ChuChu
Użytkownicy-
Liczba zawartości
73 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez ChuChu
-
Zamówione, a właściwie podmienione za Hataka FS36440. No i na tym zakończmy tę opowieść Kolejna aktualizacja gdy prace posuną się dalej, czyli najwcześniej na początku kolejnego tygodnia. Dziękuję za pomoc i pozdrawiam!
-
Ostatnie pytanie, bo zaczyna nam się tutaj robić wątek o wszystkim. Jakieś odpowiedniki z Vallejo lub Hataka Blue? Bo podanymi, to pędzlem raczej nie pomaluję.
-
@Moses dziękuję! No ale pytam także o ogólną zasadę.
-
Wytłumaczcie mi jedną rzecz, bo nadal tego nie rozumiem. Znalazłem że kadłub to Light Grey. No i skąd ja mam wiedzieć, że Vallejo Light Grey to właśnie ten kolor? Bo nazwać tak kolor, to może każdy producent. To jest właśnie zagadka, bo nie wierzę że każdy kupuje garść farbek, a potem dobiera do najpewniej nieskalibrowanego monitora.
-
@p2288 wróć proszę do swojej piaskownicy, a moderację proszę o usunięcie tego posta, jak i poprzednika. Jak nie widzisz różnicy między dyskusją na temat modelu, kolorów i farb, a o kolejnym porzuconym modelu i nazistach, to nie mój problem.
-
@zaruk ale wiesz, że to był żart z mojej strony?
-
Dotychczas sądziłem że Filtr nakłada się na bazę, nie wycierając. W tym modelu nie mam zamiaru tego powtarzać, a skupię się jedynie na zalaniu linii podziału.
-
Oczywiście że odcień. Mój błąd. Nie tyle Filtr, co nałożyłem na cały model i wycierałem. Przyciemniło to mocno kolor.
-
Dziękuję. Właśnie to było dla mnie błędne koło, bo Light Grey też mi nic nie mówiło ostatecznie. To jest kolejna sprawa. Robiłem A6M2 w dedykowanym kolorze. Po nałożeniu Washa, wyszedł zupełnie inny kolor. Przepraszam za nieco "szorstki" ostatni Post, ale to naprawdę dołujące, gdy chce się coś zrobić dobrze, a na każdym kroku pojawia się jakiś problem.
-
@zaruk naprawdę doceniam pomoc, dziękuję. Nie rozumiem jednej rzeczy. Pokazałem zdjęcia, pojawiły się komentarze o złym kolorze i sporo ”śmieszkowania". Napisałem że kupiłem konkretny kolor do kadłuba podany przez producenta, a następnie wyszukałem jaki podają źródła historyczne. No i tu tak szeroko zapowiedziana pomoc się urywa. No może oprócz jednego Posta, służącego chyba nabijaniu statystyk. Doceniam zdolności niektórych użytkowników, ale mam wrażenie że jest tutaj "kasta", która za wszelką cenę musi pokazać innym gdzie jest ich miejsce.
-
Kto mi teraz odda za 3 butelki złych kolorów?
-
Instrukcja mówi o Light Gray FS36440. Strona znaleziona w internecie, z tym konkretnym malowaniem, mówi także o Light Gray. Oczywiście mowa o kadłubie.
-
Doceniam uszczypliwości, ale zmiana koloru kokpitu już niestety nie jest możliwa. Za dużo roboty, która mogłaby tylko zniszczyć dotychczasowy dorobek. Żeby nie było że rzucam słowa na wiatr. Dzisiaj specjalnie zamówiłem farby o kolorze FS36440, żeby pomalować kadłub. Wychodzi na to, że wnęki podwozia są w tym samym kolorze. Jeżeli jestem w błędzie, proszę o informacje.
-
Boczne panele krzywo nacięte i górna część za fotelem też? Postaraj się robić trochę staranniej. Teraz szykujesz pod PE, a w przyszłości może tak nie być.
-
Niestety masz rację, bo wygląda to kiepsko. Estetyka klejenia i obróbki części, na niskim poziomie. Według mnie niepotrzebnie pakujesz się w koszty i robotę, kiedy masz problem z podstawowymi czynnościami. Kokpit zmasakrowany, a wnęki zalane klejem.
-
Wziąłem sobie do serca Wasze uwagi. Ten model kończę farbami jakie już kupiłem. Przemalowanie teraz kokpitu nie wchodzi w grę. Trudno. Przy kolejnym, z wyprzedzeniem założę relację i wtedy ustalę odpowiednie kolory. Co do samolotów z muzeów, to zdążyłem się zorientować że mają tam fantazje
-
Tylko wiecie, ja naprawdę sądziłem że wybrałem dobry kolor... To nie tak że wziąłem Vallejo które było zielone i pomalowałem kokpit. Spędziłem naprawdę dużo czasu, szukając zamiennika tego który jest wskazany w instrukcji. W międzyczasie ściągnąłem sobie trochę zdjęć i... nadal sądziłem że kolor jest dobry. Wyżej wrzuciłem dwa zdjęcia kokpitów. Ten jaśniejszy zielony, jest bardzo zbliżony do tego którym są pomalowane elementy. Żeby nie przedłużać i nie wzbudzać niepotrzebnych emocji, kolejny wpis gdy uda się zrobić coś konkretnego.
-
Rozumiem o co Ci chodzi. Natomiast nie pomalowałem kokpitu na różowo, tylko zgodnie z tym co było w instrukcji. 10% czarnego nie dodałem świadomie, bo uważam że mogłoby to nie zadziałać przy wybranym odcieniu Vallejo. Czy historyczne realia mają znaczenie? Mają, ale według mnie, nie w przypadku kiedy na pierwszy rzut oka widać że w modelu jest 50 uproszczeń. Co to za historyczne realia, jeżeli spędzę 10h szukając odpowiedniego odcienia kokpitu, skoro chociażby panele o których pisałem są płaskie, czyli nijak mają się do rzeczywistości? Swoją drogą, to ciekawe że o tym wspominasz. Nie dalej jak pięć dni temu, czytałem podobną dyskusję która miała miejsce na Forach o modelarstwie kartonowym. Ja jestem gdzieś po środku tego tematu. Niektórzy zbierają 10 lat materiały, a potem kleją coś podobnego do modelu, który zawiera masę błędów merytorycznych i technicznych. To po co im ta dokumentacja? No ale zawsze można się pochwalić, że zbudowało się model Georga Smitha z 30.09.1942 którym leciał pomiędzy śniadaniem a obiadem. Drudzy kleją przez 10 lat jeden model, odwzorowując każdą śrubkę, a na koniec przykrywają 90% swojej roboty. Oczywiście, pewnie bym mógł poprawiać te wszystkie uproszczenia w miarę możliwości. Tyle że na danym etapie umiejętności, trwałoby to latami, a raczej nie o to chodzi. Ja próbuję stanąć gdzieś po środku. Ma to być przyjemność, a nie kolejny problem którym będę sobie zaprzątał głowę. Nie jestem ekspertem, na takiego się nie kreuję, ani do tego nie dążę. Po prostu lubię samoloty. Przypomina to trochę dyskusję na Forach kolarskich. Bardzo często ludzie zapominają, że na rower można po prostu wyjść i pojeździć rowerem za 2k zł, a nie od razu robić rozpisany Trening na sprzęcie o wartości samochodu.
-
Szukając w Internecie, można trafić na takie zdjęcia: Jak i takie: Tak jak pisałem, jeszcze jestem za cienki, żeby prowadzić taką analizę. Z tego też powodu, odpuszczam dodatkową waloryzację. Zbyt dużo wersji, zbyt dużo niedomówień. Dodam tylko coś, czego jestem w 100% pewny. Natomiast @greatgonzo dzięki za zwrócenie uwagi i będę wdzięczny jeżeli dasz jakąś radę na przyszłość.
-
Prawdę mówiąc... nie wiem. Instrukcja mówi o Interior Green 90% + 10% Black. Jestem początkujący, trzymam się tego co podaje instrukcja. To jeszcze nie czas, żeby godzinami zastanawiać się czy w 1940 kokpit był zielony, czy może jednak bardziej zielony. Na to jeszcze nadejdzie czas, kiedy opanuję w 100% podstawy, bo jak na razie to potykam się o własne błędy. Zdjęcia trochę kłamią, bo zostały automatycznie rozjaśnione w programie graficznym. No i sam aparat w telefonie, też pozostawia sporo do życzenia.
-
Dzięki! Zamówię przy okazji, bo 5 zł to nie majątek. Tyle że przy malowaniu pędzlem, może się trochę "mazać". Spróbuję.
-
Jaką konkretnie? Nie spływa przy nakładaniu lakieru/ Washa?
-
Mały Update, bo do końca kolejnego tygodnia raczej czasu na model nie będzie. Nałożyłem kolor bazowy na elementy kokpitu. Pomalowałem także osłonę drążka i sam drążek. Oczywiście nie obyło się bez błędów, ale o tym pod zdjęciami. Jeżeli chodzi o błędy lub uwagi, które sam sobie wytknę: 1. Kolor kokpitu. Instrukcja mówi żeby zrobić mieszankę 90/10 zielonego z czarnym. Ja korzystam z zamiennika Mr Color, Vallejo, więc zdecydowałem że mieszał nie będę. Nie mam takiego oka do kolorów, żeby stwierdzić że przy Vallejo wyjdzie odpowiedni odcień. 2. Kolor osłony drążka. Miał to być Olive Drab, ale Mr Color 12 podpada mi pod jakieś Khaki. Tutaj ponownie, zamiast kombinować, po prostu użyłem koloru Khaki. Jak usprawiedliwienie napisze tylko tyle, że oglądaj kokpity prawdziwych samolotów, kolorów było naprawdę sporo. Ciemny zielony, jasny khaki, czarny... 3. Zapomniałem o podkładzie na metalowe kable na jednym z paneli. Ich umiejscowienie jest takie, że w ogóle ciężko je pomalować pędzlem. Pomyślę, ale raczej zostaną w kolorze metalu. Wolę zostawić tak, niż mazać po wszystkim dookoła. Teraz pytanie do Was: 1. Jaką farbę metaliczną polecacie to malowania rys/ przetarć oraz Dry Brush? Mam Tamiya XF, ale jak dla mnie jest za gęsta i zbyt "kleista". Wydaje mi się że nie do końca dobrze się sprawdza do takich zastosowań. 2. Pasy z blaszek Eduard. Nie podobają mi się nic a nic. Nie wiem skąd ten zachwyt blaszkami. Macie jakąś metodę żeby je nieco "ożywić"? Malowanie, Wash? Krawędzie na pewno pomaluję, ale według mnie nadal będą wyglądały sztucznie. Ogólnie muszę uczciwie przyznać, że trochę przytłacza mnie poziom skomplikowania tego modelu. Lepiej lub gorzej, ale go poskładam. Jest to trudne, ale przy odrobinie cierpliwości do zrobienia na akceptowalnym poziomie. Natomiast problemem jest dla mnie to, że nie wystarczy myśleć jeden krok do przodu. Trzeba zawsze myśleć dwa lub trzy. Jako przykład, podam malowanie osłony drążka. Najpierw pomalowałem całą podłogę, potem wkleiłem fotel na goły plastik, żeby nie brudzić klejem farby. No i wszystko poszło zgodnie z planem, tyle że nie do końca wziąłem pod uwagę jak bardzo skomplikuje się malowanie osłony. Na szczęście takie elementy maluję praktycznie że suchym pędzlem. Więc po oklejeniu elementu, udało się to zrobić w miarę sensownie. 1/72 wydaje się bardziej przystępne...
-
Ostatnio kupiłem taką: https://app.com.pl/pl/company/products/product/01070713/Wloknina-scierna-arkusz-APP-WS-222 Zielona jest dość agresywna, a żółta w sam raz żeby zmatowić powierzchnię bez nadmiernej utraty detali. Tak naprawdę firma nie ma znaczenia. Kupowałem wspomniane APP, chyba 3M i "No Name" ze sklepu "Metalowego". W modelarstwie każda z nich spełni swoje zadanie.
-
Model bardzo ładny, ale mam jedną uwagę. Masz bardzo dużo "wtrąceń" kurzu czy ziarenek plastiku pod farbą. Może powinieneś nieco dokładniej czyścić części przed malowaniem? Nie bardzo także widzę powód tak niedbałego oczyszczenia części, jak to widoczne w pierwszym Poście, na dwóch pierwszych zdjęciach. 10 sekund roboty przy użyciu włókniny ściernej.
