Jump to content

feelip90

Members
  • Content Count

    22
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

5 Neutral

Personal Information

  • Occupation
    Grafik komputerowy / webmaster

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Niedawno ukończony Bf110 G4 z Eduard w 1:72 W skrócie: Malowanie pędzlem, farby akrylowe vallejo, prosto z pudła (wersja weekend edition więc bez blach/masek itd) oraz bez aftermarketów. Wash to farby olejne + white spirit oraz suche pastele. Z waloryzacji, własnoręcznie: Zwisający przewód w kokpicie, pasy, kilka dźwigni, światła pozycyjne, rurka pitota, ruchome śmigła, KMy na nosie. 1: Prawe śmigło na zdjęciach: w zestawie Eduard nie przewidział kręcących śmigieł a sama budowa elementów nie pozwalała na swobodne wykonanie "mechanizmu do kręcenia", który zazwyczaj stosuję i musiałem kombinować. Podczas schnięcia coś bardzo delikatnie musiało się przesunąć (mechanizm opiera się na igle lekarskiej w igle i całość jest dosyć cienka). W jednej pozycji przy dosłownie może 30 stopniach obrotu pojawia się szpara między gondolą a kołpakiem. W innych pozycjach jest równo. 2: Lakier AK Semi-Gloss - pierwszy raz używałem lakieru - robiłem wcześniej dużo testów z różnych odległości, przy otwartym/zamkniętym oknie dla temperatury, różne końcówki, różne kąty i ilości i kiedy myślałem, że uzyskam zadowalający rezultat, niestety pojawiła się skórka pomarańczy. Przejechałem papierem 2000, wyglądało ok, ale po washu zostały jednak ślady w mini szparkach. Na szczęście dla oglądającego na żywo nie jest to widoczne Dla zainteresowanych warsztatem: https://minihangar.online/me-bf-110-g4-kokpit-eduard-172/ https://minihangar.online/me-bf-110-g4-kadlub-i-malowanie-eduard-172/ https://minihangar.online/me-bf-110-g4-kalkomania-i-wash-eduard-172/ https://minihangar.online/me-bf-110-g4-podwozie-smigla-kokpit-eduard-172/ https://minihangar.online/me-bf-110-g4-owiewka-i-final-eduard-172/
  2. Dzień dobry! Prowadzę prywatnego modelarskiego bloga i z okazji okrągłych 1000 fanów na moim fanpage, zorganizowałem prosty konkurs z cennymi nagrodami: #1 miejsce PZL 23B Karaś II 1:72 IBG + Voucher 100 zł na zakupy w mojehobby.pl #2 miejsce Voucher 50 zł na zakupy w mojehobby.pl Pytanie konkursowe: Który etap podczas budowy modelu jest dla Ciebie najbardziej interesujący? Odpowiedź uzasadnij. Szczegóły konkursu, warunki udziału oraz link do wpisu konkursowego pod którym należy zamieścić odpowiedź na facebooku, dostępne są pod adresem: https://minihangar.online/konkurs-wygraj-model-oraz-voucher-na-zakupy/ Bezpośredni link do konkursu: https://www.facebook.com/minihangar/photos/a.235180897162711/286093355404798/?type=3&theater Zapraszam do udziału!
  3. A tak - o tym też zapomniałem wspomnieć i nie zapomniałem a celowo pominąłem i zdaję sobie sprawę, że sprawne oko wyłapie RWD-5 Sci-Fi: drugi pilot musi odchylić fotel pierwszego jak w 3drzwiowym samochodzie, żeby wejść na swoje miejsce
  4. Co do fotek to szukałem i się nie doszukałem a tu proszę, jednak Ze statecznikiem poziomym zorientowałem się przy nakładaniu kalkomanii, ale widzę na fotkach, że płat też miał kolor o czym nie wiedziałem i właśnie tego nie mogłem się doszukać. Cóż, trudno
  5. Nigdy nie miałem okazji (a może pomijałem) skleić tego zestawu. Leżał na półce zapomniany a teraz pewnie gdzieś leży w piwnicy w domu rodzinnym o ile jeszcze nie został wyrzucony Skuszony promocją o całe (2 zł mniej) w Auchan, postanowiłem kupić sobie ten zestaw, aby posłużył jako "płótno". Jednak w Lublinie ogłoszono wystawę modelarską, która będzie częścią wystawy historycznej "Militaria XX wieku" a także z okazji 100 lecia lotnictwa polskiego - pomyślałem, że może warto go skleić trochę ładniej i pokazać na wystawie. Malowany pędzlem, farby revell aqua oraz vallejo. Psiknięty lakierem satynowym. Co do waloryzacji: Nowe golenie z igieł lekarskich, kręcące się śmigło także z igieł lekarskich. Cały szkielet oszklenia i oczywiście samo oszklenie także nowe. Kadłub cięty na wersję dwumiejscową, dorobiona tablica przyrządów (nie dokładnie, ale żeby było coś widać przez szyby). Wydech także wykonany z igły lekarskiej. Z oszklenia jestem nie do końca zadowolony ponieważ w trakcie zmieniłem totalnie koncepcję - chciałem przykleić jeden wycięty panoramiczny kawałek przeźroczystej folii do vacu, ale ubzdurałem sobie, że będę każde okienko wycinał i trochę zeszło zanim wymyśliłem jak je wyciąć tak, aby łatwiej dopasować. Powiem szczerze, że sklejanie zestawu przyniosło mi frajdę, myślałem, że będzie gorzej i poleci więcej epitetów. Jeśli ktoś jest zainteresowany warsztatem: https://minihangar.online/warsztat-rwd-5-zts-plastyk-172-cz-1/ https://minihangar.online/warsztat-samodzielna-waloryzacja-rwd-5/ https://minihangar.online/warsztat-malowanie-rwd-5-zts-plastyk/ Galeria:
  6. Jak już się w końcu odezwałem to nie sposób było nie napisać Ogólnie za monitorem jestem pogodnym człowiekiem, duszą towarzystwa i chciałbym, żeby każdy dla każdego był przyjazny i w ogóle. Także ciężko mi nawet to się pisało, ale wiem, że może niewiele to zmieni, ale przynajmniej ktoś przeczyta i dopasuje do siebie to cośtam trochę może ruszy przy kolejnej porcji komentarzy Jeśli ktoś chciałby coś jeszcze dodać, śmiało - przeczytam i przyjmę do wiadomości, jednak od siebie nie chcę już zaśmiecać wątku takimi tłumaczeniami, więc mam nadzieję, że wszystko co napisałem jest już zrozumiałe
  7. Nie na miejscu byłoby wskazywanie każdego palcem, kto się tak zachowuje dobrze o tym wie i ja nic nie zabraniem, nie każę a proponuję spokojniejsze podejście. Owszem są i wątki gdzie ktoś uparcie nie słucha wskazówek, ale ja nie dostałem żadnej wskazówki i dowiedziałem się póki co to samo o czym wiem i napisałem o tym w pierwszym poście, z nieporozumienia została z góry podważona moja wiedza na temat mojego zawodu a jedna rzecz której jestem pewny, jest także ciągle podważana tak żebym nie miał racji. Kup sobie aerograf zamiast malować pędzlem to nie wskazówka a sugestia - którą także w pierwszym już wytłumaczyłem. Można malować pędzlem i można malować aerografem, ja wolę pędzel. Tak jak ktoś wcześniej napisał, można przybić gwoździa młotkiem a można kombinerkami, ale różnica jest taka, że zarówno pędzel jak i aerograf służy do malowania także trochę nietrafna uwaga. Nie ukrywam, że usłyszałbym więcej na temat pozostałej części budowy niż tylko odcień koloru i już wspominanych kilkakrotnie, kompletnie nieudanych obić. Nie mam nikogo za głupka, jednak jak wyżej, milej się czyta słusznie uwagi i ciekawe dyskutuje niż czyta komentarze, które kompletnie zniechęcają. Dlatego też staram się rozwijać wypowiedzi na tyle żeby były jasne i tak jak pisałem, nie mam nikogo na celowniku, ale zdarza się widzieć w różnych tematach mało pomocne zniechęcające wypowiedzi. Nie zaprzeczam - ja rozumiem, że wszystko się rozwija, jest wiele ułatwień, jest więcej możliwości. Gwoli ścisłości żeby się nie zaplątać: Nie mam nic do istnienia i używania blach, masek i innych dodatków i używania aerografu i wiem, że użycie ich tak samo cieszy osobę, która ich używa jak mnie rzeźbienie w plastiku i malowanie pędzlem. Nie jestem jakimś wrogiem używania konkretnych technik, po prostu może jestem specyficzny i mnie bawi co innego, nawet jeśli to walka z wiatrakami, ale mam z tego satysfakcję - a chyba to najważniejsze. A konkretnie kierując słowa do kolegi - z większością się z Tobą zgadzam. W innych tematach nie raz przewinął mi się Twój nick a czytam forum na bieżąco od blisko 2-3 lat jak nie więcej i nie wątpię w Twoją wiedzę, więc trudniej mi dyskutować i nie zgodzić się tylko z jedną rzeczą - na obecną chwilę jestem pewien swego w typ przypadku, ale doceniam podjęcie tematu. Może faktycznie się mylę? Póki co jestem osobiście przekonany, że moja racja jest "bardziejsza" ;) Bynajmniej. Jeszcze dodając: też zdaję sobie z tego sprawę, że ciężko jest startować w dyskusji jako początkujący (forumowicz) versus doświadczonym użytkownikom i to co piszę, czytam nawet 2-3 razy, ale nie uniknę faux pas czy czasami zamieszam się w tym co napiszę. Na szczęście na forach jeszcze bliższej mi tematyce także się udzielam, gdzie sytuacja jest odwrotna i mogę powiedzieć, że to ja jestem ten bardziej doświadczony i wtedy nawet jak się palnie głupotę to inaczej na Ciebie (a raczej na tekst) patrzą. Jeszcze raz mimo wszystko dzięki za wszystkie komentarze, cieszę się, że niedomówienia są wyjaśnione. Z niektórymi zdaniami się nie zgadzam, nie chcę sobie narobić wrogów czy jak to się teraz mówi "hejterów", ogólnie wolę mieć więcej przyjaciół niż wrogów Co do mojej techniki i podejścia do modelarstwa - tego nie zmienię, bo po prostu chcę robić to co lubię a w przyszłości mam nadzieję, że na tyle wyrobię sobie technikę, że będziecie piali z zachwytu no chyba, że ja będę musiał przyznać rację i się poddać, niczego nie wykluczam ;)
  8. Myślałem, że jeszcze zaczepię się o to i owo w dyskusji. Pozostaje popracować nad osobowością i wrócić, gdy ewentualnie uda się osiągnąć odpowiednią jakość. Czego i sobie życzę, jak Tobie sukcesów i radości w modelarstwie. Nie kierowałem słów do nikogo konkretnego więc może ma kolega coś na sumieniu? Co innego krytyka i dyskusja a co innego szukanie dziury w całym a co innego na siłę potępianie (cały czas nie mówię tu tylko o sobie i swoim temacie) i tak na prawdę zniechęcanie innych użytkowników, często początkujących. Mało "Fajnie Ci idzie/ Fajnie, że Ci się chce, jest wiele do poprawy ale jesteś na dobrej drodze" a więcej "Po co robisz jak nie umiesz? Lepiej kup blachy, zostaw za miliony, samo się zrobi, albo w ogóle nie rób bo się nie nadajesz" Oczywiście nie cytuję, może wyolbrzymiam, ale tak to wygląda. Czuć ironią na 100 kilometrów, ale dziękuję i mimo wszystko zapraszam do dyskusji o modelu, chętnie wysłucham, nie ze wszystkim się zgodzę, ale wezmę pod uwagę a nuż dowiem się też czegoś ciekawego w co nie wątpię.
  9. Parametry rzucone z głowy, ale nie zmienia faktu, że na takim sprzęcie można już mówić o rzeczywistych kolorach. Nie chcę się z nikim gryźć od początku przygody z forum więc tak jak sugerujesz - wstrzymuję się z ciągnięciem tego wątku, mogę tylko zapewnić, że nie jestem "Studentem po grafice" i jak pracujesz w zawodzie to sam doskonale wiesz o co chodzi Aha i pisałem to z myślą, że ktoś może posiadać jeszcze monitory CRT różnej jakości ;) Jeszcze podsumowując - bo wyczerpałem chyba wszystkie moje spostrzeżenia i komentarze na temat mojej pracy, jestem pewien, że kolor na żywo nie razi w oczy i na pierwszy rzut oka nie można powiedzieć, że to nie to Jeśli ktoś jest mega specem w tej dziedzinie i przyjrzy się z bliska to wtedy pewnie zauważy, że może kolor ucieka lekko w innym kierunku. No bo wiadomo, że Corsair nie był malowany z puchy z napisem Lufthansa blue No i dodam, że mimo przerwy w modelarskie, od lotnictwa nie odpoczywałem. Czytam, oglądam, przeglądam, oglądam na żywo i mimo wielkiego lęku w powietrzu też byłem Dlatego pozwalam sobie na dyskusje na płaszczyźnie gdzie mogę coś powiedzieć, chociaż ekspertem nie jestem Tak jak też pisałem, zdaję sobie sprawę z Waszego doświadczenia, wiedzy, ale też popracujcie niektórzy Panowie nad osobowością i zauważajcie, że jest też coś między "Bardzo źle" a "Lepiej niż bardzo dobrze"
  10. Całkiem przypadkiem wykonuję podobny zawód i powinienem się jakoś odnieść, ale właśnie trochę opadły mi ręce No to jest nas dwóch Może jak ktoś ma monitor z panelem IPS z wysokim kontrastem dynamicznym i jasnością 350 cd/m2, do tego dobrze wykalibrowany - może sobie porównywać. Tak jak mówiłem - krytykę znoszę śmiało, ale czepialstwo już jest nie na miejscu, szczególnie kiedy nie ma się racji. I teraz uwaga, przykład dla jednego monitora. Wchodzimy w link: https://www.google.pl/search?q=Vallejo+70838+Emerald&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjFxqj2i4XcAhXIPFAKHbdpAD0Q_AUICygC&biw=1920&bih=947 i zagadka: Który kolor jest bardziej prawidłowy? Dla ułatwienia dodam jeszcze próbkę od siebie: 1: http://prntscr.com/k2cxaq 2: http://prntscr.com/k2cy78 - lampa --- Panowie, mam szacunek do Was i Waszych prac (nie piję do konkretnych osób). Większość prac tutaj zasługuje na 6+, ale skąd u Was taka skłonność do namierzania potknięć (czasami niesłusznie - jak wyżej), wpadek, wytykania błędów bez odnoszenia się do reszty pracy? Nie mówię tu o mnie, widziałem to już w kilku tematach. Spodziewałem się oczywiście ocen za model może 5/10, spodziewałem się krytyki czy totalnego "nie podoba mi się", ale konwersacje schodzą na złe tory. Co najgorsze - nikt nikomu w większości przypadków nie przyznaje racji. Czyżby standard wśród użytkowników? Coś czuję, że właśnie zraniłem dumę wielu.\ Tak czy siak, odpisuję bo jak sama nazwa wskazuje jest to forum dyskusyjne, ale trochę zawiodłem się (macie to gdzieś) na poziomie. Edit: No i już lepiej Tak, owszem - Red Bull jest odrestaurowany, dałem go tylko jako przykład, ze jemu bliżej do tych z rezerw. Farbę dobrałem tak jak z resztą pisałem, na podstawie instrukcji producenta. Wcześniej zakupiłem też dokładnie Sea Blue Tamiya XF-17, ale właśnie odcień nie odpowiadał tym wersjom z rezerw, dlatego kupiłem farbę po instrukcji. Co do ipmsstockholm, cybermodeler, dzięki za podpowiedź, zajrzę.
  11. Dzięki za wszystkie komentarze, szanuję zarówno miłe słowa jak i krytykę, szczególnie, że jestem świadomy popełnionych błędów. Oczywiście macie rację z aerografem - ja nigdy nie próbowałem udowodnić jaka technika jest prawidłowa, jednak mam też zdanie, że jest modelarstwo i modelarstwo - osobiście sam inaczej oceniam model wykonany aerografem z masą dodatków żywicznych, blach itd a inaczej ten malowany pędzlem z własną inwencją twórczą co do waloryzacji. Bliżej mi do tego drugiego rodzaju modelarstwa, szczególnie, że całą młodość miałem styczność z takim modelarstwem. A dlaczego, już tłumaczę - nasz instruktor na modelarni ma niesamowitą wyobraźnię i zawsze podziwiałem w jaki sposób jego modele były urozmaicone, mimo to malował pędzlem prostu z puchy farbami humbrola i tak też wszyscy robiliśmy. Na konkursach modelarskich zgarniał masę nagród i wyróżnień a jego modele wyglądały lepiej niż niektóre psikane aerografem, tak samo my - wracaliśmy z workiem nagród i medali. Obecnie jest sędzią na konkursach - taka krótka historia w celu przedstawienia skąd u mnie zamiłowanie właśnie do pędzla i manualnej waloryzacji. Zdaję sobie sprawę, że będzie ciężko osiągnąć efekt przebarwień i podobnych tego typu zabiegów, szczególnie kiedy kamuflaż ma dosyć płynne wręcz gradientowe przejścia - moja strata. Na szczęście ja lubię kamuflaże jednolite lub z ostrymi przejściami kolorów Wracając do Corsaira - co do źle dobranego koloru, z całym szacunkiem, ale w tym temacie totalnie się nie zgodzę. Ale może to wina zbyt rozjaśnionych zdjęć. Wrzucam zdjęcie porównawcze bez kombinowania w naturalnym świetle. Korsarzom z rezerwy bliżej do głębokiego granatu niż do typowego Sea Blue, który w tle bardzo delikatnie wpada w glonowatą ciemną zieleń. Podobny granat jest położony na Austriackim egzemplarzu Red Bull, który kilkukrotnie oglądałem z bliska, poniżej też zdjęcie z prywatnego archiwum. Aha i wydaje mi się, że porównanie koloru na ekranie komputera do rzeczywistego nie jest najlepszym pomysłem A co do źle dobranego koloru - jak widać na poniższym obrazku, pomarańczowy pas wyszedł mi za ciemny - mieszałem kolory, aby uzyskać zbliżony do tego z kalkomanii, ale po wyschnięciu po 2 warstwie trochę ściemniał
  12. Tak, ja to pisałem w pierwszym poście hehe Co do niebieskiego - farba z instrukcji. W rzeczywistości jest trochę ciemniejszy, wrzucę jutro zdjęcia bez obróbki.
  13. No właśnie w tym problem, dlatego używam lakieru humbrol w sprayu do zabezpieczania. Zdaję sobie sprawę, że właśnie z tymi elementami będzie problem, ale może coś wynajdę
  14. Użyty kolor to Revell Lufthansa Blue - według instrukcji. Na razie trzymam się kolorów z instrukcji Może zbyt przesadziłem z poprawianiem zdjęcia, stąd wyszło zbyt jaskrawo. No to mamy problem, bo ogólnie daleko mi zarówno do narcyza jak i do męczennika (tak żeby się od razu chłostać, że coś źle zrobiłem). Raczej potrafię być samokrytyczny, ale w takim stopniu, że widzę zarówno plusy jak i minusy. Tak jak pisałem - bardziej zależy mi na nauczeniu się pędzla niż na tym, żeby model wyglądał perfect (chociaż kto wie, może za X lat po pędzlu będzie wyglądał perfect ;) ). Dokładnie z tego powodu o którym wspomniałem. Fajnie jest szybko psiknąć cały model, ale wolę spędzać godziny na skupieniu się nad ręcznym malowaniem. Z natury jestem opanowany i cierpliwy więc nie katuję się przy tym Może wynika to też z mojego zawodu i charakteru - jestem między innymi grafikiem komputerowym i każdą moją pracę lubię dopracować tak, aby podobała się zarówno mnie jak i klientowi. Mam kolegów po fachu, którzy idą na łatwiznę i wykonując projekt, potrafią przesłać klientowi zlepek gotowców (nie będę się poruszał fachowym słownictwem, bo nie to forum). Ja czuję większą satysfakcję z projektu od A-Z i wiem, że drugi taki się nie powtarza (chyba, że ktoś mnie później plagiatuje ;) )
  15. Dziękuję. W tym mam największe doświadczenie. Za czasów modelarni tyle zaczętych modeli i wiele nieskończonych. Stąd też może problem z punktem poniżej Dokładnie tak jak pisałem, za szybko wyrwałem się z obiciami - najgorzej kadłub i skrzydła przy kadłubie. Resztę robiłem pędzelkiem gąbkowym i suchym pigmentem (na przykład osłona silnika), tam już wyszło lepiej. Co do okopceń na żywo wygląda trochę lepiej, ale i tak tylko trochę. Kopciłem suchą pastelą po czym psiknąłem lakierem satynowym z puchy - wydaje mi się, że psikałem zbyt blisko (jak na sugerowaną odległość) i okopcenia rozjechały się a w niektórych miejscach skróciły / zniknęły. Wydaje mi się, że to kwestia dalszej odległości psikania, aby jednocześnie zabezpieczyć je przed starciem i nie zepsuć ich. Też się zdziwiłem. Tak zacząłem z wnęką podwozia tylnego wg. instrukcji jest jednak niebieski we wszystkich wnękach, poszperałem też w sieci i jest to samo, zarówno na zdjęciach modelarzy jak i producenta (chociaż o ile się nie mylę - ktoś zrobił green zink chromate). O realne zdjęcie tej wersji - ciężko. Dziękuję i też mam taką nadzieję
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.