Skocz do zawartości

x_bandit

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    586
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Ostatnia wygrana x_bandit w dniu 30 Listopada 2025

Użytkownicy przyznają x_bandit punkty reputacji!

Reputacja

939 Excellent

3 obserwujących

Informacje

Ostatnie wizyty

3 181 wyświetleń profilu
  1. no i nie zostaje mi nic innego pójść za Twoją radą nie maluję -> przynajmniej na razie, gdzie "na razie">= 1 rok no coś tak jakbym poczuł, że właśnie zostałem mianowany modelworkowym masochistą gorsze jest chyba jednak jeszcze moje wytłumaczenie bo po nim dojdzie mi jeszcze rys aspergerowca ale co mi tam jak już zbierać to seriami... Uważam, że blaszki mimo, że wymagają więcej pracy dają mimo wszystko lepszy detal... i fakt można sie zaj...ć, ale można też "jeśli gwałt jest nieunikniony po prostu się rozluźnić" i rozłożyć na kilka etapów A ogólnie to dzięki wielkie za komentarz Dzięki/ Jeśli zaś chodzi o osłonę jarzma to zrobiłem sobie formę z zakupionego kiedyś zestawu Miniarm. Teraz odlewam sobie i dopasowuję sobie do każdego modelu, czasem trochę modyfikuję epoxy putty żeby nie wyglądały tak samo.
  2. z pastorałem i żółtym szalikiem no nie będę ukrywał, że przybrał na wadze. Nie ważyłem, ale raczej się nie wstydzi złoto ostatnio jest w cenie, będzie się bardziej rzucał w oczy
  3. Dzięki Panowie, to jest koniec mojej najdłuższej budowy (jakoś 1 rok i 9 miesięcy) i nie wynikało to bynajmniej ze skomplikowania, raczej ze zmęczenia materiału i zniechęcenia. Dlatego tym bardziej się cieszę, że udało mi się go dokończyć... uff
  4. Składanie skończone jakiś czas temu, niestety nie miałem kiedy zrobić zdjęć. Jak to było z poprzednimi modelami ten też trafi na razie na półkę oczekując na wenę do malowania.
  5. Świetnie wygląda, idealny balans doróbek detali by uatrakcyjnić i poprawić to co dał trumpek. Genialne malowanie.
  6. hehe dzięki. Mam tylko nadzieję, że nie odbiło się to na Twoich relacjach z osobami, które mimowolnie były świadkami orzeszkowania
  7. Panowie dzięki wielkie. Ja już chyba wcześniej gdzieś pisałem, że ostatnio mi za bardzo nie chce się rozkładać malowania, więc podobnie jak kilka wcześniejszych maszyn ten też trafi na półkę niepomalowany... mam fajne zdjęcia referencyjne pod malowanie, ale.. no cóż... dzięki Wam mam też dodatkową wymówkę Si, sreberko od fajek. Sam nie palę, ale próbowałem wyhaczyć od kogoś sreberko ostatnio i to też już jest raczej towar deficytowy bo jakieś bibułki zamiast tego dają... ale to już niech palacze się dokładnie wypowiedzą czy jeszcze jakieś fajki dalej mają sreberka no czasy takie, że to w sumie mogło być prawdą. Na szczęście póki co, ze tak to eufemistycznie ujmę, życie stało się bardziej intensywne co do samych błotników to gnę je tym co mam pod ręką jak sklejam, czyli różnej grubości uchwyty od skalpela jak mam uzyskać większy promień albo pilniki iglaki okrągłe dla mniejszych. Doginam do skutku starając się nie załamać nienaturalnie blaszek...
  8. Dawno nic nie wrzucałem, ale tempo niestety jeszcze spadło. Mimo to coś tam uskrobałem przez te kilka miesięcy. Może nawet uda się do końca roku go złożyć Wieża prawie skończona jeszcze tylko kilka detali...
  9. Zdjęcia, które wrzuciłeś przedstawiają 2 różne wersje. Drugie zdjęcie to jest tak jak piszesz T-80RWD i właśnie to jest dokładnie ta wersja, którą teraz buduję. W nomenklaturze sowieckiej ten czołg miał oznaczenie T-80BVD i de facto był to T-80BV z silnikiem diesla. Jego produkcja była tylko w zakładach w Charkowie. Pozostałe zdjęcia to wczesna wersja T-80UD z Kontaktem-1. Zasadnicza róźnica pomiędzy T-80BVD(RVD) i T-80UD to zupełnie inna konstrukcja wieży a przez to i inny jej kształt oraz ułożenie kostek na niej. Na marginesie wersję wczesną T-80UD, która tu jest na zdjęciach już zbudowałem wcześniej, ale niestety nadal czeka na kolor...
  10. A teraz czas na snorkel. Ta element we wszystkich zestawach Trumpetera ma zakryte mechanizmy mocujące snorkel do czołgu. W ramach dalszego rozwoju myśli modelarskiej zdecydowałem się sam to wyskrobać . Na szczęście miałem trochę zdjęć referencyjnych. Poniżej efekt zabawy i referencja.
  11. no na takiego 12.7mm peacemakera to raczej trzeba mieć jakieś pozwolenie
  12. Mały update, tylko wieżyczka dowódcy. Kolejny mikroetap skończony.
  13. paradoksalnie jak ktoś jeszcze mówi- nie wyglądają źle niepomalowane- co jest oczywiście bardzo miłe to jeszcze jeszcze bardziej się usprawiedliwiam, że ich nie maluję
  14. Dzięki za wsparcie a tak na marginesie to już piąty model leci a 4 w kolejce już od jakiegoś czasu smutno czekają na malowanie. Wcale weny na to malowanie nie mogę znaleźć. Jak tylko pomyślę o tym ile razy trzeba będzie znów myć i czyścić aero, mieszać farbę i smrodzić to mi się odechciewa.... może jak przyjdzie wiosna i przynajmniej okno sobie otworzę to może....
  15. No i znów trochę porobiłem. Poprawiłem fakturę wieży trochę ją przeszlifowałem i dodałem detal powierzchni- wygląda trochę jakby była ciosana siekierą mam nadzieję, że to widać na pierwszym zdjęciu. Pozamieniałem śruby. Zmontowałem stelaż pod mocowanie K1 na wieży. Dorzuciłem celownik nocny TKN-3M (standardowo w zestawie Trumpka jest zamknięty), trzeba było trochę pomęczyć się z referencją, ale jak już porównałem stwierdziłem, że wszystkie wersje TKNów, przynajmniej na zewnątrz (czyli szkiełka), wyglądają prawie tak samo. Musiałem też od razu wrzucić wyrzutnie granatów dymnych. No i całą druciarnię do granatów też przy okazji. Poprawiłem osłonę karabinu sprzężonego 7,62mm. Powoli do przodu, teraz chyba wezmę się za wieżyczkę dowódcy. I to chyba na tyle w tym wejściu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.