Udało mi się coś ogarnąć. Teraz dopiero widzę ile błędów zrobiłem aczkolwiek nikt z osób które były u mnie nic nie zobaczyły a ogólny wygląd jest zadowalający. Zawiesiłem się na żaglach i miałem się poddać ale jest sporo życzliwych ludzi i jednak dokończenie projekt. I następnym razem będę używał przynajmniej linijki z podziałką bo robienie na oko to dwa razy taka robota. Ale jest to mój pierwszy model i robie z serca dla córki widziała taki model w necie ale cena nie na moją kieszeń. Więc z tego co miałem w domu oraz paru kartonów z Biedronki wyszło całkiem nieźle jedane sobie kupiłem to czarna farba Śnieżka czarny mat dekoracyjny akrylowa i wiem już że bez areografu czeka mnie kolejne wyzwanie. Ale się nie poddam. TYLE PO NAS ZOSTANIE ILE BĘDĄ O NAS PAMIĘTAĆ . Myślę że jak córce sprezentuje taki statek o długości 70 cm to wspomni o mnie wnukom albo i pra wnukom. Śliczne dzięki na pomoc jeszcze mnie czeka przeprawa z tą rzeźbą na dziobie ale mam gdzieś modeline to się uskrobie. Jeszcze raz ślicznie DZIĘKUJE za pomoc.