Jump to content

Kamil K.

Members
  • Content Count

    1,591
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Kamil K. last won the day on October 8

Kamil K. had the most liked content!

Community Reputation

78 Excellent

Personal Information

  • Location
    Kielce

Recent Profile Visitors

392 profile views
  1. Wstępnie podmalowałem sobie detale - głownie majdan na wieży, poza tym klosze lamp, peryskopy i takie tam pierdółki. W wypadku bambetli pierwszy raz zdecydowałem się na malowanie akrylami, bez użycia farb olejnych. Dopiero się tego uczę, ale muszę przyznać, że jest potencjał, tylko muszę to wszystko lepiej wyczuć...
  2. Ciąg dalszy wątku, nazwijmy go, historycznego. Nie czekając czy pan Robert Fleming jeszcze znajdzie chwilę, żeby podesłać mi jakieś ciekawe kwity, sam postanowiłem wykorzystać to, co od niego dostałem. Zdjęcie wklejone kilka postów wyżej skojarzyło mi się z fotką, którą gdzieś kiedyś znalazłem i zapisałem na dysku w folderze z Hellcatem, chociaż w sumie nic konkretnego na niej nie ma... ... i teraz patrząc na zdjęcie od p. Roberta i to tutaj myślę, że to jedno i to samo miejsce. Teraz musiałem tylko znaleźć stronkę, z której pochodzi zdjęcie i ustalić, co to za lokalizacja. Udało mi się dotrzeć do raportów ICTY czyli Międzynarodowego Trybunału Karnego dla Byłej Jugosławii, z których wynikało, że miejsce to nazywało się Buk Bijela. Dzisiaj nie jest opisane na żadnych mapach, ale na podstawie opisów z raportów doszedłem do wniosku, że to musi być to miejsce - ok. 10km na południe od miasta Foca: Baraki te i motel powstały dla pracowników, którzy mieli na Drinie budować zaporę wodną. W 1992 zakwaterowano tam serbskich żołnierzy, którzy rozpoczęli czystki etniczne w Focy i okolicy. Kobiety z tego rejonu trafiły między innymi do Buk Bijela na masowe gwałty. To miejsce, jak i kilka innych lokalizacji wokół Focy i w samym mieście spokojnie można nazwać obozami gwałtu. Straszne rzeczy ogólnie, jak kogoś bardziej to interesuje, to odsyłam tutaj: https://en.wikipedia.org/wiki/Foča_ethnic_cleansing https://www.icty.org/en/search-results?as_q=Buk+Bijela A że sprawy w tym rejonie są cały czas nie do końca rozwiązane to powiem, że ostatni akt oskarżenia w sprawie gwałtów na bośniackich kobietach trafił przed sąd raptem dwa tygodnie temu. Sprawa jest w toku. Innymi słowy, mamy w tym momencie bardzo dokładnie zlokalizowane wszystkie miejsca, w których powstały znane mi zdjęcia tego M18. Ułożyła się z tego naprawdę ciekawa historia, chyba najciekawsza i najbardziej rozbudowana spośród trzech bałkańskich pojazdów, które do tej pory budowałem. Pozdrowienia!
  3. Chcę odtworzyć scenkę ze zrzutów ekranu z pierwszego posta - okop, porzucony wóz, topniejący śnieg, etc. Nie wiem oczywiście ile z tego uda mi się zrobić i na ile umiejętności pozwolą, ale tak czy siak muszę się przyjrzeć czy tam Hellcat jest z grubsza równo w poziomie, czy można go ustawić np. lekko pod górkę/w dół. Zacieki starych syfów owszem, mogą się nie dodawać z pozycją wozu na podstawce, ale gdybym chciał zrobić np. zacieki wody z aktualnie topniejącego śniegu i spływającego z nim błota, to już jednak wypadałoby to robić tak, żeby pokrywały się z pozycją pojazdu względem gruntu na samej podstawce. 😉
  4. Cześć, M18 dostał oznaczenia. Numery z arkusika od M-60PB Triglav Model - super kaleczki, ładnie siadły i jeden arkusz starczy na pół Jugosławiańskiej Armii Ludowej. Żółty krzyż serbski pierwotnie chciałem wykorzystać z arkusza Star Decals. Niestety, trzeci już raz - o ile ta firma robi fajny research i daje ciekawe kalki i opcje malowania, to filmy z tych kalek są po prostu pancerne i grube diabli. Nie rusza ich Set i Sol, nie rusza ich nawet Nitro, ba, szlifowanie ich też często mija się z celem. Dlatego namalowałem go sam. W następnej kolejności nadejdzie czas na filtry psiukane z aerka, malunek detali i można będzie zaczynać właściwy weathering. Ale gdzieś po drodze muszę się na 100% określić z podstawką, żeby np. nie ustawić modelu pod skosem, ale z zaciekami wymalowanymi idealnie pionowo. Pozdrowienia!
  5. Dzięki, jak coś wybierzesz to uderzaj na PW - może się coś ciekawego znajdzie u mnie na temat danego wozu.
  6. Na dobry początek - póki się jakaś dobra dusza z okolicy nie znajdzie - możesz napisać jakie ustawienia testowałeś - farba, jej gęstość i ciśnienie. Niegłupio by było zobaczyć też na fotce efekty Twoich prac, wtedy łatwiej doradzić.
  7. No stał, stał, podejrzewam, że wcześniej niż w okolicach 2000 roku nie trafił do Anglii. Jak sobie pomyślę też ile ten człowiek może mieć niepublikowanych fotek jugolskiego sprzętu, który sprowadzał z jednostek na terenie Bośni... kto wie, może i jakieś fotki ZSU-57-2 albo T-55A, które budowałem by się tam trafiły. Jego archiwum to musi być prawdziwa kopalnia inspiracji.
  8. Ja osobiście bym go zrobił bez osłon bocznych, w steranym kamo trójkolorowym, ew. z improwizowanymi siatkami na burtach i podstawce z tytułem "Przedmieścia Kaliningradu/Przesmyk Suwalski/Przedmieścia Warszawy 202..." do wyboru zależnie czy podejść do tematu optymistycznie czy pesymistycznie. Malowanki typu wystawowego czy futurystycznego zupełnie mnie nie pociągają. Ale zasiadam i podglądam. 😉
  9. Cześć, Dzisiejszy post to kontynuacja śledztwa nt. losów tego Hellcata. Jakiś czas temu napisałem, że podejrzewam, że ten Hellcat został sprzedany na Zachód. Na zdjęciach powojennych, zardzewiały M18 stoi w towarzystwie ewidentnie zachodnioeuropejskich konstrukcji. W ten sposób dotarłem do człowieka, który zajmował się sprowadzaniem sprzętu z terenu Bałkanów do USA i Zachodniej Europy. Grzecznie spytałem, czy przypadkiem nie kojarzy tego konkretnego wozu. Po ponad miesiącu dostałem odpowiedź na maila. Nie kojarzył. ... ale po pół godzinie dopisał, że się pomylił i to on sprowadził tego Hellcata do Wielkiej Brytanii! W ciągu najbliższych dni lub tygodni powinienem dostać od niego dokładniejsze info, kiedy i skąd został sprowadzony dokładnie i dokąd trafił. Niestety pan wszystko ma na papierze i/lub na płytach CD, a tych nie sposób uruchomić na dzisiejszych komputerach. Dzisiaj dostałem tą jedną fotkę, którą cudem znalazł na komputerze i pozwolił mi upublicznić. Prawdopodobnie zostało zrobione na południe od miasta Nevesinje w bazie wojskowej leżącej nieopodal drogi R435. Co mnie osobiście najbardziej zaskoczyło to fakt, że tamtejsze Hellcaty miały dokładnie tak samo zaprojektowane opancerzenie stanowiska KM i nie była to jednorazowa modyfikacja. Wyjaśniło się też, że zdjęcia powojenne, które nakierowały mnie na poszukiwania u zachodnioeuropejskich importerów powstały pod pawilonem muzeum w Duxford w Anglii. Cóż mam nadzieję, że pan Robert znajdzie chwilę czasu, żeby przewertować swoje archiwa i uraczy nas kolejnymi fotkami i faktami nt. wozu. Pozdrowienia!
  10. Dzięki. Widzę, że publika jest bardziej przekonana do tej metody ode mnie. No nic, zobaczymy, co z tego wyjdzie dalej.
  11. Przy okazji weekendu udało się przysiąść na parę wieczorów przy Hellcatcie. Na początek model pokryłem mieszanką kolorów, dla których bazę stanowiły XF-71 cockipt green i XF-21 Sky. Mieszane z białym, szarym, żółciami/kremami dały efekt jak na poniższych zdjęciach. Kilka miejsc, które będą szczególnie brudne i/lub na zdjęciach widać że są bardzo ciemne potraktowałem mieszanką brązów. Ostatnio w oko wpadły mi poradniki Martina Kovaca na yt i bardzo spodobała mi się technika, którą on nazywa distressing. W skrócie mówiąc, z pomocą lakieru do włosów możemy spróbować wykreować przebarwienia farby bazowej, mocno odcinające się tony/podmalowania innym kolorem, itd., itp. Nie jest to stricte robienie odprysków, a raczej nadawanie bazowym kolorom dodatkowej tekstury, która powinna fajnie wszystko nam zróżnicować, szczególnie jak weathering wjedzie cały na biało. Postanowiłem spróbować. Na farbę bazową położyłem grubą warstwę lakieru do włosów. Tym razem nie zabezpieczałem bazy jakimkolwiek lakierem. Następnie, bardzo losowo popsikałem model XF-21 Sky wymieszanej z bielą/szarością/niebieskim/ i kolorkiem yellow green. Pozostało chwycić pędzel w dłoń i zmyć znaczną część z tak powstałych maziajów. Pierwszy raz wykorzystywałem lakier do włosów w takim kierunku, więc nie ma mowy o jakimś wyczuciu - przebarwień zostawiłem stosunkowo mało, bo nie mam pewności jak to wyjdzie ostatecznie. Ale mam nadzieję, że po filtrach i całej reszcie mazanek brzydzących wszystko fajnie się zgra dając zróżnicowaną i ciekawą powierzchnię. 😉 Pozdrowienia! PS Wybaczcie drobne wahania w balansie bieli, uczę się nowych warunków oświetleniowych, a pstrykadło dalej to samo, z poprzedniej dekady... 😉
  12. Szeroko pojęte Bałkany też się kłaniają bo i tam sporo naszych T-55 trafiło. Jakbym poczekał rok, to swojego Eliasza/św. Mikołaja mógłbym mieć bez przeróbek...
  13. Gratuluję samozaparcia jak i efektów - jest super. EWENTUALNIE (podkreślam, bo nie wiem jaki jest plastik w tym modelu) - możesz troszkę podgrzać właz suszarką i delikatnie odgiąć ten oberwany bok... jeszcze bardziej w bok. W oryginale on nie odstaje aż tak mocno, ale pomniejszenie 48x sprawia, że chyba dla dobrego efektu można tu lekko przesadzić.
  14. Też jestem bardzo na TAK! Cienie dość mocne, ale w moim odczuciu nie przerysowane komiksowo - zapewne na żywo są jeszcze subtelniejsze, niż w ostrym świetle. Sam próbuję się coraz więcej bawić z akrylami, ale wciąż nie mam do tego ręki. 😉
  15. Cześć, W weekend miałem trochę czasu, żeby model rozebrać, umyć, wysuszyć, zabezpieczyć, co ma być zabezpieczone i pomalować podkładem. Użyłem szarego podkładu Ammo, One Shot. Fajnie się z nim pracuje - na moje pancerne potrzeby jest okej. Tym razem podjąłem decyzję, że ograniczę metodę na lakier do włosów przy malowaniu. Po pierwsze, bo mi się zwyczajnie nudzi i chcę spróbować czegoś innego po kilku latach, po drugie, bo prawdziwy pojazd najprawdopodobniej w 1992 roku, a więc kilka miesięcy po rozpoczęciu wojny raczej nie był aż tak mocno zdezelowany. Na zdjęciach oryginału widać za to mnóstwo brudu, suchego, mokrego, przebarwień i tego typu przenikających się efektów. I w tym kierunku spróbuję pójść. Model został więc potraktowany czymś a'la preshading. Z jednej strony chciałem mieć po prostu 100% pewności, że wszelkie zakamarki będą pokryte farbą, z drugiej to chciałem sobie stworzyć jakąś bazę pod malowanie i przyszłe zabrudzenia i przebarwienia. Na kilku screenshotach fajnie widać, że płaskie powierzchnie są najmocniej uwalone i to chciałem zasygnalizować. Czy uda mi się ten efekt wyciągnąć po malowaniu, a nie totalnie go zamalować? Zobaczymy, ale kto nie próbuje, ten się nie uczy. Pozdrowienia!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.