Skocz do zawartości

Skoren86

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    324
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Skoren86

  1. Tak więc "Brzydal" nabrał nowych barw, z mojego punktu jest dużo lepiej :P Średnio zaawansowany - "Brzydal" - Powrót do lakierni Ze względu na to iż "Brzydal" był brzydszy niż ustawa przewidywała, przez to też cofnęliśmy się z warsztatem... <---.... do etapu malowania. <---... "Brzydal" trochę przyciemniał Średnio zaawansowany - "Brzydal" - Obijamy - podejście drugie Nie "szalałem" użyłem gąbeczki. Nie wszędzie wyszło perfekcyjnie, ale z efektu jestem bardziej zadowolony niż poprzednio. Co złe, tak wiem moja wina :(, jeszcze trochę lat doświadczenia muszę złapać Średnio zaawansowany - "Brzydal" - Kalkujemy - na nowo Jako, że kalki nie przetrwały ponownego lakierowania dlatego też byłem zmuszony szukać "oryginału" dla kalek, które aktualnie posiadam. <--- Trochę poszukałem i uffff udało się.... < --- Jest tylko mały szkopuł, o tyle ile przód się zgadza.... <----.... to oznaczenie na tyle jest nałożone tam gdzie powinno. oryginalne, historyczne zdjęcie znalazłem dużo później i już nie byłem wstanie nic z tym zrobic :( :( :( ( teraz nie dość do Brzydki to jeszcze Sci -Fi ) Średnio zaawansowany - "Brzydal" - Sido i Wash - POCZĄTEK Po nałożeniu Sido, zabrałem się za wstępne " Wash`owanie". Efekt pierwszych prób poniżej. Wash podzielę na kilka etapów: 1. Grey Brown ( okolice układu jezdnego, koła ) - stan obecny 2. White wash ( okolice układu jezdnego, koła ) - stan następny 3. Góra "Brzydala" przeleje ( oczywiście nie całego - miałem na myśli włazy itd ) na Dark brown + delikatny white wash. Trzeba w końcu zmierzać w kierunku Zimy . WORKOUT Brzydal nigdzie w pięknej Bawarii ostatnio nie był bo pomaga właścicielowi w pracy :( Pozdrawiam i do usłyszenia.
  2. - tyle mogę z siebie wykrzesać patrząc na efekt. Pozdrawiam
  3. Hmmm ..... Dzisiaj "Brzydal" wraca do lakierni Pozdrawiam
  4. Przed następnym malowaniem to zmień poprostu farby na gunze albo tamkę , bo te cenne współporady raczej nie będą miały odzwierciedlenia w komforcie malowania .... Każdej porady będę się trzymał, nawet Twej z zakupem farb Średnio zaawansowany - "Brzydal" - Kalkujemy i obijamy Witam witam, po chwilowej przerwie, zaledwie parę dni Czas "biegnie" bardzo szybko, a postępy z "Brzydalem" jakoś wydaje mi się, że wolno idą. Tak więc kolejna wolna niedziela to i coś się ruszyło. "Brzydal".... <---....nabrał trochę "nalepek".... śmierć, rejestrację, oznaczenia.... <---...."krzyżyk".... <---... znowu śmierć, rejestracja, oznaczenia.... <---... i wszystko do kupu Po "nalepkach" przyszła pora na tyranie "Brzydala" więc..... <---... przyszedł czas na obicia. <---..Używając farby Dunkelgrau Shadow... <---... zacząłem mojego biedaka.... <---....obijać z.... <---....każdej strony. <--- Chociaż to dopiero początek, to "Brzydal" już nabiera wyglądu WORKOUT Dziś, od dłuższego czasu zabrałem swojego "Brzydala" na parę kilometrów "latania". Po zmianie hotelu, znalazłem się już na całkowitej wiosce. Ale nie ma co ukrywać dalej to piękna Bawaria, która już za niedługo będzie cudownie zimowa <--- "Brzydal" patrzy w przód, widzi pola..... <--- ... patrzy w bok i co widzi, zaś pola <--- Po chwili znajduje, "budkę" strażniczą z widokiem na pole ziemniaków .... <---....oraz wieżę widokową na pole kapusty Tak oglądając ciekawe widoki dookoła "Brzydal" z właścicielem .... <---... wpadł w takie błoto, że telemarkiem ratował się przed upadkiem. Jakby były to zawody w skokach narciarskich, to za lądowanie otrzymalibyśmy same 20 <--- Jako iż błota trzeba było się pozbyć, to jako normalny odruch, człek idzie do trawki. Po 2 min wycierania, właściciel przypomniał sobie, że jego cichobiegi palestyńskie są letnie i nie mają funkcji " NO WATER INSIDE". Ehhh niemądry właściciel i niczemu niewinny "Brzydał" truchtali 3 km do hotelu z bajorkiem w butach Pozdrawiam i do usłyszenia.
  5. Staram się rozcieńczać farby Thinnerem z AK, co prawda rzadko to robię może i to jest problem .... Hmmm. Zapewne przed następnym malowaniem ( a jest co malowac ) dostosuję się do wszystkich spostrzeżeń opisanych powyżej. Pozdrawiam
  6. Z wszelakiej dokumentacji widać, że koła gumowe były unoszone, czyli prawdopodobnie miał mój "Brzydal" dwa niezależne napędy. Podczas budowy modelu też tak wnioskuję. Gumofilce są napędzane na oś tylną . Mogę się mylić oczywiście. Poniżej dwie fotografie. Pozdrawiam
  7. Do malowania figurantów jeszcze trochę czasu, gdyż: 1. Czekam na zamówione farby, które przyjadą do PL, 2. Będe w PL dopiero 6 listopada ... ale delegacja jest przyszykowywana do prac malarskich.... < --- ... na chwile obecną biały podkład i dalsze prace modelarskie tj. łatanie, szlifowanie, podkład i tak loop razy X :P Średnio zaawansowany - "Brzydal" - malowanie ( chyba finalne ) Na "Brzydalu" doszło trochę farbki, nazwanej przez AK Dunkelgrau Shine. I tak oto "Brzydal" się prezentuje Na koniec "Brzydala".... <---.... "nóżki" przygotowane do napryskania Sido i washowania WORKOUT Ze względu iż mamy niedzielę, zazwyczaj dzień wolny od pracy to i właściciel wraz z "Brzydalem" wypoczywali. Wyszli tylko wraz z małżonka na kawę do bawarskiego MaCa <---- "Brzydal" nie przepada za dużą czarna Serdecznie pozdrawiam
  8. Rozcieńczam preparatem Mr. Color Leveling Thinner, a proporcję dobieram tak żeby konsystencja była bardziej wodna. Myślę, że jest to mój ostatni model z podkładem + farbki AK. Dziś próbowałem nawet trochę oszlifować powierzchnię "Brzydala", ale niestety nie tędy droga. Tak więc zostaje mi tylko przeprosić za brzydkiego "Brzydala", i obiecać że kolejnymi swoimi działaniami postaram się poprawić owy niekorzystny efekt. Myślę ( ale mogę się mylić ), że oprócz dobrego efektu, liczy się również i dobra zabawa konkursowa Dziś kolejna porcją zdjęć "Brzydala", nabrał ostatecznego koloru:). I zapomniałem dodać iż "Brzydal" z ekipą stanie.... <---- .... na takiej bawarskiej wiosce Pozdrawiam
  9. Farbę rozcieńczam "na oko", ale chyba wiem gdzie jest problem. Taką niejednolitą powierzchnię uzyskuję po wcześniejszym nałożenia surfacera, którego też nakładam aerografem. Przeglądam inne fotografie modeli, gdzie owego problemu nie miałem ( nie nakładałem podkładu ). <--- Tutaj bez podkładu, widać że powierzchnia jest ok. Mam nadzieje, że uda mi się z tego wybrnąć i po nałożeniu sido powierzchnia będzie dużo lepsza. Pozdrawiam
  10. E tam, w końcu jest u siebie. Na zdjęciach za dobrze nie widać, ale nie zrobił ci się jakby proszek/pyłek z farby przy malowaniu? Pod palcem ta powierzchnia jest rzeczywiście lekko chropowata, ale nie ma żadnego proszku ani pyłku. Już na drugim modelu w większym powiększeniu widać, że powierzchnia nie jest jednolita. Tutaj się nasuwają mi dwa pytania, może więcej: - czy to jest jakiś problem z farbami AK ? - czy może to wina wcześniej użytego podkładu? - albo może jeszcze nie umie malować < --- myślę, że tutaj jest problem <--- A tutaj inny model, o którym wspominałem wcześniej i widoczna na pierwszy rzut oka nie jednolita powierzchnia. Pozdrawiam
  11. Pięć dni bez postów, a tutaj wchodzę na kategorie " Klasa 2 - pojazdy wojskowe" i co widzę, że coraz więcej i więcej i więcej aktywnych konkursowiczów - Tylko pogratulować tak dobrej organizacji i zachęcania innych modelarzy to wspólnej zabawy. Ja tutaj tak gadu, gadu a "Brzydala" nie widać. Zaraz to się zmieni Średnio zaawansowany - "Brzydal" - malowanie Tak ja wspominałem post wcześniej, "Brzydal" trochę się zmienił <---- Nabrał trochę koloru, ale to tylko tak na początek - Dunkelgrau Shadow.... <----..... i tutaj nadal taki ciemno-skóry, taki powiedzmy, że bez rewelacji.... <---.... ale po małej mieszance ...... <--- ... nabiera kolorytu "Brzydal" - Plener Światło w moim pensjonacie pamięta okres wojenny i przy tym żółtym odcieniu to model czy czarny czy biały i tak wygląda tak samo . Skorzystałem z ostatniej godziny dzisiejszego dnia i zabrałem..... <---... mojego "Brzydala" na dach samochodu ( tylko na parking udało mi się dobiec )..... <----.... i pstryknąłem 4 fotki .... <---.... może zdjęcia d...pki nie urywaja... <---.... ale coś z odcieni widać Brzydala czekają jeszcze dalsze etapy malarskie, które przedstawię w następnej odsłonie warsztatu. WORKOUT - BRZYDAL POJECHAŁ NA WYCIECZKĘ Korzystając z ostatnich dni słońca zabrałem, ze sobą swoje dwie miłości ( Żoknę i oczywiście Brzydala ) na wycieczkę w Bawarskie lasy. I tak oto .... <---... wykorzystałem Żonkę jako "statyw" hahaha.... <----... nie, nie jestem złym mężem też byłem "statywem" tutaj ... <---... i tutaj..... <----... i tutaj z wielkim brzuchem właściciela < ---- A tutaj "Brzydal" poszedł ..... <---..... z nami do lasu <--- A tutaj pokazuje co zwiedzał, taki drewniany mostek <--- Prawie bym zapomniał "Brzydal" widział również Alpaki. Żonka mi powiedziała jak to zwierze się nazywa. Mówiła, że widziała je w "M jak miłość" hahahaha A na koniec " Brzydal".... <----... wsiadł do samochodu i odjechał Strasznie nieswojo się czułem podczas robienia zdjęć z "Brzydalem" z okresu z II WŚ, gdzie wokół było pełno Niemieckich turystów, ale nikt mnie nie pogonił więc teraz czuje, że moge "Brzydala" zabierać teraz wszędzie . Miejmy nadzieje, że następnym razem pokażę już Zimową Piękną Bawarię z Brzydalem. Pozdrawiam
  12. Tak w planach jest mala dioramka . Na chwile obecna zdjec z budowy i nie tylko przybywa, a czlowieka od neta odcieli w hotelu. Do czego to dochodzi Porcja zdjec juz niebawem. Pozdrawiam i do uslyszenia. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Jako, że człowiek musiał zmienić miejsce pobytu w zacnej Bawarii ( czyt. wioska, koniec świata etc. ) przez to też nie miałem kontaktu ze światem przez 5 dni . Ze względu na to, że owy właściciel pensjonatu chyba rozwiązał problem z internetem ( niestety z siecią telefoniczna nic nie zrobił - żeby złapać zasięg muszę zjechać do wioski niżej ), dlatego mogę wrzucić co nieco z .... dziś brak " Brzydala " W końcu .... <--- .... się udało. Kształt dopracuje się na modelu bo jeszcze to pięknie nie wygląda. <---- Zacna delegacja gotowa do pierwszego pryśnięcia podkładem, hmmm poza ostatnim z drutem dookoła szyi WORKOUT Delegacja trwająca od 2 lutego, powoduje że modelarz musi radzić sobie z tym co ma pod ręką, i tak oto powstał... <--- ... z "niczego"... <--- .. domek malarski Dla zachęty ( bądź nie ) na kolejną porcję zdjęć "Brzydal" zaprosi Wszystkich na wycieczkę. "Brzydal" pokaże w niej co widział i jak się zmienił <--- "Brzydal" Jedzie na wycieczkę
  13. No muszę powiedzieć, iż zestaw ciekawy... Mysle ze kolega Gustlik zartowal... W tym przypadku to porostu skrzywiony odlew. "Krzywa lufe" zakladalo sie na lufe wlasciwa po odkreceniu nakretki u jej wylotu. No trochę lufkę wykrzywiło, ale już jest na swoim miejscu. "Brzydal" - chylimy się ku końcowi. Jako, że wrzucają małemu człekowi dużo pracy na barki, dlatego dzisiejszy post będzie mało rozległy Produkcja.... <--- .... gąsek dalej w toku, ależ końca nie widać :P Trzej.... <---... figuranci w tym jeden jeździec bez głowy <--- Przymiarka z Brzydalem, hmmm całkiem reprezentatywna delegacja .... <---- .... tylko, iż delegacja ma dziury w kożuchu do zaszpachlowania WORKOUT Wysłali człowieka 180 km w inną część Bawarii......... < ---- ... "Brzydal" wita wszystkich z fabryki w Monachium ..... < --- ... a po ciężkiej pracy zaprasza WSZYSTKICH Forumowiczów na ZIMOWE Bożo-Narodzeniowe grzane Wino, dostępne już od 25 Września w Bawarii....... hahahahaha :/
  14. Skoren86

    Ostatnia zima

    Witam, Zimmerit tylko w jednym miejscu uderza po oczach. Dokładnie na jarzmie działa wygląda jakby, był położony za grubo ( trzecie zdjęcie od dołu ) w stosunku do reszty, ale może to też być przekłamanie fotografii Pozdrawiam
  15. No muszę powiedzieć, iż zestaw ciekawy ale, ale, ale na łączenie części kożuchów "tona" szpachli pójdzie :P Abstra:bip:ąc nie żebym się obijał z "Brzydalem" trochę ostatnio mniej czasu, ale cały czas do przodu. Obecnie lepią się figuranty, także niebawem fotki Pozdrawiam
  16. Jako iż widzę, że się obijam gdyż trochę mnie nie było ( wynikało to z podróży to tu to tam ) toteż postaram się załączyć parę zdjęć. Wracając do podróżowania, to w przeciągu 4 dni "Brzydal" zrobił ze mną z 2200 km DE (Piękna, jeszcze nie zimowa Bawaria) -> PL oraz PL -> DE (Piękna, jeszcze nie zimowa Bawaria). Podczas wizyty w Polsce Brzydal nabrał tu i ówdzie parę kolorów. A podczas powrotu do Rzeszy Brzydal zabrał ze sobą: - farby, - filtry, - washe, - pędzle, - aero + kompresor - itd, .. cwana bestia z niego Dobra koniec, durnego pisania..... <--- mr.surface, stacie pierwsze, strona prawa... <--- mr.surface, stacie pierwsze, przód... <--- mr.surface, stacie pierwsze, tył. .... ależ niedokładnie :P <--- Starcie drugie, mr. surface, a po wszystkim biały podkład - strona lewa... <--- Starcie drugie, mr. surface, a po wszystkim biały podkład - przód z tendencja na widok strony lewej ukośnej... <--- Starcie drugie, mr. surface, a po wszystkim biały podkład - tył z tendencja na widok strony lewej bardziej ukośnie niż na zdjęciu wyżej ....wygląda to już bardziej dokładniej ( mam na myśli nałożony kolor biały ) Panie i Panowie przyszły.... <--- .... zimowe Chłopki... <--- ...a w środku... <---.... takie czary. <--- Oto kożuch z bliska cyk... <--- ... i tutaj cyk. WORKOUT Wracając do Rzeszy oprócz "Brzydala" i większego warsztatu zabrałem ze sobą również swoją Murzynkę ( czyt. zabrał ze sobą swoją piękną Żonę, która wróciła z wakacji ). Jako, iż owy Brzydal, był prezentem od wyżej opisanej Murzynki, dlatego też wspiera ona dzielnie swego męża swoimi..... <--- ... Myszkami MIKI Pozdrawiam i do usłyszenia
  17. Jest to klej CA z aplikatorem:) , "dopadlem" go w mojehobby:)
  18. Nareszcie w końcu w Polsce ........ tylko dwa dni :/ :P Dziś zaczniemy od .... WORKOUT`u Jako iż swoją Żonę wysłałem na wakacje, toteż zastałem dziś pustkę w domu jak wróciłem. Wchodząc do pokoju rzuciły mi się w oczy 2 paczuszki ( taki prezent dla dobrego męża ). Po odpakowaniu ujrzałem .... < ---- ...... pomyślałem, że uważa że mi się nudzi , ale przecież nieeee bo Brzydala lepie . Fiszki się przydadzą, gdyż jestem antyniemiecki :P...........ale ale...... <---- ... obok leżała kolejna paczuszka z jednym z moich dwóch zamówień ZIMA, ZIMA Średnio zaawansowany - "Brzydal" Jako, że mamy piątek dlatego też Brzydal został przygotowany do nałożenia SURFACE`ra ( wiadomo gąski jeszcze przede mna ) .... yyyyyyyyyyy.... <--- .... w krzywym zwierciadle Pozdrawiam
  19. W końcu jest trochę czasu żeby coś pokazać, chociaż nie będzie tego wiele :P Średnio zaawansowany - "Brzydal" Jako iż praca idzie ku końcowi, zostało dokładnie niewiele bibelotów w ramkach to też zdjęć będzie nie za dużo i nie za ciekawych :P < --- Tym razem doszła kolejna blaszka ( łączenie elementów widoczne ale tylko do piątku )..... < ---- .... i kolejne blaszki...... < ---- .... i kolejne blaszki...... < ---- .... i kolejne blaszki...... < ---- .... i kolejne blaszki...... ależ upaćkałem klejem ( dopiero na powiększeniach widac - ułomność oka nie zna granic :P ), hmmm tylko pracy sobie dodaje. < --- Wycięte i przyszykowane do malowania elementy układu jezdnego. < --- No i zawsze jakiś początek jest. WORKOUT - Wspomnienia Tym razem wzięło mi się na melancholie i przytoczę jak to pięknie jest w zimowym miesiącu w Lutym i w jednej z pięknych bawarskich miejscowosci < ---- Szkoda, że wtedy nie wiedziałem o obecnym konkursie bo bym "Brzydala" zabrał, na niezapomnianą sesję zdjęciową ....hmmm już wtedy "Brzydal" czekał na półce właśnie na ten Zacny Konkurs Zimowy ( nie żeby zajechało wazeliną ) Pozdrawiam
  20. Dokładnie to się zgadza. Najgorsze bądź najlepsze już za mna Widzę, że ktoś startuje na pracownika roku Obecnie zabrałem się za sklejania Gąsek, w "całości" ze sobą jest dopiero 44 sztuki. Nie ma sensu dodawać fotki z tego A w piątunio zaczynamy wielkie malowanie ( jeśli wszystkie duperele dokleję do tego czasu ) Pozdrawiam i do usłyszenia już niebawem.
  21. Czy ja lubię to wyjaśnię w zdjęciach poniżej..... Średnio zaawansowany - "Brzydal" Wczorajszy (12.09.15) dzień był bardzo pracowity. Po dziesięciu godzinach pracy na fabryce ( zaś stojąc na drabinie większość czasu ) nadeszły kolejne pięć godzin pracy z modelem < ---- A wszystko przez to. 27 elementów na każdej z 12 ramek.... < ---- .... wstępnie przyszykowane 1,5 ramki . Piszę wstępnie bo końcowe wykończenie będzie w momencie łączenia Gąsek ze soba . Po tym dniu tzn po 5 h pracy zrobiłem aż, albo tylko 108 Gąsek :/ W dniu dzisiejszym (13.09.15) spiąłem poślady i ruszyłem z kopyta do dalszej walki z 216 Gąskami. < ---- Tyle nadmiaru dziś zebrałem...... < ---- ..... a po 4 godzinach pracy sieknąłem jak złoto 216 ogniw . REASUMUJĄC 324 gąski zrobione w 9 godzin to był najlepiej poświęcony czas. Dziewięć godzin ze swoimi myślami, z muzyką ulubionych zespołów w tle. Pozwolę Zacytować sobię ponownie - Zgadzam się w 100% z tym stwierdzeniem Po tym wszystkim niestety musiałem odpocząć i dotlenić mózg poszedłem polatać. Zimowa pogoda ( czytaj 27 stopni na zewnątrz ) sprzyjała miłym doznanią. Po powrocie dla relaksu zabrałem się za bardziej przyjemne rzeczy. < --- Na pierwszy ognień poszło dokończenie wydechu... <--- .... następnie szlif kleju CA na łączeniu płyt Góra-Dół. Myślę, że ponowny szlif się przyda. < --- Kolejno doszły narzędzia, cyk tutaj ....... <----- .... i tutaj. Chciałem zrobić mocowania z fototrawień, ale mój zestaw był wybrakowany. Pozwoliłby mi na zrobienie tylko 5 mocowań na narzędzie - stwierdziłem, że to za mało i zostawiłem zestawowe. < --- Na koniec poszło na taśmę gniazdo mocowania anteny. Teraz trochę całej okazałości.... Jeszcze trochę i malujemy WORKOUT Czego ja wczoraj zapomniałem do pracy ................. < --- .... sam nie wiem Pozdrawiam
  22. Relacja ma luźny charakter więc do wszystkiego podchodzimy z uśmiechem, również do nazewnictwa . Dzisiaj bez fotek, bo od 5h walcze z pojedynczymi ogniwami "gasek". A dokładnie: - wycinamy z ramek, - odcinamy nadmiar plastiku, - szlifujemy, ......... I tak udalo mi sie dopiero doprowadzić, srednio do ładu 108 ogniw. Ehhhh jeszcze 216 sztuk. Pozdrawiam i do jutra
  23. Łożesz Boże, ależ tempo Czekam na malowanie. Pozdrawiam
  24. Dziś zaczniemy inaczej, a mianowicie trochę po cytujemy Kolegów Nie wiem czy aż tak blisko się szarpnę na zwiedzanie, ale kto wie ..... A właściciel razem z nim Dziękuję bardzo, ale z oceną poczekajmy do zakończenia konkursu, każdy ma równe szanse. ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Tak mówi teoria, praktyka to już całkiem inna historia. Teoria, teorią ja na przykład pracuje i to bardzo "ciężko" :P . Ostatnie dni w pracy spędzam po kilkanaście godzin na drabinie --- uprzedzam pytanie nie jestem MALARZEM :P ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Rozpoczęcie - "Brzydal" cd .... < ----- jeszcze trochę i będę musiał zmienić tytuł rozdziału Tak jak wcześniej dalej męczę układ jezdny - a teraz dygresja hmm....albo on mnie męczy - a dopiero najgorsze przede mną < --- niewiele tego ale oszlifować trzeba było ..... < ---- .... a tutaj już na swoim miejscu. Odskocznia od kułek.... < --- Chyba jakiś wlot powietrza ..... < ---- ..... i haki. Dopiero zdjęcie pokazało co trzeba poprawić, a dokładnie oszlifować < --- W końcu postanowiłem połączyć "budy" ze sobą. Wybrakowany warsztat, tak więc i łatać trzeba było klejem CA. Teraz "Brzydal" czeka na polerke < ---- CYK - parę widoków strona prawa ( patrząc na kierunek jazdy :P ) ... <----- ..... i cyk strona lewa ukośna. < ---- doszły dwie małe blaszki, do mocowania pancerza " dziobowego ". Blaszka jak widać wygięta zaś odwrotnie, zrobiłem to celowo, gdyż żeby uzyskać kształt jak w instrukcji musiałem własnie tak uczynić < ---- Taki zaczątek rury wydechowej. Czeka mnie jeszcze wiercenie otworka ( wiertełko już w przesyłce czeka na swojego właściciela w domu ), oraz doklejenie paru blaszek. < --- A tutaj cały piękny "bajzel". WORKOUT HAHAHAHA Zima, ZIMA, ZIMAAAAAAAA........ < --- 7.00 samochód pokazuje 5,5 stopnia, z wielkim uśmiechem na twarzy pomyślałem "....tak tak własnie idzie ZIMA ....." ..... mój uśmiech szybko zniknął, gdyż po 10 godzinach w pracy wsiadłszy do swej fury zobaczyłem na komputerze 25 stopni ( zdjęcia nie zrobiłem, gdyż nie chciałem się zbłaźnic :P ). Zatem skoro tak ciepło to poszedłem polatać..... .... specjalna dedykacja dla Messer`a. < ---Wnetrze komina może to nie jest, ale ...... < --- .... ( samo ciśnie się na usta ) i tak jest zajebiście. . Z góry przepraszam adminów. Pozdrawiam
  25. Niezmiernie mnie to cieszy iż się forma relacji się podoba. A ja myślałem, że w pracy ja sama nazwa wskazuje, to się pracuje Jutro kolejna porcja przygód. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.