Skocz do zawartości

Kura1976

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Kura1976

  1. Witaj, Kiedys mialem przyjemnosc uczestniczenia w "uczcie" zeglarskiej w Darłowie. Podczas owej imprezy raczylismy sie drinkami o nazwie "U-Boot" ... pewnie niektorym z Was znanymi. Na "drugi dzien" jeden moich kolegow rzucil takie haslo : "U-Boot trafia nawet po zatopieniu". W przypadku Twojego modelu jest dokladnie tak samo... poczulem sie "trafiony" - oczywiscie w pozytywnym tego slowa znaczeniu. Fantastyczna robota. Gratuluje!
  2. Kura1976

    Kura Portfolio

    Zgodnie z "terminatorową" obietnicą ... ciąg dalszy mojego portfolio i tego co wyczyniałem jakiś czas temu. Jeśli mnie pamięć nie myli to kolejny był ten Pz IV. Tutaj ponownie próby z suchym pędzlem i nieudane malowanie figurki. Tu następny model spoza typowej pancerki, a przy tym mój największy "sukces".... Mercedes L3000 z Italeri. Otóż tym modelem wygrałem (to wielkie słowo) lokalny, głogowski konkurs modelarski organizowany przez nieistniejącą już sklep. Przyznanie mi 1-szego miejsca jury argumentowało nie tyle wykonaniem co "inwencją własną" ... oceńcie sami. Nagrodą za pierwsze miejsce w owym konkursie był tamiyowski T-34/85. Oto i on: Tutaj też dorzuciłem trochę blaszek i pobawiłem się w weathering. Czy udany? Nie mnie to oceniać. Kiedy skończyłem T-34 pomyślałem, że dlaczego nie kontynuować tematu "radzieckiego". I w ten sposób powstał ten oto KV-1: Jako następny - dla równowagi - pojawił się tamiyowski StuG: Po nim powstał jeszcze Opel Blitz, ale zdjęć niestety nie posiadam, bo model stoi na półce w moim rodzinnym domu w Polsce. Przy najbliższej okazji postaram się go sfotografować i tutaj przedstawić. Po tych modelach nastąpiła przerwa w modelarstwie pancernym. Tak jak pisałem w powitaniu... w międzyczasie były 2-3 kartony i jakieś inne wynalazki, m.in. Sokół Millenium z Revella oraz robiony na zamówienie Actros z Italeri: Z tamtego okresu mam jeszcze "napoczętą" SCANIĘ R500 V8 i ją chciałbym dokończyć po tym jak w nowym miejscu zamieszkania zorganizuję sobie miejsce pracy. To na tyle jeśli chodzi o moje dokonania, które warto było pokazać. Mam jeszcze kilka zdjęć modeli, na które szkoda tu miejsca, a których szkoda mi po prostu wyrzucić. Ale mam taki pomysł, że wracając do modelarstwa wykorzystam je jako "egzemplarze testowe" do przypomnienia sobie, tudzież przetestowania pewnych technik. czy chemii.
  3. Witam szanowne grono modelarskie ponownie. Moją historię kontaktu z modelarstwem zawarłem w powitaniu, więc nie będę się tu więcej na ten temat rozpisywał. Od razu chciałbym przeprosić za jakość / rozdzielczość zdjęć, ale były one robione jakieś 13-14 lat temu, kiedy aparaty cyfrowe nie były jeszcze tak zaawansowane technicznie, a na lustrzankę nie było mnie stać. Z tego co pamiętam to były robione jakimś kompaktem Leica. Starałem się je "dopieścić" dostępnym online programem Pinetools, ale chyba więcej z nich nie wyciągnę, Oto moje "popełnione" przed kilkunastu laty modele... Wszystkie wyszły z mojego "warsztatu" w latach 2005-2009. Mam więcej zdjęć tych modeli - niestety również w takiej rozdzielczości i jakości, a w portfolio wstawiam tylko po 2 zdjęcia każdego modelu, żeby nie zapchać serwera. Chyba, że już coś zrobiłem nie tak to bijcie - tylko nie po twarzy Chciałem zaznaczyć, że wszystkie modele malowane były pędzlami przy użyciu farb akrylowych - głównie Pactra. Jakieś Revell'e też się pewnie przysłużyły. Do aerografu wtedy jeszcze nie "dorosłem". Oczywiście czegoś takiego jak "łosze" czy pigmenty zarówno ja jak i moje modele w "tamtych czasach" nie znaliśmy NO TO LECIMY: 1. To mój pierwszy model pancerki 1:35 ... oczywiście klasyk Tygrys. Zlepiony - jak to niektórzy z Was piszą - bodajże w roku 2005. 2. Następnie powstał kolejny klasyk Sherman. Na malowanie figurki nie zwracajcie proszę uwagi 3. Jako kolejny powstał Walker Bulldog, którego dostałem na urodziny w 2006 roku. Postawiłem go na czymś co miało imitować dioramę. 4. Trochę wyłamujący się z profilu pancerki VW Kübelwagen. Tutaj moje pierwsze próby z suchym pędzlem i rdzą: 5. Jak dobrze pamiętam to kolejny był ten oto Nashorn gdzie po raz pierwszy zdecydowałem się na eksperymenty z blaszkami: 6. Kolejny prezent ... Hetzer'ek: Na razie to tyle ... obowiązki domowe wzywają. Ale jak to mówił Arni w jednym z moich ulubionych filmów: "I'll be back".
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.