Jump to content

Kamil K.

Members
  • Content Count

    1,657
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Everything posted by Kamil K.

  1. A jaką masz tą biel? XF czy X? Jak X to jest to farba błyszcząca i za Chiny nie ruszysz jej wodą. Może tu jest problem.
  2. Witajcie, Podsumujmy kolejny rok modelarskiej działalności. Upłynął zdecydowanie pod znakiem Bośni. Kolekcja się powiększa: A ogólnie to w tym roku doszły: Pozdrowienia!
  3. Dzięki jeszcze raz za pozytywny odbiór. 😉
  4. Dzięki. To się okaże w przyszłym roku, może Bytom, może Moson, ale szanse raczej znikome. 😉
  5. Dzięki za wszystkie ciepłe słowa. 😉
  6. Dziękuję wszystkim i każdemu z osobna.
  7. Cześć, Wreszcie! Chciałbym się z Wami podzielić zdjęciami ukończonego już Hellcata. M18 Hellcat AFV Club Gąsienice Friul Koła Trakz i Italeri Lufy km i armaty RB Model Całe MNÓSTWO własnych przeróbek... (lista gdzieś na warsztacie – będzie ponad 30 pozycji…) Model przedstawia rzeczywisty pojazd o bardzo ciekawej historii. A data publikacji galerii nie jest przypadkowa, choć wyszło to zupełnie niechcący - to właśnie dziś jest rocznica zarejestrowania nagrania, które było moją inspiracją - 22 grudnia 1992 roku. Co wiemy o wozie? 1. Wyprodukowany jeszcze w czasie II Wojny Światowej - być może wziął w niej udział. 2. Na początku lat 50-tych sprzedany do Jugosławii i przez 40 lat służył w Jugosłowiańskiej Armii Ludowej. 3. W 1992 raz z rozpadem Jugosławii i początkiem wojny w Bośni wszedł w skład wojsk bośniackich Serbów walczących w okolicach miast Foca i Gorażde. 4. 22 grudnia 1992 zdobyty przez siły bośniackich muzułmanów . 5. Po kilku dniach odbity przez Serbów 6. Przez kolejne 2 lata służy Serbom m.in. w walkach o Gorażde w 1994 roku. 7. Po wojnie odkupiony przez Brytyjczyka handlującego starym sprzętem z terenu Bałkanów. 8. Przez jakiś czas znajdował się w Imperial Museum w Duxford 9. Sprzedany(prawdopodobnie) do prywatnego kolekcjonera, odrestaurowany i cieszący oko do dzisiaj w innym, drugowojennym malowaniu. Po drodze powstała też figurka, która od biedy mogła by pasować na bośniackiego żołnierza, ale kałach się urwał temu figurku w czasie fotosesji, więc zdjęć więcej nie ma, póki co. 😉 I na koniec inspiracja-adaptacja… 😉 Na zupełny już koniec wielkie podziękowania dla wszystkich, wspierających podczas budowy radą, częściami i dobrym słowem. I wesołych świąt dla wszystkich pozostałych. Pozdrowienia!
  8. Wziąłem sobie do serca Wasze rady co do podstawki i trochę pokombinowałem w kwestii błota, kolorystyki śniegu i ogólnie pojętej wilgoci. Pozdrowienia!
  9. "Ajabym" jeszcze poprawił spawy, bo przeleciałeś je całościowo metalizerem i nie wygląda to jak odpryski, tylko jakby ktoś je specjalnie oczyścił i wypucował. Za dużo tego gołego metalu. 😉
  10. Witajcie, Wracam na moment do Hellcata, bo ostatnio trochę zaniedbałem relację. Od ostatniej aktualizacji model otrzymał kolejne kilka warstw roztworu kurzowego z Tamki i wyglądał tak: Następnie przy pomocy Wet Effect i Sido zmoczyłem górne płaskie powierzchnie i narobiłem zacieków - na zdjęciach prawie niewidocznych. Na koniec, tam gdzie to widać na prawdziwym pojeździe sypnąłem nieco śniegu. Teraz wracam do podstawki, podrobię to i owo, model na amen do niej przytwierdzę i kończymy.
  11. Ja bym wywalił tą pokrywę, po pierwsze dlatego, że siatki są ciekawsze. 😉 A po drugie z tego co zaobserwowałem, to wszelkie stare "T" w Syrii i na Bliskim Wschodzie czasami jeżdżą wręcz z pootwieranymi całymi płytami nadsilnikowymi - być może to kwestia chłodzenia. I kilka T-62: Jest też jeden przykład z klapą obecną, ale otwartą. 😉
  12. Witajcie, Jak już podstawka powstała, to trzeba było przymierzyć Hellcata. Fajnie to nawet wszystko wyglądało, ale stety-niestety, trzeba było zasypać to śniegiem... Z podstawką poszedłem wcześniej na pewne kompromisy to i teraz postanowiłem iść dalej - trochę ograniczyłem ilość śniegu, żeby nie skryć zupełnie tego, co pod nim. W oryginale mamy taką fajną ciekawą aurę roztopów, tylko weź to zasymuluj na podstawce... Użyłem śniegu Tamki. Nakładałem szpatułką i pędzelkiem a potem pędzlem maczanym w wodzie rozprowadzałem tak, żeby wyniknął w zakamarki, pomiędzy trawę, itd. Potem dodałem trochę liści, gałązek i tak to się prezentuje obecnie. Z efektu jestem zadowolony w... 50%? Ciężko powiedzieć, bo mam jakąś awersję do zimowych podstawek. Bałem się, że będzie znacznie gorzej, z drugiej strony czegoś mi jeszcze brakuje, żeby było bardziej śnieżnie, mroźno i zimowo. Może jakaś drobna kałuża ze still water? Sam nie wiem. Jeśli macie jakieś porady co z tym jeszcze zrobić, to przyjmę każdą pod rozwagę. Pozdrowienia!
  13. W międzyczasie pomalowałem resztę bambetli na podstawkę... ... i zacząłem wszystko układać na tejże. Tu i tam trzeba będzie jeszcze podmalować, np. wnętrza tub mojej skromnej produkcji. Teraz podsypiemy tu i tam śniegiem, liśćmi, gałęziami i tak stopniowo będziemy budować efekt ostateczny. Pozdrowienia!
  14. Kamil K.

    Zakupy... Cz.4

    Parę modeli tu i tam było w atrakcyjnych cenach, ale większość to po prostu niesprzedawalne zestawy dla totalnych pasjonatów jakiejś niszy nisz... 😉 Promocja na Exito -12% całkiem fajna, wziąłem jeden model, ale wertując pozostałe sklepy... bardziej opłacało mi się kupić model z Anglii (nawet doliczając koszt przesyłki...) niż u nas... Ot i czarny piątek.
  15. Ja patent na gąski wziąłem parę lat temu od Ciebie nie nie wstydzę się tego przyznać. 😉
  16. Raczej sypię wszystko do jednego naczynia i zalewam większą bądź mniejszą ilością wody. Potem nakładam jakąś szpatułką i kształtuję teren. Resztę takiej mieszanki zostawiam do wyschnięcia, a potem kruszę i mam fajne kamyki i podobny śmieć na kolejne podstawki. Drugi sposób, to gdy ta mieszanka jest już na podstawce ukształtowana, ale wciąż mokra, można ją zasypać taką samą mieszanką, ale suchą, bez dodatku wody. Wtedy klej do płytek zawilgotnieje od mokrego podłoża i wszystko razem zwiąże a zarazem tekstura gruntu pozostaje wyraźniejsza. Drugi sposób zastosowałem na sporej części bocznej skarpy okopu - mam na myśli tą widoczną na wprost obiektywu na ostatnim zdjęciu. Ewidentnie odcina się tam takie fajne usypisko - to właśnie ta sucha mieszanka kleju, piasku, kamyczków, ziemi, która związała się razem z podłożem. Na koniec gdy maluję to na niskim ciśnieniu, ale jakieś pojedyncze grudki zawsze mogą odlecieć. 😉
  17. Ja raczej optuję za wychodzeniem od kolorów brązowych i szarych przy malowaniu gąsienic. To wygodniejsza baza do malowania jakichkolwiek dalszych efektów. Metalizery raczej na sam koniec jako przecierka wystających części. Polecam dark iron od Tamiya, świetny kolor do gąsek.
  18. Cześć i czołem, Zostawmy na moment model na boku, bo czas zająć się podstawką. Jak już gdzieś sugerowałem będzie ona inspirowana filmem. Zdecydowałem się na wykonanie kawałka okopu, w którym stoi Hellcat - ale bez drewnianej osłony z jego prawej strony - oraz towarzyszącego mu śmietniska. Ze względu na kwestie rozmiarowe, to co widać na filmie będzie trochę skompresowane na mniejszym obszarze. Na filmie z 1. posta w wątku widać, że w okół Hellcata wala się trochę skrzynek amunicyjnych, tub po pociskach, cegły i pustaki, wyciągnięte zapewne z pobliskich zburzonych domów, jest tez mowa o rozbitych muzułmańskich nagrobkach - pozycja Hellcata była na skraju cmentarza. Większość z tych elementów postanowiłem wykonać sam. Ale po kolei. Najpierw powstał plan podstawki (i to dość dawno temu...) - ja jak sobie czegoś nie narysuję, to tego nie widzę. Potem plan przeszedł w rzeczywistość - baza pod grunt to styropian, ramki z balsy, wszystko klejone na klej polimerowy uniwersalny. W międzyczasie powstały w/w bambetle na podstawkę. Część to odlewy gipsowe (choć to chyba za szumna nazwa na kilka połamanych kawałków...). Na zdjęciu ułożyłem je dość niefortunnie, w każdym razie fragmenty nagrobków mają przypominać to, co widziałem m.in w Mostarze: Z kolei tuby na pociski to patyczki higieniczne owinięte papierem do pakowania przesyłek. Nic specjalnego, ale po malowaniu powinno być akceptowalne. Grunt to standardowa u mnie mieszanka kleju do płytek, piasku, ziemi z pola, kamyków, pokruszonych gipsowych resztek, trawek, korzonek, gałązek... Wszystko zostało pomalowane farbami tamiya, grunt tą samą mieszanką, która jest na pojeździe w formie błota. Na koniec pozostało podmalować te z detali, które na stałe były złączone z gruntem... Dodałem też trochę szmat/płatcht/plandek z pociętej rękawiczki jako kolejny element wszechobecnego burdelu, który ma panować na podstawce. To oczywiście nie koniec malunków. Pozdrowienia!
  19. Dowolna farba/mieszanka farb dająca kolory od ciemnych szarości do ciemnych brązów. 😉 Ja ostatnio używałem Vallejo German Camouflage Black Brown. Ogólnie odpryski możesz "podrdzewić" później, nakładając nieco farby olejnej w kolorze rdzy. Czysto rdzawych odprysków bym się wystrzegał, jeśli namalujesz ich za dużo, mogą wyglądać dziwnie. Raczej jako dodatek do właściwych ciemnoszarych/brązowych odprysków.
  20. @FAHR - Pisałem o tym w poście - tam jest sam pigment bez niczego, stąd taki efekt.
  21. To nic - dzięki za pomoc! A tymczasem złożyłem układ jezdny... Prawie każda część była z innej parafii, więc było trochę roboty, ale nie ma takie CA, który zalany od spodu nie skleiłby wszystkiego jak należy... 😉 Teraz chcę się wziąć za podstawkę, a potem dokończymy weathering na pojeździe - kurzenie, wilgoć i wewnętrzne przestrzenie kół, które są na razie prawie nie ruszone. Pozdrowienia!
  22. Właściwie dopasujesz jakiekolwiek szablony z cyframi. 😉 Natomiast większość rosyjskich tanków nie miała "idealnych" numerków, więc możesz się bawić pędzlem, albo szablon wyciąć skalpelem w taśmie malarskiej/papierze samodzielnie, psiknąć aerografem i trochę poprawić potem pędzelkiem.
  23. @Seb, przecież na lakier można traktować każdy inny kolor, nie tylko zimówki, to i trochę go zeszło, jeśli tej technik używałem praktycznie na każdym modelu. 😉 A co do filmiku to własnie tu jest chyba klucz do rozwiązania zagadki czemu washable white spierdzielił robotę... Tak samo z tą farbą pracuje Martin Kovac: Także w tym wypadku to jest raczej - niestety - Twoja wina zipster, bo źle zastosowałeś tą farbę. 😉 Nie na raz, z aerografu, a powoli, na małej przestrzeni pędzelkiem + blendowanie wodą.
  24. Kurcze, wszyscy zawsze zachwalali wszelkie chipping fluidy jako łatwiejsze w kontroli i operowaniu od zwykłych lakierów do włosów... To ja ze swej strony polecę to: Wylewam już na modele drugą butelkę (pierwsza starczyła na 8 lat...) i zdzieranie przy mieszankach Tamiya + MLT nie sprawia żadnych problemów. Można to robić nawet w ratach po kilku dniach od położenia farby. W zasadzie dopóki nie zabezpieczycie powierzchni warstwą jakiegoś modelarskiego lakieru/sido, to lakier powinien się aktywować. Także jeśli chipping z jakiegoś powodu Wam nie podchodzi, albo się nie podoba, to polecam to. 😉 A w wypadku Washable white to chyba cały myk jest w tym, że ona stosunkowo krótko daje się aktywować wodą, więc trzeba pracować z nią etapami...
  25. To może by go tak po prostu odciąć skalpelem od plastikowej lufy i przeszczepić do metalowej? To nie jest zbyt skomplikowana operacja.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.