Jump to content

patrykw

Members
  • Content Count

    15
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Neutral

Personal Information

  • Location
    Lublin
  • Occupation
    naukowiec, historyk

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dzięki wielkie, słuszna myśl co do tego okładania folią w kartonie. Choć mam nadzieję, że jednak ktoś może ma jakieś własne doświadczenie co się dzieje z modelem jak się go w garażu dłużej potrzyma.
  2. Cześć, Mam taki dylemat, że ze względu na brak miejsca w domu chciałbym przenieść trochę zbudowanych modeli do budynku gospodarczego, który mam plan wybudować. I chciałem zapytać o doświadczenia w przechowywaniu modeli w garażach lub innych tego typu miejscach. Czy ktoś trzymał sklejone modele w takim miejscu przez dłuższy czas i nic się nie stało? Jak w naszej strefie klimatycznej zbudowany model, a konkretnie sam plastik, żywice, chemia, nałożone kalki, poklejone i polutowane blaszki mogą znosić skoki temperatury i różnice w wilgotności powietrza? Szukałem i tu i gdzie indzi
  3. No tak, widziałem że jest goła wersja, ciekawił mnie tylko ten kamuflaż. Wcześniej byłem jakoś przekonany, że w Jugosławii wszyscy walczyli sprzętem malowanym na zielono albo w jakieś zieono-brązowe wzorki.
  4. Proszę bardzo, to jest fotka z angielskiego wpisu z wikipedii. Z takim wyglądem mógłby spokojnie jechać na paradę miłości zamiast jechać tłuc Serbów.
  5. Kamil, Przyłączyłem się do oglądania warsztatu. Bardzo fajny i egzotyczny temat i super przedstawienie z tą wojną w Jugosławii i wyśledzonym konkretnym transporterem. Może te gąsiennice od 38t mają związek z tym, że to cudo techniki grało w filmach niemieckie czołgi? Może w tym przypadku życie po prostu naśladuje sztukę. No a cała ta myśl techniczna i samego transportera i modelu jakoś tam oddaje socjalizm. A z podejściem do budowy, dorabianiem kół od PT 76 i luf od T-34 to świetnie byś się odnalazł jako mechanik albo zaopatrzeniowiec w socjalistycznej fabryce A co będzie z
  6. Dzięki za wrzucenie tych pudełek z Matchboxami. Łezka mi się w oku zakręciła bo ten Tempest to był mój pierwszy zachodni model kupiony w CSH w Kraśniku w okolicach 1988, gdzie nagle pojawiło się kilka modeli Matchoboxa i poszło na niego moje kieszonkowe za ileś miesięcy bo kosztował może z 10 razy więcej niż rzeczy z ZTS. I z tym modelem miałem podobną historię jak to co pisał o Ugandzie jmx62. Ten Tempest miał malowanie RAF i indyjskie i w głowę zachodziłem skąd angielski samolot mógł się wziąć w Indiach pod koniec lat 40. Miałem wtedy 10 lat i moja wiedza o imperium brytyjskim była raczej
  7. Kurde, no przypomniałeś mi te kalkomanie z Ugandy, zostają w głowie człowiekowi gdzieś na dnie takie rzeczy. Samego modelu nie pamiętam choć go na pewno sklejałem ale potwierdzam, że on był w różnych CSH, w których bywałem. I do tego moim zdaniem ma śliczny boxart z zachodzącym słońcem.
  8. I to potwierdza znaną tezę, że modelarstwo kształtuje charakter Dzięki za przypomnienie, tego imienia to już nie pamiętałem.
  9. Bardzo fajna historia Za moich czasów (coś koło 1995-7) to ja w Krzysiu pamiętam, że za ladą był taki młody gość i faktycznie tam często jak się zachodziło to ktoś stał i dyskutował. I tam pierwszy raz w życiu na własne oczy widziałem zestaw elementów fototrawionych, wtedy to był dla mnie kosmos. A ta dyscyplinarka była za to że przez ten miesiąc siedziałeś po nocach i kleiłeś i rano w robocie wyglądałeś jakbyś ciężko pił?
  10. Ech, to były czasy Ten sklep Krzyś był w którymś miejscu na Narutowicza obok teatru. Sklep na Głębokiej pamiętam jakoś mgliście, może z raz tam byłem. Potem w latach 90. to albo do Krzysia chodziłem albo do Majsterklepki. A jeszcze pamiętam, że tak w okolicach 1989 roku w kilku sklepach z zabawkami pojawił się wysyp modeli, na Lubartowskiej był taki sklep gdzie nagle pojawiło się mnóstwo modeli Matchboxa a w pedecie na górze i w takim sklepie na Królweskiej były modele ESCI i dla mnie to był jakiś wyznacznik tego, że się pojawił kapitalizm z tymi wszystkimi kolorowymi boxartami.
  11. Jestem ten sam rocznik no i u mnie było generalnie tak samo, też coś zacząłem malować w okolicach 6-7 klasy. I też jestem z Lublina. Ale to też była chyba kwestia dostępności farb w ogóle. No bo modele były ale nie bardzo można było kupić jakieś farby, żeby móc zacząć coś samemu eksperymentować. Etap eksperymentów z plakatówkami skończył się jak w składnicy harcerskiej kupiłem taki zestaw farb emaliowych w kolorach podstawowych i coś zacząłem dłubać. A potem chyba w 1989 roku odkryłem bodajże pierwszy w Lublinie sklep modelarski przy ul. Czystej, gdzie można było kupić Humbrole i Testorsy no
  12. A ja sobie jeszcze przypomniałem o jednej ciekawostce, tym razem to już trochę znalezionej z okazji pracy zawodowej. Fragment przewodnika giełdowego po bazarze na Skrze z 1989 i relacja tzw. "turysty handlowego" o tym, co najbardziej opłaca się przywieźć z Czechosłowacji
  13. Dzięki za wyjaśnienie z tymi gwiazdami, żebym ja sam wpadł na taki pomysł jak miałem z 11 lat
  14. I jeszcze do listy Tygrysów dorzucam mój absolutnie ulubiony tomik. Z nim wiąże się taka historia, że moja ciotka miała męża, który był alkoholikiem i którego w końcu pogoniła z domu, ale po nim została cała półka tygrysów i udało mi się dostać go dostać w drodze prezentu, co było ogromną frajdą bo tego nigdzie nie mogłem dostać na bazarach u handlarzy.
  15. Hej, Od dawna śledzę forum, ale do tej pory nic nie pisałem i dopiero ten wątek mnie skusił, żeby się zarejestrować i coś wypłodzić. Jestem rocznik 1978 i te wszystkie historie to są dokładnie moje czasy i moje przygody. Dzięki wielkie dla wszystkich za dzielenie się swoimi barwnymi opowieściami. Pewnie dalej coś więcej dopiszę a na razie kilka luźnych przemyśleń: - Potwierdzam, modele Patiomkina i Aurory składały się idealnie, to zrobiło na mnie ogromne wrażenie po doświadczeniach z polskimi modelami samolotów z ZTS Plastyk. - Moją biblią była "Budowa plasykowych modeli
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.