Jump to content

socjo1

Members
  • Content Count

    158
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

90 Excellent

Personal Information

  • Location
    sRaszyna i Urynowa
  • Interests
    góry, woda, las i śnieg.
  • Occupation
    Żywa skamielina

Recent Profile Visitors

547 profile views
  1. Starling Models ujawnił ceny swoich nowości które mają ukazać się na dniach. Trałowce klasy Bangor w 1/350 - 60 funtów ( minus wat, jak rozumiem), HMS Glamorgan (1/700) - 65 funtów.
  2. Nie, warsztatu nie zakładam, ale pomyślałem że może po prostu Was zainteresuje ta informacja. Tych barek wiele nie zostało - zliczyć można na palcach ręki. Anglicy jak swoją odrestaurowali (a wcześniej im zatonęła, już jako okręt muzealny...) to opisują jako
  3. 1. Że niby tak. 2. Z dokumentów płockiej stoczni, gdzie pod koniec lat'50 przerobiono barkę na teatr.
  4. W najnowszej "Polityce" można znaleźć ciekawy reportaż o niepozornej barce zacumowanej w podwarszawskim porcie Rynia, na jeziorze Zegrzyńskim. W latach 60' pełniła rolę pływającego po Wiśle... teatru (czy termin objazdowy jest właściwy dla barki? ). Jednak najciekawsze jest to, że wiele lat temu była to barka desantowa LCT-2135 która brała udział w lądowaniu w Normandii! http://www.navsource.org/archives/10/18/180135.htm
  5. Jedna uwaga - jeden z kolegów na Britmodellerze podkreślał, że sa one mało kompatybilne z Northstarami - znacznie niższe i drobniejsze. A więc - "nie mieszajmy systemów walutowych" Link: https://www.britmodeller.com/forums/index.php?/topic/235083877-hms-griffin-g-class-destroyer-atlantic-models-1350/page/4/
  6. Dzięki za podpowiedzi - niektóre do wykorzystania już przy następnym modelu - działam! W kilku miejscach w sieci widziałem reję z doklejoną całą "listwą" z bloczkami (tak one są osadzone na blaszce). Nie do końca mi się to podobało, postanowiłem każdy odciąć od listwy i od spodu osobno podklejać pod reję. Dzięki temu dało zachować jej delikatność i oryginalny okrągły przekrój: Parę słów komentarza: - główny maszt z RB models (max. długość 5,5 cm, sztywny, schodzi do 0,5 mm średnicy, cena - 2 zł ) - reja: igła lekarska 0,5 (też sz
  7. 1. Trumpeter ma też bardzo głęboki, przesadzone poszycie, wygląda jak stare majty powiewające na wietrze. 2. Pewnie bym brał rzeczywiście Airfixa 3. Matchbox/Revell to rzeczywiście staruszek, ale ma całkiem ładne poszycie - zwłaszcza skrzydeł. Nawet ostatnio robiłęm go z synem, żeby miał frajdę i wyszło tak: No i fajnie się składa. Ergo - może lepiej odmuś/ do świetlicy, klubiku stare modele niż wyrzucać? Porównanie kilku modeli: http://www.hyperscale.com/2010/features/wellingtongrxiv72md_1.htm http://www.hyperscale.com/2009
  8. Było ciekawie, teraz się robi jeszcze bardziej.
  9. To może dodam swoje trzy grosze. Kupiłem sobie zaginarkę RP Toolz Piranha 135. Na razie testowana do blaszek okrętowych w skali 1/350. Bardzo dobra jakość wykonania, mocna stal, sprężynki, precyzja wykonania itd , jednak denerwują mnie jej dwie cechy: - blat z wyszczotkowanej (?) stali która mocno odbija światło. Bliki utrudniają obserwację pracy i męczą wzrok. - dość krótkie zęby. Mimo, że całe narzędzie ma całkiem sporą długość i znaczną ilość zębów, nie jest tak użyteczne, jak mogłoby być. Na przykład schody w 1/350 to zabawa na parę podejść - a wystarczyłoby zrobić ząbek kil
  10. Bloczki - a tak naprawdę oczka może znaleźć np. w ofercie L'Arsenal jako "Rigging set". Parę razy w roku (najczęściej w wakacje i okolice Nowego Roku) mają darmową wysyłkę, więc warto poczekać. Oczka robi też rodzimy Yahu jako śruby rzymskie (Turnbuckles) Natomiast te rejki masterowe są tak delikatne, że zastosowanie ww. oczków/bloczków z nimi nie wchodzi raczej w rachubę. Myślę, że będzie to wygladało karykaturalnie. Dzięki, poszukam. Chodzą mi po głowie też jakaś akupresura, akupunktura. Kompletnie nieznane mi rewiry, ale
  11. Cześć, tym razem mam do Was pytanie. Nawet nie jedno. Po pierwsze - maszty. Palowy trójnóg, długość ok. 5 - 5,5 cm. Z czego by tu najlepiej? Mam mosiężne pręciki średnicy ok. 0,5 mm, ale jakieś wiotkawe mi się wydają. Sztywniejsza jest igła lekarska, ale nie widziałem tak długiej. Myślę nad masztem od RB models który jest sztywny i ma zmienną średnicę 0,5 - 1 mm. Po drugie, pytanie podobne - reja z bloczkami i flaglinkami. Jak sama goła reja, to pewnie najbardziej filigranowo wygladałaby taka z Mastera cieniowana. Ale tu byłoby ciężko dokleić oczka jako bloczki, żeby flagli
  12. Tu akurat z kolegą Szyderczym się zgodzę. Zbyszku, kup sobie ten trałowiec jak coś skończysz. Satysfakcja podwójna, motywacja do robienia i co więcej - kończenia a nie rozgrzebywania kolejnych pudeł. Ja wciąż odwlekam zakup (bo decyzję podjąłem) trawlera Okrągłego Stołu. Jak się wykażesz cierpliwością (w starych, dobrych czasach uznawaną za jedną z cnót ), to za ok. 3-4 m-ce możemy zrobić wspólny zakup w celu podziału kosztów wysyłki. Ewentualne dalsze szczegóły do omówienia na priv A moja akurat żona to jest mocno antykonsumerska (choć nie skąpa) i nie powiem - imponuje m
  13. Starling models zapowiada dwie jednostki drugowojennych, brytyjskich trałowców klasy Bangor (długość 49 metrów). Detale ma im dorobić Czarny Kot. Mają być dostępne od przyszłego miesiąca.
  14. Tak, prezentowany przeze mnie obok w warsztacie Jed to mój drugi model okrętu. Wczesniej był Copper Cliff - zwłaszcza ten pierwszy (o czym pisze w jego galerii) był bardzo prostym modelem, musiałem dorabiać od podstaw bardzo wiele detali i rzeczywiście było to szokujace jakie to maleństwa (wiem, położyłem ze smiechu teraz wszystkich "700"-kowców). Czasem zamiast uzywać pęsty używam rożka z plasteliny biurowej albo poślinionej wykałaczki, a zamiast CA- kleju "wikolopodobnego", ewentualnie lakieru bezbarwnego.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.