka spawów kilka dorobić, Itd. Zdjęcia narazie kartoflem bo nie chce mi się do warsztatu rozstawiać studia
  8. Witam Zachęcony moimi poczynaniami w broni pancernej na warsztat trafił kolejny pojazd. W zasadzie myślałem że to będzie ten pierwszy bo strasznie lubię to działo. Niestety w porównaniu do KW1S trumpetera to ISU-152 ZVEZDY to już niestety nie to samo, no ale zobaczymy co da się z tego zrobić. Chciałem dokupić metalowa lufkę do niej ale tak dokładać 50 % do wartości modelu samą lufą to jakoś mi się odechciało. Zobaczymy co mi się uda wykrzesać z plastikowej. Najtragiczniejsze to moim zdaniem są gąsienice. Jakaś plastiko-guma nie wiem jak to ułożę żeby ładnie leżało, Może ktoś podzieli się radą w tej kwestii. Zwłaszcza że te sowieckie zawieszenia miały to do tego że te gąski tak ładnie zwisają. Na dodatek nie wiem czy się tego farba będzie trzymała. Z resztą mam wrażenie że jakoś sobie poradzę. Na początek surowy kadłub, tylko klejenie. Nic na razie szczególnego. Będzie na pewno sporo spawów do poprawy. Na tylnej płycie w ogóle nie ma spawów, będzie trzeba je zrobić. Oglądając zdjęcia realnych pojazdów mam wrażenie że trochę części w ogóle brakuje. Będę starał się je dorobić w miarę możliwości. Osłona działa byłe z tego co wiem odlewana, na modelu brak jakiejkolwiek faktury. Dorabiam własną. Na zdjęciach światło specjalnie ustawiłem pod kątem aby uwydatnić zrobioną fakturę. Proszę się nie sugerować tymi zaciekami bo to tylko podkład. Teraz miałbym pytanie. Model po sklejeniu w przedniej części pancerza podwozia wygląda tak: Widziałem w rzeczywistości dwa różne pancerze. Jeden wyglądał jak spawany z dwóch płyt pancernych (ale na pewno nie w ten sposób jak model ) drugi natomiast wyglądał na odlewany (zaokrąglony ). Z tego co wiem ISU było na podwoziu ISa Jednak te też maja różne te pancerze. Może ktoś bieglejszy w technice bojowej podpowie która wersja była by najbardziej adekwatna. Mogę postarać się wykonać jedną i drugą , zastanawiam się tylko, które będzie bardziej zbliżona do rzeczywistości. ( i skąd te różnice ? może w okresie wytwarzania ?) Pozdrawiam
  9. Wielkie dzięki za słowa uznania. To naprawdę podbudowuje. W sumie z rozpędu to na warsztacie mam już kolejny model. W takim razie założę temat w dziale warsztat. Z tą waloryzację to widać źle się wyraziłem chodziło mi o to że nie kupowałem nic dodatkowego a modyfikacje, które wprowadziłem uznałem za działania modelarskie Z tą gąsienicą to fakt, tak mi wstyd. I jakby coś to mogę tutaj wrzucić kilka fotek z prac nad KW. A malowałem to tak: Podkład szarym humbrolem emalią żeby się akryle trzymały. Precieniowanie vallejo takim ciemnym szarym bo mi się akurat czarny AIR skończył i niegdzie nie mogę dostać od ręki. Baza vallejo air 011-Armor Green i 017-Russian Green. Oczywiście aerografem. Dodatkowe cienie też air 092-medium olive. To wszystko aerograf. Potem wszedł suchy pędzelek i mieszanina Russian Green i cielistego chyba Basic skintone. Wszelkie brudy i zacieki to washe firmy cytadel. Chociaż to ciężko powiedzieć bo farby cały czas mieszam aby osiągnąć oczekiwany rezultat. Rdza, obicia i przecierki to brąz i ciemny stalowy też cytadel. Do stalowego czasami nawet dodawałem czarnego. Pobawiłem się też trochę pigmentami vallejo ale faktycznie są strasznie grube. Ale rdza i jasny kurz to pigmenty vallejo na sucho a czasami z dodatkiem wody. To chyba tak z grubsza o malowaniu. Pochwale się że mam dość pokaźny warsztat malarski bo od wielu lat zajmuje się malowaniem figurek fantasy do gier bitewnych, stąd może farby i kolory nie spotykane w modelarstwie. Po prostu użyłem akurat co miałem.
  10. Cóż ja sam mogę się do paru rzeczy przyczepić. A zdjęcia robie lustrzanką Canonem 450 do tego obiektyw 50mm bo akurat taki mam. Ten obiektyw to zbawienie i przekleństwo bo dość spora ogniskowa i stała i czasami ciężko coś fajnego osiągnąć. Do tego tło z białej kartki i dwie lampki. Lampki przysłaniam bibułką aby rozproszyć światło. Lampki są niestety małej mocy i jeszcze przysłonięte dają mało światła. Przesłona mocno przymknięta, aby dać większą głębie ostrości, dlatego aparat musi być na statywie i migawka często koło 1 sekundy. Mam zamiar zrobić mocniejsze oświetlenie wtedy krótsza migawka i większa przesłona powinny dać lepsze rezultaty. Tak naprawdę to przydał by się LightBox, można sobie taki zrobić z kartonowego pudełka, tylko na modele tej wielkości pudełko będzie spore i nie ma go gdzie potem przechowywać. Mogę wrzucić jakies fotki jak to wygląda w rzeczywistości.
  11. Cześć! witam wszystkich. Jako że to mój pierwszy post to coś powiem od siebie. Modelarstwem tak ogólnie to zajmuje się już ładnych parę lat. Tylko że głownie skupiałem się na historycznych drewnianych żaglowcach i miniaturkach fantasy. Popełniłem kilka modeli lotniczych ale jakoś mnie to nie kręci. I tak przyszedł dzień kiedy postanowiłem sprawdzić się w pojazdach pancernych. Jest to tak naprawdę mój pierwszy czołg. A będzie to KW-1S/85 trumpetera. Nie wiem jeszcze jak na tym tle przedstawiają się inni producenci ale uważam że to co dostałem w pudełku to całkiem zacny zestaw. Postanowiłem nie dodawać żądnych waloryzacji bo i tak nie wiedziałem jak to wyjdzie. Na dodatek w standardzie dostałem jedną blaszkę, metalową lufę i mosiężne linki holownicze. Nie obyło się jednak bez własnych modyfikacji. - Na początek poprawione spawy wielu elementów i krawędzie cięcia płyty pancernej. Tak samo szpachlowanie wielu łączeń. - polutowałem też własne relingi i uchwyty. - zbiorniki paliwa były według mnie na tyle tragiczne że zeszlifowałem je na gładko i dorobiłem opaski z blaszki mosiężnej. - Chciałem aby model był trochę podniszczony, powiedzmy działaniami bojowymi ale nie żeby wyglądał na wrak. Po prostu chciałem potrenować techniki. Stąd porysowane płyty pancerne ślady trafień, uszkodzenia na błotnikach, trochę rdzy i zacieków. - nawierciłem też metalową lufę bo wydawała mi się za wąska, w przeliczeniu wyszło 2,43mm, użyłem wiertła 2,4 bo takie miałem. - gąsienice z pudełka ale pojedyncze ogniwa. Nie wiedziałem jak się do tego zabrać i przy pierwszym montażu nie poszło wszystko najlepiej, za to z drugiej strony już miałem wprawę i poszło o wiele lepiej. Dlatego teraz lewa strona jest reprezentacyjna No ale dość pisania, oto zdjęcia. Zdając sobie sprawę z popełnionych błędów mimo wszystko liczę na konstruktywną krytykę jak i wyrazy uznania Pozdrawiam
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.