tomekk
Użytkownicy-
Liczba zawartości
647 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez tomekk
-
Gotowa baza do dalszych prac. Tutaj mała uwaga, gloss pomarańczowy Hataki rozpuszcza acryl Valejjo. Zamiennie użyłem Sidoluxu.
-
-
-
Pomalowałem, zobaczymy co z tego wyjdzie. Próbowałem Vallejo warstwowo malować - nie udało mi się. Z nitro nie mam tych problemów. W związku z tym zamaskowałem plamy i pomalowałem zielono-szary. Niech wyschnie i będziemy szorować. Na testach wyglądało to dość obiecująco. Tomek
-
Do testów wlałem paręnaście kropli rozcieńczonych wodą, ale mniej niż pół na pół.
-
Poprawiłem post, oznaczyłem odpowiednie plamki. Patrząc na poprzednie zdjęcie, zrobiłem to zupełnie bez sensu. Teraz jest czytelniej.
-
Wykonałem testy, żeby uzyskać efekt wypłowienia kolorów. Z lakierem do włosów, bez lakieru. Później próbowałem na to wodę, płyn Sol, płyn Markfit Strong, papier ścierny. Najlepszy efekt jest z kombinacją - kolor Vallejo akryl - płyn Markfit Strong - lekka polerka. To jest ten test niżej. Jest większa kontrola nad ścieraniem farby. Z lakierem do włosów wychodzi to inaczej, całe fragmenty są podrywane. Takie moje wnioski. Podstawą do nakładania były 2 warstwy Hataki gloss nitro.
-
Sprawdziłem flamaster i pędzelek miękki. Efekt jak na zdjęciu. Flamaster daje możliwość rysowania i co istotne nanoszenia więcej farby przez delikatne tupanie. Mam wrażenie większej kontroli. Pędzlem bardziej się mazią, ale źle nie jest. Muszę jeszcze raz wykonać większy test z innymi technikami. Jedno mogę napisać - flamaster jest fajny, lepszy od pędzla jeśli chodzi o kreskę, falę, kontur. Można połączyć te dwa narzędzia.
-
To nie jest marmurek. Każda plamka jest osobna. Najpierw będą testy na przygotowanym kawałku plastiku, nie mam pojęcia czy flamaster będzie odpowiedni, czy może pędzel, a może zupełnie coś innego.
-
Plamki są małe, dlatego chciałem użyć tego o grubości 4 mm, tak, żeby tylko tupnąć kolorem - lewo-prawo.
-
-
Podkład i kolor bazowy. Zastanawiam się czy nie zażółcić go trochę, trzeba się zastanowić. Zostanie jeszcze lakier bezbarwny. Plamki są wyzwaniem, kupiłem puste flamastry, do napełniania acrylami. Trzeba będzie popróbować technik na boku. Tomek
-
-
Bardzo dziękuję, chętnie skorzystam. to ten uszkodzony usunę. Czy ten napis który zrobisz będzie taki sam jak ten po drugiej stronie, czy też mam też go usunąć ? Tak sobie myślę, co ten biedny 621 zrobił złego, że go tak trzeba męczyć.
-
Jest problem, kalki są delikatne i niestety urwał mi się kawałek. Czy miałby ktoś do odstąpienia za jakąś rozsądną kwotę cały, albo kawałek napisu ? Tomek
-
Nie liczy się, nie ma chłopaków na parapecie.
-
-
-
Będzie dobrze.
-
Reasumując. - starłem lekko czarną sadzę - jest dobrze. - zetrę lekko krzywy napis (kalki mam jeszcze jedne) - zamaskuje jeszcze raz okna - zrównam wspomnianą linie, albo tylko zamaluję i nie będę jej zakraplał - rzadkim białym, delikatnie wyrównam poprawiane fragmenty - lakier błyszczący - może użyje Pactry akrylowej do spalin, żeby w razie czego móc ją zmyć...?
-
Farby olejne jak nakładasz? Możesz coś więcej opisać?
-
Tu się z Tobą zgadzam. Patrzyłem na zdjęcia i fukałem. Tego najbardziej się bałem. Spróbuję lekkość zjechać gąbką czerń. Zobaczymy co wyjdzie. Zakładam że inaczej niż z wolnej ręki nie da się pomalować. Zawsze mogę odtworzyć bazę. Dzięki za uwagę. Tak sobie myślę że Forum daję możliwość innego spojrzenia na swoją pracę, a jednocześnie jest doping. Jeszcze raz dzięki za uwagę. Co do napisu, to wzięło i uciekło. Muszę się zastanowić co zrobić.
-
Tak to teraz wygląda. Trzeba będzie co nie co podmalować, kabinę w środku wyczyścić z kurzu. Nakleić wycieraczki. Tomek
-
To była Leźnica, byłem dzieciakiem. Dzięki za informacje. Zostaje jednak bez szachownicy.
