Jump to content

neutralny333

Members
  • Content Count

    21
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

Personal Information

  1. Jest to wysoce prawdopodobne. Może to się da rozpuścić?
  2. Kupienie nowego jest najprostszym wyjściem. Chodziło bardziej o uratowanie czegoś co zostało zniszczone. O tyle o ile się da. Ale dziękuję, schemat myślenia jest jak najbardziej prawidłowy. Pozdrawiam,
  3. Witam, Od razu zaznaczę, że nie mam bladego pojęcia jak mi się to udało ale musiałem czymś zapaprać pędzelek z kleju TAMIYA Extra Thin. Zakręciłem i odstawiłem na kilka dni. Wczoraj chciałem go używać i okazało się, że pędzelek jest twardy, wygięty, posklejane ma włosy i nie nadaje się do użytku. Mam do Was pytanie, może jakoś sobie kiedyś z takim czymś poradziliście... Do zakrętki przytwierdzona jest plastikowa rurka a do tej rurki włożona jest kolejna właśnie z pędzelkiem. Czy macie jaki pomysł z czego zrobić nowy i jak go przytwierdzić do tej rurki? Lub może jakiś ekstra sposób na rozklejenie tego pędzelka i wyprostowanie włosia? Albo w ogóle może ktoś coś mądrego mi podpowie jak zrobić nowy pędzelek do tego kleju? Z góry dziękuję.
  4. Dopiero zaczynam swoją, mam nadzieję dłuższą, przygodę z modelarstwem. Całkiem niedawno rozpocząłem dopiero kompletowanie tak zwanego sprzętu niezbędnego właśnie do tego by w ogóle zacząć. Oczywiście pomyślałem, że rzeczą najważniejszą jest... model... ha ha! Wymarzony Apache AH-64D. Szukałem, wybierałem, czytałem, analizowałem i tak dalej, i tak dalej. W końcu wybrałem - model Hasegawa 1:48. Gdy już skompletowałem narzędzia, farby i inne niezbędniki, a przy okazji czytając o tym o co w ogóle w tym wszystkim chodzi, zszedłem na ziemię. Kupiłem model za "dychę" - AH-1G "Cobra": http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=86&t=57262 Start to masa problemów. Brak wiedzy. Chęci i marzenia większe niż umiejętności. Jestem pełen podziwu dla Twoich prac, które opisujesz "wyszło jak wyszło". Oj wyszło. I pierwsze wyszło, i następne wyszło... Co mógłbyś mi doradzić poza cierpliwością, dystansem i praktyką?
  5. No proszę. Prawdziwa skarbnica wiedzy. Mam nadzieję, że przez weekend uda mi się powalczyć z tym "czymś" Dzięki wszystkim za porady ! Niedługo mam nadzieję pokażę Wam kolejne etapy.
  6. Ok dziękuję.... A wiecie może czy da się nawet tą szarą, którą mam nieco rozcieńczyć czymś? Dałem też ciała, że nie zamaskowałem przed szpachlowaniem - zdecydowanie mniej pracy by było...
  7. Skupię się na razie na pędzlach. Chodzi głównie o to, żebym zobaczył przede wszystkim jak bardzo "wkręcę" się w modelarstwo. Nie wykluczam kupienia aerografu w późniejszym czasie. Z ogromną chęcią zobaczę zdjęcia Twojego Longbow'a pomalowanego pędzlem. No a teraz pierwsze prawdziwe schody !!!! ) Problem #1 Proponujecie coś więcej niż tylko użycie kleju w ramach naprawy? Problem #2 Pierwszy raz w życiu używałem tej szpachli TAMIYA. Jak widać szło mi to katastrofalnie. Szpachla bardzo szybko schnie i nakładając ją patyczkiem (takim lekarskim) miałem ogromne problemy żeby za jednym pociągnięciem zrobić prostą, ładną warstwę. Wszystko zaczęło mi się "kulkować", lepić, nawarstwiać itd. Jak widać nawaliłem tego bez sensu tyle, że teraz godzinami będę szlifował. Tutaj mam pytanie czy jest możliwość zmycia tej szpachli? Druga sprawa - jak mam nakładać tą szpachlę żeby nie robić takich "fleków" obrzydliwych i jeszcze o takiej grubości ? Problem #3 Wziąłem się za szlifowanie dolnej części kadłuba. Na razie tylko papierem 400 i już widzę w czym jest problem. Szpachla mi się zapada a w miarę szlifowania robią się drobne dziurki. Widać to na poniższych zdjęciach. Czy problem jest w tym, że mam kupiony zwykły papier a nie wodny? Czy problem może leży też jeszcze gdzieś indziej. Kupiłem dzisiaj papier wodny ale dostałem tylko 600, 1000, 1200 i potem od razu 2500. Próbowałem też dodać kleju (pisałem o tym wyżej - podobno miał zrobić szpachlę bardziej plastyczną - ale nie zauważyłem zmian na lepsze).
  8. Łoooo.... Ja ledwo zacząłem a Wy wszyscy o tych aerografach, hehe.... Ah z pędzla też przecież wyjdzie... jakoś ;p
  9. Oj sam jestem ciekaw... Na prawdę dla mnie to poligon doświadczalny po 20-letniej przerwie. Model jakościowo jest słaby - mało co pasuje, są duże ubytki i sporo zabawy z nim. Podejrzewam, że wyjdzie jak dziecku ale szczerze nie przejmuję się tym na razie. Mam okazję rozpalić w sobie zainteresowanie, poćwiczyć, sprawdzić narzędzia no i przede wszystkim popełnić błędy, z których wyciągnę wnioski Brzmi górnolotnie... Widziałem tę COBRĘ - ładna jest Zobaczymy faktycznie co mi z tego wyjdzie... Niedługo wstawię znów jakieś zdjęcia, na razie dłubię papierem ściernym.
  10. Nie używam farb przeznaczonych do tego modelu a tych, które kupiłem do Apache'a. Jak wspomniałem ten model Cobry traktuję stricte jako poligon doświadczalny żeby zobaczyć czy w ogóle jeszcze coś pamiętam i przede wszystkim co poćwiczyć żeby nie spaprać AH-64D Malowanie wychodzi mi katastrofalnie. Przy takich detalach jak kokpit ręka trzęsie mi się niemiłosiernie i nie potrafiłem tego zrobić porządnie nawet pędzlem 00. Wylewałem dosłownie kropelkę farby na zakrętkę od słoiczka, nieco rozmieszałem patyczkiem i tak nakładałem. Nie rozcieńczałem farb na tych detalach co oczywiście spróbuję przy następnym podejściu do malowania kadłuba czy też innych elementów. Oczywiście w niektórych miejscach, tam gdzie dotknąłem ręką farba schodzi. Przyznacie, że całość tego malowania jest do poprawy... Zmyć ją całkowicie? Z tym, że kokpit i pilotów mam już wklejonych... Dziś chcę się zabrać za wiatrak oraz pobawić się szpachlą TAMIYA. Bardzo miła osoba napisała do mnie, że pastę tą warto posmarować klejem TAMIYA, która nieco rozpuści szpachlówkę i dzięki temu będzie ona bardziej plastyczna. Widziałem też film, na którym ktoś nakładał szpachlówkę drewnianym patyczkiem a następnie wycieraj ją tym higienicznym. Nie wiem tylko czy był on nasączony czymś czy nie żeby szpachla łatwiej schodziła. Potem dopiero szlifowanie jak szpachlówka zastygnie...
  11. Świetnie, dziękuję za cenne informacje. Niedługo wrzucę kolejne zdjęcia licząc na ocenę i konstruktywną krytykę.
  12. Przeglądnąłem Twoją galerię i problem z owiewkami widzę nie jest Ci obcy. Kupuję Clearfixa w takim przypadku. No i dalej liczę na odpowiedzi doświadczonych kolegów z forum.
  13. Ostatni model sklejałem 20 lat temu. Po tak długiej przerwie postanowiłem powrócić do tego ciekawego zajęcia na tyle na ile pozwoli mi czas. Skoncentrować się chcę na modelu 1:48 Hasegawy - AH-64D Longbow Apache. Zacząłem więc kompletować narzędzia, farby, pędzle itp. Sporo się zmieniło w sklepach Zanim jednak przejdę do właściwego modelu kupiłem na próbę jakiś taki tani model AH-1G COBRA "MARINES" żeby zobaczyć jak zachowuje się klej, szpachlówka, jak mi ręka drży przy malowaniu itp. Cena 10zł za model daje nam świetny obraz tego co nas czeka Jak widać szlifowania i obcinania nadmiaru plastiku jest sporo. Mam parę pytań co do zastosowania kleju, szpachlówki i farb dlatego poniżej jeszcze kilka fotek dla uzupełnienia pytań: Szpachlówka oczywiście w miejsca łączenia kadłuba ale czy w tych brakach z boku na ogonie również ją stosować? Kupiłem Tamiya Putty Basic Type Co do klejenia - skleiłem na razie płaty ogona jak na zdjęciu (są niedopasowane rozmiarami więc będą szlifowane) ale już na tym etapie mogę powiedzieć, że klej który kupiłem Tamiya Extra Thin Cement bardzo mi się podoba. Faktycznie niewielka ilość wzdłuż krawędzi łączenia i jest dobrze. Mam jednak problem z tym klejem jeśli chodzi o łączenie innych elementów takich jak na przykład fotel pilota z wnętrzem kabiny. Na większej płaskiej powierzchni ten klej nie trzyma mam wrażenie. Jaki klej w takim razie zastosować w tych miejscach? Extra Thin rozpuszcza też farbę - czym kleić żeby tego uniknąć? Niektóre elementy muszą być wcześniej pomalowane więc to problematyczne Czy tym klejem skleję też owiewkę bez problemu? Czy jednak MUSZĘ zainwestować w Clearfixa? Ostatnia sprawa to malowanie - tego tak na prawdę po prostu nie robiłem. Mam farby Vellejo Model Color. Spróbowałem sobie "maznąć" element kokpitu na czarno żeby zobaczyć w ogóle jak zachowuje się ta farba, jak zachowują się pędzle itd. Mam wrażenie, że ta farba jest bardzo gęsta jednak w takiej formie po prostu kryje plastik. Wydaje się jej być dużo na elemencie malowanym, mimo iż pędzlem tylko dotknąłem do połowy włosia plamę przygotowanej farby. Po wyschnięciu wygląda to tak: Widać ślady pędzla... Co w perspektywie malowania pędzlem mojego wymarzonego AH-64D Longbow Apache nie będzie specjalnie ciekawe... :-/ Dodam, iż rozcieńczyłem tą farbę też z wodą w stosunku 1:1 ale efekt był katastrofalny. Farba w ogóle nie kryła plastiku. Mam kupiony też szary podkład, którego jednak jeszcze nie stosowałem. Czekam na Wasze cenne porady! Chcę ten model potraktować z przymrużeniem oka jako swego rodzaju przygotówka przed Apachem, ale każda cenna rada, rzetelna krytyka i ćwiczenia rozwijają w nas nowe umiejętności.
  14. Czy do tych farb stosować podkład? Jeśli tak to co polecacie? Czy może być to: http://www.mojehobby.pl/products/Surface-Primer-Gray.html Jeśli podkład jest potrzebny to czy powinienem nim pokrywać wszystkie malowane elementy czy tylko skupić się na dużych powierzchniach?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.