CH123
Użytkownicy-
Liczba zawartości
366 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez CH123
-
HMS Jed - fregata typu River, Starling Models 1:350
CH123 odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Warsztat
Moje gratulacje, wybacz że lekko spóźnione. Były może tam jakieś żaglowce, czy to raczej głupie pytanie. -
HMS Jed - fregata typu River, Starling Models 1:350
CH123 odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Warsztat
Przynajmniej by się jakoś ożywili. No chyba,że wyszedł jakiś nowy model i jest ożywiona dyskusja jak bardzo nie zgadza się z planami i czego brakuje -
Akcesoria też trzeba mieć. Te frezy dokupiłem bo w komplecie są znacznie mniejsze
-
Minęło trochę czasu od ostatniej aktualizacji. Gwoździowanie drugiej strony jest zrobione i trochę rzeczy na kadłubie też. Lawety dla pierwszej baterii zrobione, druga bateria w montażu. Są uproszczone, więc czekam na kilka rzeczy od SZKUTNIKA, żeby pokazać Wam te bardziej dopracowane na widoczny pokład Aktualnie na warsztacie są wspomniane przez Lesia okapy. Jak już wszystko będzie poskładane do razem wejdą ładne fotki, póki co relacja z robienia ww okapników. Do następnego
-
Bardziej wiarygodnego źródła raczej mieć nie będziesz
-
Gratulacje. Nagroda zasłużona
-
Dobra to pokaż swój. Może chociaż jakaś małą galeryjka? Hę. Nie? Cokolwiek oprócz paplaniny?
-
Narobiło się tych żagielków. Fajna robota
-
Powoli i systematycznie i jakoś robota pójdzie
-
Coś tam się powbijało przez te parę dni i widać różnicę. Warta poświęcenia trochę więcej czasu I jeszcze wspomniany wcześniej wzór z planów. Takie przyklejone taśmą maskującą ksero zaznaczam punktakiem zrobionym z zaostrzonego śrubokrętu i przewiercam dremelem jak w przypadku furt. Różnica jest taka że te druciki zabezpieczam klejem CA
-
Nie. Wzór biorę z kopii planów
-
Słońce ostatnio mocniej wyszło zza chmur i przygrzało może to od tego, jak zobaczyłem, że idzie mi całkiem sprawnie z tymi furtami to rzuciłem się na kadłub. Trudności wielkiej nie ma tylko strasznie to czasochłonne. Tu efekt kilku godzin z zeszłego tygodnia
-
Również dołączam się do gratulacji. Widać ogrom pracy i poświęconego czasu. Drewniana podstawka z oświetleniem też robią dużą różnicę na +. Może przy następnym modelu pokusisz się o warsztat, zawsze jest ciekawie oglądać cały proces tworzenia nie tylko efekt finalny.
-
To się wydaje straszne lub strasznie męczące, ale jak się to skalkuluje to już takie nie jest. Wygwoździowanie takiej wstępnie przygotowanej klapy trwa około godzinę. Klap jest 64, jeśli robić jedną albo dwie dziennie to przestaje być wyzwanie nie do pokonania. Szczególnie, że się ocknąłem i ich nie zacząłem montować gdy sobie przypomniałem jak łatwo je uszkodzić niechcącym machnięciem ręki. Dlatego idą na samiuśki koniec po skończeniu olinowania
-
Dzięki. Faktycznie widziałem je na Victory tylko nie znałem funkcji
-
No i po majówce. Coś tam się posklejało, pomalutku cały czas do przodu Na tapetę weszły furty działowe. Kwestia pomalowania wewnętrznej części i wersji wykończenia To jest opcja 1(znacznie łatwiejsza). Prawdopodobnie bez tych wewnętrznych linek Opcja 2 (druciki) Faworyt jest tylko jeden- wymagający i czasochłonny,ale jeden. Myślałem jak to zrobić żeby nie utknąć na robieniu tylko tej rzeczy i doszedłem do wniosku, że wolę robić po 1 sztuce nawet parę miesięcy niż pójść w uproszczenie. Poza tym będą montowane na sam koniec żeby się nie uszkodziły więc czasu jest od groma. Pozostaje tylko uzupełnić kadłub rurkami na nitki do furt i można przejść do kolejnego etapu. Czerwone to rurki dla lin do oczek na furtach Zielone to blokady do oczek na haki dla bloczków operujących armatą A niebieskie nie wiem co to jest, ale i tak trzeba to zrobić nawet jeśli nie będę instalować teraz furt Tutaj widać to ładnie na tej sekcji Le Fleuron Następny etap blokady Tutaj wielkiej filozofii nie ma trzeba po prostu walić młotkiem Sprawę ułatwia to że znalazłem wybijak Tamiy o średnicy 1,5mm inaczej nie byłoby tak różowo Tak więc trzeba tak około 480+ razy walić tym młotkiem i i wiercić wiertełkiem 0,5mm w blaszce miedzi 0,2mm i będą blokady Do następnego
-
Już Ci to wcześniej podesłałem w warsztacie Le Glorieux
-
Myślałem jak te zdobienia robić i kiedy. Na pewno nie teraz , przyjdzie jeszcze na nie czas. Na razie wypełnianie pokładów jest na tapecie
-
Aktualizacja na 14.04.2023r. Linia wody zrobiona, dziobnica doczekała się wymiany. W klonie udało się uzyskać znacznie głębsze wcięcia. Dorobiłem też deski chroniące przed uszkodzeniem od kotwic. Nie wiem jak to się dokładnie nazywa, ciężko je teraz przeoczyć. Trochę się namachałem żeby uzyskać ten kolor, ale warto było. W swojej naiwności myślałem, że zrobienie kilku próbek będzie reprezentatywne. Niestety rzeczywistość się trochę rozjechała z planowaniem. Tak więc pierwszą warstwę z farby akrylowej trzeba było zeszlifować do zera. Niestety(na moje szczęście) nie wszędzie się dało i tam gdzie była szpachla farba wniknęła dość głęboko- nie do ruszenia. Na to poszła warstwa z kasztanowej bejcy i ostatecznie bejca palisander. Kolorek wyszedł najbliżej tego co chciałem uzyskać. Rufa przygotowana na wstawianie okienek i drzwi I zbliżenie na nową dziobnicę. Daleko jej do ideału, ale wg mnie jest znacząco lepsza od poprzedniej Następna w kolejce do zrobienia jest artyleria i wszystko w około niej. Lawety, furty, rurki i inne rzeczy do uzupełnienia. Robienie przeze mnie luf to marzenie ściętej głowy. Tak więc zamówiłem profesjonalne gotowce od SZKUTNIKA
-
To trudno. Wliczam to w koszty
-
Jeśli dobrze zrozumiałem szot z najwyższego żagla z 1-go zdjęcia ma być napięty z lewej a luźny z prawej. I w takiej konfiguracji wydaje mi się też, że końcówka żagla powinna być bardziej napięta, bo za bardzo nachodzi na ten niższy,....... ale to tylko moje gdybanie
-
Jak postawię go dziobem w prawo to większość nie poprawnego listewkowania zmienia się w jedno małe miejsce przy dziobie a ja mam wciąż ładną strukturę desek. Nie oszukujmy się takich modeli się za często nie obraca. Wiem, że biały byłby historycznie poprawny, ale w tym konkretnym wypadku wybrałem podejście bardziej artystyczne
-
Właśnie mi szkoda. Na biało nie za bardzo bym chciał. Spróbuję uzyskać coś na brązowo a'la orzech. Kupiłem kilka Vallejo z Model Color zobaczę co da się uzyskać. A ta kredowa farba jaką ma przewagę nad zwykłymi modelarskimi akrylami?
-
Wziąłem co miałem pod ręką i się nawet nie zastanowiłem. Trudno gapowe się płaci. Trochę się nie zrozumieliśmy kadłub jest już wyszlifowany na równiuśko. Kwestia tylko jak go wykończyć
-
I tak jest właśnie zrobione na prawie wszędzie. Tylko inna metoda: klej do drewna+szlifowanie. Problem jest w tych miejscach na szaro. Tam już nie dało to rady bo ubytek był zbyt duży. A nie jestem pewny czy bejca załapie bo to szpachla od Tamiy a nie dedykowana do drewna
