jonathan Napisano 30 Lipca 2015 Autor Napisano 30 Lipca 2015 Wiem... Trochę mnie poniosło. A może nerw po tym jak próbowałem model ratować z zalania klejem. Niestety w niektórych miejscach klej wżarł się w plastik. Ogólnie rzec biorąc jestem niezadowolony z tego modelu, chodzi mi o samo wykonanie producenta. Wiele nierówności w wylewkach, spore szpary po sklejeniu, o gąsienicach nawet nie wspominam bo to już śmiech. Inna rzecz że dzięki takim wadom modelu, można ćwiczyć swoje umiejętności. I tak właśnie robię. Na tym modelu testuje różne techniki, malowanie, no i właśnie przyszła pora na błocenie. Zabawa raczej dla zabicia czasu. Czekam na spóźnioną przesyłkę z kilkoma artykułami do ukończenia StuGa III. Korci mnie by zacząć kolejny model, ale wolę popełnić więcej błędów na tym SU-100 niż na tych które czekają w kolejce PS Model już jest wyczyszczony z błota. Jeszcze jedno "mycie" i będzie można zaczynać od nowa. Cytuj
kornik_69 Napisano 30 Lipca 2015 Napisano 30 Lipca 2015 Bardzo dobrze, że traktujesz go jak poligon doświadczalny, bo na czymś w końcu trzeba trenować. W końcu opanujesz wszystko co trzeba. Co do zaczynania kolejnego modelu, to ja jestem z gatunku tych, co nie lubią mieć kilku modeli jednocześnie na warsztacie, choć nie zaprzeczę, że zdarzało się i tak. Wszystko zależy od indywidualnego podejścia. Działaj dalej! Pozdrawiam Kornik Cytuj
jonathan Napisano 30 Lipca 2015 Autor Napisano 30 Lipca 2015 Mogę zacząć takie podstawowe rzeczy jak wycinanie, szlifowanie i pasowanie części. Teraz i tak będę miał kilka dni przerwy. Mycie jako tako się udało Jednak widać dość mocno miejsce gdzie klej przeżarł się przez farbę i strawił plastik Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.