Jump to content

Kamil K.

Members
  • Content Count

    1,809
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

Kamil K. last won the day on February 11

Kamil K. had the most liked content!

Community Reputation

346 Excellent

Personal Information

  • Location
    Kielce

Recent Profile Visitors

1,243 profile views
  1. To to ja rozumiem i wiem, zastanawiam się po prostu jak ta zasada konkretnie ma zastosowanie do tego wozu. To znaczy - co tak właściwie widać na tych pikselowatych zrzutach ekranu i jak to zinterpretować.
  2. Zrobiłbym takiego, gdyby tylko ktoś produkował tą trzylufową Zastavę - na dłubanie jej od podstaw się nie zdecydowałem.
  3. Cześć, Z ambitnego planu, żeby dzisiaj położyć podkład na modelu wyszło tylko zapsikanie surfacerem wszystkich bambetli... No, ale żeby nie było, że niewiele się dzieje, to tak po prawdzie wciąż nie wiem jak pomalować gumowe i stalowe "opancerzenie". Patrzę na te zrzuty ekranu i nie wiem... Kolor gumy? Zielone przetarte do koloru gumy na gumowych i do stali/lekkiej rdzy na stalowych płytach? A może mix? Chętnie posłucham Waszych podpowiedzi, może potem łatwiej mi będzie się zdecydować. Na tę chwilę jestem gdzieś po środku... czyli
  4. Czy ktoś z Was używał gotowych, ew. Robił siatki maskujące na modelach? Może ktoś polecić jakieś konkretne produkty lub ew. Tutoriale? Widziałem, że AFV Club i bodajże AK ma w ofercie produkty we wzorze, który potencjalnie by mnie interesował, ale nie wiem ile to warte. Ktoś coś?
  5. Dzięki. Te bambetle to jedyne, co może uratować ten model. Parę baniaków i butelek jest, niech ich zawartość do dowolnej interpretacji oglądających.
  6. Cześć, Koniec, dosyć, finito. Dodałem ostatnie brakujące detale w stylu lusterek czy haczyków na linkę od plandeki i mogłem przeprowadzić mój ulubiony etap przy budowie - złożenie wszystkiego na sucho do kupy i zwizualizowanie sobie co gdzie i jak. Jak już wcześniej wspominałem, na pacę planuję stworzyć spory pierdolnik, stąd elementów cała masa. Na koniec dorzucę pewnie jeszcze jakieś narzędzia i plandekę/pałatkę w jugolski wzorek kamuflażu, którą przykryję mały fragment paki z tekturowymi pudełkami. No i górkę łusek od browninga.
  7. Te z kolei wyglądają mi żywcem jak niemieckie kanistry i gdybym miał coś wybrać to wziąłbym w/w np. z Tamki i zaszpachlował jedynie niemieckie napisy. Z "kształtu i kroju" - wypisz wymaluj.
  8. Zdjęcie jest mega małe, ale ja nie mogę się oprzeć wrażeniu, że te dwie rzeczy to... zbiorniki zdjęte z błotników T-64, szczególnie to coś u góry wygląda jak ostatni moduł z prawego błotnika (Ostatnia fotka z Twojego poprzedniego posta z modelem), z kolei to co niżej wygląda jak któryś z dłuższych zasobników/zbiorników. Prostsza sprawa z termosem, bo ja bym go zrobił z dwóch kawałków grubych prętów polistyrenowych i dodał drucik jako uchwyt. Zestawów z gotowymi tego typu bambetlami niestety nie kojarzę.
  9. Cześć, To by było chyba na tyle jeśli chodzi o przymiarki i proporcje. Po ulepieniu plandeki okazało się, że jednak trzeba podwyższyć nieco uchwyt na Browninga, żeby chłopaki nie strzelali sobie po dachu, ale na szczęście reszta elementów(chyba) pasuje. Robimy przymiarkę bambetli, ostatnie szlify i zaczynam malowanie. [ Pozdrowienia!
  10. Oczekiwania są spore i właśnie o to mi chodzi. Ten model straszliwie mnie wymordował i choć, jak już się rzekło, jest lepszy od OT M-60, to jakoś chyba mi brakuje serca do pracy, albo zrobiłem się wybredniejszy, bo... nie pokazałbym tego modelu zrobionego "prosto z pudła". Wszystko pasuje lepiej do siebie, ale jakość detali jest taka, że naprawdę najlepiej to schować za gumą i płytami. Teraz chodzi o to, żeby te miejsca, których nie da się schować nie biły po oczach topornością, bo nie mam ochoty teraz przerabiać wszystkiego i dłubać od podstaw.
  11. Dzięki, To dwie warstwy masy Tamiya, robione wg. przepisu Pawła Leszczyńskiego, tutorial jest na scalefun: https://scalefun.com/forum/viewtopic.php?f=6&t=2104
  12. Ufff... Tanksformersem nie będę, ale plandeka gotowa. No prawie, wymaga jeszcze w kilku miejscach delikatnego szlifu. Model wymordował mnie tak bardzo, że nawet nie chciało mi się robić zdjęć na bieżąco, zresztą z takiej roboty nawet nie ma co pokazywać - brud, syf, kiła i mogiła. I powtórka. Szoferka wymalowana, zamknięta na głucho, bo i tak nic tam nie będzie widać. A żeby odwrócić uwagę od toporności tego elementu, to w środku jest coca-cola i mapka. Po zamknięciu szoferki dorobiłem trochę detali na zewnątrz, brakuje jeszcze lusterek. Jak widać z zewnątr
  13. A, wybacz, to po prostu efekt losowego psikania aerografem kolejnych odcieni rdzawych kolorków, na razie nic więcej tu się nie działo.
  14. Jeśli pytasz o oryginalny pojazd to raczej trzeba by skierować to pytanie do Albańczyków. Sądzę, że to po prostu efekt kilku/nastu lat pod chmurką.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.