Dzięki Imek
Miał być w ogóle czyścioch... taki defiladowy, a że dostał trochę pyłu... po prostu nie wytrzymałem
To dopiero drugi czołg jaki zrobiłem, miałem w "szufladzie" T-90 Zvezdy jeszcze nim się MENG pokazał, ale jak zobaczyłem ile tam trzeba przerabiać, dorabiać, opuszczać, podnosić to stwierdziłem, że zostawię sobie go na emeryturę, ale pokazał się MENG i recenzja, że jest spoko i w zasadzie z pudła można robić, wiec tak zrobiłem ... a gąski... dłubałem, złożyłem ale przy tzw efektach brudzenia zrobiły się sztywne jak pal Azji i przy którejś tam przymiarce pękło po raz dziesiąty łączenie ogniwka wtedy stwierdziłem że dość!!!, poczytałem, poszukałem, kupiłem, złożyłem, ubrudziłem, założyłem... zero problemów i już wiem, że jeśli kiedykolwiek będę robił coś gąsienicowego to gąski wymieniam na dzień dobry.