jacmin Napisano 21 Lutego Autor Share Napisano 21 Lutego Skoro z działkiem poszło nie najgorzej, to trzeba iść za ciosem i rozpocząć nierówną walkę z przyrządami stanowiska EWO. Czemu nierówną? Bo ich nie ma! Problem polega na tym, że nikt nie robi blaszek tych przyrządów. Jakiś czas temu można było kupić blaszki do wersji G ale obecnie graniczy to z cudem. Początkowo wersja F była pomyślana jako samolot szkoleniowy, więc miała zdublowane przyrządy na obu stanowiskach, co jest logiczne. Przednie przyrządy wersji F były identyczne jak w wersji D. Tylne przyrządy nieco się różniły, ale były na tyle podobne, że od biedy można by użyć drugiego zestawu blaszek z wersji D. Niestety wersja F i G Wild Weasel różni się dramatycznie od "zwykłej" F: Tego nie da się oszukać tą samą blaszką. Trzeba rzeźbić. Z przezroczystego plastiku (czemu przezroczystego wyjaśni się później) dociąłem element odpowiadający górnej części tablicy. Następnie nakleiłem na niego "półeczkę" z polistyrenu: Teraz trzeba było się zająć poszczególnymi instrumentami. Przez lata mojej modelarskiej działalności nazbierałem różnych niewykorzystanych wersji fototrawionych przyrządów i często korzystam z ich fragmentów : Wybrałem fragmenty odpowiedniej wielkości i po docięciu przymierzałem na przezroczystym elemencie: Koncepcja jest taka, że docięte fragmenty pomaluję na czarno a następnie nakleję na przezroczysty element. Folie z rysunkiem wskaźników podkleję pod spodem tego elementu tak, żeby były przez niego widoczne jak na poniższej przymiarce Następnym etapem będzie zastąpienie fragmentu oryginalnej tablicy moją radosną twórczością: Robiąc tą tablicę prawie się udusiłem od wstrzymywania oddechu. Przyrządy pilota przy tej gimnastyce to była już prawdziwa przyjemność. Oczywiście na razie wszystko robię "na sucho": Czas sprawdzić jak wanna siedzi w kadłubie. Jak widać na zdjęciu poniżej, między wanną a bokami kadłuba mamy spore szczeliny: Da się to dość dobrze zniwelować wklejając pod właściwym kątem elementy kokpitu Airesa (2 dodatkowe elementy musiałem odlać z żywicy) Tyle udało się wykonać w ten zapiątek. Niestety musiałem wcześniej opuścić warsztat, więc na ciąg dalszy zapraszam za tydzień. 6 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.