-
Liczba zawartości
146 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
67 ExcellentO Chilar
- Urodziny 16 Maja
Informacje
-
Skąd
Koszalin
-
Zainteresowania
modelarstwo redukcyjne, fantastyka (książki, komiks, czasopisma, kino), gry komputerowe (rpg, strategia), mój syn ur. w 2009r.
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
Chilar odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Czy może wiecie Koledzy czy to górne kółko podtrzymujące gąsienice w takim wózku z M3 i pierwszych Shermanów było obłożone bandażem czy goły metal. Nigdzie nie mogę tego się dowiedzieć mimo że mam nawet książkę. Ale może ktoś był w jakimś muzeum i zwrócił uwagę. A może były warianty z bandażem i bez bandaża? Powidzcie mi może lepiej czy malować na gumowo czy w kolorze pancerza. -
Kończ waść , wstydu oszczędź!
-
Problemem dla mnie okazała się mieszanka stylów; trzeba było coś umieć z malowania figurek - ramy okien, coś z samochodziarstwa - powierzchnia i kalkomanie; coś z pancerki - kurzenie , zacieki. Model typowo do kolekcji w gablotkę; nie stosować zoomu przy oglądaniu zdjęć proszę
-
Nie ma to nic wspólnego z inżynierią kolejową. Sprawdziłem z ciekawości w internecie jak wygląda nasyp kolejowy. Ja trochę dla spróbowania jak tworzą krajobraz koledzy od makiet kolejowych. Mi wyszło tak.
-
Pomalowałem tor tym co miałem. Podkład Mr.Hobby, baza to mieszanka farb Vallejo wood, medium brown i nawet dark track Miga dolałem, nie zważyło się. Na to lakier do włosów. Potem ciemniejsza mieszanka i zdrapałem twardym pędzlem z wodą. Okleiłem taśmą i szynę prysnąłem dark iron a na sam wierzch szyny stainless steel metallizer MM do wypolerowania. Jeszcze popruszę na koniec rudym pigmentem. Intuicyjnie przygotowałem składniki na podstawkę. Nigdy jeszcze nie zrobiłem podstawki pod model. Żwirek mam od dawna z wyprzedaży; wtedy pracowałem nad figurkami do gry bitewnej https://www.mojehobby.pl/gallery/Neuroshima-001-26728128.html. Jak ktoś z Was widział lub robił taką prostą postawkę proszę o wskazówki. Ja coś tam na YT spróbuję poszukać.
-
Nie wiem czy dobrze zrobiłem, ale chciałem pokryć czymś takim lokomotywę jak wielokrotnie zaobserwowałem a nawet dotknąłem. Trochę się w życiu pociągami najeździłem i czy to poczciwy kibel EZT 57 czy wagony pokryte zawsze były takim właśnie rudym, rdzawym pyłem. Nie wiem skąd to się mogło brać. Może ktoś z Was to zauważył.
-
Pomalowałem ramki okien. Ładniej się nie dało. Tzn. ja nie umiem lepiej. Kolejny raz wlałem w okna maskol i polakierowałem na połysk żeby wash spływał. Szczerze to próbuje dzięki brudzeniu ukryć trochę niedoskonałości. Eksperymentuje. Patrze na zdjęcia orginalnych lokomotyw z sieci. Olejna farba więc mogę pozmywać jak nie wyjdzie. Chciałbym uzyskać m.in. efekt ciemnych pionowych zacieków. Np. od deszczu który pada na brudną powierzchnię. Jak coś ktoś widział na żywo albo jakikolwiek pomysł na ślady użytowania lokomotywy chętnie skorzystam.
-
Kurka no... jak pokazałeś to zdjęcie w temacie o hałbicy samobieżnej Goździk to w pierwszej chwili myślałem że pokazujesz zdjęcie prawdziwego kawałka pola z kapliczką odn. obserwacji przyrody albo aluzja żeby z pomocą Matki Boskiej nie poddawać się i doskonalić swój warsztat modelarski. To błekitne niebo mnie chyba zmyliło. Naprawdę kunsztowne wykonanie. Realizm w każdym calu.
-
Przykleiłem kalki. Straszne to było. Horror. Stare kalki revellowskie na takie załamania i wypustki. Strong tamiyi pomógł. Miałem też płyn pod kalki Wamodu i raz go na próbę użyłem, myśląc że jak pod kalki to wspomoże Markfit tamijowski. Okazało się że ci partacze z Wamodu wlali do środka zmywacz do akryli. Zniszczyłem powierzchnie w 2 miejscach. Dopiero po fakcie sprawdziłem opinię na forum jednego ze sklepów. Nawet porównałem zapach i rzeczywiście. Dlatego nie wszędzie wyszło jak bym chciał. W nomenklaturze filatelistów - są kancery. Następne będzie malowanie ramek okien. Chcę na końcu go dość mocno ubrudzić, żeby nie przypominał lokomotywy z zestawu Piko lub Roco. Też lubię tamte klimaty, jednak chcę odróżnić wrażenia wzrokowe. Do następnego razu.
-
"W drodze na pomnik"- ISU-122S-Malbork marzec 1965 roku.
Chilar odpowiedział robertmodelarz → na temat → [M]Galerie
Staranny model, dość czysty, może przygotowany na przegląd wojska. Jakieś plamy oleju przy korkach do zbiorników i z tyłu przy silniku bym chyba dodał. No...chyba że to pomik, bo napisałeś że dojechał (albo to znaczy że autor modelu dojechał do końca budowy); wtedy to więcej piachu nawianego w zakamarki, nawet mech od str. północnej i suche liście. Ale nie są to żadne wady, że nie ma tych rzeczy. Taka interpretacja jak wykonałeś też jest możliwa. -
Dach prysnąłem na srebrno. Potem żółtą powierzchnię sidoluxem. Kolejny etap to kalkomanie. Do następnego wejścia.
-
Koniec kolejnego etapu. Taśma elastyczna maskująca była naklejona. Dolna część pryśnięta burnt iron tamiyi (inaczej jak w instrukcji revella, ale taki kolor pasuje do zdjęć oryginału z sieci) Po zdjęciu taśmy wygląda tak. Następny etap - malowanie dachu.
-
Pomalowałem żółtym. Do żółtego trzeba mieć cierpliwość. Prawie wogóle nie kryje. Nawet po kilku warstwach miejscami jest transprentny. Ale już dałem spokój. Też nie chcę by powierzchnia była zupełnie idealna i bezcieniowa, żeby model nie upodobnił się do chińskiej zabawki. Mam pewne obawy jak to dalej pójdzie. Kolejny etap to taśma maskująca i malowanie dolnej partii lokomotywy. Jestem dobrej myśli.
-
Złożyłem całą bryłę. Zabezpieczyłem elementy przezroczyste maską Vallejo. Nie wiem czy da radę pod podkład i farbę. ( Już nawet zapodkładowałem i prysnąłem pierwszą transparentną warstwę żółtej farby, ale zdjęcia pokażę przy następnym wejściu po kilku warstwach żółtej, ponieważ jeszcze niewyględny)
-
Połączyłem burty i czoła z podłogą i już się miałem zabierać za pryśnięcie podkładem, gdy zauważyłem że tych łączeń nie powinno być. Muszę je jakoś zlicować. Chyba wybiorę nierozcieńczony podkład Mr.Hobby z następowym szlifowaniem wysoką gradacją. Prysnąłem jedynie wózki czarnym podkładem.
