vime22
Użytkownicy-
Liczba zawartości
145 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez vime22
-
Dzięki za odpowiedź, kurde, to było pierwsze malowanie tą dyszą, więc czysta była na 100%:P Czyli jednym słowem: przycinanie się przy cienkiej linii i sporadyczne plucie farbą to normalne zachowanie tych konkretnie aerografów? Nie jest to żadna wada, która nie powinna występować, i np. powinna być reklamowana?
-
Jeśli mogę Was jeszcze o coś dopytać odnośnie Ultry, będę wdzięczny za pomoc: 1) Farba rozcieńczona 1:3 (tamka:x20a), ciśnienie 15psi, dysza 0,2. Gdy próbuję malować cienką linię, idzie przez chwilę, po czym przerywa, choć palec trzymam ciągle w tym samym miejscu. Jak dam odrobinkę więcej farby, to idzie ciut dłużej, ale w końcu zaczyna przerywać. Film: Czy możecie zasugerować, co robię źle? 2) Gdy użyję trochę więcej farby, dość mocno odciągnę spust, po czym zamknę powietrze i farbę, to gdy ponownie naduszę spust żeby wypuścić tylko powietrze, to „splunie” farbą. Zrobi tak tylko raz, potem jest ok, do momentu, gdy znowu odciągnę spust trochę mocniej, żeby poleciało więcej farby. Zamykam kanał, potem zawsze pierwszy strzał powietrzem to mniejsze lub większe rzygnięcie farbą. To normalne, czy aerograf gdzieś nawala? Film:
-
Dzięki, jeszcze jedno pytanie odnośnie Ultry właśnie: czy to normalne w aerografie, że po napełnieniu zbiorniczka (najpierw wodą dla testu) naciśnięciu, i bardzo minimalnym pociągnięciu spustu wyleci odrobinka wody, po czym pauza przez chwilę, potem wyrzuci więcej i dopiero zaczyna normalnie lecieć? Później cały czas jest już ok, aż do opróżnienia zbiornika i ponownego dolania. Czasami odciągam spust minimalnie, nie leci nic, potem wyrzuci mocno i pracuje już ok. Przy tym samym minimalnym odciągnięciu spustu później elegancko podaje małą ilość. Tak jakby pierwsze parę sekund musiał się jakoś "przepłukać"... Jeśli moje wytłumaczenie jest bez sensu, to mogę nagrać filmik:P
-
Ostatnia jeszcze rzecz: w instrukcji piszą, żeby od czasu do czasu naoliwić spust. Czy moglibyście poradzić, czym to najwygodniej zrobić i jak? Rozmontować i nasmarować któryś element, czy siknąć czymś do środka?
-
Solo, rozpakowałem właśnie aero, ale żadnej gumowej uszczelki tu nie ma przy air capie:-S Gdzie to powinno być?
-
Dzięki, ale przy przepsikiwaniu Wamodem uszczelka może spokojnie być na miejscu? W instrukcji znalazłem dość dziwną rzecz: "Press the lever down and insert the needle carefully up to the stop." Czyli sugerują, że przy wkładaniu igły spust powinien być wduszony... robicie tak?:-S
-
Łyżki będą się malować w sobotę. Natomiast zanim przystąpię do ich malowania mam jeszcze jedno pytanie: Ultra ma teflonowe uszczelki, czy dyszę można zostawić po malowaniu np. na 15 min w Wamodzie, czy lepiej nie namaczać, żeby uszczelka w nie dostała w dupę? Wamod może źle wpływać na takie elementy? Lepiej namoczyć, czy po prostu przepryskać rozpuszczalnikiem i już?
-
Zanim pomaluję moje łyżki (@bożo wpożo: dobre!), co to jest to strzelanie ze spustu? W sensie, jak niektórzy odciągają spust i puszczają, zamiast powoli zamknąć z powrotem "kanał"?
-
To jest ciekawy temat, z tego co zaobserwowałem, jest w miarę równy obóz tych, którzy "wkładają od tyłu" i tych, którzy wsadzają od przodu:D If you know, what I mean:P
-
No właśnie słyszałem, że trzeba mega ostrożnie dopychać iglicę, bo H&S dyszę ma stosunkowo "miękką" i łatwo ją rozepchać:P Cool, dzięki za pomoc, wezmę 2w1, jak bym chciał w przyszłości 0,4, to byłbym dodatkową stówkę w plecy pewnie.
-
A masz 2 z uwagi na wygodę, czy po prostu nie zaleca się ciągle rozkręcać i podmieniać dysz? Chociaż tam dysza nie jest wkręcana, więc rozkręcanie aerka nie powinno tu nic szkodzić, no nie?
-
A to mam inny pomysł: kupię 2in1, bo skoro 0.4 i tak będzie potrzebna, to nie ma co, poźniej będzie drożej. A jak się okaże, że dyszy 0,2 do niczego nie potrzebuję, to może na forum ktoś będzie chciał kupić Jakbym za stówkę wystawił cały zestaw (igła, dysza, osłona) to na bank ktoś weźmie:)
-
Dzięki Wam wielkie za doradzenie:) Widzę, że w cenie 4 stów jest jeszcze NEO Iwata, ale zostanę już chyba przy tym H&S.
-
Ok, ale w razie czego, 0,2 da radę też położyć podkład i lakier na modelu, czy się zajadę i powinienem mieć obie?
-
Dzięki za wypowiedź, wiesz, pytam, bo gdybym od początku słuchał kolegów z forum, a nie oszczędzał na maxa, to bym wtedy może rzeczywiście zaoszczędził:P Wolę 2 razy tego samego błędu nie popełniać, jeśli w Waszym odczuciu 0,2 to kiepski pomysł dla laika, to poszukam czegoś z 0,4. Jeśli uważacie, że 0,2 to nie jest zły wybór na początek: kupię 0,2, bo mimo wszystko jeśli mogę 130 ziko mieć w kieszeni, to czemu nie.
-
Oo, dzięki, dobrze jest jednak sprawdzić, co ludzie, którzy tego używają sądzą. Jeśli chodzi o modele, to na początek głównie SF: mam już złożonego AT-AT, Tie Fightera oraz Sokoła Millennium (Bandai). Nie są może wielgachne, chociaż Sokół 1:144 wcale taki mały nie jest. Później mam w planach panzerkę 1:35. Kurde, szkoda, że nigdzie nie ma zestawu H&S z 0.4:( A może ktoś ma, nie używa, i tanio odsprzeda?:P
-
Dzięki:) Jest jeszcze ostatnia rzecz (serio ostatnia w tym wątku:P), o którą chciałbym Was zapytać: standardowo Ultra wychodzi z dyszą 0.2 mm. Można też dopłacić ok 120 zł i wziąć 2 in 1, z dyszą 0.4. Wychodzi to w sumie i tak taniej, niż kompletowanie osobno igły do 0.4, dyszy i osłony do niej. Pytanie jest następujące: poczytałem, że wiele osób odradza dyszę 0.2 początkującym (jako, że teoretycznie łatwiej ją przytkać, nieco trudniej wyczyścić, a te od H&S podobno są dość "miękkie" w przeciwieństwie do np. neo-iwaty i łatwo je rozepchać przez przypadek), do tego primer może przez to kiepsko lecieć, tak samo lakier (tak przynajmniej wyczytałem). To teoria znaleziona na anglojęzycznych forach, więc wolałbym Was zapytać, którzy mieliście styczność z tym aero i z dyszą 0.2: czy będzie ok, czy skoro jestem początkujący, to lepiej nie kopać się z koniem i od razu dopłacić do 2 w 1? Wolałbym wydać oczywiście mniej, ale jeżeli z dyszą 0.2 ma być męka, to nie ma co... Co byście w tej kwestii doradzili?
-
Zaczynałem z 3:1 (farba, rozcieńczalnik), myślałem, że "mocniej rozcieńcz!" miało się do tego, żebym przeszedł na 1:1:P Dobra, nie marudzę już, dzięki za rady, pokombinuję:P
-
Dzięki;) O Hataka Orange jeszcze nie czytałem, ale oblookam;) Ok, będę testował, wolę na razie jeszcze pomalować te plastikowe łyżki (mam ich cały wór, więc testować mogę do oporu:P) a gdy dojdę do jako takiego efektu, spróbuję sił na modelu. @Skarga: pytam, bo Wamod (co prawda rozpuszczalnik, a nie rozcieńczalnik) też śmierdzi mocno, a głowa mnie po nim boli jak po 3 dniach picia... Czasami maska nawet nie pomaga. Stąd chciałem dopytać, czy Gunze jest toksyczny czy nie.
-
Dzięki za odpowiedź. No dla mnie -początkującego- jest to dosyć niejasne, bo jak widzisz - różne opinie ludzie mają. Kolega Spotter pisze, żeby używać tylko X20a, a nie LT. Niby zasady są jasne, farby trzeba rozcieńczyć, ale czym najlepiej, w jakiej proporcji i na jakim ciśnieniu - tu już nie jest tak łatwo i "oczywiście". Poeksperymentuję sam, ale chciałem podpytać Was na forum, jakie macie swoje patenty, bo może dzięki temu dużo szybciej dojdę do optymalnych ustawień, jeśli chodzi o rozrzedzenie i ciśnienie. Btw.: LT jak piszesz jest mocno śmierdzący. Czy śmierdzący = mocno toksyczny? Mam maskę Secura 2000, ale tam niestety mam filtry P1 i A1, które przed mocną chemią średnio zabezpieczają:-S
-
Dzięki:) Spróbuję mocniej rozcieńczyć, zmniejszę ciśnienie i zobaczę jaka będzie różnica. Jak czytałem kilka forum (w tym zagranicznym) to dość sporo osób używa tego leveling thinnera, nie chcę polemizować, bo nie sprawdzałem sam, ale możesz powiedzieć, czemu to zły pomysł?:P Muszę się zaopatrzyć w sklepie, więc zastanawiam się, czy kupować go więcej czy mniej:P (małą butlę na pewno kupię, bo będę potrzebował do gunze gx100)
-
Dzięki za rady. No właśnie próbowałem na plastikowych łyżkach, z tamką rozcieńczoną 1:1 x20a. Niezależnie, czy malowałem na ciśnieniu 22psi czy 15, efekt był bardzo podobny, powierzchnia chropowata, na tyle, że nawet po satynie ammo miga Panel Line Accent Color tamki mi wpijał w powierzchnię... Czyli próbować Tamiyę jeszcze mocniej rozcieńczać niż 1:1? Kłaść cienkie warstwy jak najbardziej mi już wychodzi, odciągam spust bardzo delikatnie, żeby leciały małe ilości farby, robię 3-4 przejazdy, zanim farba właściwie pokryje powierzchnię. Także pies pogrzebany jest pewnie gdzieś w tych 3 miejscach: 1) ciśnienie, 2) rozcieńczenie, 3) użyty rozcieńczalnik
-
Dzięki! Aaa, czyli do matów Tamki używasz teraz Leveling Thinnera od Gunze? Nie wiedziałem, że to można łączyć z sobą... a jak na złość zakupiłem duży pojemnik X-20a:P No nic, jeśli Gunze działa dobrze z tamką, to kupię. Czy mógłbyś powiedzieć, czy LT dajesz tyle samo co x-20? Czyli 1:3? Kurde, to będzie dosyć rzadka farba:P Czy mógłbyś jeszcze rzucić jakim ciśnieniem wtedy malujesz?
