Moje wypociny. Modelik przyjemny, mało elementów, robiłem go typowo relaksacyjnie. Pierwszy raz zastosowałem suchy pędzel. Największą wadą modelu jest siatka-nie pasuje idealnie i pod wpływem ognia z kuchenki skurczyła mi się(SIC!) na tyle, że szpachlowałem ją wikolem. No i kalki wyglądają jak foliówka, ale już niedługo zakupę sobie odpowiednie specyfiki. No to zapraszam do komentowania! (Chciałem też bardzo podziękować osobom pomagającym mi przy budowie-wielkie dzięki!)
PS. Życzę wszystkim modelwork`owcom wesołych świąt, smacznego jajka, mokrego dyngusa, ładnej choinki, bogatego mikołaja itp.(PS2-to miał być tygrys, ale trudno)