Jump to content

Piechota angielska i francuska z czasów wojny 100-letniej


Reno
 Share

Recommended Posts

Poniżej prezentuje swoje pierwsze figurki jakie w zasadzie pomalwoałem (jeśłi nie liczyć malowanych modeli i paru figurek jakies 20lat temu).

 

Jest to piechota angielska z zcasów wojny 100-letniej z zestawu firmy ZVEZDA. Malowanie ich zajęło mi klikadziesiąt godzin ale tzreba sie teraz zabrać za Franzuzów co dziś zamierzam zrobić.

 

Poniżej preznetuję swoją piechotę angielską

 

44f33297334c499emed.jpg

 

dc9c66e5079643f3med.jpg

 

56ee3d5a758e0236med.jpg

 

294f13c0175e454dmed.jpg

 

c375c17eb2eda6e4med.jpg

 

537c4ca2f28a6253med.jpg

 

516385afc2044fdamed.jpg

 

eaac5a2f316a7556med.jpg

 

be4c2b58f5131e8dmed.jpg

 

dd2ac28aec934bf2med.jpg

 

aeddc035d2d698ecmed.jpg

 

 

Czekam na opinie, uwagi jak i słowa krytyki (byle konstruktywnej):)

Link to comment
Share on other sites

Witam! Twoi Anglicy na pierwszych dwóch zdjęciach prezentują się bardzo fajnie. Zbliżenia niestety ujawniają kilka niedociągnięć, ale na szczęście nie są to rzeczy, których nie można by jeszcze poprawić.

1. widać ślady łączenia form, np. na sygnaliście na kołczanach

2. trąbka sygnalisty – mógłbyś ją nawiercić, a na pewno zyskała by na wyglądzie

3. brakuje mi pomalowanych oczu. Naprawdę nie jest to trudne i myślę, że możesz się o to pokusić (sam zobaczysz różnicę w wyglądzie twarzy)

4. brakuje cięciw na łukach

5. elementy metalowe, zwłaszcza kolczugi są trochę za jasne. Dużo lepszy efekt uzyskałbyś malując je na czarno i potem lekko przecierając suchym pędzlem.

 

Tak jak napisałem, wszystkie te elementy spokojnie można jeszcze poprawić (z pkt. 5 może być trochę roboty). Ogólnie jak na początek figurki prezentują się dobrze. Szczególnie podobają mi się łucznicy ze zdjęć nr 3 i 4, ale reszta też jest niczego sobie.

 

Czekam na Francuzów

 

Ps. spróbuj popracować też nad podstawkami (trawka, kamyki itp.)

Link to comment
Share on other sites

Ok dzięki za cenne uwagi, Co do trąbki - nie pomyślałem o tym. Co do oczu - myślałem ale uciekłem przed tą robotą ale im więcej patrze to jest jakoś pusto - figurki wyglądają jak manekiny. Co do cięciwi - myślę o tym cąły czas i chyba się odwazże na ten sztukaterski krok. Co do kolczug - malowałem na czarno a potem póbowałem przecierać suchym pędzlem kolor srebrny (Humbrol 11) ale chyba niezbyt to wyszło bo sam nie jestem zbyt zadowolony (rozmazane jasne błyszczące plamy brrrr). A jak kolorystyka w ogołe? Jkaieś uwagi? sugesti?

Link to comment
Share on other sites

Do przecierania na sucho pędzel musi być naprawdę suchy. Najlepiej jakby już nie zostawiał śladów farby na kartce papieru. Kolorystyka ogólnie mi się podoba, chociaż mogłaby być nieco urozmaicona. Mam na myśli oczywiście części tekstylne, no i może jeszcze tarcze. Poza tym całości przydałby się wash.Co do cięciwy to proponuję pojedynczą nitkę wyciągniętą z pończochy, powinna pasować idealnie.

Tak mi się jeszcze nasunęło, że przydałoby się też więcej zarostu na twarzach

 

Ale najważniejsze, że zrobiłeś pierwszy krok. Z każdym następnym zestawem (a nawet figurką) powinno być lepiej

Link to comment
Share on other sites

Figurki wyszły naprawdę dobrze, nie ma co narzekać, zwłaszcza że to pierwszy raz Tak jak juz to było wspomniane warto by zrobić wascha, uwypukliło by to figurki, i stonowało trochę kolory, w czasie wojny stuletniej kolorowo nie było najlepsza będzie chyba do tego farba olejna. Możesz jej użyć także do tego zarostu, mogę Ci później napisać jaki kolor na to. Nie wiem dlaczego figurki w obrębie danej pozy pomalowałeś identycznie W angielskiej armii tego okresu nie było chyba jakiegoś ustalonego wzoru umundurowania. Na żołnierzach w skórzanych zbrojach mógłbyś dać takie krzyże jak mają anglicy na okładce zestawu revella, do tego modne w średniowieczu nogawki w różnych kolorach i figurki od razu zyskają.

Czy będziesz dawał ich na wspólnej dioramce z francuzami?

Link to comment
Share on other sites

Wiem że trochę zrobiłem to schmatycznie (ubrania) ale mój to pierwszy raz...no cóż tak wyszło:) Ale starsznie dużo sie nauczyłem podczas tego malowania. Co do zarostu - chętnie posłucham jak to zrobić. Co do dioramy - jeszcze nei wiem. Impulsem dla mnei było przygotowanie fajnych żołnierzyków dla syna i pokazanie mu że samo przygotowanie ich i pomalowanie to tez fajna zabawa. Na ten moment młody sie nimi rześko bawi, w końcu on i ja lubimy te klimaty. Obecnie zacząłem przygotowanie do pomalowania piechoty francuskiej 100YW - tu będę bardziej uważny i dokłądniejszy pewnie, szczególnie jeśli chodzi o kolczugi i stalowe pancerze - żeby wyglądały jeszcze bardziej realistycznie. Co warto zrobić by dodac figurkom realziamu (oprócz zmiennej kolorystyki)?

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli chodzi o zarost, to w tej skali po prostu wystarczy go namalować Wiem, że łatwo się pisze, a wykonać już trudniej, ze względu na wielkość (a w zasadzie małość) twarzyczek, ale na zdjęciach widać, że kilku postaciom wąsy malowałeś, więc i z brodami sobie poradzisz. Do tych gęstszych użyj normalnej farby, do tych kilkudniowych użyj farby bardzo rozcieńczonej (wręcz washa). Najlepiej spróbuj na jednej lub dwóch figurkach, jak nie wyjdzie, to zawsze możesz zamalować.

Link to comment
Share on other sites

Nie. Nie znudziły. Po prostu sprawdzam czy byliby jacyś chętni - skoro byliby to pomaluje kolejne jeszcze lepiej nauczony obecnym doświadczeniem - sam pamiętam że gdy rok temu chciałem takie żołnierzyki kupić dla syna jako prezent to był problem - rok później czyli teraz dorosłem do tego by sam malować. Obecnie malują Francuzów - idzie mi chyba szybciej i lepiej niż malowanie anglików - w końcu to był pierwszy raz. Myślę że z każdym razem będzie lepiej i bardziej profesjonalnie:)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Mi się figureczki podobają. Malowanie bardzo fajne, w przyszłości można pomyśleć o jakimś cieniowaniu.

No i fajnie by było zobaczyć takich wojaków na fajnych podstawkach, typu okrągłe, jakieś kamyczki i trawka dla urealnienia tego wszystkiego. Jest wiele tematów o tym, np. na jakimś forum wargamingowym. Nie jest to trudne, a cieszy oko.

Nic nie narzucam oczywiście, tylko mini propozycja z mojej strony.

Link to comment
Share on other sites

O cieniowaniu myślę a dokłądniej - o twarzach ale nei wiem czy juz w tych sie teraz bawić czy wwrócić po kolejnych (w planach mam rycerstow z zcasów wojny 100lentniej z obydwu stron). Co do podstawek - zgadzam się w 100% i myślę że pójdę tym tropem. Miło mi że sie podobają.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Fajnie się prezentują Ci Francuzi. Widać postęp w porównaniu z Anglikami, zwłaszcza na kolczugach. Jeżeli chodzi o cieniowanie, to jeżeli nie czujesz się jeszcze na siłach to je sobie podaruj i lepiej spróbuj washa. Wykonanie go jest banalne, a sam zobaczysz, że znacznie podniesie atrakcyjność wizualną figurek.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.