Witam wszystkich,
Jestem tu nowy, mam na imię Michał. Do hobby wracam po kilku latach, uzupełniłem warsztat i coś podłubałem (kiedyś na dłubaniu się skończyło) ;)
Na początek wybrałem myślę klasyki: T 34-85, Titanic, Spitfire, później pewnie jakieś Tygrysy, Shermany itd....
Jako z wyborem dwóch pierwszych nie miałem problemu - fajnego teciaka oferuje firma Dragon, Titanica dostałem na urodziny - to mam problem ze Spitfire'm.
Znalazłem dwie opcje w sensownej cenie: HobbyBoss 1:32 z kalkami Jana Zumbacha i zestaw Revella również 1:32.
Generalnie od razu brałbym zestaw Revella - dobrze oceniany, montaż pewnie też prosty, jednakże znajomy odradził mi go ze względu na trudności w montażu kokpitu i niemożność połączenia połówek kadłuba, bo kokpit jest zwyczajnie za szeroki - przez boczne ścianki.
Czy ktoś z Was mógłby zweryfikować czy to prawda?
Jeśli chodzi o zestaw HobbyBossa to mam wrazenie, że na początek ma za dużo części i mogę go nie ogarnąć.
Doradzicie, który lepszy? W obydwu silnik będzie zamknięty.
Druga sprawa. Tu chodzi o widoczność preshadingu.
Czy malując dwukolorowy kamuflaż najpierw
a) malujecie cały model jednym kolorem, potem jak wyschnie tworzycie siatki i nakładacie drugi kolor?
b) nakładacie siatki od razu, maskujecie pola gdzie będzie drugi kolor, malujecie pierwszy kolor, a potem zmiana?
Trzecia sprawa. Czy nakładacie siatki maskujące z plasteliny szkolnej? Kiedyś robiłem to patafixem, było ok ale patafix formuje się ciężej niż plastelina.
Teraz zrobiłem siatkę z plasteliny ale wyszły pod spodem brzydkie smugi. Ale to może przez to, że farba nie była jeszcze wyschnięta. Malowałem Gunze H z odrobiną Leveling Thinnera. Powierzchnia była odtłuszczona.