Skocz do zawartości

Zapomniany

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    27
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Zapomniany

  1. Dzięki wielkie za miłe, budujące słowa!
  2. Chyba koniec jak na moje aktualne umiejętności. Pierwszy model, pierwsze porażki i próba naprawy. Finalny efekt wielogodzinnych prac i poprawek: Zbliżenia: https://imgur.com/a/Cjx1aBV
  3. Każdy kiedyś zaczynał, więc odniosłem porażkę, ale nauczyłem się też nowych rzeczy Udało mi się w większości usunąć największe ślady (właśnie tym co polecaliście, czyli patyczki + white spirit, a to co się roztarło to zamalowałem nową warstwą farby), dziś wieczorem usiądę by usunąć resztę (ale nie wszystko). Zobaczymy jak to wyjdzie.
  4. Masz może jakiś pomysł albo ewentualnie wzór jak można burtę przybrudzić, żeby było to względnie naturalne? Nie mogę nic sensownego znaleźć.
  5. Nie wiem na ile uda mi się to odratować, ale będę próbował I na pewno będzie to wersja wyeksploatowana Burty też będę robił, ale to w dalszej kolejności.
  6. Pactra Poszukam zatem jakiegoś zmywacza i spróbuję nim, choć raczej tylko te miejsca gdzie się to rozmyło. Żeby całości nie malować, bo posklejany będzie już trudny do malowania. Jeśli się nie uda to ostatecznie po prostu to zamaluję Dzięki
  7. Hmm... Malowałem to pędzlem, więc ciężko będzie wszystko usunąć i od nowa pomalować. Ale mógłbym ewentualnie spróbować to zrobić na tych warstwach, gdzie jest to rozmazane, a resztę zostawić, póki jakoś wygląda (mimo iż za dużo). Pytanie czy to czymś zmyć czy po prostu farbą po tym przelecieć?
  8. Panowie, poratujecie mnie jeszcze raz? Przyszła chemia i chyba troszkę mnie poniosło - o ile nadmiar washy w większości udało mi się zmyć, o tyle nie potrafię sobie poradzić z "pigmentami" (pigment Revella rozcieńczony z White Spirit, co finalnie dało trochę takiej koloryzującej farby). Usuwanie tego White Spiritem niestety rozciera mi tę farbę. Da się coś z tym jeszcze zrobić? Bo chyba lekko przesadziłem, nie?
  9. Oczekując na chemię, lakiery, washe i pigmenty, które będę wykorzystywał w drugim modelu, postanowiłem zacząć już powoli obrabiać i sklejać HMS King George V Revell'a w skali 1:1200. Na pierwszy rzut oka model wydawał się całkiem prosty - niewielka ilość części, niewielka ilość potrzebnych farb. Okazuje się jednak, że skala robi nieco problemów (ogromna ilość kompromisów w detalach). Nie lubię się poddawać, a przezwyciężanie wyzwań to mój zawód, więc... do roboty! Okręt wycięty, obrobiony pilnikami, papierami ściernymi i nożykiem - bardzo dużo koniecznych poprawek od spodu okrętu. Pierwsza drobnica też już wycięta, obroniona pilnikami i papierami ściernymi. To co mam poszło już pod szary podkład. Postanowiłem zatem skleić dwa pierwsze elementy i mieć z głowy już podstawę. Wcześniej w instrukcji kazali nieco powiększyć górne otwory, do których będą przymocowane działka. Powiększyłem pilnikiem, działka teraz ładnie się mieszczą. Po przyłożeniu dwóch połówek nie dało się ich ładnie połączyć - użycie siły będzie już nieodwracalne. Niemniej na oko wydawało się, że wszystko będzie w porządku. Zatem użyłem troszkę kleju Revell'a z igłą i użyłem siły, by połączyć te połówki... I to był błąd. Od wewnętrznych stron są wytłoczone plastiki, które miały wejść w otwory na dolnej połówce. I zasadniczo weszły, ale nie w całości... Widoczne są spore szpary, których nawet szpachlówka nie uratuje - pokład jest bardzo nierówny. Nie da się też już tego wycofać, chyba żeby to spiłować. Użyłem jednak i tak odrobiny za dużo kleju, którego malutka kropelka wylała się poza klejone elementy i stopiła (przez potarcie tego ręcznikiem) jeden kawałek plastiku - taka kropeczka zaraz pod pokładem (nie wiem jak się to fachowo nazywa w tym okręcie). Dwa elementy są w zasadzie już do wyrzucenia, jutro pojadę kupić nowy egzemplarz (na szczęście to tylko 35 PLN w Auchan) i zanim połączę te elementy, powiększe otwory do których mają wejść te plastiki - o tym w instrukcji nie było mowy. Dzięki temu przed klejeniem będę mógł zobaczyć efekt bez użycia siły i z możliwością cofnięcia - wyciągnięcia z siebie tych elementów. Dodatkowo użyję chyba kleju CA, bo wystarczy odrobina kleju Revell'a z igłą, żeby zniszczyć/nadtopić tak drobne elementy plastikowe. Zacząłem się też zastanawiać - kiedy jakich klejów używać. Tego wyrzucać nie będę - posłuży do eksperymentów z nową chemią (washe, lakiery i inne), zanim nałożę ją na mój model S-100 Revell'a. Ciąg dalszy nastąpi.
  10. Czołem. Składam sobie takie maleństwo w skali 1:1200 HMS King George V. Mam podkład w sprayu, użyłem go i zauważyłem jeszcze parę drobnic do małej korekty, np coś takiego (zgrubienia plastiku na dolnych krańcach elementu): https://ibb.co/mSD289p (wybaczcie za link, ze smartfona nie działa dodawanie załączników). No i teraz gdy poszlifuję jeszcze te drobne elementy to potem ponownie nałożyć podkład czy już go olać? Jeśli nałożyć - w jaki sposób? Bo o ile tu go zeszlifuję, o tyle inne elementy będą go już miały i zrobią się z tego dwie warstwy. Z góry dzięki za jakieś porady
  11. Rozcieńczasz jakoś jeszcze te washe MW? Bo tak w sumie kupiłem white spirit i doczytałem, już po zakupie, że nie wymagają one rozcieńczania. Pewnie będę testował jeden i drugi wariant, ale chętnie poznam też Twoje (i innych w tym temacie) zdanie i Twój styl.
  12. Dzięki wielkie! Na razie i tak korzystam z pędzla, więc farby Pactry i Revella wystarczą. No i White Spirit w takim razie również (do washy i pigmentów). Gdy przejdę na aero to kupię jakieś lepsze farby i tę Hatakę, skoro tak polecana
  13. Ja jeszcze niczym nie rozcieńczam. Tak jakoś z pośpiechu i zmęczenia o nich wspomniałem. Pactrę to i wodą można ponoć, Revella (akrylowe) chyba też Ale szukam czegoś do washy i pigmentów, wszędzie pojawia się ten "white spirit" i przy okazji zauważyłem tego doctora i tak się zastanawiam czy warto czy niekoniecznie. Ten Hataka to mówimy o tym? https://agtom.eu/rozcienczalniki/325207-hataka-htkxp01-acrylic-thinner-100-ml-5904730884143.html
  14. Temat stary, ale nie widzę odpowiedzi - używałeś tego Doctora? Jak Ci się z nim pracowało? Czy to może zastąpić White Spirit (czyli rozcieńczanie zarówno farb [pactra, revell], jak i washy czy pigmentów)?
  15. Nieźle! Czekam zatem na kolejne update'y, kurczę, ładne to
  16. Całkiem ciekawy model. Jaką to ma realną długość?
  17. Szacun Powodzenia z kolejnymi etapami!
  18. MW to polska firma i, z opinii które czytałem, robią świetne washe, o ile nie jedne z lepszych. Nie wiem jak z ich pigmentami, ale możliwe że też trzymają jakość. Całość produkują też u nas, w Polsce, bez importu z Chin i zmiany nalepki na opakowaniu. Co do "prawdziwych olei" - masz coś konkretnego na myśli?
  19. Super! Dzięki wielkie za wskazówki! Dodałem sobie te kleje i pewnie kupię na dniach. Rozklejacz do CA również, chociaż tu jeszcze pomyślę i poczytam jakiej firmy. Co do podkładu - tak, też o tym słyszałem, że widać niedoróbki i można jeszcze coś ewentualnie poprawić, doszlifować czy doszpachlować. W tym modelu podkładu nie użyłem, więc jest jak jest Chciałbym jeszcze pobawić się washami, pigmentami i ogólnie nieco przybrudzić ten i kolejne modele (okręty). Wymyśliłem taką listę zakupów, ale czy ktoś mógłby mi to potwierdzić? Czy to się nada? Sporo materiałów przejrzałem, ale 90% dotyczy czołgów i samolotów, a tam troszkę się to różni Jeśli chodzi o pigmenty: Modellers World PIGMENT - ciemny glon - 35ml Modellers World PIGMENT - brudny polny piach - 35ml Modellers World PIGMENT - stara rdza - 35ml Plus fixer: AK Interactive AK048 FIXER Pigment Fixer - 35ml Jeśli chodzi o washe: Modellers World OIL WASH - ziemisty brud - 30ml Modellers World OIL WASH - czarno brązowy - 30ml + White Spirit do rozcieńczania Jeśli chodzi o oleje: https://agtom.eu/plyny-do-weatheringu-35ml/349862-ak-interactive-streaking-grime-for-light-grey-ships-8436535573054.html https://agtom.eu/plyny-do-weatheringu-35ml/349853-ak-interactive-brown-streaking-grime-for-red-hulls-8436535573047.html https://agtom.eu/plyny-do-weatheringu-35ml/349871-ak-interactive-salt-streaks-for-ships-8436535573061.html Czy jest to dobry pomysł (głównie chodzi o kolorystykę i wybór, niekoniecznie pytam o firmy teraz)? Czy może warto coś innego dobrać lub wymienić? Myślałem jeszcze nad kredkami do washingu, ale finalnie zrezygnowałem. Przynajmniej na razie. Chciałbym wykorzystać te pigmenty, washe i oleje również w innych modelach. W planach, oprócz wykorzystania ich w powyższym, są te trzy, kupione przy jakiejś promocji: Oraz w przyszłości Titanic w jakichś większych rozmiarach. Ale to wizja kolejnych miesięcy raczej.
  20. Dzięki wielkie za potwierdzenie, kolejna rzecz do doczytania i kolejny produkt na liście zakupów. W sumie dwa I dzięki za miłe słowa! Myślę, że z podkładem wyszłoby ciut lepiej, przynajmniej pod kątem trzymania się kleju na plastiku. Co do Debondera to ludzie polecają PS-F (choć cena troszkę wysoka...). A jaki klej CA? Jesteś w stanie coś polecić? Nie tylko do uzupełniania szczelin, ale też do przyklejania różnych elementów "na styk", gdzie kleje roztapiające plastiki nie zawsze się sprawdzą. Po prostu jakaś kropelka? https://www.castorama.pl/klej-kropelka-10-ml-id-1017472.html Klej CA zadziała od strzała, nie trzeba jakichś "aktywatorów"? Kilka tematów na forum jest o "aktywatorach", ale trochę nie rozumiem ich zastosowania.
  21. Jakbyście mogli mi jeszcze podpowiedzieć co do podkładu - wolę się dopytać zanim zrealizuję koszyk. Mam wrzucony do koszyka podkład Tamiya Surface Primer 180ml w sprayu (potrzebuję tego ze względu na brak aerografu). Na forum ktoś polecił jeszcze Mr Surfacer, przy czym Tamiya kosztuje około 39,- za 180ml, a Mr Surfacer około 49,- za 170ml. Kolor szary w obu przypadkach. Czy jest jakiś sens dopłacać czy spokojnie można zostać przy Tamiya? I drugie pytanie dot. podkładu - elementy które będą malowane na jasne kolory (jasny czerwień, jasny żółty itp) warto podkładać na szaro czy lepiej poszukać białego podkładu? Chodzi o jakieś ewentualne prześwity czy inne problemy z malowaniem (pędzlem).
  22. Widziałem ten pomysł na jakimś materiale (przy czym ktoś topił to w jakimś rozcieńczalniku albo kleju, który rozpuszcza plastik). W sumie niegłupie, o ile można to jakoś nanieść wykałaczką czy inną igłą, bo innego pomysłu na "zaszpachlowanie" takich szczelin w gotowym i posklejanym już modelu nie mam Ale pomyślę o tym
  23. Czyli pływający okręt bez dioramy Porobiłem parę zbliżeń. Zauważyłem przy okazji, że muszę popracować nad malowaniem jeszcze. Ale myślę że to kwestia braku podkładu. Widzę też, że nie wszystkie elementy są idealnie spasowane. Czym wypełniacie takie ubytki, jeśli było dobrze 'wypiłowane'? Szpachla w tak drobne miejsca raczej nie wejdzie, nie? Widać to tutaj, łączenie tej "ochronki" z okrętem: Inne zbliżenia:
  24. Wieczorkiem porobię więcej zdjęć i zbliżeń
  25. Dzięki za miłe słowa! Tak, dział troszkę poczytałem, jeszcze oczywiście sporo lektury przede mną. Warsztat jako taki miałem od początku, brakuje jedynie kilku elementów, których nie kupiłem celowo, chcąc na początku skupić się na innych elementach i nauce dobrego doklejenia, nanoszenia kleju itd itp. Zabrakło podkładu, czego nie byłem świadom. Powoli będę dosztukowywał kolejne elementy (podkład, szpachla [to już w drodze], lakiery w sprayu, washe, ewentualnie pigmenty, a z czasem dokupię też aerograf). Washe będę dosztukowywał gdzieś w styczniu już, więc na razie odpocznę od modelu, skupię się na innym, mniejszym, zobaczę jak się tej szpachli używa oraz podkładu. A gdy przyjdą washe to wrócę do ubrudzenia powyższego I pewnie z tym czy nowym modelem będę miał parę pytań, więc z pewnością zapytam Co do kleju, kupię Tamiya Extra Thin (+ te co mam, czyli igłowy Revella i Tamiya Cement z dużym pędzelkiem, do nieco innych, mniej precyzyjnych zastosowań).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.