Jump to content

Pan_na_Zulawach

Members
  • Content Count

    298
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

79 Excellent

Personal Information

  • Location
    Stolica Żuław Wiślanych
  • Interests
    Matematyka, fizyka kwantowa, historia, film, modelarstwo.

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Model prawie skończony, zostały jakieś małe poprawki. Doszedłem do etapu, że dłubanie przy modelu zaczyna mnie męczyć- dla mnie to znak, że czas pomału kończyć. Nie wiem, czy nie przesadziłem z brudzeniem, wydaje mi się też, że reszta kadłuba i wieży jest jakoś chyba mało dobrudzona w stosunku do wanny i błotników. Nie wiem, czy nie popracować jeszcze miejscami pigmentami... Obawiam się, że mogę tylko pogorszyć... Edit: Malkontenci mogą sobie poużywać. Pozdrawiam Marek
  2. No i się mylisz. Dyplomu z wiader emaliowanych nie robiłem, ale z tego co wiem, ich historia sięga nie dziesiątek, a setek lat. Zgadza się, przecież to wszystko "naciągane" lekko jest. Tak jak np. mocowanie belki do samowyciągania. Nie doceniasz faktu, że przynajmniej jest jakieś mocowanie, a przedmioty nie leżą nieskrępowane na pancerzu Pozdrawiam Marek
  3. @Klapouch masz rację, kupione kalki Star Decal nie były dobrym wyborem, albo normalnie nie umiem ich kłaść. Nie wiem, czy są za grube, czy co, ale wyraźnie widać granice kalki. Próbowałem jakoś wtopić je w model, niestety nie wyszło i patrząc pod odpowiednim kątem jest to widoczne. Wcześniej nie miałem takich problemów, a używałem tylko zestawowych, no może poza jednym przypadkiem. Jestem rozczarowany tymi kalkami, zwłaszcza, że dokupiłem je do modelu i za tą cenę spodziewałem się lepszej jakości. No i słusznie prawisz i nie, że nie uważam mniejszych braci @Stojkovic
  4. Pomału do przodu. Graty wykończone, może tylko jeszcze jakiś kurz miejscami. Tak jak się obawiałem wiadro wyszło najgorzej i na dodatek zachciało mi się emaliowanego. Położyłem "podstawowe" błoto na model, na więcej nie starczyło dzisiaj czasu. Strasznie dużo czasu schodzi mi na brudzenie. Gąski i koła założone tylko do fotek, które są jakie są robione ciągle tą samą techniką i nie obrabiane. W czasie zabiegów oczywiście odpadło to i owo, gdzieś coś się wytarło. Poprawię. Na fotkach widać braki, których okiem się nie zobaczy. Pozdrawiam Marek
  5. W pełni popieram, od momentu, kiedy migowski brązowy wash zrobił się zielony nie używam już gotowców. Zaoszczędzona kasa i miejsce, bo zamiast kilkunastu, czy kilkudziesięciu pojemników z gotowcami wystarczy kilka tubek z farbą.
  6. @Stojkovic farby olejne Abteilungi i Van Gogh, blenduję benzyną lakową, a wyciskam na ręcznik papierowy, chociaż jak teraz tak myślę, to nie zawsze chyba tak robię. Może dlatego dłużej schną. Tzn. farba pod palcem nie schodzi, ale przy wycieraniu washa, gdzie też używam benzyny lakowej, już tak. Rozumiem, że farby olejnej po wyschnięciu nic nie powinno ruszyć z tej chemii, której używamy do weatheringu? Marek
  7. Ostatnio trochę mniej czasu na hobby, ale trochę popchnąłem robotę naprzód. Dałem washa i raczej delikatnego, bo okazało się, że benzyna lakowa zmywa to, co wcześniej zrobiłem olejami. Myślałem, że olej po tygodniu wyschnie, ale jednak nie... Nie wiem, czy powinienem to przed washem zabezpieczyć lakierem, czy dłużej poczekać, czy robić to w innej kolejności tzn. wash a potem oleje. Miejscami brakuje tego washa, dodam go, lub też, nie w zależności ile i jak błota będzie Sporo czasu zajęło ustalenie gratów z tyłu, wymyśliłem sobie coś takiego jak na fotkach, aby jakoś miało to ręce i
  8. To już jest jakieś novum. Zanim zamieścisz taki fakt, to proponuję sprawdzić na czym polega zużycie gąsienic i jak się je mierzy, bo jeszcze ktoś uwierzy w to co piszesz. Porównanie jest jak najbardziej trafne, podziobałeś oponę jakby to był bandaż koła czołgowego, gdzie koło pracuje w trudnych warunkach, między nie a gąski dostają się różne rzeczy, co sprzyja uszkodzeniom bandaża. Masz taką wizję. Spoko. Twój model. Marek
  9. Czym wytłumaczyć tak zmaltretowane opony? Nawet bandaże w kołach czołgowych potrzebowały czasu i sprzyjających warunków, aby tak się zużyć- zresztą tam są nawet inne warunki pracy. Marek
  10. Trochę podziałałem olejami. Nie wiem, czy we właściwej kolejności, bo zdaje się, że różnie widziałem, teraz kolej na washa. Pozdrawiam Marek
  11. Masz rację @Klapouchte dwa elementy wyszły nie najlepiej, próbowałem pakunek olejami na krawędziach porozjaśniać, ale coś nie byłem z efektu zadowolony. Zrobię drugie podejście. Co do skrzynki drewnianej to niestety nie umiem malować faktury drewna, nie wiem, czy zrobię to lepiej. Nie bawiłem się nigdy w klamoty na pojeździe, bo często i gęsto wygląda to nienaturalnie i teraz też nie jestem pewien efektu końcowego. Pozdrawiam Marek
  12. Trochę gratów na tył. Dojdzie jeszcze wash i brudzenie. Pierwszy raz dodaję wyposażenie na tył pojazdy. będzie jeszcze wiadro, o ile złożę je na dostateczny przynajmniej poziom. Pozdrawiam Marek
  13. Racja Krzysztof, cały misz masz ja sam powoduję, przez to, że nie buduję modelu konkretnego egzemplarza. Nie czuję się jeszcze na silach na indywidualne przeróbki, brak literatury i dokumentacji. Ten czas jednak prędzej lub później nastąpi. Widziałem wcześniej trójki z jasnymi drzwiami od wewnątrz, dzisiaj przeglądając zdjęcia w necie trafiłem na trójkę z 2DP z 1941r (tak przynajmniej mówił opis). Drzwi jeszcze nie przemalowywałem i chyba po Twoim poście sobie to daruję, zdając się na wyjątek od reguły. Dzięki. Pozdrawiam Marek
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.