Jump to content

socjo1

Members
  • Content Count

    17
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3 Neutral

Personal Information

  • Location
    sRaszyna i Urynowa
  • Interests
    góry, woda, las i śnieg.
  • Occupation
    Żywa skamielina

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Opcja 1: North Star Models (ostatnio zestaw chyba niedostępny u producenta, natomiast bardzo fajny i szczegółowy.) Opcja 2: Black Cat Models (tych wież nie mam, ale np. Oerlikony są super): https://blackcatmodels.eu/en/weapons/171-445-gun-mkxvi-on-mkxix-twin-mount-x2.html Opcja 3: w ofercie takiej firmy co się zwie Micromaster jest. Z bagatela - NjuZilandu. https://micromaster.co.nz/products/1-350-royal-navy-4-45-10-2cm-qf-mkxvi-mkxix-twin-mounts-x4 Pod Tribale mają taki secik 3x120 + 1x 102, znajdzie się też adekwatna wyrzutnia torped, w ogóle do Royal Navy dodatków moc. Przesyłka trwa raczej dłuuuugo... PS /Edit. Opcja budżetowa, speszjal prajs for Ju, maj dir frend from Bolanda (jak to do nas mawiali do czasu w np. pięknej Syrii): ładnie prosisz tajemniczego kolegę socjo1 o wieżę, a ten Ci odpala żywiczną wieżę White Ensign Models od slupa klasy Black Swan. Nie jest to mistrzostwo świata, a lufy z białego metalu to jakieś wysmarki wołające o pomstę do nieba, ale zastępujesz je czym tam chcesz, albo i nie. Kwerendę w swoich łodziach też mogie jakąś uskutecznić, choć nie wiem, czy efectus nie będzie nullus. Za zaoszczędzony walor wznosisz parokrotnie zdrowie tajemniczego kulegi i warsiawiaków inszych ;-). Po czym motywujesz go do przystąpienia do wymyślonego przez Ciebie mini-projektu grupowego Tribale albo brytolskie eskortowce albo i insze. I tak bym widział ten nasz Lend-Lease.
  2. Flyhawk też robił, całkiem przyjemne. W kwestii Tribala to pamiętaj, że po kampanii norweskiej jedną z rufowych wież artyleryjskich zastąpioną 102-kami, czego Trumpek chyba nie uwzględnił. Pewnie czytałeś o samym zestawie - największym mankamentem jest brak wzniosu pokładu dziobowego, coś czytałem o konieczności korekty kształtu stanowiska dowodzenia, ale bez szczegółów, chyba też warto zwrócić uwagę na łodzie. W zależności od determinacji i zsobnosci portfela można jeszcze pokusić się o kupno dedykowanej blach White Ensign Models i choćby drukowanych 3D wież 120 mm...
  3. Wiem, że to nie o modelach, ale klimaty morskie... Lada moment ma ukazać się nowy film o bitwie o Atlantyk. Z Tomem Hanksem i niszczycielem klasy Fletcher w roli głównej (które chyba wszystkie pływały na Pacyfiku). Britmodellerowcy się podniecają, ale ja po obejrzeniu trailera mam objawy raczej jak po szkorbucie. Już w Pearl Harbor sprzed chyba 20 lat narzekano, że motoryka latających pojazdów ze Star Wars niezbyt nadaje się do odtwarzania lotnictwa z II wojny. Tu chyba tej samej użyto do okrętów. Idę puścić sobie stare, dobre The Cruel Sea...
  4. Za gorzale to każdy Polak chętnie kibicuje! Ja kibicuję ze 1/350 - choć z rozmów nie wynikało, żeby byli specjalnie entuzjastycznie nastawieni do pomysłu. Ale taki Harvester w 1/350 w tym swoim kamuflażu - byłby malina... Czy inne the Kellys na czele z Piorunem... Ad - Mirage Hobby - przecież to firma która od lat nie wydała żadnego nowego modelu. Długo tłukli 400, jak Heller - niestety, jeszcze w tej skali wyszły czterofajkowce - bardzo wdzięczny modelarsko temat (wielość opcji, wariantów, uzytkowników). Ostatnie były Flowerki, ale więcej 350-ki nie pociągnęli a szkoda. Młodzieży ku zapamiętaniu: Batory i Piłsudski to modele tak stare jak postacie od których wzięły nazwę (bodajże z lat 90-tych) , Mirage przytuliło już istniejące formy. Pozdrawiam!
  5. W swojej biblii nt. IAR-ów największy guru od tego samolotu, Radu Brinzan zamieszcza dwie fotki tej maszyny, kolorowy schemat malowania i kilka rzutów. Malowanie dwubarwne, które na IAR-ach zaczęto stosować od egzemplarza nr 301 na początku 1943 r. Zielony prawdopodobnie zbliżony do RLM 64/83. Ciężko zrozumieć, skąd wczesnowojenny pomysł łaciatego kamo.
  6. Przykra sprawa... Taki to już urok modelarstwa, że to operacja na "żywym organizmie" w przeciwieństwie do modelarstwa wirtualnego - nie każda operacja sie udaje... Napisz jeszcze proszę dla potomności, który to płyn uśmiercił pacjenta. A z kolei do xmalda pytanie - skąd zamawiał Agamę?
  7. Ostatnio kładłem kalki z Tamiyi i Barracudastudio. Bilmodela używałem na kalki Tamiyi metodą "konwencjonalną - light", tzn. lekko nawilżałem je za pomocą pędzelka (oczywiście, nie dotykając ich później), kiedy Micro Sol okazał się nieskuteczny (może był juz stary?....). Najlepszy efekt osiągnąłem, kiedy odrobina płynu wpływała pod kalkomanię. Niestety, płyn nie wszędzie sobie poradził z silveringiem pod napisami eksploatacyjnymi. Oczywiście opisane przeze mnie wyjście polecam desperatom o silnych nerwach i na własną odpowiedzialność.
  8. Bardzo fajny temat - brawo za jego wybór, wykonanie podobnie - natomiast niestety, w kolor munduru kompletnie nie trafiłeś. To prawda, że do 1916 wojska A-W miały mundury w kolorze szaroniebieskim, ale to był szary z akcentem niebieskim, a nie taki "oczobitny" kolor rodem z hmmm... epoki napoleońskiej? Nawet, gdyby to byli francuski "poilu", czy Polak z - nomen omen - Armii Błękitnej, takie ory byłyby zbyt jaskrawe. Przecież ideą było maskowanie, a nie eksponowanie żołnierza. Załączam unikalne kolorowe zdjecie a-w jeńców z Rosji (via Wikipedia), można zaobserwować różne odcienie mundurów
  9. Będzie Pan zadowolony Odchodząc od tematów stricte amerykańskich, a przechodząc do holownikowych ciekawostek, jest jeszcze np. drukowane 3D maleństwo "Risico", rodem z Niderlandów (choć sam projekt modelu chyba powstał w Polsce). Promocja była, koszty przesyłki =0, więc się skusiłem. Na szczęście, ryzyko się opłaciło - jakość druku bardzo dobra, podobnie jak innych dóbr na które się wówczas połaszczyłem. https://www.shapeways.com/product/E35VSWHEW/risico-steam-tug-in-1-350-scale?optionId=56460821&li=marketplace No a gdyby ktoś kiedyś wydał takiego "Bandytę", to byłbym zachwycony. On to ciągał "Eskimosa", kiedy mu w Norwegii Niemaszki przytarły nosa. (HMS "Eskimo", który stracił cały dziób pod Narvikiem). foto ze strony http://www.graptolite.net/Facta_Nautica/ships/Bandit.html
  10. Takie Navajo to wcale już nie jest takie maleńkie maleństwo. 62 metry - porównywalny np. z korwetkami Flower... Bardzo sympatycznym modelem - bardzo szczegółowym, z blaszką, jest też typ Woban od Alliance Modelworks. http://www.am-works.com/nw35055-woban-class-district-harbor-tug-boat/
  11. Wygląda świetnie, ale kolor Arado - w ogóle, ale to w ogóle - nie taki!
  12. socjo1

    1:350 Risico

    A ja chciałem spytać o kamienicę, 1/400 o ile dobrze pamiętam, pokazywaną na innym forum. Czy to będzie dostępne w sprzedaży? Byłoby udatnym dodatkiem do dioram portowych!
  13. Świetna wiadomość z tymi dodatkami - choć ja czekam na 1/350, co mam nadzieję szybko nastąpi. Korwety z Mirage'a i kilka innych jednostek czeka na uzbrojenie przeciwpodwodne ;-). Z rzeczy które mi się marzą w 1/350 to pom-pomy czterolufowe. Co do oerlikonów, to może w 1/350 warto wydać same ich okrągłe platformy, z tymi charakterystycznymi uskokami na "podłodze"? Samo działko w większej skali ma sporo firm na czele z Masterem, więc chyba nie ma co dublować. Może również finezyjne, żywiczne bomby głębinowe z prowadnikami do umieszczenia w miotaczu bomb? Byłyby jak znalazł i do korwet i np. do trumpeterowskiego USS England, który takich bomb ma zainstalowanych mnóstwo, a oryginalne na modelu wyglądają kiepsko...
  14. Robił White Ensign Models, (cena to ok. 100 zł) ale niestety ok. 2 miesięcy temu padł. Dobre wiadomości są takie, że jedna z firm przejęła schedę po WEM i wkrótce ma wznowić dystrybucję i sprzedaż. Poza tym - nikt.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.