Avi
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 145 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Avi
-
Wiecie co, korci mnie, żeby z tych bocznych fartuchów jeden segment usunąć. Coby bardziej 'zużyty' wyglądał. Co o tym sądzicie?
-
Ale nie jak już wyschło
-
Tak, dobrze Barthass prawi - Izrael w 1973 roku miał je na Linii Bar-Leva - umocnień strzegących rejonu Kanału Sueskiego, z tym, że to jest akurat egipski IS-3. Ciekawostką jest fakt, że również Egipcjanie użyli tych czołgów jako punktów oporu po swojej stronie Suezu. W miejscu silnika jest umieszczony dodatkowy magazyn amunicyjny. A tutaj już mój IS . 'Blaszkowanie' kadłuba w zasadzie dobiegło końca - ufff. Teraz bierzemy się za wieżę i armatę.
-
A czemu odpada - wejdź na mój wątek warsztatowy - tam wrzuciłem dzisiaj fotkę egipskiego ISa-3 z wojny Yom Kippur. Z ciekawości zacząłem szukać w sieci na znanych (i nieznanych) mi forach jakichkolwiek zdjęć tego czegoś. Nic! Zalogowałem się nawet na arabskim forum miłośników militariów i historii (anglojęzycznym), ale tam doswiedziałem się tylko, że tą wojnę (Yom Kippur) bezdyskusyjnie wygrały Egipt i Syria, a Izrael poniósł druzgocącą klęskę i musiał błagać ONZ o interwencję (sic!). Jak się wypowiedziałem, że wg. wersji obowiązującej w 'reszcie świata' to chyba nie do końca tak było to zostałem zbanowany i zwyzywany od żydowsko-amerykańskich rewizjonistów (szybko się na mnie poznali - hehehehehe). Zastanawiam się, jak w dobie internetu można mieć tak zryty berecik (sorry za kolokwializm). No ale cóż - dowiedziałem się też, że w Egipcie książeczka "Protokoły Mędrców Syjonu" uchodzi za oficjalne źródło historyczne i jest traktowane na równi z innymi opracowaniami stricte już naukowymi
-
1200 w zupełności wystarczy. Ja uzywam 600, 800 a 1000 to najdrobniejszy w moim arsenale Inna sprawa, że papier papierowi nierówny. Mam dwa wodne papiery 600 i każdy ma inną (znacznie różniącą się) grubość ziarna.
-
Absolutnie NIE! Pamietajmy, ze w eleganckich lokalach zarówno za barem, jak i na sali (kelnerzy) pracowali tylko mężczyźni. Kobiety w charakterze barmanek czy kelnerek to raczej lokale najniższej kategorii, lub tanie piwiarnie dla robotników. A do takich oficerowie nie chadzali W 'lepszych' lokalach, damski personel można było znależć czasem na Górnym Śląsku. Taki ewenement, ale było to spowodowane bliskością granicy z Niemcami, a tam nawet w drogich restauracjach zatrudniano kobiety. Bardzo fajnie jest to opisane w książce "Spłowiały Proporczyk" (są to wspomnienia ułana Wojciecha Gieca - żołnierza 3 Pułku Ułanów Śląskich)
-
Dzięki, widziałem oczywiście. Nie dość, ze model ma z egipską wersją niewiele wspólnego, orzeł taki jak w kalce - czyli za duzy i inny, to jeszcze gość bezczelnie pisze, że to Tamiya, a już jeden rzut oka wystarcza, żeby widzieć, że skleił Trumpetera Zgadza się - nie ma godła. Ale to akurat fotka stacjonarnego punktu oporu - czyli ISa okopanego i ze zdemontowanym (najprawdopodobniej) silnikiem. Zresztą to akurat nie ta wojna (1973), ale wrzuciłem jako ciekawostkę
-
Ale ten pojazd jest koszmarny Miałem okazję widzieć niedawno już sklejony - wielkie to a brzydkie, że aż......
-
A to lałeś ją prosto z buteleczki do aero?????? Trzeba ją i tak rozcieńczyć jeszcze - wiem z doświadczenia.
-
Ja mam wyłącznik ustawiony na max2.2 atmosfery, ale najczęściej maluję na 1,5. Jak jest za mało albo za dużo, to pluje farbą.
-
Dogrzebałem się do jeszcze jednego zdjęcia egipskiego ISa-3 Ładnie wygląda ten zasobnik na tylnej płycie
-
No trochę ten preshading nie wyszedł . Z tego co widzę, to aerograf Ci trochę (nawet mocno 'trochę') pluje - chodzi mi o to, ze nie jest to jednolity strumień o łagodnych krawędziach, a taki mocno 'plamiasty' i 'kropkowany'. Zatem wniosek z tego taki, ze farba za gęsta
-
Zgadza się. To jest monstrum skonstruowane w 1972 roku i użyte w wojnie Yom Kippur. Natmiast ten drugi egipski wynalazek, z haubicą D-30 122 mm, to już produkt z roku 1980 Zresztą w latach 90tych kilka sztuk sprzedano armii Kubańskiej. Na wzór owych kilku egzemplarzy Kubańczycy skonstruowali swojego 'potworka', o zbliżonej urodzie, może nawet jeszcze brzydszego
-
Tez czekam na następny model - wszak nie chodzi tutaj tylko o to by krytykować, ale żeby zobaczyć postępy, a w razie czego służyć radą
-
Adolfa Dymszę, rzecz jasna A ten wąsik pod nosem to cień, czy taki zrobiłes faktycznie?
-
To jest po prostu obłęd! Dzisiaj otrzymałeś zestaw, a juz pierwsza figura gotowa. Ile przewidujesz docelowo postaci umieścić w scence?
-
Przecież jestem wyluzowany. Nie napisałem niczego napastliwego. A poza tym mówisz mi, żebym 'wyluzował' a potem w swoim poście piszesz dokładnie to co ja napisałem wcześniej. Sęk w tym, że się NIE UCZY. Wszystko wie najlepiej, a jak Mu się powie do czego coś służy, czy jak się czegoś używa, to potrafi wyśmiać bo i tak wie lepiej ;). Na domiar wszystkiego zakłada osobne tematy (oprócz galerii), w których mamy komentować ten nieszczęsny model (na szczęście już pozamykane).
-
znam Ale to nie ta wojna
-
Zdecydowanie benzyna, a jeszcze lepiej 'łajt spirit'. Zalezy co kto lubi. Ja smaruję całość gęstszą mazią, a potem oczyszczam za pomocą patyczków higienicznych, ściereczek i czego tam popadnie.
-
Jak powiedziałem, w Twoim egzemplarzu nie bedzie żadnych problemów - masz zestaw z ostatniej produkcji, a mój jest sprzed ponad roku
-
Raczej nie - to ja zawsze mam pecha w kontaktach z tą firmą . Poza tym to Twoje jest bardzo ładnie odlane z jednolitej żywicy. A w moim jedna połówka jest żółta, a druga zielona. Zatem w jednej nastąpił skurcz żywicy (pewnie była odlana 'dawno temu w Ameryce'). Oczywiście miałem na myśli nie jarzmo, tylko hamulec wylotowy!!! Jarzmo już wcześniej reklamowałem - nie mieściła się w nim lufa - ale producent bez problemu wymienił Właśnie przed chwilą zadzwoniłem do Armorscale i zreferowałem temat. "no problem - jutro dostarczę poprawny element" - padła odpowiedź
-
I co ciekawe, ten kawałek gumy da się przykleić klejem do polistyrenu - ja tak zrobiłem. Uzyłem Tamiyi Extra Thin - takiej jak używasz (chyba, bo widziałem na fotce).
-
Świstak, powiem uczciwie. O tym modelu na Twoim miejscu DAWNO BYM JUŻ ZAPOMNIAŁ, bo jest, nie czarujmy się - koszmarny (krzywy, ohydnie pomalowany, zalany klejem). A Ty się nim podniecasz jak nie powiem kto (lub co). Weź się do roboty i zacznij kolejny, uważając na instrukcję, stosując mniejsze ilości kleju, pilniki, szpachlę i nie spiesz się. No i bardziej przykładaj się do malowania i rad innych, których jest dużo tutaj na forum (nawet specjalne wątki temu poświęcone). Wiele osób maluje pędzlem i uzyskuje doskonałe efekty. Powodzenia zatem
-
Eee... no tak. Ale! Ale to nie będzie Kair, ani żadne miasto - to będzie 'highway to hell' - czyli gdzieś na drodze w rejonie twierdzy Abu Aghila, gdzie Egipcjanie stracili masę czołgów (większość porzucili i uciekli) gdy zostali zaatakowani przez brygady gen. Ariela Sharona. Tak więc krawężniki odpadają
-
Z jakiego confetti???? Takie to można robić we współczesnych tankach. A w tych z WW2 to najlepiej z płytki zwykłej plastikowej, potem to machnąć na szaro, potem zapuścić rozwodnionym czarnym i duuuużą warstwą błyszczącego bezbarwnego
