Skocz do zawartości

exeter

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    5
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez exeter

  1. Poruszaliśmy się po tych samych akwenach, z wymienionych przez Ciebie nie znam tylko ostatniej pozycji - poszukam. Od siebie dołożyłbym jeszcze wczesne powieści Alistaira Mac Leana: "HMS Ulisses" i "Na południe od Jawy", małą książeczkę w nieco pastiszowym stylu - "Wojna Trappa" Callisona, a z wielu wspomnień marynarzy z mojej bibloteczki najwyżej cenię "Dowódcę niszczyciela" komandora Tameichi Hary. Jak widać czytanie książek może człowieka zaprowadzić daleko, np. do modelarstwa.
  2. Kurcze, otrzymałem więcej niż oczekiwałem, dzięki Michał. Przejrzę to na spokojnie a dziś dopiszę, że pewnie znasz i czytałeś, mnie w znacznym stopniu w marynistyce "zakotwiczyły" dwie klasyczne książki: "Okrutne morze" Monsarrata i "Okręt" Bucheima, to tłumaczy wybór modelu. Leszek
  3. Niezależnie od tego jaką wersję malowania wybierze autor i w czyich barwach każe swojemu Cromwellowi służyć, to jest piękny model i ważna dla nas tradycja. Pozwalam sobie wtrącić się do dyskusji gdyż jeden z jej aspektów dotyka problemu nad którym długo się głowiłem - jakie działo było głównym uzbrojeniem tego czołgu? Wiedziałem, że to była armata 75 mm, ale nic ponadto. Dopiero niedawno udało mi się ustalić, że Angole po prostu przekalibrowali posiadane armaty 6 funtowe i wstawili je do tego czołgu. Sam bym nigdy na to nie wpadł.
  4. Dzięki za wyczerpującą odpowiedź, tak, bardzo interesują mnie angielskie eskortowce. Z uwagą przeczytałem cały wątek, to, że nie trafiłem na interesującą mnie informację przypisz mojemu gapiostwu. Chodziło mi o potwierdzenie, że model powstał w oparciu o fabryczny zestaw, gdyż rozważałem możliwość jego budowy od podstaw. Dziękuję także za obszerną bibliografię, właśnie zamówiłem archiwalne numery Modelarstwa Okrętowego z planami Flowerek i pracę Lamberta/Browna. Moim zamiarem jest budowa modelu pływającego RC, a z różnych względów wybrałem typ Flower. Chciałem zrobić to na bazie zestawu Revella 1:72, także z uwagi na dostępność wielu pakietów waloryzujących. Problem w tym, że ten produkt jest w zasadzie nie do kupienia. Rozważam zakup elementów drukowanych w technologii 3D, na rynku są dostępne zarówno korwety typ Flower, jak i Castle, ale w skali 1:48. Tyle na razie, na pewno jeszcze poproszę o pomoc, wracam do modelarstwa po długiej przerwie. Muszę dopisać, że podziwiam zakres Twojej wiedzy na temat brytyjskich eskortowców i ich udziału w Bitwie o Atlantyk. Czytałem te wpisy z prawdziwą przyjemnością. Pozdrawiam.
  5. Witam wszystkich. Jako rasowy "Brytol" chcę pogratulować koledze Socjo modelu, w mojej ocenie jest wspaniały. Nie ukrywam, że właśnie on(to znaczy model) ściągnął mnie w te okolice - szukałem materiałów na temat korwet. Co prawda miałem na uwadze "kwiatki", ale typowi Castle też niczego nie brakuje. Socjo1 proszę o informacje, co było bazą do zrobienia tego modelu?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.