Jump to content

Pan_na_Zulawach

Members
  • Content Count

    70
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

8 Neutral

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Przeglądałem wiele fotek i zasady co do nakładania pasty w Brummbarze chyba nie było, a nawet mam wrażenie, że był całkowity chaos i swoboda. Mam też taki plan, w zestawie Trumpetera jest też mniejsza rolka, nie wiem tylko czy zimmerit nie będzie zbyt drobny. Na fotkach z wojny widać, że zimmerit nie był jednolity. Mogę zrobić też tą grubością rolki co robiłem, ewentualnie dając mniejsze tj. węższe pasy. @Irgr tak wiem, że nie był nakładany od krawędzi do krawędzi, w niektórych egzemplarzach nawet nie było zimmeritu na bokach wanny, ale uznałem, że tak naprawdę sporo z tego zostan
  2. Witam! Bilans musi się zgadzać, aby mieć ilość skończonych modeli na poziomie rozgrzebanych, zaczynam kolejny. Nie wiedzieć czemu, mam sentyment do dział szturmowych. Sama zawartość pudła naprawdę mnie cieszy: 800 części, metalowe liny, magic tracki, trochę blaszek (w tym ekrany)... ... i brak zimmeritu 🙂 Każdy warsztat tutaj na forum czegoś mnie uczy i moje doświadczenie za każdym razem się zwiększa- za pomocne rady dziękuję życzliwym forumowiczom, dzięki Wam jest motywacja, aby budować coraz lepsze modele. To idąc za słowami kolegi @Seb kozaczę dalej z z
  3. Chodzi o to, żeby przestało już schodzić. Gdzieś czytałem, że efekt utrzymuje się kilka dni, ile konkretnie- nie wiem, stąd pytanie.
  4. Tak Knorr wiem o tym, że można rysy robić nawet igła, gdzieś tam nawet robiłem i wiem także, że możliwości tej metody nie wykorzystałem- może wrócę do niej kiedyś. Na ekranach są mocne ślady, bo takie chciałem zrobić- osłony są trochę zmaltretowane i ślady (w większości) starałem się umieścić właśnie w miejscach, gdzie osłony są wygięte. Nie wiem jak dalej pójdzie mi brudzenie pojazdu, ale gdy robiłem Stuga tą samą metodą, to po wykończeniu obicia zrobiły się tak jakby stonowane. Na to wszystko pójdzie jeszcze zielone kamo i pewne rzeczy może uda mi się skorygować np. przebarwienia, czy też zb
  5. I pojechałem po bandzie... możecie kopać. Jest jeszcze komunikat: porzucam tą metodę chippingu, i nie chodzi tutaj, że jakoś dramatycznie nie pasują mi obicia wykonane za pomocą tej metody, lecz z innego całkiem powodu. Rady udzielił ktoś z forum i przyznałem mu rację. Pozdrawiam Marek
  6. Knoor- nic dodać, nic ująć. Osobiście uważam, że modelarstwo to nie jest hobby, to już jest sztuka, gdzie trzeba wykazać się wieloma umiejętnościami, aby efekt końcowy przemawiał do odbiorcy. I jak to jest ze sztuką - nie każdy kierunek znajduje uznanie, jeden woli kubizm, drugi impresjonizm. O tym już się przekonałem mając na warsztacie Tygrysa i walcząc z zimmeritem. Tylko jest mały problem, bo nie mogę poświęcić na modelarstwo tyle czasu, ile bym chciał, a w kolejce czeka kilka modeli i... mam ochotę kupić już następne. Z drugiej strony budowanie jednego modelu przez kilka mi
  7. I takie uwagi TAW czyta się nawet z przyjemnością. Obiłem połowę, chciałem znacznie więcej. Masz rację, część z nich jest przypadkowa i taka miała właśnie być. Gąbkę i pędzel testowałem na jednym modelu i z efektów średnio byłem zadowolony- model jest w galerii, to IV pomalowana czekoladowym kolorem🙂 Na pędzel brakuje mi cierpliwości, wrócę zapewne do tej techniki, bo stosując tą bardzo brakuje mi preshadingu. Nie wiem czemu tak to odbierasz, ale tych obić nie ma dużo- teraz może tak się wydaje, bo poza bazą na modelu nie ma nic więcej i może kłuć to w oczy. Czas pokaże, co z tego wyjdzie. Poz
  8. Fakt, masz rację. Nie zauważyłem tego na modelu, ale na fotce widać jak byk. Gdy za kilka dni będę kładł kamo, postaram się coś z tym zrobić, o ile nie zapomnę. Dzięki. OldMan, doceniam dociekliwość, ale jak pisałem wcześniej nie ma sensu udowadniać każdego z obić, obicia, czy wytarcia mogły powstać wszędzie. Załóżmy, że czołg wjechał w ruiny domu, spadło na niego trochę cegieł, betonu, konstrukcji stalowych......no przecież nie o to chodzi. Ale akurat z tym obiciem trafiłeś, bo wyszło mi większe, niż planowałem. Z kolejnymi etapami wykańczania obicia już nie będą tak widoczne,
  9. Ustaliliśmy już tutaj wcześniej, że obicia to temat rzeka, czy powinny być obite, o tym napiszę potem. Chodziło mi o to, że wbrew powszechnej opinii można zrobić fluidem niezbyt mocne obicia. Zresztą na modelu będzie ich więcej, jak pójdzie na to kamuflaż. Rozumiem, że stałem się wrogiem publicznym numer 1😀 Dokładnie w którym miejscu nie znajdujesz tego uzasadnienia? Czołg w czasie wojny narażony jest na wiele czynników zewnętrznych- wybuchy pocisków odłamkowych nad pojazdem i w pobliżu pojazdu, uderzenia kamieniami z innych wybuchów, strzały broni małokalibrowej, otarcia w czas
  10. Wieża pomalowana Tamiya XF-88 Dark Yellow 2 i obicia, starałem się zbytnio nie przesadzać.
  11. Ktoś gdzieś kiedyś, czyli w odległej galaktyce: @Spotter ty jak zwykle czepiasz się brudzenia i malowania. Ze czegoś nie widać (nitów) że cieniowanie zle( już Ci pisałem na przykładzie twojego modelu że sam to kiepsko robisz), kolor nie taki (bo do odcieniu trzeba uwzględnić skalę) Czy ty w życiu na oczy widziałeś pojazdy? Ja rozumiem że techniki Jimeneza są na topie ale często maja się do rzeczywistości jak pies do jeża. Pokaz mi proszę prawdziwy pojazd gdzie oto takie rozjaśnienia, cienie, zacieki występują bo niestety ja nie widziałem takich zdjęć.
  12. Spotter, tak się zastanawiam, czy Twojego posta nie zgłosić do Moderatora Forum. Ty mi grozisz? Co do hamulców, to nigdzie nie napisałeś, że bywają okopcone- twój adwokat podobnie. Nie wiem, czy w dobrym tonie jest komentowanie kogoś pracy i to w złym stylu (bo niby chwalisz się tym, czy szczycisz?), jak Twoje modele są w większości... cóż... przeciętne. Nie boję się powiedzieć, że król jest nagi. Poza tym przekręcanie celowe mojego nicku nie było eleganckie. Chcesz robić garażowane pojazdy, droga wolna. Masz rację, argumenty typu: nie widziałem tego na żadnym zdjęciu, nie może tak być- raczej
  13. Spotter, a widziałeś fotki panter powyżej? Przypominam, że to ja zostałem wywołany do tablicy, że nie ja wywołałem dyskusję. Nie irytuję się, tylko trochę dziwi mnie fakt, że podpieracie się fotkami wbrew logice i doświadczeniu. Zresztą rób sobie modele jak chcesz, ucinasz dyskusję ok- wykonałeś świetny model. Nie mam do niego żadnych uwag. Edit: Nie jest wadą, bo stał do końca wojny w stodole. Zmykam do malowania trójki- bawcie się dalej beze mnie.
  14. Irgr, wybacz, ale ja Ciebie nie rozumiem- wyciągasz coś z kontekstu, mylisz wypowiedzi forumowiczów- może warto wrzucić trochę na luz i ochłonąć? Myśl logicznie- może ta Twoja 72- ka walczyła w Afryce, ale zanim wyjechała z garażu stała tam dosyć długo. No co Cię przekona? ja widziałem te gąski w realu, nie na jakiejś fotce- czy to nie jest wystarczający argument??? Z Twoimi dziwnymi argumentami aż strach dyskutować i dyskusja z Tobą polega tylko na zagadaniu rozmówcy- nie idź tą drogą kolego. Spotter robi swoje modele jak chce, ja mam prawo komentować, Ty widocznie masz prawo być jego adwokat
  15. Spotter- fotki z epoki mnie nie przekonują- odzwierciedlają tylko jedną chwilę z życia pojazdu. Przekonuje mnie za to praktyka i trochę wyobraźni i sorry, absurdem jest twierdzić, że po nawet kilku strzałach z armaty, na wylocie lufy nie było śladu gazów. Może i zdjęcie pokolorowane, ale wrzuć filtr i zobaczysz, że ślad okopcenia jest faktycznie, jakie ma znaczenie, czy fotka pokolorowana czy też nie. Innym archiwalnym fotkom też można zarzucić, że są po retuszu. Modelarstwo dla mnie jest fajne z powodu, że można pobawić się wyobraźnią, wyobrazić sobie jak ten pojazd mógł wyglądać np. po bitwi
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.