DarekP
Użytkownicy-
Liczba zawartości
12 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
0 NeutralInformacje
-
Skąd
Łódź
-
Małe postępy. Rolety wstępnie pomalowane. Było kilka podejść, ale wydaje mi się że ten efekt będzie zadowalający. Nie jest super, ale może chyba być. Przy roletach na kadłubie będzie trochę lepiej bo wiem już jak to malować. Pomalowane też obramowania okien i czekają na szyby i wycieraczki. Wycieraczki już zrobione nowe tylko są tak małe że trochę przeraża mnie myśl jak ja to przykleję. A tu armata posadowiona na pomalowanym dziobie. Jeszcze nie zamocowana, tylko taka przymiarka.
-
Prace idą pomału, to moje początki w tej skali i wszystko strasznie małe. Chylę czoła przed wszystkimi którzy robią w 700-setce. Kadłub przechodzi kolejne szpachlowanie i malowanie a w międzyczasie podłubałem przy artylerii. Wszystkie ściany armaty to osobne elementy i do tego pochylone pod różnymi kątami. Był mały problem ze spasowaniem tego bo lufa jeszcze ruchoma w tym wszystkim. No i trzeba było trochę przerobić. W oryginale ściany boczne wystają poza podstawę a nie przechodzą płynnie, więc trzeba podpiłować by utworzyć wyraźny schodek . Zeszlifowałem też imitację uchwytów i dorobiłem nowe tak jak i włazy na bocznych ścianach o których producent zapomniał. Na zdjęciach całość przed ostatnim drobnym szlifowaniem i malowaniem. ,
-
Wycieraczki już usunięte i rozrysowane nowe do trawienia. Zobaczymy jak wyjdą bo strasznie małe wyszły, no ale zgodne z oryginałem. A nad TYM CZYMŚ też myślałem i nawet rozrysowałem sobie, ale wydaje mi się że trawione wyjdą niewiele lepiej od tych na modelu bo z bliska nie są takie złe. Pomaluje jedne żaluzje i wtedy podejmę decyzję. Jak nie będę zadowolony to będą trawione. A na razie kadłub po pierwszym malowaniu i drugie szpachlowanie było potrzebne bo te linie łączenia poszczególnych części kadłuba (za dużo ich trochę) były widoczne. Przy okazji zeszlifowałem też pokrywy i przygotowałem nowe do trawienia. Dzisiaj bez zdjęć bo aparat w naprawie. Dzięki za wsparcie i uwagi. Wspólnymi siłami może coś fajnego mi wyjdzie.
-
Kadłub czeka na malowanie podkładem a tymczasem trwają prace przy nadbudówce. Nadbudówka nie jest wykonana jako jedna bryła tylko każda ścianka osobno i montowana pod kątem i trzeba się nakombinować przy składaniu. Na razie zauważyłem kilka błędów. Drabinki na nadbudówce na obu burtach powinny być różnej długości a nie takie same jak w modelu oraz poręcze dokoła są dosyć mizernie odwzorowane. Jedne i drugie usuwam i będą wykonane osobno. Na przedniej ścianie nadbudówki widać jeszcze pod linią okien nieusuniętą jedną linię imitującą uchwyty. Oczywiście też zostanie zeszlifowana. Błędy są również przy maszcie, niewłaściwy kształt i brak pewnych elementów. To co możliwe staram się poprawić i dorobić wzorując się na zdjęciach. Oto prawie całość przed szpachlowaniem i szlifowaniem.
-
Do malowania co prawda daleko bo na razie składanie i szpachlowanie i szlifowanie i szpachlowanie, ale mam pytanie do znawców tematu. Chciałbym uzyskać taki efekt jak na tym zdjęciu. No i tu będę potrzebował pomocy. Ktoś się orientuje czy ten widok to zwykłe zużycie i zabrudzenie oraz gra świateł i cieni czy też jakaś specjalna farba pochłaniająca fale radarowe? No i jak uzyskać taki efekt? Czy stosując normalne mozolne techniki brudzenia? Ktoś robił coś takiego? Druga sprawa, mam zamiar zrobić model z otwartym jednym hangarem i stojącym w nim śmigłowcem a nie udało mi się nigdzie trafić na zdjęcia wnętrza hangaru. Jeśli komuś gdzieś rzuciły się w oczy to będę wdzięczny.
-
Łał łał uwielbiam współczesne okręty a ten super. Pogratulować.
-
Okręt jest z oryginalnych planów. To marzenie z młodości chyba w 1980 w Modelarzu było jego zdjęcie i bardzo mi się podobał. No i w nowym wieku postanowiłem go zbudować i ściągnąłem plany z Francji. Plany niestety bardzo kiepskie i mało detali, ale to był powrót do modelarstwa po wiekach. Teraz przymierzam się do Rosyjskiej korwety Стерегущий, projekt 20380. Jestem na etapie zbierania materiałów i stąd pomysł by dla odmiany zrobić coś z zestawu. A że mam hopla na punkcie dziwnych okrętów stad LCS-2.
-
Taki mały okręt patrolowy w 1:72
-
Witam wszystkich. Na co dzień zajmuję się budową modeli pływających, ale obserwuję wasze forum i postanowiłem dla odmiany zbudować coś z zestawu. Doświadczenie mam marne i na pewno nie będzie to takie cudo jak niektórzy tu pokazują, ale będę się starał i oczekuję rad i krytyki. No to tyle wstępu. Okręt to U.S.S. INDEPENDENCE LCS-2 Jest to trimaran i dosyć ciekawie ma zaprojektowany kadłub który można wykonać jako pełny lub do linii wodnej. Tutaj główna część po pierwszym szpachlowaniu. Kadłub składa się z 8 części i tutaj trochę brak konsekwencji bo pływaki składają się z dwóch części, podwodna i nawodna a kadłub główny podział ma w pionie i aby wykonać go do linii wodnej trzeba przecinać. Całość wydaje się dosyć dobrze spasowana a zaskoczeniem dla mnie są wpusty ułatwiające montaż i pasowanie, ale to może teraz standard. Ja z braku doświadczenia w modelach innych firm nie mogę się wypowiadać. No to tyle wstępu a teraz zdjęcia kadłuba gotowego do szpachlowania. , , , , , ,
-
W kwestii Delphinka to ja popełniłem coś takiego. Śmigłowiec bazujący na pokładzie okrętu patrolowego. Może do czegoś Ci się przyda. A jak postępy w budowie?
-
Ja na pokład do Musashi też bym się pisał. Tylko u mnie bez pośpiechu, ale jak ktoś będzie zamawiał to się przyłączę.
-
Witam kolegę. Będę trzymał kciuki i kibicował. U mnie na półce leży i czeka Musashi w tej samej skali. Blachy i lufy też mam już zakupione. No ale ja planuję rozpoczęcie budowy dopiero gdzieś za rok. Też myślę o drewnianych pokładach, ale cena faktycznie jest duuuża i myślałem czy samemu ich jakoś nie zrobić. Też jestem z Łodzi więc czasami bezczelnie i po chamsku będę się do ciebie wpraszać na konsultacje i podglądanie. Życzę szybkiej i udanej budowy.
